Dodaj do ulubionych

klasyczna hellada Rainbow Tours 2012

09.05.12, 18:55
Witam!
Wątek wiele razy poruszany na forum, jednak jak co roku standardy się zmieniają. Wybieram się na ową imprezę 8 września. Kto był w tym roku i może się wypowiedzieć odnośnie aktualnych hoteli/wyżywienia/programu zapraszam serdecznie! myślę że wielu osobom przydadzą się informacje tutaj zebrane!
Obserwuj wątek
    • Gość: nesi Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.retsat1.com.pl 27.05.12, 15:29
      witam
      Ja równiez jestem ciekawa, jak wrażenia oraz techniczne sprawy dotyczące tej wycieczki. Mój termin wyjazdu to 23 czerwiec. Niestety na temat tej wycieczki - wyjazd, warunki, wyżywienie nigdzie nie ma aktualnych wiadomości. Dlatego liczę, że ktoś był w tym roku i podzieli się informacjami. A Tobie mój przedmówco życzę udanych wakacji
      • jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 16.06.12, 13:51
        Właśnie wczoraj tj. 15 czerwca 2012 r, wróciłem z wycieczki "Klasyczna Hellada" organizowanej przez Rainbow Tours i muszę powiedzieć, że była to najlepsza wycieczka, na której byłem z tym biurem (a jeżdżę dość często). Nie będę nikogo przekonywał o walorach poznawczych zwiedzanych obiektów, bo jeżeli ktoś nie wie czy warto odwiedzić Akropol, Delfy czy Klasztory Meteora, to raczej powinien wybrać się na wczasy pobytowe, a nie wycieczkę objazdową. Ale do rzeczy. Jeździliśmy wygodnym piętrowym autobusem marki Setra - kierowcy bardzo mili, uczynni. Hotele dobrej klasy szczególnie Flisvos w Tolo, w którym spędziliśmy 5 nocy. Hotel stoi tuż przy brzegu morza i jeżeli ktoś będzie miał szczęście i trafi pokój w widokiem na morze, to przeżyje niezapomniane chwile. Tuż obok hotelu sklep spożywczy prowadzony przez Polaka, a pobliską knajpkę prowadzi Polka Pani Jola, tak więc osoby nie znające obcych języków nie będą miały problemu z zakupami. Właśnie u Pani Joli oglądaliśmy na dużym TV mecz Polska-Grecja. Na tę okoliczność Pani Jola zarezerwowała cały lokal tylko dla Polaków. Atmosfera była fantastyczna. Z Tolo pojechaliśmy na fakultatywny całodzienny rejs na wyspy Hydra i Spetses. Obie wyspy jak najbardziej godne obejrzenia - szczególnie Hydra, gdzie nie ma w ogóle samochodów, a nawet rowerów, a poruszać się można jedynie przy pomocy "osioł-taxi". Cena wycieczki - 32 euro i jest to cena wyłącznie za samą podróż, bez wyżywienia. Zresztą na obu wyspach jest mnóstwo restauracji i sklepów, więc z zakupem czegokolwiek nie ma problemów. Wracając do hoteli to pewne kontrowersje wzbudził ostatni hotel Stojanović Hajat na Serbii. Chodziło o klimatyzację, za która trzeba było dodatkowo zapłacić 5 euro (wcześniej we wszystkich hotelach klimatyzacja była wliczona w cenę noclegu). Zrobiła się lekka awantura bo kilka osób nie miało już euro i nie miało czym zapłacić. Nie doczytali widać w umowie, że w tym hotelu klima jest dodatkowo płatna. Radzę więc wszystkim zostawić sobie 5 euro na ten cel. Wyżywienie dość dobre - zwłaszcza w hotelu Flisvos w Tolo. Jeżeli komuś nie wystarczały śniadania i obiadokolacje, podczas zwiedzania zawsze zatrzymywaliśmy się przy jakiejś restauracji, gdzie można było zamówić sobie obiad. Na koniec wspomnę o pani pilot wycieczki - Iwonie Bernaś-Madejskiej. Zawsze mówiłem, że dobry pilot wycieczki to połowa sukcesu, a pani Iwona to pilot znakomity. Kompetentna. kulturalna, przemiła, świetnie zorganizowana, a przy tym posiadająca ogromną wiedzę na temat Grecji i nie tylko. W ostatnim dniu imprezy, ponieważ mieliśmy trochę wolnego czasu, błyskawicznie zorganizowała nam dodatkowe zwiedzanie Belgradu zakończone rejsem stateczkiem turystycznym po Dunaju i Sawie. Rejs przy wliczonej w cenę (12 euro) "odrobince" rakiji wszystkim bardzo się podobał, a zakończył się ogólnym śpiewaniem pieśni artystycznych typu "Góralu czy ci nie żal".
        Tyle ogólnych wrażeń z wycieczki, którą z czystym sercem każdemu polecam. Jeżeli ktoś ma jakieś szczegółowe pytania, chętnie odpowiem, bo sam wielokrotnie bardzo skorzystałem na opiniach i radach innych turystów.
        • Gość: kaminm4 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.12, 06:33
          bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź! Mam pytanie, nie wykupiłam obiadokolacji gdyż mam ochotę na popróbowanie tamtejszych specjałów w tawernach, czy nie było problemu z zatrzymywaniem się w restauracjach? czy był na to czas? bo z wcześniejszych wycieczek mam traumę, chodzenia głodnym przez większość czasu:) i jeszcze jedno pytanie: czy warto zaopatrywać się w takie rzeczy jak buty do pływania? czy raczej nie ma większego sensu, bo samego pobytu na plażach jest nie wiele? i jeszcze pytanie! czy to prawda że w zwiedzanych obiektach można pokazać legitymację studencką i jest szansa na jakieś upusty? z góry dziękuję za zainteresowanie! :)
          • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.dynamic.mm.pl 18.06.12, 20:17
            Witam i odpowiadam na zadane pytania. Jak już napisałem, każdego dnia podczas zwiedzania zatrzymywaliśmy się przy jakiejś restauracji, gdzie można było spokojnie zjeść obiad. Postoje te były wcześniej dokładnie zaplanowane przez naszą panią pilot, która każdego dnia rano informowała nas mniej więcej około której godziny będzie postój na obiad. Były to niezłe i niedrogie restauracje - już za około 8-10 euro można było się nieźle najeść. Na naszej wycieczce około 70% osób jadło te obiady, a pozostali czekali w tym czasie, aż tamci zjedzą. Pytanie tylko czy wszyscy piloci planują takie przerwy? W zeszłym roku byłem z RT na objazdówce w Chorwacji, gdzie żadnych przerw nie było. Jednak fakt niewykupienia obiadokolacji niesie za sobą pewne niebezpieczeństwo. Na przykład w rejonie Salonik dwa razy spaliśmy w hotelach znajdujących się dosłownie na pustkowiu. Tam nie było innych możliwości jak tylko zjeść kolację razem z grupą. Tego problemu nie było w Atenach, Delfach i oczywiście w Tolo, gdzie restauracji jest mnóstwo. Więc może warto wykupić te dwie obiadokolacje podczas noclegów w okolicach Salonik.
            Obuwie do pływania miałem ze sobą, jednak ani razu ich nie założyłem na nogi, gdyż w Tolo jest piękna piaszczysta plaża, gdzie nie występują żadne jeżowce. Poza pobytem w Tolo nie ma czasu na morskie kąpiele, więc uważam, że buty są zbędne.
            W Grecji dla studentów przewidziane są zniżki nawet do 50% na zwiedzanie wszystkich muzeów i innych obiektów, gdzie wymagane są bilety wstępu. Koniecznie trzeba mieć więc ze sobą legitymację studencką, gdyż przyniesie to w przypadku Klasycznej Hellady oszczędność około 50 euro.
            To tyle. Mam nadzieję, że się przydałem. Pozdrawiam.
      • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.dynamic.mm.pl 19.06.12, 14:44
        Podałem wczoraj swój numer telefonu, bo jestem człowiekiem starej daty i lubię porozumiewać się werbalnie, a nie tak jak współczesny homo komputericus, któremu za narząd mowy służy klawiatura. Jeżeli jednak nikt nie chce do mnie zadzwonić, z ciężkim sercem zasiadam do komputera.
        Pani pilot na dzień dobry pobrała od nas po 101 euro na bilety wstępu i koszty lokalnych przewodników oraz 12 euro za system Tour Guide. Studenci i seniorzy powyżej 65 roku życia mają duże zniżki, ale nie pamiętam jak duże, bo już nie jestem studentem i jeszcze seniorem. Oczywiście konieczna legitymacja studencka. Ponadto zaproponowano nam dwie wycieczki fakultatywne: rejs z Tolo na Hydrę i Spetses - 32 euro i wieczór grecki w Atenach - 30 euro. W rejsie brałem udział i każdemu polecam, gdyż to przepiękne wyspy, a ponadto w drodze towarzyszyło nam stadko delfinów. Z wieczoru greckiego zrezygnowałem bo mam złe doświadczenia po różnych wieczorach francuskich i tureckich. Jak później słyszałem, opinie na na temat były podzielone.
        Prowiant na drogę zawsze warto zabrać, bo jazda do Grecji odbywa się przez ponad 24 godziny z niewielkimi tylko przerwami na stacjach benzynowych, tak więc tych kilka kanapek czy konserw na drogę powrotną chyba tak bardzo nie zaciąży. Zresztą jak zdążyłem się zorientować, chyba wszyscy mieli ze sobą jakieś jedzenie. Ponadto nawet w czasie jazdy można u drugiego kierowcy zamówić do popicia kawę czy herbatę - 3 zł albo zimne piwo - 5 zł. W drodze powrotnej przydadzą się serbskie dinary, bo w Serbii można posługiwać się euro tylko w WC przy autostradzie, a nawet na stacjach benzynowych przyjmują jedynie dinary, nie mówiąc już o sklepach czy restauracjach w miastach. Kantorów jest wszędzie bardzo dużo, więc z wymianą nie powinno być problemów.
        A co do pogody, to przez dwa tygodnie nie zaobserwowaliśmy nawet jednej większej chmurki na niebie, czego Wam życzę.
        Jeżeli są jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiem. Pozdrawiam.
    • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 15.07.12, 18:12
      Witam serdecznie,
      Prawdopodobnie wybieramy się 4 sierpnia na tę wycieczkę z RT, byłby to mój pierwszy wyjazd do Grecji. Charakter objazdówek jest mi dobrze znany, dlatego długie przejazdy autokarem czy noclegi w hotelach klasy turystycznej nie są dla mnie nowością. Mam kilka pytań;
      - czy hotel, w którym jest się w czasie pobytu nad morzem to jedynie Flisvos, jak ogólnie oceniają Państwo ten hotel, plażę, basen, jedzenie
      - czy warto iść na wieczór grecki, jak on dokładnie wygląda, jakie serwują potrawy
      - co z jedzenia/alkoholi warto przywieźć
      - czy czas wolny, który się dostaje w poszczególnych miejscach jest wystarczający
      - czy w każdym hotelu prócz w tym obok Salonik jest gdzie wyjść i co robić wieczorem
      - kiedy następuje rozliczenie z euro (chodzi mi o to, czy studenci swój zwrot otrzymują na początku wycieczki czy jak to zwykle bywało na objazdówkach dopiero na koniec), czy dla osób bez zniżek jest to faktycznie dokładnie 110 euro, czy są jakieś zwroty
      - czy warto? bo wciąż biję się myślami czy nie odwiedzić ponownie Włoch czy Londynu ;)

      Dzięki z góry za odpowiedź, pozdrawiam!
      • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 16.07.12, 21:06
        Z tego co słyszałem, to wycieczki "Klasyczna Hellada" na ogół zatrzymują się na pięć nocy w hotelu Flisvos w Tolo. Nie jest to wprawdzie hotel pięciogwiazdkowy, ale przyzwoity a jego największą zaletą jest położenie nad samym morzem. Jeżeli będziesz miała odrobinę szczęścia i trafi Ci się pokój z widokiem na morze, to już to tylko sprawi, że będziesz Tolo zachwycona. Basen mały, za to głęboki, z cieplutką czystą wodą znajduje się w sąsiednim hotelu Flisvos Royal, ale można z niego bez przeszkód korzystać. Piękna, piaszczysta plaża znajduje się ok. 100 metrów od hotelu, tak więc bardzo niedaleko. Plaża wspaniała, żadnych jeżowców i innych świństw - piaseczek jak w Łebie. Plaża nie należy do hotelu, a więc za parasole i leżaki trzeba było płacić 6 euro za komplet. Jedzenie w hotelu Flisvos niezłe, tak więc nie ma na co narzekać. O wieczorze greckim nic nie napiszę, bo nie byłem. Nigdy nie piszę się na takie imprezy po tym jak nacięliśmy się kiedyś na wieczorze francuskim w Paryżu i tureckim w Stambule. Te osoby, co były teraz na wieczorze greckim miały mieszane odczucia. Generalnie można to ująć w ten sposób: mało jedzenia, mało wina, sporo muzyki i tańca, a bardzo duży rachunek. Za 30 euro można co najmniej dwa razy spędzić miły wieczór w jakiejś knajpce w Tolo. Czasu wolnego w Tolo jest dokładnie tyle ile sobie życzysz. Można wtedy skorzystać z wycieczki fakultatywnej i popłynąć na rejs na wyspy Hydra i Spetses Polecam - naprawdę warto. Można także autobusem podmiejskim wybrać się do pobliskiego Nafplio i tam po 996 schodach wdrapać się na mury twierdzy Palamedesa, ale można przez cztery dni nie robić nic. W Delfach i Atenach przyjechaliśmy do hotelu jeszcze nie tak późno, a więc można było "wypuścić" się na miasto. W Salonikach i w Serbii hotele są w szczerym polu, więc nie ma sensu nigdzie wychodzić.
        Co do zakupów to wszyscy kupowali to co zwykle, a więc metaxę, ouzo, wina, oliwę, chałwę itp. Odradzam jednak dokonywanie takich zakupów w Tolo czy gdziekolwiek indziej w Grecji. My wyjeżdżając z Grecji zatrzymaliśmy się w strefie wolnocłowej i tam w dużym, samoobsługowym markecie kupiliśmy te wszystkie produkty za połowę za połowę ceny w stosunku do tego, co wewnątrz Grecji. Tak więc w Tolo czy w Delfach radzę kupić wyłącznie pamiątki i inne gadżety, a resztę na granicy grecko-macedońskiej. Papierosy i wyroby alkoholowe warto kupić także w Serbii, gdzie te rzeczy są dwa razy tańsze niż w Polsce. W Serbii trzeba mieć dinary, bo za euro w żadnym sklepie nic nie można kupić. Z wymianą euro na dinary jednak nie ma problemu - mjenialnice są w każdym miejscu.
        Na koniec sprawa opłat za bilety wstępu i lokalnych przewodników. Na naszej wycieczce pani pilot zbierała od studentów opłaty znacznie niższe, niż od osób, którym zniżki nie przysługiwały, tak więc nie musiała potem niczego oddawać. Myśmy zapłacili 101 euro + 12 euro za system tour guide. Potem okazało się, że akurat tego dnia wstęp na Akropol był bezpłatny i pani pilot zaproponowała za zaoszczędzone pieniądze (po 12 euro) odbyć rejs statkiem po Sawie i Dunaju w Belgradzie. Większość uczestników się na to zgodziła i nikt tego potem nie żałował, bo rejs "przy odrobince rakiji" był fantastyczny.
        Wraz z żoną jeździmy co roku na dwie lub trzy wycieczki objazdowe (na ogół z RT), ale tegoroczną "Klasyczną Helladę" uważamy za najlepszą z tych, które do tej pory odbyliśmy. Duża w tym zasługa pani pilot Iwony Bernaś-Madejskiej, która była po prostu fantastyczna i oprócz ogromnej wiedzy wykazała się także talentem organizacyjnym. Więcej takich pilotów i więcej takich wycieczek.
        • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 17.07.12, 16:16
          Dziękuję serdecznie za tak obszerną i szczegółową odpowiedź ;)
          W zasadzie wiem już praktycznie wszystko co chciałam wiedzieć, a wycieczka została już dziś wykupiona. Wszystkie rady i sugestie na pewno okażą się pomocne. Na wieczór grecki prawdopodobnie pójdziemy, choć być może jeszcze przemyślimy to na miejscu, za to na pewno namówił nas Pan na tę wycieczkę fakultatywną na 2 wyspy ;) Dowiedziałam się też już dzisiaj, że jako studentka płacę jakieś 50-55 euro, zatem faktycznie jakieś 50% kwoty, o której RT pisze na stronie, a rozliczenie faktycznie na miejsce na samym początku - to też plus.
          Mam tylko jedno pytanie, właśnie odnośnie noclegu w Atenach. Jak daleko znajduje się hotel od tawerny, w której odbywa się wieczór grecki? Czy autokar dowozi tam ludzi, czy odległość jest taka, że idzie się pieszo.
          Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że również trafimy na tak dobrego pilota, pozdrawiam ;)
          • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 17.07.12, 21:58
            Witaj Bella Rose, cieszę się, że się do czegoś przydałem. Hotel w Atenach, w którym spędziliśmy dwie noce, nazywał się Golden City. Hotel niezły z niezłym wyżywieniem, jednak jego wadą jest położenie w dzielnicy pełnej imigrantów, głównie Albańczyków. Tak więc wieczorem i w nocy lepiej do niego wracać taksówką, które w Atenach nie są na szczęście bardzo drogie. Tawerna, w której odbywał się wieczór grecki, znajduje się na Place, rozrywkowej dzielnicy w centrum Aten. Podczas naszej wycieczki osoby, które postanowiły w tym wieczorze uczestniczyć, zostały do tej tawerny dowiezione naszym autokarem i przywiezione z powrotem około północy.
            Do tego co napisałem wczoraj o rejsie na dwie wyspy dodam tylko, że w powrotnej drodze naszemu statkowi towarzyszyło stadko delfinów, które wesoło baraszkowały tuz przy burtach. Trwało to dobrych klika minut i było to pierwsze moje spotkanie z delfinami na pełnym morzu. Do tej pory oglądałem je tylko w delfinariach. Życzę więc i Tobie, aby delfiny wypłynęły Ci na spotkanie. Pozdrawiam.
    • Gość: Ania Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.12, 12:40
      Witam! planuje wybrać się na wycieczce klasyczna hellada i z racji tego że byłaby ro moja pierwsza podroż do Grecji mam parę pytań. Czy posiłki były podawane do stolika czy był stół szwedzki? Grecy są przychylnie nastawieni do turystów? Na plaży jest możliwość rozłożenia się ze swoim ręcznikiem czy trzeba wykupić leżaki - jeśli tak to jaka cena? Z góry dziękuje za info. pozdrawiam
      • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 22.07.12, 16:33
        Witam i odpowiadam. Prawie wszystkie śniadania (poza hotelem w Serbii) były podawane w formie szwedzkiego stołu. Były to typowe śniadania kontynentalne, a więc niezbyt urozmaicone, ale wystarczające żeby się najeść. Jedynie w Tolo w hotelu Flisvos na śniadanie był nieco większy wybór - dochodziło ciasto, brzoskwinie w syropie itp. Obiadokolacje w Tolo były także w formie szwedzkiego stołu, ale w innych hotelach serwowane do stolika przez kelnera. Ogólnie rzecz biorąc nie narzekaliśmy na wyżywienie, ale jeżeli chcieliśmy spróbować dań typowo greckich, musieliśmy udać się do jakiejś tawerny, których nigdzie nie brakuje.
        Grecy są bardzo przychylnie nastawieni do Polaków co widać na każdym kroku. Starają się być pomocni, chętnie nawiązują rozmowę. Stwierdziłem to nie tylko podczas tej wycieczki, ale także podczas wcześniejszych pobytów w tym kraju. Nie lubią za to Niemców, a przede wszystkim Turków.
        Na plaży w Tolo (tylko tam mieliśmy możliwość plażować - podczas objazdu nie było na to czasu) można opalać się na własnym kocu czy ręczniku i nikt nie pobiera za to żadnych opłat. Wypożyczenie parasola i dwóch leżaków to wydatek 6 euro. Na plaży, szczególnie w niedzielę, poza turystami zjawia się wielu Greków (przyjeżdżają nawet z Aten), więc żeby wypożyczyć leżaki należy zjawić się odpowiednio wcześnie. Pozdrawiam.
        • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 29.07.12, 12:05
          Mój wyjazd zbliża się wielkimi krokami, mam jeszcze kilka technicznych pytań ;) Czy Pana zdaniem hotel Flisvos jest na tyle bezpieczny, że można bez obaw (np. przy wyjściu na basen czy plażę) zostawić dokumenty/pieniądze w pokoju? Czy lepiej jednak zawsze mieć je przy sobie? Czytałam gdzieś o komarach, czy faktycznie występują w uciążliwym stopniu i warto zaopatrzyć się w jakiś spray przeciwko nim? I ostatnia rzecz, jechaliście Państwo nowym, piętrowym autokarem, ile mniej więcej osób liczyła grupa? Pozdrawiam ;)
            • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 29.07.12, 16:25
              Witam. Hotel Flisvos jest raczej bezpieczny. Po pierwsze podczas naszego pobytu nic nikomu nie zginęło, a po drugie nasza pani pilot mówiła, że podczas poprzednich wycieczek, które prowadziła, także nie zdarzyły się żadne tego typu incydenty. Oczywiście strzeżonego Pan Bóg strzeże, więc nie należy prowokować losu i nie zostawiać cennych rzeczy na wierzchu.
              Komary podczas naszej wycieczki bardzo nas oszczędzały - przez cały pobyt chyba tylko raz zostałem ukąszony. Częściej zdarza mi się to w naszym pięknym kraju. I odpowiedź na ostatnie pytanie - nasza grupa liczyła 53 osoby. Przyznam się, że początkowo miałem obawy czy tak liczna grupa będzie w stanie utrzymać dyscyplinę, jednak przez cały czas nikt nawet nie spóźnił się na miejsce zbiórki. Poza tym dzięki systemowi Tour Guide nie trzeba było już przepychać się aby usłyszeć słowa przewodnika - wszystko słychać było nawet z odległości kilkudziesięciu metrów. Tak więc liczebność grupy nie miała żadnego wpływu na sprawność zwiedzania, bo chyba takie obawy miała Pani pytając o liczbę turystów.
              Kiedy Pani wyjeżdża, Pani Bella.Rose? Mam nadzieję, że po powrocie zechce Pani podzielić się ze mną swoimi reminiscencjami. Pozdrawiam gorąco.
              Co do pytania ola17 to przyznam się, że nie umiem jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Po pierwsze dlatego, że w naszej grupie wszyscy mieli wykupione obiadokolacje. Po drugie w kilku hotelach położonych na odludziu (dwa hotele w okolicach Salonik i w Serbii) w restauracji czekano tylko na naszą grupę, więc nie wiem czy można było tam zjeść coś zamawiając indywidualnie u kelnera. Oczywiście nie było z tym problemu w Tolo, w Delfach czy w Atenach, gdzie restauracji mnóstwo i można było odłączyć się od grupy nie konsumując razem ze wszystkimi. W Tolo czy w Delfach kolacja z winem to koszt około 10-15 euro. Poza tym w czasie zwiedzania zawsze zatrzymywaliśmy się przy jakiejś restauracji, gdzie można było zjeść obiad za około 10 euro. U nas około 60% uczestników posilało się w trakcie wycieczki, a pozostali siedzieli w tym czasie i czekali, aż tamci zjedzą. Pozdrawiam.
                  • Gość: Laura Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.mlawa.vectranet.pl 03.08.12, 17:44
                    Gniazdka są takie jak u nas, bez problemu naładujesz telefon w każdym hotelu. W niektórych hotelach są suszarki, ale nie wszędzie, więc radzę wziąć ze sobą..Wyjazdy oznaczone gwiazdką mają część pobytową w Psathopyrgos obok Patras, uroczej miejscowości z kilkunastoma kafejkami i tawernami. Z hotelowych pokoi jest piękny widok na morze i góry. Wokół hotelu rozciąga się stary ogród oliwny, pośrodku którego jest basen. Za nim jest drewniany pomost i zejście do morza. W gaju, nad basenem i nad morzem porozstawiane są leżaki dla hotelowych gości. Przejście do Psathopyrgos zajmuje brzegiem morza ok 10 minut. Ja osobiście byłam tym miejscem urzeczona, jedzenie w tawernach pyszne, Grecy przemili, pobliskie miasto Patras, do którego bez problemu da się dojechać autobusem, urocze... Jedyne minusy to to, ze odpada wycieczka na Hydrę a jest fakultatywna na Zackyntos czym nie byłam zainteresowana, i ze woda jest czyściusieńka w morzu, a więc jeżowce. Życzę miłych wrazeń.
                • Gość: sophie1 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 17:40
                  Wróciłam z Klasycznej Hellady tydzień temu i uczucia mam mieszane. Z jednej strony spełniłam swoje marzenie- zobaczyłam i posmakowałam Grecji, a z drugiej... Hmm... napiszę tylko tyle, że wysłałam dziś do RT reklamację. Bywa.
                  Jeśli jednak ktoś wybiera się na tę objazdówkę i będzie w Tolo, to gorąco polecam tawernę ILIAS (znajduje się po prawej stronie drogi z hotelu do portu- bliżej portu). Ceny pewnie jak wszędzie, ale menu po polsku (co prawda zabiła mnie wokowina- czyli nasza poczciwa wołowina, ale nie wymagajmy zbyt wiele). Ilias, czyli właściciel, jest niezwykle otwartym i sympatycznym Grekiem, który już w pierwszym dniu pobytu w Tolo poczęstował mnie białym winem własnej roboty (tak mi posmakowało, że wyżebrałam u niego 1,5 litra i dotargałam do Polski- przeżyło:). Jadąc gdziekolwiek, szukam przede wszystkim lokalnych smaków- nie interesują mnie miejsca, gdzie: " Za 10 euro najedzą się Państwo do woli. To cena specjalnie dla Was!", bo podają tam takie ilości i jakości, że szkoda mówić. U Iliasa znalazłam lokalne smaki, przysmaki i świetny domowy, klimat (oczywiście, co kto lubi, ale mnie osobiście nie pociągają śnieżnobiałe obrusy, wymuskani kelnerzy i atmosfera skłaniająca do mówienia szeptem). W ciągu całego pobytu w Tolo odwiedzaliśmy go codziennie, a on już po pierwszym dniu wiedział i pamiętał, że jestem wegetarianką i lubię białe wino. Najbardziej rozbawiła mnie sytuacja, kiedy zamówiłam sobie rybę (cipura się to cudo zwało). Już dzień wcześniej powiedziałam mu, że sobie ją zamówię, więc, kiedy tylko przestąpiłam próg tawerny, pod moje oczęta podjechał śliczny egzemplarz rybny i pytanie, czy taka może być. Mogła być. Zażyczyłam sobie ją z grilla. Do tego dostałam hortę- sałatkę z jakichś ziół (jadają ją specjanie do ryby) i bodajże frytki. Do tego białe wino, chleb i arbuz. Nie byłam tego w stanie przejeść, mojemu mężowi też się nie udało, bo zamówił gyros i piwo Mythos w zmrożonym kuflu.
                  U Iliasa stołowaliśmy się dzięki Ewie i Januszowi- Polakom, którzy od 10 lat mieszkają w Grecji i przyjechali do Tolo na wypoczynek. Poznaliśmy ich właśnie u Iliasa i to oni zareklamowali nam jego tawernę (Ewa zawodowo gotuje u Greków, więc była dla mnie wyrocznią w tej gestii). Jeśli jeszcze kiedykolwiek trafię do Tolo, pierwsze kroki skieruję do Iliasa.
                        • Gość: sophie1 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 12:00
                          Pozytywy znalazłam sobie sama:). A ogromnym negatywem (naprawdę byłam dobrze nastawiona do tego wyjazdu i nie miałam jakichś wygórowanych oczekiwań- byłam w zeszłu roku na objazdówce we Włoszech i wiedziałam, czego mogę się na tego typu imprezie spodziewać) było zakwaterowanie w Tolo. W katalogu RT jest jasno napisane, że zakwaterowanie ma być w kompleksie Flisvos, w skład którego wchodzą dwa hotele: Flisvos i Flisvos Royal. Z widokiem na ogród lub morze. Po przyjeździe natomiast zakwaterowano nas (mnie z mężem i jeszcze 3 inne rodziny) w jednopiętrowym budynku obok basenu (zwaliśmy tę przybudówkę "pieszczotliwie" domek dla służby, bo korytarz stanowił ciąg komunikacyjny dla obsługi F i FR). Okno naszego pokoju na parterze wychodziło na leżaki przy basenie, więc czuliśmy się jak w Amsterdamie- co w pokoju, to i na wystawie. Przy basenie był też poolbar, więc codziennie byliśmy mimowolnymi "uczestnikami" imprez basenowych (kończyły się naprawdę późno). Dwie rodziny miały balkony od strony ulicy, a jedna uroczy widok na baterię klimatyzatorów sąsiedniego budynku. Do tego nasz "obszerny" pokój zajmowało podwójne łóżko, szafka pod telewizor, dwie szafki nocne i jakąś ławeczkę- żeby minąć się z mężem musiałam usiąść na łóżku i podciągnąć nogi. Cudownie było się budzić z walizkami przy twarzy, bo nie było miejsca, żeby je postawić jak tylko u wezgłowia po obu stronach łóżka. O tym, żeby leżały nie było mowy. Zgłosiłam sprawę pilotce, ale jakoś nie doczekałam się interwencji, więc zadzwoniłam do biura- tu miła pani powiedziała, że przekaże sprawę do działu organizacji imprez i... cisza. Znalazłam sobie wiec antidotum na smutki- tawernę Iliasa;). Uff... Miałam się nie żalić, ale starałam się jakoś zachować chociaż minimum obiektywizmu (przynajmniej taką mam nadzieję). A tak na marginesie- kiedy będziecie zwiedzać Nisz w Serbii i przewodnik zaproponuje Wam przejazd kolejką po twierdzy Niszka Twyrdiawa za 1 euro od osoby, to raczej nie korzystajcie. To kolejka dla dzieci (taki traktorek z wagonikami pomalowany na wszystkie kolory tęczy, kaczory Donaldy i psy Pluto), która jedzie może 10 - 15 minut, wliczając w to przystanki. Szkoda pieniędzy.
                          • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 23.08.12, 23:11
                            Witajcie. Wróciłam z Klasycznej Hellady w piątek i na początku już napiszę, że imprezę oceniam 8/10. Moja wycieczka liczyła 56 osób, więc zamiast piętrowego wystarczył zwykły autokar. Spełniał on te wszystkie podstawowe standardy, o których pisze biuro, siedzenia były ok (w odpowiednich odległościach), video, barek, WC, no i w 100% sprawna klimatyzacja, co podczas wyjazdu do takiego kraju jest bardzo istotne. Podróż przebiegła bez problemu, początkowo mieliśmy być na miejscu ok. 18-19, a ostatecznie dotarliśmy już na 17. Po drodze są postoje, średnio co 3-4h na stacjach benzynowych bądź przy restauracjach, także bez problemu można coś zjeść oraz skorzystać z toalety. Postoje na granicach poszły nam niezwykle sprawnie, najdłużej (około godziny) staliśmy na granicy serbsko-macedońskiej. Pierwszy hotel znajdował się w odległości ok. 14 km od Salonik i był to wg mnie najlepszy hotel z całej wycieczki, posiadał nowocześnie wyposażone pokoje oraz łazienkę. Równie dobre hotele były w Atenach (2 noce) oraz w Tolo (5 nocy). Dodatkową atrakcją pierwszego hotelu był dość duży i ładny basen. Najgorzej oceniam hotel w Delfach (jako jedyny miał niewygodne łóżka, więc tylko tej jednej nocy się nie wyspałam). Pozostałe, ponownie w okolicach Salonik oraz w okolicy Niszu były całkiem ok, tak w sam raz na jeden nocleg. Nie mam żadnych zastrzeżeń do hotelu w Serbii, hotel był skromny, ale zadbany i czysty, jako jedyny nie posiadał lodówki no i faktycznie za klimatyzację trzeba było dopłacić 5 euro o czym poinformowano nas kilka dni wcześniej. W moim przypadku nie było to konieczne, bo temperatura pozwalała na to, że spokojnie dało się wytrzymać bez (jakieś 25 stopni w nocy), tym bardziej, że dobrowolnie nie włączałam już klimatyzacji nawet podczas dwóch poprzednich nocy jeszcze w Grecji. Potwierdzam nieciekawą okolicę hotelu w Atenach, mimo, że znajduje się on bardzo blisko centrum (5-10 min. autokarem) i posiada bardzo ładnie i nowocześnie wyposażone pokoje, to jego okolice sprawiły, że sama stolica nie bardzo przypadła mi do gustu. Podczas tych dwóch wieczorów lepiej samemu nie wychodzić. Co do noclegów w Tolo faktycznie było tak, że zostaliśmy zakwaterowani w 3 różnych częściach hotelu. Niektórzy byli zakwaterowani w Flisvos 3*, który znajdował się w zasadzie na plaży, a więc posiada pokoje z widokiem na morze (u nas trafiło się to może jedynie 2 czy 3 rodzinom) oraz miejsce, gdzie odbywały się posiłki, również z widokiem na morze, Flisvos Royal 3,5*, który znajdował się po drugiej stronie ulicy, posiada on wyższy standard pokoi oraz basen (byliśmy tam zakwaterowani, z czego jestem bardzo zadowolona), oraz tzw. przybudówkę, o której już tu wspomniano, do której trafiły bodajże 3 rodziny, znajduje się ona również po drugiej stronie ulicy, przy części Royal i posiada najniższy standard pokoi. Nie jest to do końca fair, bo jakby nie było pieniądze, które się płaci są takie same, a jednak warunki inne. Parę osób reklamowało te pokoje, ale wymiana nastąpiła tylko dla rodziny z dzieckiem. Na szczęście ja nie mam na co narzekać, wręcz przeciwnie, a wiadomo, że każdy ocenia inaczej, czego innego oczekuje itd.
                            Jeśli chodzi o wyżywienie to oceniam je jak najbardziej na plus, jest na pewno o wiele bardziej urozmaicone niż np. we Włoszech. Śniadania w zasadzie wszędzie zbliżone: kawa, herbata, sok, mleko, chleb, croissant, ser, twarożek, wędlina, miód, dżemy, nutella, płatki kukurydziane, czasem bekon czy jajecznica, w formie bufetu. Najsmaczniejsze kolacje były oczywiście w Atenach oraz w Tolo, gdzie był szwedzki stół. Duży wybór potraw, zarówno mięs jak i ryb, ziemniaki, frytki, ryż, makarony, moussaka, surówki z sałaty, pomidorów, ogórków, cebuli, buraków, brokuły, czy groszek z marchewką. Można było się solidnie najeść, a także brać dokładki. W pozostałych hotelach kolacje były serwowane, przeważnie było to mięso (np. mielone, grillowane) z ziemniakami, ryżem i surówką, raz trafiła się dodatkowo zupa. Zawsze do posiłków podawana jest woda niegazowana, a także na koniec deser (arbuz, melon, nektarynki, brzoskwinie w syropie).
                            Co do zwiedzanych miejsc to oczywiście nie będę ich opisywać, napiszę tylko, że średnio podobały mi się Meteory. Same Ateny również bez fajerwerków, poza oczywiście Akropolem. Może za dużo już widziałam :-) Uważam natomiast za małe nieporozumienie obecność Serbii w programie. Nie podobał mi się ani Nisz (zwiedzanie Twierdzy to faktycznie porażka, raz, że „twierdza” nie przypomina w ogóle Twierdzy, bo nie ma niczego prócz bramy i murów naokoło, dwa, że proponowanie jazdy wagonikami za 1 euro od osoby to mimo wszystko strata pieniędzy, bo ani nie ma tam czego oglądać, odcinek nie jest zbyt długi, a tak naprawdę kosztuje to 50 centów, resztę bierze nieoficjalnie do kieszeni przewodnik lokalny, który najpierw za wszystkich płaci, a potem zbiera dwa razy tyle), ani Belgrad (no może poza stricte centrum, które trochę przypominało stolicę europejskiego państwa ze względu na mnóstwo ludzi, knajp, restauracji, butików i centrów handlowych). Miasteczko Diabła może być, ale mnóstwo czasu traci się na dojazd tam, a potem wyjazd. Jeśli by to ode mnie zależało, wyłączyłabym Serbię z programu, a zamiast tego dała jeden dzień więcej w Grecji np. w Tolo.
                            • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 23.08.12, 23:11
                              Co do wycieczek fakultatywnych to zaproponowano nam standardowo trzy rzeczy. Wieczór grecki, na który po długich rozważaniach i przemyśleniach ostatecznie nie poszliśmy, czego ostatecznie w ogóle nie żałuję. Przypominał on standardowe tego typu wieczory – dużo tańca i śpiewu (tutaj naprawdę dużo), oraz wydzielone jedzenie (przystawki, szaszłyk, ziemniaki, surówki, lody) i ½ wina na osobę. Trwało to wszystko nieco ponad 2h i miało miejsce po chyba najbardziej wykańczającym dniu, tj. w Atenach. Musiałabym się bardzo zmuszać, żeby się wydelegować z innymi na ten wieczór :) Specjalny autobus (nie nasz autokar) przyjeżdżał po ludzi o 21.05, a przyjeżdżał z powrotem 23:45. Kosztowało to 30 euro. W tej samej cenie (dokładnie 32 euro) był całodniowy (8.45-19.15) rejs na dwie wyspy Hydra i Spetses, który miał miejsce podczas jednego z dni pobytu w Tolo. Polecam! Rejs bardzo przyjemny, Hydra faktycznie przepiękna, płynie się na nią ok 2,5h, a na miejscu dostaje 3h wolnego. Pełno tam ślicznych kotów wylegujących się w słońcu, a także osiołków, których było mi niezmiernie szkoda, ze względu na funkcje jakie tam pełnią. Następnie na Spetses płynie się ok 1,5h, a czas wolny to ok. 2h. Warto wziąć ze sobą ręczniki i stroje kąpielowe, bo po spacerze można pójść na plażę, wykąpać się i odpocząć. Niestety w drodze powrotnej nie towarzyszyły nam delfiny, choć sporo ludzi ich wypatrywało, więc pewnie jest to dość częsty punkt programu. Ogólnie widoki przepiękne i niezapomniane, także uważam te pieniądze za o wiele rozsądniej spożytkowane niż ta sama kwota za zaledwie 2 godziny. Ostatnią rzeczą, jaką nam zaproponowano był rejs po Dunaju/Sawie w Belgradzie, z którego na szczęście zrezygnowałam. Z tego co się dowiedziałam, podczas tego rejsu, który trwał tylko godzinę nie było kompletnie czego oglądać, widoki były wręcz zniechęcające. Jedyną „atrakcją” była degustacja śliwowicy i chyba jeszcze jakichś innych trunków, która chyba niektórych usatysfakcjonowała, w ramach rekompensaty za to, że niczego nie zobaczyli. Ten rejs kosztował 12 euro.
                              Codziennie zatrzymywaliśmy się w restauracjach (dość ekskluzywnych, np. z basenem) na lunch. Początkowo (za pierwszym, drugim razem) naprawdę sporo osób z tego korzystało. Do momentu, aż wszyscy domyślili się, że (jak to zwykle niestety bywa) miejsca, w których się zatrzymujemy są umówione z biurem, kierowcy dostają tam posiłek za darmo (bez oczekiwania), a ceny wcale nie są tak korzystne. Nie podobało mi się to. Spokojnie można by było stawać w centrum zwiedzanych miast, by każdy miał wybór gdzie chce zjeść, albo po prostu tam gdzie jest trochę taniej, a nie wręcz najdrożej. Im później tym mniej osób z tego korzystało, woleli poczekać na czas wolny, lub jak np. w Olimpii wrócić się 10 min do miasta, mieć wybór i zjeść to na co się ma ochotę i gdzie się ma ochotę. Stary trick biura, no ale nie wszyscy mieli ochotę się na niego nabrać. W drodze powrotnej, za granicą grecką zatrzymaliśmy się w sklepie, w strefie bezcłowej, w którym faktycznie bardziej opłacało się kupić ouzo, metaxę czy papierosy.
                              Po przyjeździe do Grecji dostaliśmy dokładny program imprezy oraz wykaz dokładnych kosztów wszystkich punktów programu, oraz wycieczek fakultatywnych. Dawało się 113 euro (bilety wstępów 59, lokalni przewodnicy 42, system Tour Guide 12), natomiast ja jako studentka płaciłam jedynie 64 euro, podobną zniżkę mają dzieci do 12, oraz do 18 roku życia, a także osoby po 65 roku życia. Brak zniżek dla nauczycieli. Cały program został zrealizowany, czasu wolnego jaki dostawaliśmy było w zasadzie wystarczająco, np. w Atenach 2h, w Salonikach 1,5h.
                              Co do Tolo jeszcze – potwierdzam piaszczystość plaży, brak jeżowców i bardzo bliską odległość od hotelu (choć wg mnie nie jest ona szeroka), a także obecność obok niego sklepu prowadzonego przez Polaka, oraz tawerny przez Polkę, w której na marginesie spędziliśmy bardzo miły wieczór. Zaprosili dla nas Greka, który grał na gitarze i śpiewał polskie i greckie szlagiery.
                              Istotnym minusem wycieczki jest jednak pani pilot Renata Orkisz. Nie będę się za bardzo rozpisywać na ten temat, powiem tylko ogólnie. Mam wrażenie, że traktuje ona swoją pracę na zasadzie odbębnienia. Niby wszystko ok, niby popilotowała nas od początku do końca, rozdawała klucze w hotelu, mówiła kiedy zbiórka (choć ze dwa czy trzy razy powiedziała tak, że większość osób dalej nie wiedziała, o której się spotykamy i dopytywała się między sobą), oraz jaki mamy plan dnia. I to by było na tyle. Nie widziałam w niej jakiejś takiej chęci integracji z grupą, nie wiem dlaczego, ale nie jadała z nami posiłków, mało kiedy nas liczyła, w autokarze niby przeszła się tam i z powrotem „żeby nie było”, a kilka razy kazała nas policzyć kierowcy. Widać, że nie wkłada serca w to co robi, mimo, że początkowo dobrze rokowała. Moją opinię podzielają praktycznie wszyscy uczestnicy wycieczki. Jest to chyba najsłabszy pilot, jakiego do tej pory miałam. Nie mogę narzekać natomiast na przewodników lokalnych, którzy byli bardzo dobrzy, a zwłaszcza dwie panie przewodniczki (w Atenach oraz kolejnego dnia w Koryncie, Mykenach i Epidauros). Wszyscy byli polskojęzyczni za wyjątkiem Olimpii i Delf – tam wykazać się musiała dodatkowo nasza pani Pilot, gdyż przewodników mieliśmy anglojęzycznych (bardzo dobrze jej to wyszło).
                              Podsumowując, wycieczkę uważam za bardzo udaną, choć Grecja nie urzekła mnie tak bardzo jak niektóre inne państwa bym w najbliższym czasie planowała ją ponownie odwiedzić. Jestem usatysfakcjonowana, miejsca zwiedzane są bardzo piękne i ciekawe, pobyt w Tolo genialny, hotele i jedzenie w zasadzie bardzo dobre i dobre. To chyba na tyle ogólnych wrażeń i wspomnień, rozpisałam się dosyć szczegółowo, ale jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem. :-)
                              • Gość: kozak Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.12, 09:27
                                cudnie, ze są ludzie którzy tak chętnie dzielą sie swoimi opiniami. Twój opis pewnie pomoże nam podjąć decyzję w przyszłym roku, bo od 3 lat bierzemy pod uwagę klasyczną helladę i jakoś tak.... Najwięcej obaw mamy do autokarów, słyszeliśmy że rainbow często organizuje 70 osobowe grupy wysyłając autokary piętrowe- których nie chcemy. 56 osób to max grupa, ale z tego co piszesz warunki podróżowania były ok. Zrezygnowaliśmy juz z imprez ortganizowanych przez Itakę, bo od kilku lat ich tabor autokarowy jest nie do zniesienia. Podnajmują jakieś firmy z autobusami - gratami, jeżdżą z 1 kierowcą, nagminne sa zepsute klimatyzacje i brak paliwa w środku nocy. Przy imprezach objazdowych jakość autokarów dla nas jest ważniejsza niz posiłki w hotelach. Jeszcze raz dziękujemy za fantastyczny i zdaje się bardzo obiektywny opis imprezy, lekkie pióro i cenne uwagi. Pozdrawiamy
                                • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 24.08.12, 12:19
                                  No tak, to racja z tymi autokarami. W tym wątku było już wspomniane, że w czerwcu na tę wycieczkę ze względu na sporą ilość osób dali autokar piętrowy. Ja również poczułam ulgę, gdy zobaczyłam, że w moim terminie jest ten zwykły. Tak jak pisałam, ogólnie nie mam żadnych zastrzeżeń co do komfortu podróży, wszystko było jak najbardziej ok.
                                  Co do imprez organizowanych przez Itakę to mam niestety podobne przemyślenia. Niestety dlatego, że planuję we wrześniu wybrać się ponownie do Londynu, a Rainbow nie posiada satysfakcjonującego mnie programu wycieczki, natomiast Itaka posiada idealny. Wciąż się waham jaką decyzję podjąć, czy zaryzykować, bo faktycznie co rusz czyta się o ich problemach z autokarami. No nic, mam jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji.
                                  Fajnie, że mój opis być może się komuś na coś przyda :-) Pozdrawiam również!
                                  • Gość: Laura Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.mlawa.vectranet.pl 24.08.12, 16:00
                                    Cieszę się Bella.rose, ze wróciłaś zadowolona. Mieliście szczęście z autokarem, którego nam zabrakło. W połowie lipca jechaliśmy piętrowym starym gratem, który na szczęście był sprawny i dawał sobie nieżle radę na podjazdach i serpentynach, ale miał bardzo słabą klimatyzację. To znaczy kierowcy a zwłaszcza pilotka ( pani Renata, tez niestety miałam podobne do Twoich odczucia na temat jej podejścia do pracy) twierdzili ,ze klimatyzacja działa, ale był to tylko nawiew który rankiem może był odczuwalny, ale w ciągu dnia ciężko było wytrzymać. Tak że zazdroszczę i autokaru, i mniejszej grupy- 74 osoby wysypujące się na parkingu do toalety to nic miłego. Niestety, przed Pszczyną zarówno autokar, jak i ilość osób biorących udział w wycieczce to wielkie niewiadome. Podobnie pilot.
                                    • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 25.08.12, 20:04
                                      W Tolo jako wycieczkę fakultatywną z biura zaproponowano nam jedynie rejs na Hydrę i Spetses, jednakże w mieście jest kilka firm, które organizują przeróżne rejsy na wiele innych wysp. Nasz rejs organizowała ta firma: www.tolo.gr/cruises_tolo/pegasus/pegasus_tolo.html / www.pegasus-cruises.gr/
                                      Może coś Cię zaciekawi i przypasuje termin.
                                      Była jeszcze możliwość wybrania się na piątkowy spektakl w teatrze w Epidauros (nie było jednak wtedy możliwości dostania się tam komunikacją miejską, pilotka zaproponowała wypożyczenie samochodu dla 5 osób, koszt biletów na spektakl w zależności od miejsc od 15 euro wzwyż, koszt benzyny ok. 10 euro/os). Wystawiają tam min. komedie Arystofanesa.
                                      Można było skoczyć na dłużej do Napflion (komunikacją miejską, bilet ok. 1 euro) i zwiedzić to miasteczko dokładnie, a także wybrać się na twierdzę, której nie ma w programie. Co do Mistry czy innych miast, to nie było takich propozycji.
                                      Tak, była możliwość wypożyczenia zarówno samochodu jak i rowerów :-)
                                      Ogólnie w Tolo jest co robić, mnóstwo tawern, restauracji, sklepów itd., a czas tam mija zdecydowanie za szybko.
                                      • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 26.08.12, 14:35
                                        Witaj Bella.Rose, bardzo cieszę się, że wróciłaś zadowolona. Gratuluję nieczęstej umiejętności posługiwania się językiem polskim. Twoją relację czytało się jednym tchem i na pewno wielu przyszłym wycieczkowiczom przydadzą się Twoje obserwacje i spostrzeżenia. Podczas lektury często miałem wrażenie, że byliśmy na tej samej wycieczce w tym samym terminie, ponieważ tak wiele Twoich spostrzeżeń i wniosków pokrywało się z moimi. Generalnie zgadzam się całkowicie z tym co napisałaś poza kilkoma drobiazgami: nam bardzo podobał się rejs po Dunaju i Sawie i to nie dlatego, że częstowano podczas niego rakiją (jestem abstynentem) ale z powodu takiego, że mieliśmy okazję podziwiać panoramę Belgradu od strony wody (doskonale widoczna twierdza Kalemegdan, mosty, fragment centrum). Poza tym sam fakt, że pływamy w miejscu, gdzie spotykają się dwie tak ważne dla gospodarki wodnej w Europie rzeki, był dla mnie wystarczającym powodem, żeby ocenić rejs jako udany. Całkowicie zgadzam się natomiast z tym, że zwiedzanie Twierdzy w Niszu mija się z celem, bo jest to miejsce, gdzie była kiedyś twierdza, a teraz jest co najwyżej park. Na podróż kolejką nikt z naszej wycieczki się nie zdecydował i bardzo dobrze, bo to wątpliwa atrakcja. Serbska Kapadocja na pewno atrakcyjna, ale jak słusznie oceniasz, zbyt wiele czasu traci się na dojazd. Ja może całkowicie bym nie wykreślał Serbii z programu wycieczki, ale zwiedzanie ograniczył do kilku godzin w Belgradzie. Tak jak większość uczestników naszej wyprawy, nie byłem tam nigdy, a jest to bądź co bądź ważna europejska stolica i dynamicznie rozwijające się miasto.
                                        Krytykujesz pracę pani pilot, która jak piszesz, "odbębniała" swoje obowiązki. To przykre, bo właściwą pracę pilota zawsze uważałem za kluczową dla powodzenia całej wycieczki. My na szczęście mieliśmy właściwą osobę na właściwym stanowisku. Pani Iwona na każdym kroku udowadniała, że zależy jej na tym, aby każdy z nas skorzystał jak najwięcej. Zawsze miała czas i cierpliwość dla najbłahszych nawet problemów każdego wycieczkowicza i non stop dzieliła się swoją ogromną wiedzą na temat Grecji i nie tylko. W dużej mierze dzięki niej oceniam całą wycieczkę bardzo wysoko.
                                        Na koniec ustosunkuję się do poruszanej tutaj sprawy autokarów. My podróżowaliśmy piętrową, bardzo wygodną Setrą, która spełniała wszelkie warunki, jakie stawia się wycieczkowym autokarom. Przede wszystkim jednak posiadała sprawną w stu procentach klimatyzację, co podczas podróży do Grecji odgrywa rolę kluczową. Muszę przyznać, że podczas wszystkich wycieczek objazdowych, które odbyłem do tej pory z RT (było ich pięć), na autokary nie było powodu narzekać. Niech ktoś nie pomyśli, że jestem na usługach RT, albo że ktoś wynagradza mnie za ciepłe słowa pod adresem tego biura, ale z perspektywy kilku lat korzystania z ich usług mogę stwierdzić, że wycieczki przez nich organizowane są udane. Nie twierdzę, że tylko RT ma monopol na solidne wywiązywania się ze swoich obowiązków, ale w zeszłym roku pojechaliśmy na Lazurowe Wybrzeże z innym biurem i nie był to niestety wyjazd dopięty na ostatni guzik. Przede wszystkim w autokarze klimatyzacja działała jako tako tylko przez jeden dzień, a potem zepsuła się na dobre i nikt nie potrafił jej naprawić. Na szczęście jechaliśmy pod koniec września, więc ta awaria nie miała większego wpływu na komfort podróżowania, ale za to wycieczkę psuła nam non stop nieudolna i niedouczona pani pilot, która doprowadzała nas na przemian do wściekłości i do śmiechu. Lazurowe Wybrzeże jest jednak tak piękne, że obroniło się skutecznie wbrew wszystkiemu.
                                        Rozpisałem się nieco i odbiegłem od tematu, więc na koniec raz jeszcze pogratuluję Bella.Rose doskonałej relacji.
                                        Pozdrawiam serdecznie.
                                        • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 02.09.12, 20:22
                                          Witam jasko1506 :-)
                                          Dziękuję za wszystkie miłe słowa!
                                          Mam takie pytanie do Ciebie, czy wycieczka Lazurowe Wybrzeże, na której teraz byłeś jest z Itaki (dosłownie o tym samym tytule)? Bo właśnie w tym biurze NON STOP mają problemy z autokarami, czym skutecznie odstraszają mnie od wyboru którejś z ich imprezy. Z tego co wiem bardzo podobną wycieczkę posiada RT, nazywa się "Alpy i lazurowe wybrzeże" i również bardzo kusi programem...podejrzewam, że wolna jest od jakichkolwiek "przygód autokarowych" :-) Lecz ogólnie rozumiem - polecasz?
                                          Pozdrawiam :-)
                                          • Gość: kaminm4 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.12, 19:40
                                            Wiatm, pytania do Pani bella.rose!
                                            już w tę sobotę rozpoczyna się mój wyjazd!
                                            wiem, że być może powtórzę się z zadawanymi uprzednio pytaniami, natomiast chyba Pani recenzja jest najświeższa i najbardziej aktualna.
                                            pytanie czy za leżaki w Tolo faktycznie trzeba było zapłacić?
                                            czy warto brać ze sobą suszarkę do włosów, czy jest to zbędny bagaż, bo hotele są w owe wyposażone?
                                            oraz czy przeciętny obiad, mimo kryzysu, o którym się teraz tyle mówi, może kosztować ok 10eur?
                                            • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 03.09.12, 20:04
                                              Witam ;)
                                              Tak, za leżaki plażowe w Tolo się płaci, jak zresztą w sumie na każdej niehotelowej plaży. Nie wiem ile, bo z nich nie korzystałam (pewnie jakieś 5 euro za dzień).
                                              Suszarka do włosów była w większości hoteli, może z 2 razy zdarzyło się, że jej nie było. Na 100% była w tym pierwszym obok Salonik, w Atenach i w Tolo, chyba też nawet w Serbii. Raczej zbędny bagaż.
                                              Przeciętny obiad, taki full wypas, którego ja w życiu bym nie dała rady zjeść (na dodatek w takim upale) faktycznie może kosztować ok. 10-15 euro i to w lepszych restauracjach. Czyli np. w miejscach, do których zawozi Pani pilot na codzienny "lunch". Szczerze odradzam korzystanie z tego, szkoda kasy. Natomiast spokojnie można zjeść taniej w tawernach - choćby souvlaki za ok. 2 euro (taki grecki kebab - pycha), wraz z colą czy piwem, wychodzi łącznie 5 euro i da się najeść wystarczająco, można wybrać też np. sałatkę grecką ok. 6 euro, którą również można się najeść (ja ledwo zjadałam, takie duże porcje podają ;).
                                              Jeśli są jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem ;)
                                            • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 03.09.12, 20:34
                                              Do kaminm4. Witam, leżaki w Tolo (komplet - 2 leżaki bez materaca, parasol i miednica na wodę) kosztowały 6 euro za cały dzień, ale na tej plaży można było spokojnie leżeć także na jakimś kocu czy ręczniku, oczywiście bezpłatnie. Na pozostałe Twoje pytania odpowiedziała już Bella.Rose. Pozdrawiam i życzę udanego pobytu na gościnnej greckiej ziemi.
                                          • Gość: jasko1506 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.lublin.mm.pl 03.09.12, 20:25
                                            Dobry wieczór Bella.Rose. Wycieczka na Lazurowe Wybrzeże, w której uczestniczyliśmy w ubiegłym roku nie była zorganizowana ani przez RT, ani przez Itakę, tylko takie mało znane biuro turystyczne Watra-Travel. Była to wycieczka zorganizowana na zlecenie pewnego zakładu pracy, w której uczestniczyły tylko osoby związane z tym zakładem, a więc miała charakter zamknięty. Skłamałbym gdybym napisał, że wycieczka się nie udała. Było wspaniale tylko denerwowała zepsuta klimatyzacja w autokarze i ta młodziutka pani pilot, ale może jestem niesprawiedliwy i zbyt wymagający, bo dziewczyna najwyraźniej debiutowała jako pilot. Mieszkaliśmy na campingu w Antibes i stamtąd wyjeżdżaliśmy codziennie na zwiedzanie. Byliśmy w Monaco, Cannes, Nicei, Vence, Saint Paul de Vence, Biot i wielu innych miejscach cudownej Prowansji, a po drodze zwiedziliśmy także Weronę, Genuę i Wenecję.
                                            Na temat wycieczki na Lazurowe Wybrzeże organizowanej przez Itakę nic nie wiem, natomiast ta organizowana przez RT - "Alpy i Lazurowe Wybrzeże" cieszy się chyba dobrą renomą. Ja nie byłem na niej, natomiast była moja koleżanka z pracy, która była wycieczką zachwycona. Jeżeli jesteś zainteresowana szczegółami na temat tej wycieczki, Twoje pytania przekażę koleżance, która chętnie na nie odpowie. Ja natomiast polecam Lazurowe Wybrzeże jako przepiękne miejsce na świecie. To koniecznie trzeba zobaczyć i niezależnie od tego w jaki sposób się tam dostaniesz, jedź bo warto.
                                            Pozdrawiam gorąco.
                                  • xalt2 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 15.06.13, 10:34
                                    Mam pytanie do osób które brały juz udział w tytułowej wycieczce. Chodzi mi o wejście na Meteory oraz zwiedzanie Delf. Czy to wiąże się z bardzo dużym wysiłkiem fizycznym? Rozważamy pojechanie na tę wycieczkę z dzieckiem i nie wiemy czy podoła trudom wspinaczki po "setkach schodków" (jeżeli wchodzi się po schodach oczywiście). Bardzo proszę o odpowiedź.
                                    • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 15.06.13, 12:53
                                      Witaj,
                                      Jeśli chodzi o Meteory i Delfy to spokojnie możecie zabrać ze sobą swoje dziecko, ponieważ w oba miejsca podjeżdża się autokarem. W Delfach jedynie, w miejscu stricte zwiedzania jest nieco pod górkę, ale nie trzeba iść do samego końca, przewodnik kończy mniej więcej w połowie, mówi co jest dalej, i indywidualnie można "wspinać" się dalej, aczkolwiek tragedii nie ma, a widoki przepiękne.
                                      Pozdrawiam :-)
                                    • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.06.13, 16:32
                                      W zasadzie w tym roku autobus zawiózł nas praktycznie pod same wejścia obu miejsc, więc wspinaczki wielkiej nie było. Ale proszę pamiętać, że ruiny często są na zboczach gór, więc trochę łażenia w górę jest.
                                      Ja właśnie wczoraj wróciłem z tej wycieczki wczoraj i było bajecznie - choć, proszę nie liczyć na 5* hotele :)
                                      ps. na przestrzeni kilku objazdówek jakie miałem okazję odbyć, ta była najbardziej lajtowa.
                                      • xalt2 Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 15.06.13, 16:55
                                        Jeszcze raz dziękuję za informacje. Mam jeszcze jedno pytanie. Gdzieś na jakimś innym forum wyczytałem, że w hotelach są tam gniazdka tylko na płaskie wtyczki - zablokowana jest możliwość wkładania okrągłych wtyczek. Czy to prawda?
                                        Z góry dziękuję za odpowiedź. :)
                                        • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.06.13, 19:43
                                          w żadnym hotelu nie miałem problemów z podłączeniem suszarki czy jakiejkolwiek ładowarki do telefonu z okrągłą wtyczką:)

                                          za to mogę zasugerować zabranie złodziejki lub małego rozgałęziacza, bo często w pokojach jest 2-3 gniazdka: w jedną podpinasz lodówkę (w Grecji była w każdym pokoju), i zostają 2. Naładowanie 2 telefonów, baterii do aparatu robi się problemem :)
                                        • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 16.06.13, 19:17
                                          Nie znam się na wtyczkach, ale tak jak napisał cwj, żadnych problemów z ładowaniem telefonów czy aparatu nie było :-)
                                          Prawdopodobnie jednak nie Alpy, ale będę mieć na uwadze, żeby w razie czego pytać. Jakbyś miał jeszcze jakiekolwiek pytania to też pisz śmiało :-)
                                          • Gość: historyczka Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 11:46
                                            Witam, mam do Państwa pytanie (może banalne ale chyba dość istotne): CO i ILE WZIĄĆ ZE SOBĄ DO UBRANIA?
                                            Zawsze mam problemy z wyborem odpowiednich rzeczy na wycieczki, a tu wiadomo, będzie gorąco w sierpniu (bo w sierpniu jedziemy).
                                            1) Na jakie ISTOTNE części garderoby należy zwrócić uwagę no i ile sztuk brać. Jestem przeciwnikiem brania dziesiątek walizek ale żeby wziąć małą walizkę, należy dobrze przemyśleć co wziąć.
                                            2) czy brać ze sobą np. butelki z wodą min. czy też można ją sobie dokupić w sklepikach (i za ile)?
                                            pozdrawiam wszystkich i będę wdzięczna za wszelkie informacje dot. moich pytań oraz innych spostrzeżeń Państwa dot. 14-dniowego pobytu w cieplutkim kraju :)
                                            • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 20.06.13, 12:11
                                              Witaj :-)
                                              Jeśli chodzi o ubrania to hmm...ja podczas wyjazdów lubię zawsze na co dzień mieć coś innego (żeby potem podczas oglądania zdjęć kojarzyć dany strój z konkretnym miejscem haha:)). A tak już na poważnie, jeśli chodzi o Grecję to na pewno nie polecam (zwłaszcza w sierpniu - ja również byłam w sierpniu) brania małej ilości bluzek. Przy 40-50 stopniowym upale człowiek chcąc nie chcąc się poci, więc proponuję wziąć na każdy dzień po jednej bluzce. Z "dołem" już można odpuścić, czyli wziąć kilka spódniczek, czy shortów, dobrą opcją są także lekkie, letnie sukienki. Poza tym może Pani chcieć przebrać się na kolację czy wieczorny spacer (np. podczas 4 dniowego pobytu na Peloponezie), dlatego ciuchy na zmianę też się przydadzą. No i pamiętać o stroju kąpielowym! :-)
                                              Zdecydowanie polecam zabranie ze sobą wody mineralnej, takich butelek 0,5l, myśmy wzięli bodajże 2 zgrzewki po 6 butelek (jakoś upchnęło się między ubrania) i starczyło nam jakoś na pierwszy tydzień wycieczki. Niestety pilotka ani kierowcy nie kwapią się do zatrzymywania w supermarketach, więc generalnie w takie rzeczy trzeba zaopatrywać się samemu, np. podczas czasu wolnego. Koszt takiej wody to około 50 centów -1 euro, zależy też gdzie.
                                              Co do innych spostrzeżeń może Pani przeczytać moją relację z zeszłorocznego wyjazdu znajdującą się w tym wątku, nieco wyżej, jest dość szczegółowa :-) Pozdrawiam!
                                              • Gość: historyczka Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 12:22
                                                Ślicznie dziękuję za odpowiedź :) Czytałam już cały wątek wraz z Twoim opisem - bardzo szczegółowym i interesującym (i napisanym 'po polsku' - co się nieczęsto zdarza na forach :), ale zabrakło mi właśnie takich informacji dot. właśnie ubioru. Zresztą faktycznie dobrze jest kojarzyć nowe miejsce z nowym ubrankiem ;) Nie jest sztuką wziąć wszystkiego dużo, ale ja jestem zwolenniczką jak najmniejszej wagi bagażu. Czyli reasumując - jedna bluzka/jeden dzień plus ze 2-3 na 'wszelki wypadek'. Okrutnie nie lubię nosić, dźwigać itp., zwłaszcza w ciepłym klimacie. Ale chyba faktycznie wezmę większą walizkę, żeby upchnąć wodę.

                                                Dowiadywałam się również dzisiaj w RT, czy można sobie wybrać pilota. Okazało się, że niestety nie, więc dopiero na miejscu okaże się, czy mamy Panią Iwonę czy tę drugą panią.

                                                Jeśli miałabyś ew. jakieś jeszcze uwagi związane z bagażem czy czymkolwiek innym - to proszę o informację. A teraz ślicznie dziękuję i pozdrawiam :)))
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 20.06.13, 12:58
                                                    Wbrew pozorom to nie takie dziwne pytanie, ponieważ miałam "przyjemność" przeżyć małą burzę w Grecji, mianowicie w Tolo :-) Aczkolwiek trwała ona może pół godziny i miała miejsce jakoś pod wieczór, a ja akurat i tak przebywałam w hotelu, ponieważ była to pora obiadokolacji. Także hmm...ja parasola nie miałam i ostatecznie dobrze, bo się nie przydał. Myślę, że deszcz w Grecji w sierpniu to raczej przypadek raz na długi czas, więc to już jak Pani uważa. Jeśli jest miejsce w walizce, parasol można wrzucić, jeśli nie to raczej też nic się nie stanie. Ja nie miałam ze sobą kurtki, jedynie marynarkę, którą ubrałam może raz czy dwa, oczywiście wieczorem. Za dnia temperatury bardzo wysokie, więc na pewno się nie zmarznie, wręcz przeciwnie.
                                                    W tym miejscu mogę polecić zakup wody termalnej (np. Vichy około 15-20zł) - genialnie schładza i odświeża twarz, można ją pryskać nawet na makijaż, cudo podczas upałów :-)
                                                  • Gość: historyczka Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 13:41
                                                    Fajnie, dziękuję bardzo, na pewno kupię wodę do twarzy :)

                                                    Mam jeszcze pytanie dot. lunchów. Po swojej podróży napisała Pani takie zdanie: "Codziennie zatrzymywaliśmy się w restauracjach (dość ekskluzywnych, np. z basenem) na lunch."

                                                    Czy to oznacza, że DODATKOWO zatrzymywano się na te lunche, czy też były one jakoś zamiennikiem wykupowanych obiadokolacji? Ale skoro były płatne, to były dodatkowe, prawda? Czy przypomina sobie Pani wysokość cen w tych dodatkowych restaurachach (bo rozumiem, że nie były to jakieś miejscowe tawerny czy rodzinne restauracyjki...)?

                                                    Jeden z forumowiczów również pisał o tym, że ich wycieczka zatrzymywała się na lunche i prawie 60 % osób z jego wycieczki z nich korzystało, ale Pani była zdaje się z panią Renatą Orkisz a tamten pan z Panią Iwoną Bernaś-Madejską (którą sobie bardzo chwalił).
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 20.06.13, 16:18
                                                    Zdecydowanie oznacza to, że na te lunche zatrzymywano się DODATKOWO. Miało to miejsce zwykle w normalnych porach obiadowych, załóżmy około 14-15. Były to restauracje znajdujące się poza centrum miast, do których się jeździło, z którymi biuro podróży ma zawartą jakąś umowę, tj. ono sprowadza głodnych turystów na miejsce, a kierowcy dostają obiadek za free :D
                                                    Z jednej strony opcja okej, ponieważ jest możliwość zjedzenia czegoś w ciągu dnia, aczkolwiek takie narzucanie miejsca, w którym można coś zjeść nie jest fair, tym bardziej, że właśnie ceny w tych restauracjach nie były niskie. Średnia cena za obiad to 10 euro. Wybór należy do osoby, można tam jeść, ale nie trzeba.
                                                    Zwyczaj zatrzymywania się na takie lunche nie zależy od pilota, więc na kogokolwiek Pani nie trafi, ta opcja na 100% się pojawi. U mnie na początku faktycznie większość osób z tego korzystało (ok. 80-90%, nawet ja się skusiłam), ale z czasem co raz więcej osób jednak rezygnowało, gdyż nie było to zbyt opłacalne (proponuję np. przekąsić coś w czasie wolnym). Wykupione obiadokolacje mają miejsce w hotelu, już wieczorem, po powrocie ze zwiedzania.
                                                    Jeśli jeszcze coś śmiało pytać :-)
                                                  • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.13, 18:28
                                                    Witam
                                                    ja jestem świeżo po tej wycieczce, pilotowanej przez p. Iwonę - gorąco ją polecam.
                                                    Lunche rzeczywiście kosztują po ok 10E, jednak my robiliśmy tak, że albo braliśmy 1 obiad na dwie osoby, albo jeśli było blisko szliśmy do sklepów po TIROPITA (ciasto francuskie z nadzieniem - najczęściej mięsnym albo szpinak z fetą lub serem). Świetnie syci, a do tego z colą wychodzi ok 5-6E dla dwóch osób.

                                                    Co do wody, to ja proponuję wziąć wodę luzem z Polski (ja kupiłem na stacji benzynowej podczas postoju w trakcie jazdy przez Polskę - tzw. antenowe połączenie) i wrzucić do autobusu na górną półkę. Trzeba te butelki tylko zabezpieczyć, żeby nie spadły na głowę na zakrętach. I prawie na cały wyjazd na wystarczyła taka woda. Koszty sporo niższe, a woda chłodna, bo na półce jest nawiew klimy.

                                                    Co do ubrań, to to co napisała bella.rose jest prawdą - trzeba mieś sporo koszulek, reszta nie jest ważna. Za to sugeruję zabrać do autobusu bluzę z długimi rękawami i najlepiej z zapinanym golfem. Po X godzinach w mocno klimatyzowanym autobusie, nawet największym "zimnoodpornym" robi się chłodno, a przeziębić się nie jest trudno.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: historyczka Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 21:50
                                                    paszport kończy mi się 3 dni po rozpoczęciu wycieczki a powinien być ważny jeszcze 3 miesiące (takie są zazwyczaj wymogi przy wyjazdach).

                                                    A teraz nieco inne pytanie: jak Pani, Bella.rose, dała sobie radę z nieprzespaną nocą i zwiedzaniem po tym następującym. Czy pasażerowie się na to jakoś uskarżali, czy nie było to tak jakoś uciążliwe. Mam nadzieję, że 'cwj' się jeszcze odezwie, jako że dopiero wrócił z wycieczki i ma jeszcze świeżo w pamięci plusy i minusy podróżowania ;)

                                                    I jeszcze jedno - czy była Pani w Rzymie z RT? Rzym jest bardzo rozległy w związku z czym jest sporo chodzenia i zwiedzania. Jeśli tak, to czy zwiedzanie Aten (o którym pisała Pani, że było ciężkie) jest porównywalne ze zwiedzaniem Rzymu czy też jest ono 'lżejsze' i mniej uciążliwe?
                                                  • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.13, 22:09
                                                    witam ponownie
                                                    1. paszport nie jest potrzebny - wszystkie granice przekraczałem na DO. Tylko musi być ważny - patrzą na daty. Paszport można wziąć jako zabezpieczenie dodatkowe i wrzucić do walizki.

                                                    2. Przejazd jest męczący, nie ma co ukrywać. Ale nie jest tak źle, chyba że ktoś jest gruby lub wysoki. Generalnie najbardziej boli... tyłek :) Ale już po dojechaniu, człowiek myśli zupełnie o czymś innym niż o tyłku.

                                                    3. Co do Rzymu z RT, to ja byłem na wycieczce Włoskie Wakacje, i zwiedzanie Rzymu nastąpiło w mega ekspresowym tempie - po japońsku. Ale wszystkie ważne punkty zaliczone i kiedyś wrócę tam bez wycieczki i popodziwiam ile będę chciał.
                                                    Natomiast zwiedzanie Aten, jest odwrotnością powyższego. Byliśmy w Atenach przez 2 dni i z pełnym spokojem zwiedzaliśmy. W muzeum to nawet nogi mnie już bolały od słuchania opowieści naszej przewodniczki :)
                                                  • Gość: historyczka Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 23:06
                                                    Oh, fajnie, że Pan odpisał :) To mnie uspokoiło. W takim razie paszport wezmę na wszelki wypadek (pomimo krótkiego już terminu ważności) a będę się posługiwać dow.os.

                                                    Ja byłam na 'Włochy klasyczne' - bez odpoczynku. Ale też jeszcze pojadę do Włoch - może teraz właśnie na Włoskie Wakacje. Są przepiękne! Nic dziwnego, że były głównym celem podróży w 19 w.

                                                    W takim razie 2 dni na Ateny to bardzo dużo czasu. Tyle czasu powinno się zwiedzać Rzym, żeby go spokojnie 'posmakować' a nie przelatywać jak burza. Ale to znaczy, że spokojnie można zwiedzić sobie Ateny. Po moim powrocie pod koniec sierpnia również zdam relację z wycieczki.

                                                    A odnośnie jeszcze tej wody (zgrzewek) - czy nie było jakichś nieporozumień, że zajmuje się miejsce ...

                                                    Już się nie mogę doczekać wyjazdu.
                                                    pozdrawiam bardzo serdecznie :)
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 21.06.13, 02:23
                                                    Co do dowodu/paszportu widzę, że cwj napisał już co i jak.

                                                    Generalnie nie lubię nocnych przejazdów autokarem, z prostego powodu: nie jest tak wygodnie jak w ciepłym łóżku :-) Zawsze mam problem z ułożeniem i zaśnięciem, jeśli już to i tak budzę się średnio co godzinę. Dlatego na pewno pomocny będzie kocyk/bluza do przykrycia, by nie było chłodno no i przede wszystkim jakiś jasiek pod głowę czy taka specjalna poduszka za szyję. Pomimo tego, podróż do Grecji wspominam całkiem ok, zleciała bardzo szybko, tak jak pisałam, w Salonikach byliśmy już ok. 17. Szybki prysznic i relax na basenie znajdującym się przy hotelu, potem obiadokolacja (życzę Pani, by miała pierwszego dnia właśnie ten hotel, ponieważ miał on wysoki standard, bodajże 4* no i ten basen...:-)).

                                                    Tak, byłam w Rzymie z RT. Dokładnie to na dwóch wycieczkach: "Włoskie wakacje" oraz "Włochy klasyczne". Wg mnie zwiedzanie Aten i Rzymu jest porównywalne (podobne temperatury, sporo chodzenia i zwiedzania). Cwj napisał, że zwiedzał Ateny w 2 dni - dziwne, z tego co się orientuję program przewiduje na Ateny 1 dzień i my zwiedzaliśmy go właśnie w ciągu jednego dnia. Generalnie, wszystko jest do wytrzymania (nie ma zresztą wyjścia).
                                                    Tak już poza tematem, Rzym jest wg mnie tysiąc razy piękniejszy, dlatego tak jako ciekawostkę dodam, że wybraliśmy się na weekend majowy do stricte Rzymu na własną rękę (na 4 dni), miałam więc możliwość zwiedzenia go bez żadnych ograniczeń, wydzielonego czasu itd. Rewelacyjna sprawa, polecam :-)
                                                  • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.isa.net.pl 21.06.13, 10:46
                                                    Witam.
                                                    Z wodą w butelkach nie było problemu, oczywiście nie można przesadzić :) Ale nam się nikt nie skarżył.
                                                    Co to Aten, to rzeczywiście, użyłem chyba zbyt dużego skrótu myślowego. Już wyjaśniam, co miałem na myśli. Do hotelu w Atenach (nasz nie miał basenu - grrr) dojechaliśmy popołudniem, więc spokojnie był czas na rozpakowanie się, zakupy w sklepie i czas na prywatną wycieczkę po pobliskich Atenach.
                                                    Następnego dnia z przewodniczką zwaną ciocia Evi zwiedzaliśmy zabytki i muzeum. Później było znowu sporo czasu na samodzielne zwiedzanie i zakupy (np. znaczki na poczcie, bo tylko tam są dostępne) z możliwością powrotu do hotelu autokarem lub we własnym zakresie (nie było daleko - kilka stacji metra od hotelu). Nocleg i rano jeszcze mała runda po okolicy autokarem i papa Ateny :)
                                                    Powrót do Rzymu też mam w planach :)
                                            • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.06.13, 21:57
                                              Cdoris
                                              Na Zakinthos, nie byłem bo fakultet się nie odbył. Ale nawet jakby się odbył, to ja bym w nim nie uczestniczył. Powód, Dość prozaiczny (kasa i czas): na wyspę płynie się ok. 2h w jedną stronę, zwiedza głównie z łódki. Oczywiście miejsca są super (można poszukać w necie), ale ok. 50E to za drogo.

                                              Aga,
                                              Jeśli chodzi o Florida Blue Bay, to ja nie miałem (reszta wycieczki raczej też) uwag do czystości czy nieproszonego robactwa (oczywiście komary i ćmy były w nadmiarze). WiFi jest w holu głównym i restauracji na poziomie basenu (restauracje są dwie). W pokojach, tylko tych nad holem. My mieliśmy widok na ogród, i tam WiFi nie było.
                                                • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 03.07.13, 11:27
                                                  Witam :-) Domyślam się, że czytanie całego wątku może zająć trochę czasu, ale w sumie odpowiedzi na wszystkie Pana pytania znajdują się powyżej. (zobacz na moje dwa wpisy z 23.08.2012, tam masz pełen opis wycieczki Klasyczna Hellada oraz pobytu w Tolo).
                                                  Tak w skrócie:
                                                  W Tolo proponują rejs na wyspy Hydra/Spetses (ja płaciłam 32 euro, teraz na stronie RT widnieje, że 35 euro). Skopiuję fragment swojej wypowiedzi:
                                                  "całodniowy (8.45-19.15) rejs na dwie wyspy Hydra i Spetses, który miał miejsce podczas jednego z dni pobytu w Tolo. Polecam! Rejs bardzo przyjemny, Hydra faktycznie przepiękna, płynie się na nią ok 2,5h, a na miejscu dostaje 3h wolnego. Pełno tam ślicznych kotów wylegujących się w słońcu, a także osiołków, których było mi niezmiernie szkoda, ze względu na funkcje jakie tam pełnią. Następnie na Spetses płynie się ok 1,5h, a czas wolny to ok. 2h. Warto wziąć ze sobą ręczniki i stroje kąpielowe, bo po spacerze można pójść na plażę, wykąpać się i odpocząć. "
                                                  Plaża przy hotelu Flisvos jest piaszczysta. Żadnych kamieni, żwiru ani jeżowców.
                                                  Lody od 1,5 euro w górę, woda od 0,5 euro w górę, cola ok 1,5-2 euro. Zależy w którym miejscu, w knajpach oczywiście jest drożej, takie rzeczy najlepiej kupować w sklepach spożywczych (obok hotelu znajduje się jeden, który jest prowadzony przez Polaka).
                                                  Pzdr
                                                  • Gość: MY Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 13:20
                                                    Dziękujemy za cenne uwagi oraz wskazówki i pozdrawiamy serdecznie!
                                                    A co z napojami do śniadań i obiadokolacji??? w cenie czy dodatkowo płatne ???
                                                    Czy jedzenie jest smaczne i wystarczające czy trzeba dożywiać się na mieście? Bo to się wiąże z większym kieszonkowym ;-)
                                                    Czy porcja na osobę czy szwedzki stół?
                                                    Proszę nam życzyć wspaniałego wypoczynku i niezapomnianych wrażeń czego i Pani życzymy :)
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 03.07.13, 15:37
                                                    Do śniadań bez ograniczeń są soki, herbata i kawa. Do obiadokolacji zawsze woda niegazowana. Wszystko w cenie.
                                                    Jedzenie wg mnie bardzo smaczne, najsmaczniejsze w Atenach i w Tolo. W tych dwóch hotelach (a więc bodajże 7 obiadokolacji) jest szwedzki stół, natomiast w Salonikach x2, w Serbii i w Delfach talerz na osobę. Mimo wszystko raczej warto mieć więcej kasy, bo podczas całodniowego zwiedzania można zgłodnieć (obiadokolacje są późno, dopiero około 19-20 po przyjeździe do hotelu). W ciągu dnia autokar zatrzymuje się na lunch (dodatkowo płatny, ok 10 euro za obiad), można spróbować znaleźć coś taniej samemu. Szczegóły opisane są w postach powyżej :-)
                                                    Kiedy Państwo wyjeżdżacie?
                                                    Pozdrawiam i udanego urlopu!
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 04.07.13, 12:03
                                                    Na miejscu jest sporo biur, które organizują rejsy na inne wyspy itp. z tym, że pewnie w niektórych konieczna może być wcześniejsza rezerwacja. Była też możliwość wyjazdu na spektakl w Epidauros, ale w naszej grupie nie uzbierało się wystarczająco chętnych. Można ewentualnie pojechać za 1 euro autobusem do Napflion i zwiedzić to miasteczko na własną rękę. W Tolo można wypożyczyć auto/rower.
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 05.07.13, 01:16
                                                    Ooo, min. wycieczkę Alpy i Lazurowe Wybrzeże właśnie rozważamy :-) Co do południa Francji podoba mi się jeszcze bardzo program wycieczki "Lazurowa przygoda" z Almatura (choć staram się podróżować głównie z Rainbow, bo to biuro mam już sprawdzone od podszewki, to Almatur również ma sporo ciekawych wycieczek).
                                                    Na Włochach Klasycznych już akurat byłam dwa lata temu i faktycznie wycieczka była prześwietna, podobnie jak zaliczone rok wcześniej Włoskie Wakacje, choć te mniej ze względu na nieco słabszy program. Natomiast o Dalmatyńskiej eskapadzie również słyszałam same pozytywy, z tym, że jakoś na razie Chorwację odstawiam na boczek, bardziej ciągnie mnie na zachód :-)
                                                    Ogólnie polecam Londyn, to miasto które uwielbiam, dlatego bardzo chciałabym w tym roku wrócić (super program w wycieczce z Itaki "Londyn od A do Z"), oraz wycieczkę "Izrael i Jordania" z RT :-) Pozdrawiam!
                                                  • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 05.07.13, 19:02
                                                    A opisałaby Pani jak DOKŁADNIE wyglądała kwestia fakultatywnej całodniowej wycieczki w okolice Kanionu Verdun? Chodzi mi o to, że na stronie jest napisane, że jest to "dzień wolny dla pozostałych". Co to oznacza? Przecież program wycieczki rozpisany jest na całe 10 dni. Rozumiem, że ten Verdun upychają w któryś z nich, a to co jest w opisie jest robione w ciągu innego dnia na szybko? Jak tak, to co jest przesunięte, i w który dzień jest wycieczka fakultatywna? Gdzie zostają osoby, które nie biorą udziału w tej wycieczce?
                                                    I ogólnie, jak hotele, jedzenie, program, czas wolny itp.
                                                    Dziękuję z góry za odpowiedź, pozdrawiam :-)
                                                  • Gość: Jola Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.205.119.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.07.13, 19:25
                                                    Tak, jest to wycieczka fakultatywna ale nie spędza się w Kanionie całego dnia. Zdaje się że mieliśmy około dwóch godzin na to żeby popłynąć i wrócić w miejsce zbiórki. Z tego co pamiętam zwiedzaliśmy tego dnia jeszcze dwie inne baardzo urocze miejscowości , więc dzień jak Pani widzi był raczej napięty. Uważam - to jest moje zdanie- że naprawdę warto skorzystać z tego fakultetu bo dzień, owszem męczący, ale wrażenia niesamowite, byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni. Niestety osoby które nie chciałyby jechać ,miały zostać w hotelu. Na naszej wycieczce jednak wszyscy się zdecydowali. Jeżeli chodzi o czas wolny to nie jest go za dużo. Całe dnie spędza się na zwiedzaniu,powiedziałabym nawet, że jest to wycieczka dla aktywnych osób. My po całym dniu marzyliśmy czasem żeby wrócić do hotelu - i to był dopiero czas wolny kiedy mogliśmy przy butelce wina odpocząć , a zdarzyło się i potańczyć, lub popływać się w przyhotelowym basenie. Ten hotel nazywał się Luizjana i jeżeli chodzi o standard to było średnio, ale My o tym nie myśleliśmy. Najważniejsze było to ,żeby się tylko wyspać. Śniadania w Luizjanie , jak dla mnie i moich przyjaciół były bardzo przyzwoite. Nie wychodziliśmy ze śniadań głodni. Pamiętam że sami zorganizowaliśmy sobie czas wolny rezygnując ze zwiedzania zameczka w Annecy czego później absolutnie nie żałowaliśmy, gdyż wypożyczyliśmy rowerki wodne żeby popływać sobie po jeziorze i przy okazji się wykąpać. Woda ciepła , przezroczysta i nie jest tam głęboko. Spędziliśmy tam ponad godzine i było super ! Ogólnie jeżeli chodzi o hotele to bardzo w porządku. Najładniejszy we Włoszech,ale za to nie dla wszystkich starczyło bułek na śniadanie ;-(. Natomiast jedzenie, piwo - drogie. To tyle co pamiętam, ale gdyby miała Pani jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam
                                                  • Gość: J Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.ums.gov.pl 24.07.13, 15:19
                                                    Witam.
                                                    Jechaliśmy w 66 osób + pilot i 3 kierowców na części trasy, później już 2. Ogólnie wycieczka bardzo udana, były jakieś małe niedociągnięcia, ale 5- się należy.
                                                    Autokar o dziwo nie był piętrowy jak nas zapewniano w Rainbow, tylko zwykły - Setra Irizar PB (jeśli kogoś to interesuje). Niemniej bardzo komfortowy - z 13 autokarów jakie się zjechały do punktu przesiadkowego w Woszczycach na Śląsku nam trafił się zdecydowanie najlepszy. Na całe szczęście :). Klima ok, komfort bardzo wysoki, kierowcy świetni i do tego bardzo kulturalni. A już w pełni doceniliśmy umiejętności kierowcy Marka w drodze do Diabelskiego Miasta w Serbii - cały autokar klaskał mu w podziękowaniu. W zasadzie aż do pobytu w Tolo mijaliśmy się z drugą wycieczką - Antyczną Przygodą, która również podróżowała nowym, porządym autokarem.
                                                    Co do pilota - był nim Pan Jakub Zaryczny. Ogólnie bardzo dobrze go ocenialiśmy zarówno pod względem organizacyjnym, jak i wiedzy. No, mi czasem brakowało, żeby coś więcej powiedział na trasie PL - GR, ale ja akurat lubię dużo słuchać o mijanych terenach. Jestem ciekaw, jakby wypadło porównanie z tak pozytywnie tutaj reklamowaną Panią Iwoną.
                                                    CD nastąpi :)
                                                  • Gość: cwj Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.08.13, 16:38
                                                    Witam
                                                    Niestety wycieczka na Zakyntos i nas się nie odbyła, więc nic nt. temat nie napiszę. Nie sądzę, żeby była taka opcja, żeby zorganizować zwiedzanie Wąwozu Litochoro.

                                                    Natomiast co do rezydenta, to nie ma się z nim do czynienia, bo to wycieczka objazdowa i z pilotem jedzie się z i do Polski. Naszym pilotem była p. Iwona i w zasadzie, to jeden z najlepszych pilotów z jakim miałem okazję zwiedzać obce kraje. Co do przewodników, to poziom jest zadowalający, zawsze jeden jest ciut lepszy, drugi trochę nudzi - nigdy nikomu nie dogodzisz. Ważne, że większość była polskojęzyczna, a gdzie nie byli opowiadała p. Iwona - nie wiem czy nie lepsza niż ci przewodnicy :)
                                                  • Gość: MY Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2013 IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.13, 20:22
                                                    Byliśmy na Klasycznej Helladzie w terminie 20.07-02.08 i wróciliśmy mega zadowoleni !!! Pilot Jakub Zaryczny - rewelacyjny ;-) Kierowcy Jurek i Darek - mistrzowie kierownicy, Jurek nawet mistrz tańca ;-) Program w pełni zrealizowany. Zabytki i widoki przepiękne a jedzenie przepyszne (szczególnie w Tolo) - warto dopłacić do obiadokolacji. Wrażenie na Nas zrobiły: Akropol, Meteory i Delfy. Polecamy całodzienny rejs na przepiękne wyspy Hydra i Spetsses - w drodze powrotnej towarzyszyły nam delfiny, które dały niesamowity pokaz skacząc na falach co udało nam się uwiecznić kamerą ;-). Koniecznie spróbujcie: Ouzo, moussaki, suvlaki, tradycyjnej greckiej sałatki oraz piwa Fix i Mythos ;-) W Atenach byliśmy zakwaterowani w 4* hotelu Dorian gdzie na dachu znajdował się basen oraz drink bar z widokiem na Akropol i panoramę Aten - bajeczka! Wypoczynek na Peloponez w urokliwej miejscowości Tolo w hotelu przy piaszczystej plaży z widokiem na morze ;-) Warto wypożyczyć rower wodny i popłynąć na niewielką wysepkę na której znajduje się kościół(niesamowita panorama z wysepki na całe Tolo). Na przeciwko hotelu sklep Pana Jurka, który chętnie służy pomocą - polecił nam pyszne winko, które piliśmy ze znajomymi na plaży o zachodzie słońca. Niedaleko hotelu jest tawerna u Pani Joli gdzie nasz pilot Kuba zorganizował nam wieczór grecki, gdzie uczyliśmy się tańczyć zorbę, popijaliśmy zimne piwko, śpiewaliśmy a na gitarze grał nam Antonio - brat piosenkarki Eleni ! Fakultatywny wieczór grecki możecie sobie odpuścić... Pozdrawiamy: Andrzeja, Gosię, Bogdana, Justynę, Jolę, Jacka, Dorotę no i oczywiście pilota Jakuba... Do zobaczenia za rok ! ;-)
        • bella.rose Re: klasyczna hellada Rainbow Tours 2012 05.09.12, 01:12
          Pobudki są o tej godzinie, o której sobie ustalisz, że musisz wstać :-)))
          Natomiast wyjazd z hotelu, już po śniadaniu, tak jak z reguły na tego typu objazdówkach jest między 7:00-8:00.
          Wg mnie ogólnie program nie jest jakiś wyjątkowo męczący, na pewno najbardziej wyczerpującym dniem były Ateny ze względu na ilość zwiedzanych miejsc i naprawdę rekordowe temperatury (ok. 50 stopni), ale poza tym ogólnie było całkiem w porządku, nie jest prawdą, że w Grecji "nie ma cienia", podczas zwiedzania poszczególnych punktów programu przewodnicy zawsze zatrzymywali się w miejscu, w którym albo był cień, albo można było usiąść i chwilkę odpocząć. Także wg mnie nie było ani zbyt napięto ani zbyt wyczerpująco, tak w sam raz. Poza tym przypominam, że czeka Panią 4 dniowy relaks i odpoczynek w Tolo... :-) Tam zapewniam, można poczuć wakacyjny luz!