Dodaj do ulubionych

do mam po cc i nie tylko (KTG)

24.11.06, 14:36
Na forum "ciąża" nie dostałam wyczerpujących odpowiedzi, więc ponownie pytam
się tutaj:
Po cc koszmarnie bolał mnie brzuch. Początkowo myślałam, że to normalne, jak
po każdej operacji. Jednak nie bolało mnie miejsce cięcia a brzuch powyżej,
właściwie to w okolicy pępka. Dodatkowo nie był to jakiś ból wewnątrz a
pieczenie skóry na zewnątrz - tak jakbym była mocno poparzona. Myślałam, że
się wścieknę. Oczywiście rana też bolała, ale był to inny ból i był znośny w
porównaniu z tym "poparzeniem". W szpitalu patrzyłam tylko jak inne wstawają
z łóżka a ja leżałam, bo raz: ból mi nie pozwalał, a dwa: miałam skoki
ciśnienia przy bolesnej próbie wstawania i kazali mi leżeć 2,5 dnia!!!
Tabletki przeciwbólowe (jeśli w ogole je dostałam) średnio pomagały.
Rozmawiałam z wieloma dziewczynami, ale do tej pory żadna nie opisywała tego
tak jak ja.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=42934886&v=2&s=0
Dodam jeszcze że w pierwszej dobie męczyły mnie straszne hmmm "gazy" i bardzo
głośna praca jelit tak głośna że w pierwszej chwili myślałam że mają w
szpitalu problem z głośnymi rurami kanalizacyjnymi smile. No i te nienormalnie
olbrzymie wiatry bardzo krępujące przy innych ...... Czy któraś też tak
miała? Czy może mieć to związek z mocno rozciągniętym brzuchem w ciąży?

Drugie pytanie dotyczy KTG. Trochę mi głupio bo o ktg, do czego służy,
wiedziałam już będąc jeszcze w ciąży. Mając ktg wiedziałam że jedna skala to
praca serduszka dziecka a druga to skurcze macicy i właśnie o tą drugą skalę
mi chodzi, bo gdy mogłam się pytać w szpitalu to arogancka położna nie
chciała mi powiedzieć, a po zmianie personelu nie miałam już głowy do pytania
się. Co to za jednostki mierzące skurcze macicy? Czy są to % czy jakaś inna
jednostka? Jakie są maksymalne wartości? Przy jakich wartościach
odczuwałyście te skurcze jako bolesne?
Obserwuj wątek
    • m.fiorella Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 15:28
      ja jestem po cc i nie bolał mnie brzuch tak jak to opisujesz ale tez mialam
      gazy, na szczescie lezałam w izolatce czyli sama i mogłam sobie pierdziec do
      wolismile, miałam tez te okropne skoki cisnienia i napady goraczki takie ze az
      sie trzesłam na łóżku i zgrzytałam zebami, dostawałam antybiotyk dozylnie, w
      szpitalu lezalam z tego powodu 5 dni, na czwarty dzien przy badaniu okazalo sie
      ze mam krwiaka i od tego miałam te wstrzasy, ale jak mi wydusili te zlogi krwi
      to bylojuz ok i na 5 dzien poszlam do domu i wszystko bylo ok
      co bylo u ciebie przyczyna tego bolu bezucha?
      co do ktg to nie wiem bo ja nie mialam skurczy nawet po 3 oksytocynach dlatego
      cc
      c
      • lidia23 Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 20:02
        Ja też jestem po cc (dwóch obecnie)Hm..Gazy to pikuś. Gorsze sa leniwe jelita.
        Po pierwszej cc po 6 tyg. dostałam takich boleści że nie mogłam wstać i mnie aż
        skręcało z bólu. Mąż wymasował mi brzuch, więc trochę mi przeszło by ruszyć się
        zmiejca. Potem pobiegłam do kibelka i ból przeszedł dopiero gdy się całkiem
        wypróżniłam. Kał był normalnie jakbym go podgrzała na ogniu. Byłam z tym u
        lekarza, bo te bóle często p[owracały. Najpierw dostałam leki owszem pomogły,
        ale jak przestałąm brać to się znowu zaczęło. Poszłam drugi raz i wiesz co mi
        pomogło? dieta ścisłą i bóle przeszły. Po drugiej cc miałam taki atak tylko raz.
        Tak więc dieta i dużo ruchu by jelita zaczęły nolrmalnie pracowaćsmile Powodzenia.
        Lidia
        Mój szkrab: fotoforum.gazeta.pl/5,2,lidia23.html
    • mathiola Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 16:49
      gazy to rzecz normalna - przy operacji przewód pokarmowy jest wyłączony, potem
      musi się wlączyć smile
      skurcze mierzone są chyba w procentach, tak mi się wydaje ale głowy nie dam. Ja
      wyłam przy 30, przy 50 myślałam że już bardziej nie da się cierpieć - okazało
      się potem, że jednak się da smile
      Bólu takiego jak opisujesz nie odczuwałam, ale ja w ogóle mało odczuwałam ból
      po cięciu.
      • estusia Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 16:57
        u mnie najwyższe skurcze to 120% ale ból nie był aż tak okropny, tak ktg
        wskazywało przy 3 cm rozwarcia... A tetno dziecka najniższe to 80 lub 60 (juz
        nie pamietam)i to zadecydowało o cc. normalnie to 160lub 180 (ale nie jestem
        pewna) tak sie zastanawiam czy te ktg nie było przypadkiem zepsute (?) któras
        miała 120%? napewno tyle miałam bo pielegniarka usta otworzyla i spojrzałam
        wtedy na monitor i rosło aż do 120%
        • mathiola Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 17:10
          myślałam że 100 procent to najwięcej smile No bo można mieć więcej niż
          najwięcej? smile
    • melka_x Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 17:07
      Czy miałaś jakieś komplikacje przy porodzie? Bo ja mam za sobą 2 cc, jedno
      straszliwie bolące (mocno piekący ból, także w okolicach pępka, utrzymywał się
      ponad tydzień, a jeszcze po 2 tygodniach chodziłam zgięta) i jedno niemal
      bezbolesne, gdy po 8h biegałam po korytarzu, wstawałam, siadałam. Ból po
      pierwszym cięciu był wynikiem infekcji wewnątrzmacicznej.

      Gazy itp. to normalne, u niektórych jelita wracają do pracy z większym
      przytupemwink.
      • lillika Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 22:05
        Zaskoczyłaś mnie tą infekcją. Gdy mówiłam o tym "oparzeniu" lekarce to
        zignorowała to, więc pytałam się dziewczyn po cc, ale żadna tak nie miała jak
        ja. I widzę że u mnie też podobnie długo utrzymywał się ból.
        Komplikacje? Hmm, to była ciąża bliźniacza i ostatnie tygodnie spędziłam w
        szpitalu na podtrzymaniu ciąży. Ale wiem też że miałam coraz gorsze wyniki
        łącznie z pracą serca, a mimo to miałam rodzić sn choć jedno z dzieci było
        ułożone pośladkowo! Tyle że jednemu z dzieci zaczęło tętno spadać i zdecydowano
        o cc.
    • lillika Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 24.11.06, 22:14
      właśnie jak teraz czytam Wasze wypowiedzi to przypomniało mi się że ktoś też
      podał liczbę 120 na ktg (skurcze). Ale żeby to były procenty?
      U mnie max było chyba 60 ale ja nic nie czułam.
      Mnie jeszcze po cc dodatkowo dołowało to że będąc w ciąży słyszałam mnóstwo
      opowieści jak pięknie jest po cc a podobno jakaś dziewczyna 24 godz. po cc
      karmiła jednocześnie swoje bliźniaki! Szok! A ja po długim leżeniu przy próbie
      wstania miałam skoki ciśnienia i kazali mi dalej leżeć. O karmieniu dzieci nie
      wspomnę sad.
      Zastanawiam się czy nie był to wynik tego że organizm był wycieńczony bo coraz
      gorzej ciążę znosiłam i miałam coraz gorsze wyniki. A miałam rodzić
      sn.... "ciekawie" bym wyglądała po sn ....
      pozdrawiam
      • karinex1 Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 25.11.06, 16:09
        Ja tez po cc,u mnie gdy skurcze dochodzily to 100 nie moglam sie ruszyc z
        lozka,strasznie bolalo(3 cm rozwarcia)nie wiem jak mialabym dalej funkcjonowac
        pomyslalm ze wyskocze przez okno.Ale naszcezsie bylam juz przygotowywana do
        znieczylenia i po pary minutach jak reka odjol.Bylam w szoku nic nie
        czulam,moglam wstac ale chodzilam z aparatura i co 15min. naciskalm zeby
        kolejna dawka zaczela dzialac.Niestety po paru godzinach nic z rozwarciem sie
        nie zmienilo i byla cc.Najgorsze byly pierwsze godziny ale jak wstalm z lozka
        zaczelo sie poprawiac i na drugi dzien smigalam jak maly samochodzik.Nic mnie
        prawie nie bolalo,wyszlam po 3 dniach.(rodzilam w Szwecji) zupelnie inne
        standarty-super.
        • estusia Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 25.11.06, 20:53
          teraz mi sie przypomniało,po cc miałam krwiaka na początku siegał ponad pepek
          ale nie widziałam bo miałam sporawy brzuszek, dopiero na 4 dzień zobaczyłam,
          lekarze stwierdzili ze pewnie sie gdzies stuknełam.... ciekawe gdzie. O 17.15
          miałam cc a o 1 w nocy sama usiadłam na łóżku,na drugie dzień poszłam do
          toalety. małego przystawiam do piersi od razu jak przewieźli mnie na sale czyli
          jakies półtora godziny po cc. znieczulenie zoo, miałam strasznie obrzekniete
          nogi i macica mi sie nie skurczała (była na wysokości pepka). przyjmowałam
          zastrzyki, ale to juz po wyjscu ze szpitala. ja lezałam 8dni i miałam nawał
          pokarmu....
    • lillika Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) 01.12.06, 15:05
      dziękuję Wam za odpowiedzi.
      Czy ktoś jeszcze miał tak jak ja? Czy to zmęczenie organizmu?

      p.s. Nawet nie wiedziałam, że wątek został przeniesiony.
    • Gość: zaraz_zaraz Re: do mam po cc i nie tylko (KTG) IP: 62.121.129.* 01.12.06, 15:33
      Ad. KTG.

      "Co to za jednostki mierzące skurcze macicy?"

      Siłę kurczu mierzy się w kilopaskalach.

      "Jakie są maksymalne wartości?"

      Nie wiem. Nie sądzę, żeby ktoś to mierzył. Tak jak nikt nie mierzy maksymalnej
      ilości decybeli generownej podczas krzyku (no chyba że dla księgi Guinnessa).
      Nie ma to znaczenia w praktyce.

      "Przy jakich wartościach odczuwałyście te skurcze jako bolesne?"

      To będzie wartość różna dla każdej kobiety. Bo ból nie zależy tylko od siły
      skurczu, ale i od indywidualnej zdolności do jego percepcji, która też się
      zmienia w zależności od okoliczności (tę samą osobe inaczej będzie bolało
      podczas aromatycznej kąpieli z masażem stóp, a inaczej w deszczu pod mostem,
      kiedy ktoś będzie na nią krzyczał).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka