Bylam dzisiaj rano na zakupach i w sklepie zachcialo mi sie... no wiecie co.
Oczywiscie musialam wstrzymac, a jak doszlam do domu to juz mi sie
odechcialo, ale za to brzuch mnie teraz boli. Siadalam na kibelek i
probowalam wymusic i nic. Wypilam sobie herbatke i nic. Brzuch mam jak balon,
w dodatku twardy, ze nie moge nawet wciagnac i boli

Uuuuuuuuuuuuuu!