jaa_ga
19.08.05, 00:00
WARSZAWA
Architekt biznesowy
Decyzje jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Warszawy od dawna
budzą podejrzenia. "Rz" sprawę powiązań biznesowych naczelnego architekta
miasta Michała Borowskiego badała od kilku miesięcy. Dopiero po rozmowie z
nami ratusz 4 sierpnia zlecił kontrolę w jego biurze.
www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050818/warszawa_a_1-2.F.jpg
Borowski kupił kamienicę przy ul. Foksal 15 od prywatnej właścicielki. Ta
nabyła ją od dzielnicy Śródmieście. Urząd nakazał jej, aby sama zapewniła
lokatorom mieszkania zastępcze. Borowskiemu udało się to zmienić. Zarząd
dzielnicy zdecydował, że lokatorów wykwateruje na swój koszt. Po przejęciu
władzy przez Lecha Kaczyńskiego ustalenia zostały zmienione, ale dzielnica
nadal miała oddać dla lokatorów osiem mieszkań do remontu na koszt Borowskiego
(c) JAKUB OSTAŁOWSKI
Najwięcej wątpliwości wzbudza sprawa powiązań z belgijską firmą Ghelamco.
Michał Borowski, jako naczelny architekt stolicy, wydał jej pozwolenie na
budowę biurowca w centrum Warszawy, które było niezgodne z prawem. Niewiele
później spółka córka Ghelamco kupiła od Borowskiego kamienicę przy ulicy
Foksal 15. Zapłaciła za nią sumę dwa razy większą, niż ta, na którą wycenił
budynek rok wcześniej sam Borowski.
Żonglowanie decyzjami
Kamienicę nabyła od Borowskiego firma Creative Invest, spółka córka
belgijskiej Ghelamco. Obydwiema kierują ci sami ludzie - Paul Gheysens i
Philippe Pannier. Właśnie spółce Ghelamco Borowski wydał wcześniej pozwolenie
na budowę biurowca Zaułek Piękna.
- To pozwolenie było sprzeczne z prawem - twierdzi Grzegorz Buczek, sekretarz
Rady Architektoniczno-Urbanistycznej przy prezydencie Warszawy. - Według planu
zagospodarowania Śródmieścia na działce, na której stanął biurowiec Ghelamco,
mógł powstać najwyżej skwerek albo parking.
Tego samego zdania jest Jan Rutkiewicz, współtwórca planu Śródmieścia. Michał
Borowski podzielał ich opinię. Nagle zmienił zdanie. Dlaczego?
- Pozwolenie na budowę biurowca wydałem w oparciu o tzw. decyzję o warunkach
zabudowy, której autorem był mój poprzednik - tłumaczy Borowski. - Ta decyzja
dopuszczała budowę biurowca w tym miejscu. Metalexport, który na terenie
przyszłej inwestycji Ghelamco miał parking, odwołał się wtedy do Samorządowego
Kolegium Odwoławczego. Orzekło ono, że nie ma podstaw do uchylenia pozwolenia.
Miałem związane ręce.
- SKO podtrzymało decyzję, bo nie wiedziało, że jest sprzeczna z planem
Śródmieścia - mówi Magdalena Oksańska, prezes Metalexport Development. - My
dowiedzieliśmy się o tym dopiero później. W skardze do SKO użyliśmy innych
argumentów, kolegium je odrzuciło i na takiej podstawie podtrzymało decyzję
wydaną Belgom.
Eksperci: to niemożliwe
Creative Invest kupiła kamienicę na Foksal za niemal 12 mln zł. Rok wcześniej
Borowski oficjalnie wycenił ją na 6 mln zł. Specjaliści od rynku nieruchomości
łapią się za głowę, gdy słyszą o tej transakcji.
- Prawie nie zdarza się, aby wartość nieruchomości wzrosła w ciągu roku o
ponad 90 procent - mówi Jerzy Dobrowolski, ekspert polskiego oddziału Cushman
& Wakefield Healey & Baker, jednej z największych na świecie firm doradczych w
tej branży. - W przypadku kamienicy na Foksal - to niemożliwe.
Innego zdania jest Michał Borowski. - W ostatnim roku sytuacja prawna tej
kamienicy zmieniła się, co miało wpływ na cenę - tłumaczy. Ma na myśli to, że
wykwaterował z budynku lokatorów. Z informacji "Rz" wynika jednak, że była to
tylko jedna osoba.
Naczelny architekt ma jeszcze dwa argumenty. Po pierwsze wartość budynku
wzrosła, kiedy uzyskał pozwolenie na jego przebudowę. Po drugie w zeszłym roku
ceny nieruchomości w ogóle poszły w górę.
- Ceny wzrosły w Warszawie o 10 procent - komentuje Jerzy Dobrowolski. - A
pozwolenie na przebudowę kamienicy mogło podbić cenę najwyżej o 20 - 30 procent.
Na dodatek okazuje się, że pozwolenie na przebudowę, które uzyskał Michał
Borowski, nie miało dla nabywcy żadnej wartości, ponieważ inwestor będzie
musiał jeszcze raz wystąpić o zgodę na modernizację budynku. Podpisał już
bowiem umowę kupna sąsiedniej kamienicy (Foksal 13) i chce z obydwu budynków
zrobić jeden obiekt. Do tego potrzebne mu będzie nowe pozwolenie. Będzie się o
nie starał pełnomocnik Creative Invest Jan Grochowski - wieloletni przyjaciel
i partner w interesach Borowskiego. A pozwolenia wydaje Biuro Naczelnego
Architekta Miasta kierowane przez Michała Borowskiego.
Cudownie pomnożony majątek
Skąd znamy wartość transakcji? Obliczyliśmy na podstawie oświadczeń
majątkowych naczelnego architekta. W oświadczeniu za 2003 r. Borowski napisał,
że jego majątek to: 526 tys. zł oraz 7,5 tys. euro oszczędności i kamienica
przy ul. Foksal 15 warta 6 mln zł. Zaznaczył też, że do spłaty ma pół miliona
dolarów kredytu zaciągniętego na zakup tej kamienicy.
Z oświadczenia za 2004 r. wynika, że jego majątek zwiększył się o ponad 6 mln
zł. Składały się nań: 9,9 mln zł, 7,6 tys. euro oraz 7,8 tys. USD
oszczędności, 110-metrowe mieszkanie o wartości 750 tys. zł i luksusowy
samochód BMW X5 z 2004 r. (jego najtańsza wersja kosztuje w salonie 430 tys.
zł). Spłacił też pół miliona dolarów kredytu. Oficjalnie zarobił w tym czasie
118 tys. 854 zł. Więcej nie mógł, bo urzędnikowi nie wolno dorabiać
działalnością gospodarczą.
Borowski tłumaczy, że mieszkanie dostał od jednej z należących do niego
spółek. Ale w jaki sposób zdobył tyle pieniędzy i luksusowe BMW?
- Sprzedałem moją kamienicę przy ulicy Foksal - wyjaśnia.
- Za ile? - pytamy.
- Jak pan obliczy, o ile - poza mieszkaniem - wzrosła wartość mojego majątku,
będzie miał pan odpowiedź.
Liczymy. Wychodzi, że Borowski sprzedał kamienicę, którą rok wcześniej wycenił
na 6 mln zł, za prawie drugie tyle.
Nie wiedzieli?
O zagadkowych interesach naczelnego architekta chcieliśmy porozmawiać z
prezydentem Kaczyńskim już pod koniec lipca. Nie znalazł jednak dla nas czasu
(patrz:ramka). Udało się nam pomówić z nim dopiero wczoraj.
- Nie dostawałem żadnych sygnałów, że w Biurze Naczelnego Architekta Miasta
dzieje się coś złego - twierdzi Kaczyński. - O tym, że pan Borowski ma coś na
sumieniu, dowiaduję się dopiero od panów.
- Od miesięcy docierają do mnie sygnały, że Borowski dopuszcza się korupcji -
mówi Julia Pitera, warszawska radna prawicowa. - Mówiłam o tym prezydentowi
Kaczyńskiemu dwa razy, za pierwszym razem przy jego urzędnikach. Prezydent
odpowiedział mi: wiem, że Borowski jest w różnych układach, ale nic nie mogę
zrobić. Wersji Lecha Kaczyńskiego nie potwierdzają też nasi informatorzy.
Jeden z urzędników miejskich powiedział w rozmowie z "Rz", że prezydent
Warszawy wie o sprawie przynajmniej od pół roku i już wtedy miał zamiar zlecić
kontrolę w Biurze Naczelnego Architekta Miasta.
JACEK KRZEMIŃSKI, MACIEJ SZCZEPANIUK, Ze Sztokholmu Anna Nowacka-Isaksson