Dodaj do ulubionych

Co taka cisza?

24.11.04, 19:39
Witam....co porabiacie mamusie? czemu taka cisza na tym naszym forum???
POBUDKA!!!!! ja coprawda wczoraj miałam taki cichy dzień a raczej doła,mąż
przychodzi z pracy a ja wyje jak SYRENA ....Mały tak mi dawał do
wiwatu,wszystko mnie drażniło i wogóle,ale jak tak sobie trochę popłakałam to
lepiej mi się spało,ostatnio mam takie zmiany nastrojów że SZOK.Końcówka
ciąży to naprawde przypływ takich emocji .....mój 6 letni smyk zrobił mi
laurkę na poprawienie humoru :o) ale kochany...idę coś przekąsić

pozdrawiamwww.TickerFactory.com/ezt/d/1;20714;107/st/20041224/k/ba29/pr
eg.png
Obserwuj wątek
    • agnes-24l Re: Co taka cisza? 24.11.04, 19:41
      kurczaczki żle wpisałam datę prawidłowo powinno być
      takwww.TickerFactory.com/ezt/d/1;20714;107/st/20041230/k/f744/preg.png
      róznica paru dni a może nóż widelec
    • mazuba Re: Co taka cisza? 24.11.04, 21:02
      ja dzisiaj tak wylam...eh od tego mi zawsze glowa peka. czasami mam tak dosyc
      wszystkiego, ze zaluje ze nie moge zniknac... licze tylko bardzo na to , ze to
      wycie to tylko za sprawa hormonow bo jak nie i mi tak zostanie na cale zycie to
      przez okno wyskocze...
      a na poprawe humoru zrobilam pizze: 5 sztuk, ostatnia przed chwila poszla...
      pozdrawiam
      magda
      • 1979pi Re: Co taka cisza? 25.11.04, 10:36
        Ja też wyłam na końcówce ciąży.Nic mi nie pasowało a to że za gróba jestem albo
        że mi nic nie wolno robić.Na taborecie nawet mi nie pozwalali stawać a puszki z
        górnej półki to ściągałam miotłą.Raz mi się nawet udało zwalić kilo cukru ale
        posprzątać tego śniegu też mi mama nie pozwoliła.Po rozwiązaniu:) też miałam
        wyjące dni ale mi już przeszło.Pozdrawiam was i wasze maleństwa.
    • doticzek Re: Co taka cisza? 25.11.04, 13:10
      no wlasnie ...wycie w ciazy to "przywilej", ale po porodzie to juz kosmos...ja
      mam ostatnio takie napady, rodzilam 5 tygodni temu (ale czas leci...) i wyje
      sobie co jakis czas i tez zwalam na hormony :) no bo przeciez musi minac jakis
      czas zanim organizm dojdzie do siebie. ale tak powaznie to czasami rycze ze
      zmeczenia, z bezradnosci, ze maly placze,ze dopiero go polozylam (jest 24.00) a
      on juz znowu nie spi i steka w lozeczku...powodow sa tysiace i tez mam nadzieje
      ze to minie. teraz zeby sie odstersowac i odpoczac od moich facetow, chociaz
      kocham ich najbardziej na swiecie, w sobote jade na uczelnie, prawie na caly
      dzien i w niedziele powtorka z rozrywki :) mama wraca do szkoly :)))) miedzy
      ludzi. chlopaki musza sobie poradzic, zostawiam im zapas mleka (juz raz ich tak
      zostawilam) i niech sobie radza, w koncu to nic trudnego przezyc z maluszkiem
      caly dzien, niech tatus sie przyzwyczaja :)
      pozdrawiam
      Doti

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka