martiii
29.03.05, 16:04
W nocy 19 marca przyszla na swiat moja coreczka Wiktoria :) ( 2820/51).
Rodzilam w szpitalu miejskim. Pobyt oceniam dosc dobrze. Przy porodzie mialam
super polozne i lekarza podobnego do Van Damme'a ;D Rodzilam ok 6 godzin
silami natury. Przy porodzie daja rozne znieczulenia ( w tym glupiego jaska,
po ktorym smacznie spalam pomiedzy skurczami ;D ). Warunki sanitarne w
szpitalu sa dobre, jedynie to troche dziwnie, ze np trzeba miec swoje sztucce
do jedzenia, kubek itp.. ( na pierwsze sniadanie zjadlam suche kanapki z
wedlina, bo nie mialam czym posmarowac chleba.. ) Ale o dzieci dbaja dobrze,
polozne - wiadomo - sa rozne, wiec zalezy na jakie sie trafi, ale ogolnie
oceniam je pozytywnie. Tylko dziewczyny, jesli chcecie sie czegos dowiedziec,
nauczyc o pielegnacji dziecka, to PYTAJCIE ich o to, bo to jest taka masowka,
ze im nie przychodzi do glowy kazda z was brac do kapieli i tlumaczyc : 'tak
myjemy, tak zawijamy pepek itd.. ' One to robia w dwie minuty i 'ida ' dalej,
dlatego jesli checie aby wam cos pokazaly czy pomogly, to im to po prostu
powiedzcie - wtedy chetnie pomoga i pokaza.
Ogolnie opieke w tym szpitalu oceniam pozytywnie, jakbyscie mialy jakies
konkretne pytania, to chetnie odpowiem, tylko prosze nie zlosccie sie, jesli
nie bedzie to od razu na drugi dzien ;) bo nie zawsze jest czas aby usiasc do
komputera...
Pozdrawiam Was i wasze brzuszki, trzymam kciuki za latwe i szybkie porody i
zycze szczescia :))) Marta