Dodaj do ulubionych

Ktoras z nas ma wyrazny problem.

15.06.10, 12:27
I nie wiem czy ja, tesciowa czy szwagierka :/
W zeszlym roku wydawalam za maz siostrzenice. po weselu zostalo
dosc duzo wodki. wiec kartony zawiezlismy ( po propozycji
tesciowej ) na wies do domu rodzicow tesciowej. wodka sobie stoi
nikomu nie przeszkadza. w weekend bylam na wsi.pierwszy raz od
wesela siostrzenicy. i okazuje sie, ze tesciowa wodka rozporzadza
jak swoja. szwagierka jak chce to bierze butelke, dwie nie pyta o
zdanie nas tylko tesciowa. tesciowa ma spotkanko z kolezankami to
znowu butelka ubywa. znowu nikogo o zdanie nie pytajac.
nie chodzi o wodke bo im nie zaluje. chodzi o to, ze nas totalnie
zlewaja choc dziecmi juz nie jestesmy i decyduja sobie same.
za wodke dla siostrzenicy placilismy z mezem. tesciowa choc to jej
siostrzenica nie z mojej strony do wesela grosza sie nie dolozyla
choc siostrze wlasnej na kilka m-c przed smiercia obiecywala, ze
zajmie sie jej corka i pomagac bedzie jak tylko bedzie mogla.
cale wesele my z rodzicami mlodego zasponsorowalismy. a tesciowa i
jedzeniem, i wodka, i kwiatami, prezentami doslownie wszystkim
rozporzadzala na prawo i lewo. i teraz nie wiem czy to ja sie
czepiam czy to tesciowa ze szwagierka za duzo sobie pozwalaja.
Obserwuj wątek
    • frog.1 Re: Ktoras z nas ma wyrazny problem. 16.06.10, 08:03
      Chodzi o zasady.Wasza wódka-trzeba pytać,jasne jak słońce.Cóż,teściowej się należy bo jej synuś się dokładał,zresztą polak już tak ma,najłatwiej na krzywy ryj.Moja teściowa grosza do wesela nie dołożyła bo nie potrzebowaliśmy pomocy,a i tak potem łaziła i płakała po ludziach że przez nas głoduje bo pożyczki które brała na nasze wesele musi spłacać.Są sprawy z którymi chyba trzeba się pogodzić,bo raczej wątpliwa sprawa że nauczysz kobitę na starość dobrego wychowania.A najlepiej jak zabierzecie wódkę:)
      • sadosia75 Re: Ktoras z nas ma wyrazny problem. 16.06.10, 12:29
        Tez wychodze z zalozenia, ze pytac trzeba. ja nie pije w ogole.
        wiec mi ta wodka do niczego nie potrzebna. ale z drugiej strony
        skoro tak jest to dlaczego tesciowa czy szwagierka maja sie nia
        rozporzadzac wedlug wlasnego widzi misie i kotki? rozmawialam o tym
        z mezem obydwoje wychodzimy z zalozenia, ze wodke trzeba zabrac.
        ale tez obydwoje wiemy jak to sie skonczy. nie zalezy mi juz po
        wielu latach staran na swietnym kontakcie z tesciowa. z drugiej
        strony nie chce tez dokladac do ognia. jednak taka sytuacja jest wg
        mnie dziwna. tesciowa nigdy niczego nam nie dala. wszystko co mamy
        to albo sami sie dorobilismy, albo moi rodzice nam pomagali. a
        tesciowa widocznie wychodzi z zalozenia, ze jej sie cos od nas
        nalezy skoro zabralam jej synusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka