m-ar
08.05.06, 20:51
Wkurza mnie coraz bardziej zgęszczająca się nagonka na palaczy.
Daje się jedynie słuszny wybór: zabronić całkowicie, czy nie?
Zrozumiały jest zakaz palenia w miejscach pracy* – niepalący nie mogą dokonać
wyboru, są niejako zmuszeni do przebywania wśród palących.
Z takiego samego powodu powinien on obowiązywać w urzędach państwowych i w
miejscach użyteczności publicznej, w których niepalący muszą bywać, czy sobie
tego życzą, czy nie.
We wszystkich innych miejscach powinno to zależeć tylko od właścicieli i
zarządzających tymi miejscami.
Należałoby wprowadzić obowiązek wyraźnego informowania ludzi przed wejściem,
czy w danym miejscu palenie jest dozwolone, czy nie.
Jeśli w danym miejscu palenie jest dozwolone to niepalącym pozostawałby wybór,
chcą w nim przebywać wraz z palaczami, czy nie. Jeśli nie, wolna droga, prosze
sobie znaleźć inne.
Taki sam wybór mieliby potencjalni pracownicy.
Skoro wg sondaży 80% ludzi jest za całkowitym wprowadzeniem palenia, to
właściciele i zarządcy (np. Restauratorzy) takich miejsc mieliby wybór.
Wprowadzą zakaz – powiedzmy, że wejdzie te 80%. Nie zakażą, będą mogli liczyć
tylko na pozostałe 20%. Niech wolny rynek załatwi ta sprawę.
Każde inne rozwiązanie jest zwyczajnym dyskryminującym chamstwem.
Palacze i ludzie rozumni, stańcie w obronie dyskryminowanych.
Ludzie powinni mieć wybór, nie jedynie słuszny wybór.
*za wyjątkiem oznaczonych miejsc.