miszenka7
22.02.05, 09:40
To aburd jakis...to co sie wydarzylo. Mieszkam na Ksiazkowej juz od ponad
dwoch lat, osiedle strzezone (kto mieszka ten wie). Na weekend przyjechali do
nas moi rodzice (jechali 500 kilosow). I wyobrazcie sobie ze spod mojego
bloku ukradli im samochod. Szok. Po prostu nie moglismy w to uwierzyc... Na
osiedlu strzezonym ktos bierze wsiada do Twojego dorobku zycia i bierze jak
swoje. To pytam sie po co do cholery placimy na ochrone skoro oni i tak nic
nie wiedzieli, nie slyszeli itd.....
.W kazdym razie chcialam wszystkich przestrzec...zebyscie uwazali. My bylismy
przekonani ze mozemy spac spokojnie (w koncu ochrona dziala...ehhh brak
slow) . Pozdrawiam,