Dodaj do ulubionych

Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:01
Wstyd biorąc pod uwagę, że to światowa marka. Widać w dzisiejszych czasach
nikomu nie można ufać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nicos Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:04
      > Wstyd biorąc pod uwagę, że to światowa marka. Widać w dzisiejszych czasach
      > nikomu nie można ufać.

      Jaka marka to kompromitacja, przez te ratingi jest ten kryzys, kolesie
      wystawiają ratingi tylko po to by zarobić, np na śmieciowych obligacjach.
      • Gość: Yans szefowie banków byli zbyt pazerni IP: *.pawp.park.gdynia.pl 28.10.08, 10:27
        teraz to się odbija czkawką - ratinki, spółki córki i koniec bajki.
        • Gość: v JP Morgan to największy bankrut w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 17:21
          kryzys.mises.pl/2008/10/27/jesli-lehman-to-trup-to-kto-jest-najwiekszym-zombie/
          • ursynow95 Re: JP Morgan to największy bankrut w USA 29.10.08, 12:27
            Gość portalu: v napisał(a):

            > kryzys.mises.pl/2008/10/27/jesli-lehman-to-trup-to-kto-jest-najwiekszym-zombie/

            COS CI SIE POMYLILO, MORGAN CHASE BANK PRZEJAL WASHINGTON MUTUAL
            (WaMu) I JEST # 1 bank in deposits
        • Gość: jas Swiatowa marka? wstyd? a komu niby... IP: *.jmdi.pl 28.10.08, 17:24
          Jak w grę wchodzi 10 mld $ to nawet własne matki sprzedadzą a ty piszesz ze im
          wstyd ma być. To są interesy które zawsze robili i zawsze robic beda. I za
          miesiac znow taki numer wytna i znow moga se gazety pisac a ty i tak jak
          bedziesz mial kase to im powierzysz wlasnie z tego samego powodu bo oni zarobili
          , a jak to juz niewazne... tak ten swiat zbudowany , niech sie wstydzza ci co
          sie dali w jajo zrobic!!!
          • Gość: tuptus Jp Morgan to ten sam co sprzedał IP: *.jmdi.pl 28.10.08, 17:26
            wlasnej armi w czasie wojny polnoc-poludnie karabiny niesprawne, ktore ludziom w
            rekach wybuchały. Ten bank zbudował taki człowiek drodzy moi :)
        • ursynow95 Re: szefowie banków byli zbyt pazerni 29.10.08, 12:29
          Gość portalu: Yans napisał(a):

          > teraz to się odbija czkawką - ratinki, spółki córki i koniec
          bajki.

          A KTO JEST ICH DORADCA? BYLY PREMIER ANGLII!

          Blair otrzymuje od państwa brytyjskiego 84 tys. funtów (106 tys.
          euro) na prowadzenie swojej kancelarii i emeryturę wysokości 63 468
          funtów (80 tys. euro). Na swoich wspomnieniach zarobił 4,6 mln
          funtów (5,8 mln euro), od banku JPMorgan Chase, któremu doradza,
          otrzymał - 2 mln funtów (2,5 mln euro), a od Zurich Financial
          Services - 500 tys. funtów (630 tys. euro).
    • Gość: jargh Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... IP: *.icpnet.pl 28.10.08, 10:04
      podobnie jak i inne firmy z sektora finansowego - wszystkie banki, ubezpieczyciele, firmy konsultingowe itd. - jest to firma, ktorej glownym zadaniem jest SCIEMNIANIE. ci ludzie zawodowod zajmuja sie mataczeniem, kreceniem walkow, podawaniem falszywych informacji, robieniem nieuczciwych interesow, spekulanctwem itd. to sa oszusci wysokiej klasy, trudno sie przed nimi uchronic. dlatego w ogole sie nie przejmuje tym co gadaja i robie swoje. czyli uczciwie pracuje, godnie wykonuje swoj zawod i oferuje klientowi solidne uslugi po normalnych cenach. dlatego wlasnie zawsze bede mial w d... nierobow, cwaniakow i oszustow. brzydze sie tym i nawet jakbym mial jesc gline to nie posune sie do nieetycznego zachowania.
    • joankb Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... 28.10.08, 10:04
      "JP Morgan mógł wywołać zaufanie ..."???
      Co to jest??
      To już piszcie po angielsku, w jakimkolwiek języku piszcie - ale poprawnie.
      Czytać się nie da - bełkot.
    • bagienne_dno Amerykańscy ekonomisci juz udowodnili 28.10.08, 10:05
      że są baranami ekonomicznymi, widać po burdelu w ich gospodarce
      • stasieczek5 Re: Amerykańscy ekonomisci juz udowodnili 28.10.08, 10:19
        O ! nie Kochany !!!
        To nie są barany ekonomiczne !!!!
        Jak cała zgraja tzw. audytorów, ekspertów, doradców są - przede
        wszystkim - twórcami WŁASNYCH potęg ekonomicznych opartych na
        NIEPRAWDOPODOBNIE wysokich wynagrodzeniach za tzw. doradztwo.
        Ta cała banda, od ekspertów po tzw. lobbystów, zna się oczywiście !
        na finansach i wykorzystuje to do...własnych celów. A niestety,
        przyjęło się wszędzie, że jak opinię wyda taka właśnie instytucja to
        nikt inny się nie liczy.
        A obecny kryzys z czego się wziął ( poza złodziejstwem ) ? Ze
        słuchania TAAAAKICH właśnie instytucji. I efekty widać !!!!!!
        • bagienne_dno Faktycznie 28.10.08, 10:39
          powinienem dać w cudzysłowiu "ekonomiści"
      • Gość: polski ekonomista Amerykańscy ekonomisci juz udowodnili... IP: *.client.stsn.net 28.10.08, 10:20
        ... ze sa najlepsi na swiecie. Ostatni Nobel to tylko potwierdzil.
        • bagienne_dno jobel nie nobel 28.10.08, 10:37
          już dawno nie ma nic wspólnego z nagrodą za osiągnięcia
        • Gość: zdrowomyslacy Amerykańscy ekonomisci sa najlepsi na swiecie IP: 63.84.202.* 28.10.08, 18:23
          Gość portalu: polski ekonomista napisał(a): "Amerykańscy ekonomisci
          udowodnili... ze sa najlepsi na swiecie. Ostatni Nobel to tylko
          potwierdzil"

          Dziecko drogie, a odkad to ekonomia jest nauka? Przeprowadzisz moze
          jakis powtarzalny ekonomiczny ekspeyment naukowy?

          Raczka raczke myje i swoi rekomenduja swoich do tych "ekonomicznych"
          Nobli
      • Gość: Bolek te barany ktorzy pozarabiali setki milionow IP: 70.91.50.* 28.10.08, 19:36
        dla siebie? Naprawde nieudaczniki jakies.. ty mylisz motywacje z czyms innym.
    • Gość: jarek Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:05
      Wszystkie artykuły o złotym , giełdzie pisane są pod zamówienie .
      Gra na spadki już się kończy .

      • Gość: pogromca Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.cpe.quickclic.net 28.10.08, 14:32
        Gra dopiero sie zaczyna.Najwiekszy tuman chyba pojmuje,ze zloty nie
        jest wart nawet obecnego kursu.100% jeszcze zawyzony.O czym Wy
        ekonomisci mowicie.Jak na razie spekulacja trwa,ale jak zawsze moje
        obawy sie sprawdzaly.Wystapienie Tuska pomoze na 2 dni,jego
        determinacja i rozpacz z jaka walczy ,aby utrzymac kurs zlotego,ale
        dobre czasy dla polskiej zlotowki juz sie skonczyly.Trzeba zajac sie
        reforma panstwa,a nie grac na walucie i zarabiac dewizy.
        • Gość: Cal Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.nl 28.10.08, 15:55
          > Gra dopiero sie zaczyna.Najwiekszy tuman chyba pojmuje,ze zloty
          nie
          > jest wart nawet obecnego kursu.100% jeszcze zawyzony.

          co, dolary sie kupilo po 3,13?
        • Gość: formoza78 Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 21:42
          Gość portalu: pogromca napisał(a):
          > Gra dopiero sie zaczyna.Najwiekszy tuman chyba pojmuje,ze zloty nie
          > jest wart nawet obecnego kursu. 100% jeszcze zawyzony.

          No tak. Skoro 100% zawyżony, to ile dolarów wg Ciebie warty jest złoty?? 0
          dolarów?? Logika kolego, logika.

          > Trzeba zajac sie
          > reforma panstwa,a nie grac na walucie i zarabiac dewizy.

          Co to znaczy "zarabiac dewizy", bo nie bardzo kumam, "ekonomisto".
    • Gość: wujek Stare dane ... IP: *.nokia.com 28.10.08, 10:09
      ... juz od miesiaca nie udzielamy tylu kredytow w CHF
      • Gość: F 'nierzetelny' bo nie pasuje do propagandy Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 17:48
        na tym polega cała jego nierzetelność. wszak według słońca peru - żrenicy wiedzy
        ekonomicznej i każdej innej - Polska jest wyspą stabilności. właściwie autarkią.
        niech to, że wszędzie będzie się walić . nas to nie dotyczy. my nie eksportujemy
        ani nie importujemy. nasze firmy nie posiadają zagranicznych udziałowców ani
        oddziałów za granicą. POLSKA TUSKA JEST MOCARSTWEM EKONOMICZNYM i każdy kto
        twierdzi inaczej musi być nierzetelny i zaraz dziesiątki całkowicie niezależnych
        ekonomistów to potwierdzą . przestoje w zakładach produkcyjnych. wstrzymywanie
        naboru i początki zwolnień to tylko dziennikarskie kaczki i opowieści o czarnej
        wołdze. zaś sama złotówka jest najmocniejszą walutą świata i tylko z chęci
        bratniej pomocy bratnim krajom pogrążonym w kryzysie ukochany przywódca tak prze
        do zastąpienia jej inną , bratnią, walutą choć tak przecież marną z
        ekonomicznego punktu widzenia w porównaniu do złotego.

    • ojciecswiety Chciałem nadmienic ze to zydowski bank 28.10.08, 10:09

      A wiadomo ze Zydzi nas nie kochaja :))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: marek Wszystkie amerykańskie banki są żydowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:28
        Więc żadnego odkrycia nie zrobiłeś :)
        • Gość: gosc Re: Wszystkie amerykańskie banki są żydowskie IP: *.cpe.quickclic.net 28.10.08, 14:35
          A do kogo naleza tzw.polskie,na pewno sie nie orientujesz ,bo to
          kapital zagraniczny,a Ty nie masz pojecia ze ten kapital rowniez
          jest zydowski
          • Gość: hill Skąd to wiesz? Tatuś przez radyjo Ci powiedział? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 15:12
            Tatusia spryt i miłośc do kasy też jest podejrzana. Należałoby mu
            sprawdzić korzenie, w drzewie genealogicznym i w spodniach
          • afiag Re: Wszystkie amerykańskie banki są żydowskie 28.10.08, 15:13
            Bo na świecie wszystko jest albo żydowskie albo made in PRC (China).
            Tylko ja jestem swój (mój?)
    • Gość: Astrobiznes Niestety JP Morgan ma rację: IP: *.grs-e0.g1.pl 28.10.08, 10:13
      Roczny przyrost kredytów mieszkaniowych (w mld złotych):
      1.2008 45,752850
      2.2008 46,424172
      3.2008 48,314405
      4.2008 48,422651
      5.2008 48,151818
      6.2008 48,593246
      7.2008 48,168299
      8.2008 47,752349
      To są dane NBP z ich strony WWW. 90% tych kredytów była udzielona w walutach
      obcych, a 50% we frankach szwajcarskich. Jesteśmy potężnie zadłużeni za
      granicą i mały atak spekulantów, a złoty będzie bezwartościowy.
      Oskarżenie, że analitycy JP Morgan chcieli skręcić parę dolców na spekulacji
      złotówką jest tak bzdurne, że nie warto tego komentować.
      Astrobiznes
      • jimmyjazz Re: Niestety JP Morgan ma rację: 28.10.08, 10:36
        Gość portalu: Astrobiznes napisał(a):

        > Jesteśmy potężnie zadłużeni za granicą i mały atak spekulantów, a
        > złoty będzie bezwartościowy.

        To że kredyty udzielane są w chf nie oznacza od razu wzrostu
        zadłużenia zagranicą. Mylisz pojęcia.

        > Oskarżenie, że analitycy JP Morgan chcieli skręcić parę dolców na
        > spekulacji złotówką jest tak bzdurne, że nie warto tego komentować.

        Oczywiście. Gdzie tam bank i spekulacje. Nigdy w życiu. Takie żeczy
        to tylko Soros.
        • nemesis77 Re: Niestety JP Morgan ma rację: 28.10.08, 10:52
          Napisałeś: Gdzie tam bank i spekulacje. Nigdy w życiu. Takie żeczy
          > to tylko Soros.

          Niezapominaj, że to bank inwestycyjny a nie depozytowo-kredytowy. W
          Polsce nie ma banków inwestycyjnych ale myślę, że wiesz co to
          pojęcie oznacza. Pozdr.
        • darr.darek .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 11:01
          jimmyjazz napisał:
          > Gość portalu: Astrobiznes napisał(a):
          > > Jesteśmy potężnie zadłużeni za granicą i mały atak spekulantów, a
          > > złoty będzie bezwartościowy.
          >To że kredyty udzielane są w chf nie oznacza od razu wzrostu
          >zadłużenia zagranicą. Mylisz pojęcia.

          Akurat w tym się nie myli. Kredyt denominowany w dewizach może być tylko wtedy
          udzielony kredytobiorcy, gdy bank polski bierze równowartość tego kredytu w
          dewizach z banku zachodniego.

          Tyle tylko, że wg danych Astrobiznesa wynikałoby, że za kilka m-cy roku 2008
          kredytobiorcy nabrali jakąś równowartość 400 mld PLN kredytów dewizowych.
          Śmiem twierdzić, że to bzdura i faktyczne tempo zadłużania dewizowego napalonych
          na własne mieszkanie było kilka razy niższe. Bodaj skumulowane ze wszystkich lat
          załużenie hipoteczne mogłoby przekroczyć dziś 500 mld PLN.
          Zasada: gdy podajesz dane, nie podawaj śmieci.


          • darr.darek Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 11:14
            Astrobiznes, już chyba się domyślam co skopiowałeś.
            To prawdopodobnie skala procentowego wzrostu sumy kredytów liczona rok do roku w
            kolejnych m-cach.
            Żenada umieszczania śmieciowych danych, które nic nie wnoszą do dyskusji i gdzie
            sam wklejający nie wie co kopiuje.

          • jimmyjazz Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 11:32
            darr.darek napisał:

            > Akurat w tym się nie myli. Kredyt denominowany w dewizach może być
            > tylko wtedy udzielony kredytobiorcy, gdy bank polski bierze
            > równowartość tego kredytu w dewizach z banku zachodniego.

            No to dlaczego NBP planuje (z pożyczki) zasilić rynek krajowy w
            CHF ? Chyba jednak niekoniecznie bank komercyjny musi zapożyczać się
            w banku zagranicznym.
            • darr.darek Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 11:42
              jimmyjazz napisał:
              >No to dlaczego NBP planuje (z pożyczki) zasilić rynek krajowy w
              >CHF ? Chyba jednak niekoniecznie bank komercyjny musi zapożyczać się
              >w banku zagranicznym.

              NBP nie planował "zasilać" z żadnej pożyczki.
              NBP posiada własne lokaty dewizowe przekraczające już 30 mld euro (o ile już nie
              40 mld euro).
              Taki majątek zgromadził NBP dzięki "podatkowi inflacyjnemu" (czy już wiedzą,
              dlaczego była utrzymywana tak wysoka inflacja przez kilka lat z lat 90-tych?)
              zaczynając od po-PRL-owskigo NICZEGO.
              I chwałą za to wszelkim komuchom i postkomuchom ustawodawczym, że przynajmniej
              NBP potraktowano jako nowoczesny, niezależny bank (choć ja pamiętam, panie
              Miller, jak pan wrzeszczał kilka lat temu na NBP bełkot propagandowy, że nie
              "stymuluje gospodarki").

              Do tej pory NBP trzymał dewizy na lokatach dewizowych w zachodnich bankach.
              Teraz zasugerowali, że z małej części swego majątku dewizowego sami mogą
              pożyczać to polskim kredytobiorcom (nie wiem, czy do tego dojdzie).


              • jimmyjazz Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 16:09
                darr.darek napisał:

                > NBP nie planował "zasilać" z żadnej pożyczki.

                www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;pozyczy;franki;od;ebc;i;szwajcarii,191,0,380095.html

                to znaczy że skrzypek kłamie :)
                • darr.darek Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 28.10.08, 17:23
                  jimmyjazz napisał:
                  > darr.darek napisał:
                  > > NBP nie planował "zasilać" z żadnej pożyczki.
                  >
                  www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;pozyczy;franki;od;ebc;i;szwajcarii,191,0,380095.html

                  Cytat:
                  "- Jestem zdecydowanym przeciwnikiem interwencji na rynku walutowym. Nie
                  planujemy interwencji, sytuacja w Polsce jest pochodną sytuacją w
                  regionie - podkreślił"

                  No i dobrze, tak jak się spodziewałem, NBP nie będzie rzucał rezerw dla
                  "ratowania" złotego, bo i nie ma czego ratować. Złoty nie upada i rynek ma to
                  regulować.


                  Cytat:
                  "- Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy rozmowy z EBC, ale równolegle też z bankiem
                  Szwajcarii. Już w tym tygodniu mamy uzyskać umowy, które po
                  podpisaniu pozwolą nam natychmiast zasilić rynek we franka - powiedział w Radiu
                  Zet prezes banku centralnego"

                  Czyli wynika z tego, że NBP nie ma zamiaru pożyczać Polakom dewiz ze swojego
                  majątku, a jedynie robi za "arbitra", który swoim majątkiem zachęca obce banki
                  do pożyczania polskim bankom komercyjnym.
                  Co prawda napisane jest, że "przepuszczą" tą pożyczkę dewizową przez NBP i tą
                  drogą pójdzie do banków komercyjnych, ale to źle, bo im więcej udziału urzędasów
                  państwowych w gospodarce - tym gorzej.


                  • jimmyjazz Re: .. niech Astrobiznes poda ŻRÓDło danych ... 29.10.08, 13:11
                    darr.darek napisał:

                    > Czyli wynika z tego, że NBP nie ma zamiaru pożyczać Polakom dewiz
                    > ze swojego majątku, a jedynie robi za "arbitra", który swoim
                    > majątkiem zachęca obce banki do pożyczania polskim bankom
                    > komercyjnym.

                    Nigdzie nie pisałem że nbp będzioe pożyczać obywatelom. To chyba
                    oczywiste. Nie wiem skąd taka uwaga???
                    To ty twierdziłeś że NBP będzie to robił z własnych środków a nie ja.
                    A swoim majątkiem nie "zachęca" tylko pcha franki na rynek.

                    > Co prawda napisane jest, że "przepuszczą" tą pożyczkę dewizową
                    > przez NBP i tą drogą pójdzie do banków komercyjnych,

                    Więc jedak pożyczka. Niedawno pisałeś
                    "NBP nie planował "zasilać" z żadnej pożyczki.
                    NBP posiada własne lokaty dewizowe(...)"
          • Gość: Aragon Re: .. niech darr.darrek poda ŹRÓDŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 14:06
            >To że kredyty udzielane są w chf nie oznacza od razu wzrostu
            >zadłużenia zagranicą. Mylisz pojęcia.

            > Akurat w tym się nie myli. Kredyt denominowany w dewizach może być
            > tylko wtedy udzielony kredytobiorcy, gdy bank polski bierze
            > równowartość tego kredytu w dewizach z banku zachodniego.

            Musi realnie kupować i trzymać? To się zapytam ZA CO kupuje te CHF,
            albo jakie aktywa przewartościowuje na CHF? A nie wystarczy, żeby
            zabezpieczył swapami swoje ryzyko kursowe?
            Takie swapy może kupić albo wyemitować, wszystko zależy od
            konkretnego banku. I wtedy może to być transakcja w 100% wewnętrzna.

            Waluta w której nominowany jest kredyt nie determinuje przepływów
            zagranicznych.
            • darr.darek Re: .. niech darr.darrek poda ŹRÓDŁO 28.10.08, 14:46
              Gość portalu: Aragon napisał(a):
              > Musi realnie kupować i trzymać? To się zapytam ZA CO kupuje te CHF,
              > albo jakie aktywa przewartościowuje na CHF? A nie wystarczy, żeby
              > zabezpieczył swapami swoje ryzyko kursowe?

              Zabezpieczanie ryzyka to już spekulacja walutowa a bank w podstawowej
              działalności nie może opierać się na spekulowaniu. Musi wydzielić oddzielną
              spółkę funduszu spekulacyjnego.

              Zresztą, wszystkie te zabawy z opcjami kosztowałyby. I to miałoby być pokryte z
              paru procent marży banku ? Marża np. 2% + 2% na spread'zie. Nie wspominając, że
              stopa podstawowa dla CHF była dużo poniżej stopy dla PLN. Kredyt w CHF opłacało
              się bankom brać z banków szwajcarskich, bo swoje depozyty pożyczali polskim
              kredytobiorcom w złotówkach na sporo wyższy procent.
              Nie param się tym zawodowo, ale to jest tak logicznie jednoznaczne, że nie może
              być prowadzone inaczej :)

              • Gość: Aragon Re: .. niech darr.darrek poda ŹRÓDŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 15:49
                > Zabezpieczanie ryzyka to już spekulacja walutowa a bank w
                > podstawowej działalności nie może opierać się na
                > spekulowaniu.Musi wydzielić oddzielną spółkę funduszu
                > spekulacyjnego.

                1. Emisja swapów jest spekulacją i nie mieści się w podstawowej
                działalnośći operacyjnej? Banki nie mogą za pomocą swapów przenosić
                ryzyka własnych transakcji na inne podmioty? Teza ta jest
                najoględniej mówiąc ryzykowna. Po drugie, nawet gdybyś mi podał
                przepis prawa bankowego, to jeszcze nie znaczy że Deutsche Bank nie
                zrobi tego emisją swapów na Kajmanach, które potem sprzeda w USA
                JPMorganowi.

                2. Liczysz jak daytrader, nie jak emitent. Swapy służą do
                przeniesienia ryzyka na INNE podmioty (i wcale nie muszą być to
                podmioty zagraniczne), wystarczy żeby ich SALDO zabezpieczało saldo
                walutowe udzielonych kredytów. W tym sensie jedno przewalutowanie
                wcale nie musi powodować emisji.

                > Kredyt w CHF opłacało się bankom brać z banków szwajcarskich, bo
                > swoje depozyty pożyczali polskim kredytobiorcom w złotówkach na
                > sporo wyższy procent.

                Moment, moment. To co opisałeś dotyczy kredytów gotówkowych.
                Mówiliśmy o kredytach HIPOTECZNYCH, a nie gotówkowych. To raz. Dwa,
                mówiliśmy o sytuacji przewalutowania, nie udzielania kredytu.

                Skoro kredyt hipoteczny był wypłacany w złotówkach zgodnie z zasadą
                walutowości, to bank zagraniczny wymieniał walutę na złotówki i
                dawał złotówki. Jeśli kredyt ten był nominowany w CHF to ryzyko
                spadku CHF(podobnie jak Euro/Jen/GBP/USD) obciążało BANK. Cały
                szkopuł w tym, że gospodarki rozwinięte deprecjują waluty silniej
                niż Polska (przynajmniej w obecnej fazie cyklu koniunkturalnego
                luzują rygory, a nie zaostrzają), w dodatku Polska jeszcze deklaruje
                zacieśnianie polityki finansowej(ot choćby w związku z ERM2). Banki
                miały więc nadwyżki słabnącej waluty, którą rozdawały kredytami, ale
                miały też problem z ryzykiem, bo to przy kredycie w walutach obcych
                przechodziło na te banki. I tu pojawia się kwestia co bank robił z
                tym ryzykiem: czytaj na kogo je przerzucił.

                Twierdzisz że kupował CHF na rynku międzybankowym. Skąd miałby na
                to gotówkę lub jakie aktywa przewalutowywał? Taka operacja nie
                mogłaby się domknąć.

                3. A teraz zaryzykujmy tezę, że DB rzeczywiście tak zrobił: w
                okresie nadpłynności i rozbuchanych deficytów kupił obligacje w
                Euro, udzielił Polakowi kredytu w Euro (wiedząc przecież że Euro i
                tak umocni się wobec USD czyli że i tak zarobi jak bilans będzie w
                dolarach), bazując na długoterminowym trendzie osłabienia się
                Euro/Pln przeniósł ryzyko walutowe, na Kajmanach wyemitował swapy
                (dla dowcipu już w USD czyli w walucie ówcześnie spadającej), a
                sprzedał JPMorganowi. A JP Morgan kupił te swapy w śmieciowych USD,
                bo i tak wiedział, że rynek się zmieni i jeszcze na tym zarobi.
                Pojawia się pytanie kto będzie miał problem przy gwałtownym
                odwróceniu kursów: JP Morgan czy DB? I komu bardziej zależy na
                mocniejszym osłabieniu złotówki: JPM czy DB?

                A jeśli takie swapy emituje BGŻ albo BGK i sprzedaje PKO BP to
                sytuacja zamyka się w granicach kraju, co znaczy tylko że nie
                wyeksportowaliśmy ryzyka walutowego, ale i nie zyskaliśmy na
                spadku/wzroście walut, czyli bilans zerowy.

      • Gość: Aragon Re: Niestety JP Morgan ma rację: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:47
        Po pierwsze: poziom długu świadczy o zamożności a nie o biedzie.
        Zastanów się gdzie jest wyższy odsetek nieruchomości kredytowanych,
        w Polsce czy w UK/D/ES/NL? W EU czy w USA? Nasz rynek jest mało
        wysycony kredytem, to że w ostatnich latach nastąpił procentowo
        ogromny skok, to jeszcze nie oznacza że znikła różnica w wartościach
        bezwzględnych, a w tych jesteśmy daaaleko w tyle i dlatego właśnie
        nie było u nas ani tak dużych wzrostów ani nie będzie tak dużej
        bańki.
        Po drugie: A w jakich walutach mają brać kredyty? Ze względu na
        ilość pieniądza na rynkach waluty obce są silniej deprecjowane, więc
        w jakiej walucie lepiej brać kredyt, jak nie w tej silniej
        osłabiającej się? Szczególnie w długim okresie czasu!
        To co się dzieje ze złotym jest gwałtowną korektą, ale nie zmienia
        trendu. Czy wiesz np. że dziś banki odmawiają przewalutowań na
        waluty obce? Tu masz przykład: jacekmaliszewski.blox.pl/html

        Oczywiście, że szybsi przewalutowali swój dług na złotówki i była
        okazja żeby zarobić na tym 30-40% od podstawy zadłużenia, ale to
        jednak wymaga wyczucia i wiedzy o rynku. W skali 40 lat kredytu
        hipotecznego, osłabienie się złotówki nawet o 30% nie ma aż tak
        dużego znaczenia, bo wkrótce za 2-3lata dolar będzie po 1,5pln, jak
        tylko "plany pomocowe" zaczną trafiać na rynek, jakoś dziwnie się
        składa że o polskich planach nie słychać, więc Euro/CHF/GBP/USD
        zostaną dodrukowane a polskiego pln nie przybędzie. I znowu
        zostaniemy w ogonie, bo prawo Kopernika Grishama wciąż działa.
        • awitold Re: Niestety JP Morgan ma rację: 28.10.08, 14:48
          Poziom długu świadczy o zamożności??? A toż mi odkrycie. Ktoś, kto
          ma 10 zł długu jest biedniejszy od tego, kto nie ma nic, ale też nic
          nikomu nie jest winien. Wynika to z prostego równania: 0>-10. Polacy
          za PRL-u byli bogatsi od dzisiejszych, bo ich długi były minimalne,
          PRL też wyobraź sobie był krajem bogatszym niż obecna RP, starczy
          porównać zadłużenie.
          • darr.darek Re: Niestety JP Morgan ma rację: 28.10.08, 15:03
            awitold napisała:
            > Poziom długu świadczy o zamożności??? A toż mi odkrycie.

            Gdy dopisze się informację o tym, że poziom długu równy jest wartości lokat
            (czasami, niestety, pochodzi z lokat zagranicznych), to twierdzenie, że poziom
            lokat świadczy o zamożności jest już prawdziwe.
            Poziom lokat bankowych (i długów) w państwach najbogatszych jest
            kilkunastokrotnie (wg kursu walutowego) wyższy na głowę niż w Polsce.

            > Polacy za PRL-u byli bogatsi od dzisiejszych (..)
            > PRL też wyobraź sobie był krajem bogatszym niż obecna RP

            Hehehe, "porażający" przelicznik 40 kg schabu za miesięczną pensję z roku 1972
            (wtedy jeszcze w miarę schab był dostępny w "niekomercyjnych" sklepach, potem
            tylko za cenę ok. 110zł/kg w komercyjnym) i "porażający" przelicznik 60 kg
            pomarańczy za miesięczną pensję z roku 1972 świadczyłby, że faktycznie Polska
            Gierka była nie tylko mlekiem i miodem ale i "schabem i pomarańczem" płynąca.

          • Gość: Aragon Re: Niestety JP Morgan ma rację: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 15:59
            Emigruj na Białoruś, niedługo zobaczysz co się dzieje jak Rosja po
            obecnych spadkach ropy zamknie Białorusi kredyt.

            Masz poglądy jak Caucescu, on też spłacił wszystkie długi, a prąd
            włączał ludziom na 2h. Wicie, rozumicie jesteście bogatsi. To nic,
            że ciemno, jesteście bogatsi. Wredni Rumuni nie docenili geniuszu
            ekonomicznego;)

        • darr.darek Re: Niestety JP Morgan ma rację: 28.10.08, 14:54
          Gość portalu: Aragon napisał(a):
          > wkrótce za 2-3lata dolar będzie po 1,5pln, jak
          > tylko "plany pomocowe" zaczną trafiać na rynek, jakoś dziwnie się
          > składa że o polskich planach nie słychać, więc Euro/CHF/GBP/USD
          > zostaną dodrukowane a polskiego pln nie przybędzie. I znowu
          > zostaniemy w ogonie, bo prawo Kopernika Grishama wciąż działa.

          Wnioski raczej sensowne, ale teza o drukowaniu błędna. Wydatki normalnych państw
          nie są robione poprzez dodrukowywanie pieniądza.

          PLN będzie się umacniał długookresowo, tak jak to robił przez ostatnie
          kilkanaście lat, bo jest niedowartościowany w stosunku do walut państw bogatych.
          Wbrew rewelacjom matołków (jakoby wszystko w Polsce było droższe) za dewizy
          można w Polsce kupić więcej towarów i usług niż w krajach bogatszych, bo kurs
          złotego był i jest ciągle niedowartościowany.
          Czy do dolara za 2zł wrócimy w ciągu roku czy 4-ech lat to inna sprawa (tym
          bardziej, że akurat dolar wbrew oczekiwaniom większości "gadaczy" stale się
          umacnia wobec innych walut i pod wcześniejszym dużym spadku może jeszcze długo
          się umacniać).


          • Gość: Aragon Re: Niestety JP Morgan ma rację: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 17:39
            > Wnioski raczej sensowne, ale teza o drukowaniu błędna. Wydatki
            > normalnych państwnie są robione poprzez dodrukowywanie pieniądza.

            Masz rację, to już nie jest drukowanie, teraz są zera elektroniczne,
            ale nie wymyśliłem jeszcze nazwy na multiplikowanie ich w bilansach.

            Polecam zajrzeć tu:
            adamduda.wordpress.com/2008/09/23/jak-sie-drukuje-pieniadze/
            i tu, dziwne rzeczy w tym bilansie FED:
            adamduda.wordpress.com/2008/10/07/co-sie-dzieje-w-bilansie-fed/

            A to tylko początek, bo jest jeszcze deficyt budzetowy: obligacje to
            również pieniądz, wzrost ich ilości bezwzględnej powoduje spadek
            wartości innych. A dzieje się to co roku. Potem przepływa to przez
            rynki a nadpłynność powoduje przewartościowanie dóbr (w górę, o ile
            jest wolny rynek a granice otwarte, wzrost dóbr konsumpcyjnych jest
            równoważony importem i praktycznie nie ma inflacji),klasyczna zasada
            dźwigni finansowej. A w następnym roku, te "przewartościowane w
            górę" dobra wchodzą w PKB... I znowu dorzucamy do ognia...

            Tyle tylko, że skala tego drukowania pomiędzy krajami różni się w
            wartościach bezwzględnych. I tego się nie da przeskoczyć. Przykład:
            kiedy Marcinkiewicz krzyczał swoje Yes, yes, yes... sprawdziłem:
            dotacje UE w ciągu 7lat wyniosą tyle ile JEDNOROCZNY deficyt
            budzetowy samej UK. Ile to było trzy lata temu? Na koniec tego
            okresu okaże się że dotacje UE nie będą stanowiły nawet 30% deficytu
            UK. Tak działa pieniądz na dźwignię rynków i procent składany z
            deficytu...
            • darr.darek znowu bajeczki ? 28.10.08, 20:17
              Gość portalu: Aragon napisał(a):
              > Masz rację, to już nie jest drukowanie, teraz są zera elektroniczne,
              > ale nie wymyśliłem jeszcze nazwy na multiplikowanie ich w bilansach.
              > Polecam zajrzeć tu:
              > adamduda.wordpress.com/2008/09/23/jak-sie-drukuje-pieniadze/
              > i tu, dziwne rzeczy w tym bilansie FED:
              > adamduda.wordpress.com/2008/10/07/co-sie-dzieje-w-bilansie-fed/

              Następna porcja pierdół. Chodzi o to, że takie "prezentacje" to tylko pierdółki
              dla przedszkolaków. Nie tłumaczą podstawowych zależności:
              - skąd faktycznie pochodzą lokaty (oczywiście: pochodzą ze skłonności do
              oszczędzania),
              - jak wpływa poziom zamożności na skłonność do tworzenia lokat,
              - jak wpływa dbałość o wartość pieniądza przez bank centralny na skłonność do
              tworzenia lokat.

              Ot, bajeczka dla dzieci jak to pierwotne 1000 złotych daje "kupę" oszczędności i
              kredytów na koniec. A co, jeślibyśmy założyli 0% rezerw obowiązkowych ? OLABOGA
              ! Nieskończoność by nam się stworzyła.
              Dziwić tylko może jak wielu ludzi traktuje bajki na serio (choć tu wystarczy
              tylko lista najpopularniejszych seriali, aby wiedzieć co gawiedź traktuje na serio).

              > A to tylko początek, bo jest jeszcze deficyt budzetowy: obligacje to
              > również pieniądz

              Bzdura. Obligacje to tytuł prawny przyjęcia zobowiązania, czyli rpzeciwna strona
              lokaty.

              Wyjdziesz od głupich założeń, dojdziesz do głupich wniosków.


              • Gość: Aragon Dokładnie tak, nieskończoność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 21:19
                Stopa rezerw obowiązkowych to bajeczka?
                Ten filmik, który rzeczywiście jest infantylny, to jest tylko mały
                wycinek rzeczywistości, tyle, że to się nazywa kreacja pieniądza. A
                Ty mówisz że to porcja pierdół. To chyba jakaś frustracja, nie
                uważasz?

                > Nie tłumaczą podstawowych zależności:
                > - skąd faktycznie pochodzą lokaty (oczywiście: pochodzą ze
                > skłonności do oszczędzania),

                Skłonność do oszczędzania? A jak się to ma do skłonności do
                wydawania? I co, znalazłeś już Graala? Masz jakiś wzór na idealną
                proporcję?
                Skłonność do oszczędzania wynika z tego, że nie wie się na co wydać
                żeby więcej zarobić. Tylko z tego. A niektórzy wiedzą i zaciągają
                dług. Czasem wręczają Ci jakiś papierek wartościowy(obojętne
                obligację czy akcję). Stąd masz oszczędzających wierzycieli i
                wydających kredytobiorców, papierowych "inwestorów" i emitentów,
                pracowników i pracodawców.

                Poza tym oprócz lokat istnieją również osobiste i firmowe rachunki
                bieżące. I obowiązek transakcji bezgotówkowych. I to ma znacznie
                większe znaczenie.

                > - jak wpływa poziom zamożności na skłonność do tworzenia lokat,

                Nie wpływa. Twoja lokata to czyjś wydatek. Zazwyczaj to on jest
                bogaty i wydaje, a Ty oszczędzasz licząc na swoje PRZYSZŁE bogactwo.
                Dlatego w Holandii, Francji czy Anglii masz tyle jachtów, a Polak
                kupuje za gotówkę i czeka aż mu na koncie urośnie.

                > - jak wpływa dbałość o wartość pieniądza przez bank centralny na
                > skłonność do tworzenia lokat.

                Ło matko... Jak może instytucja powołana do SILNIEJSZEGO
                deprecjowania pieniądza dbać o wartość??? Widzę że Pan ostro pod
                górkę z rzeczywistością. Że tak Pana zacytuję:

                > Wyjdziesz od głupich założeń, dojdziesz do głupich wniosków.

                LOKATY nie rozwijają gospodarki. A może inaczej: rozwijają, ale
                gospodarkę tych którzy są kredytobiorcami netto i kupują dobra.

                > Dziwić tylko może jak wielu ludzi traktuje bajki na serio

                Dziwi to mnie fakt, że kopiuj/wklej umiesz robić, a w kreację
                pieniadza bankowego nie wierzysz. Nie musisz. Niektórzy robią to za
                Ciebie.


                > > A to tylko początek, bo jest jeszcze deficyt budzetowy:
                > > obligacje to również pieniądz

                > Bzdura. Obligacje to tytuł prawny przyjęcia zobowiązania, czyli
                > przeciwna strona lokaty.

                Przeciwna strona powiadasz? A skąd się ta strona przeciwna wzięła
                jak nie z DRUKOWANIA? To taki sam papier, nominowany w takiej samej
                walucie. Emitent dostaje PIENIĄDZE, a wystawia obligacje. Umiesz
                liczyć? Zauważyłeś że ilość PAPIERU WARTOŚCIOWEGO podwoiła się?
                Jeden ma PLN drugi ma OBLIGACJE W PLN. Wartość na rynku PODWOIŁA
                SIĘ.
                Mało tego, jak Ci powiem że akcje działają tak samo, czyli każdy
                może to robić(a nie tylko państwo z obligacjami) to znowu wyjedziesz
                mi z prawniczymi regułkami czym są akcje. Można widać być bardzo
                naumianym, ale umiarkowanie bystrym...

                A teraz skopiuj sobie swoje mp3, poćwicz sobie kopiuj/wklej, i
                zapomnij, że ktokolwiek powiedział Ci że to samo robi się z
                pieniądzem. Zbieraj sobie lokaty.

                • darr.darek Re: Dokładnie tak, nieskończoność... 28.10.08, 21:51
                  Gość portalu: Aragon napisał(a):
                  > > - jak wpływa poziom zamożności na skłonność do tworzenia lokat,
                  >Nie wpływa. Twoja lokata to czyjś wydatek. Zazwyczaj to on jest
                  >bogaty i wydaje, a Ty oszczędzasz licząc na swoje PRZYSZŁE bogactwo.
                  >Dlatego w Holandii, Francji czy Anglii masz tyle jachtów, a Polak
                  >kupuje za gotówkę i czeka aż mu na koncie urośnie.

                  Wkraczasz już swoimi teoriami w sferę zupełnego oderwania od rzeczywistości.
                  Jest odwrotnie.
                  Najczęściej biedniejsi to ci, którzy ciągle mają niewysoki lecz zbyt duży jak na
                  ich dochody długo wobec banku.
                  Z kolei, to najbogatsi mają najwyższe lokaty bankowe. Tego się nie publikuje,
                  aby nie drażnić gawiedzi, ale pewnie jakieś 2% oszczędzających w bankach posiada
                  pewnie jakieś 50% z całej sumy lokat.

                  Zwykle przedsiębiorstwa kredytują się silniej niż osoby fizyczne (choć w
                  najbogatszych państwach doszło do tego, że osoby fizyczne mają już takie długi
                  jak przedsiębiorstwa) i przedsiębiorstwa mogą mówić o "dźwigni finansowej" i o
                  ewentualnym zarabianiu na pożyczonym kapitale. Zwykli szaraczkowie, którzy
                  wzięli kredyt na zbyt drogą chałupę i zbyt drogie auto mogą tylko mówić, że
                  stali się niewolnikami comiesięcznej raty.

                  > > - jak wpływa dbałość o wartość pieniądza przez bank centralny na
                  > > skłonność do tworzenia lokat.
                  >Ło matko... Jak może instytucja powołana do SILNIEJSZEGO
                  >deprecjowania pieniądza dbać o wartość???

                  No i co ja mam ci tłumaczyć ?
                  Ja pamiętam ucieczkę od wszelkiego oszczędzania, czego komuna nauczyła ludzi,
                  gdy tracili na dużych oszczędnościach większość lub czasami niemal wszystko.

                  Podpowiem ci kilkanaście moich komentarzy z wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=86345041&a=86443795
                  Coś ci podpowiedzą to dobrze. Nie podpowiedzą - też dobrze.

                  • Gość: Aragon Re: Dokładnie tak, nieskończoność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:35
                    > Wkraczasz już swoimi teoriami w sferę zupełnego oderwania od
                    rzeczywistości.

                    Jakimi teoriami? Tymi że wysycenie rynku kredytem jest kilkanaście
                    razy większe w Europie Zachodniej i w USA niż w Polsce? Czy tymi że
                    Europa Zachodnia i USA są kilkanaście razy BOGATSZE?

                    > Jest odwrotnie.
                    > Najczęściej biedniejsi to ci, którzy ciągle mają niewysoki lecz
                    > zbyt duży jak na ich dochody długo wobec banku.

                    To znaczy tylko, że dług ten nie zapewnił im kilkudziesięcio-
                    kilkuset procentowego zysku. Moje twierdzenia nie odnoszą się do
                    tego co robią ludzie "najczęściej", bo oczywiste jest to, że ludzie
                    najczęściej bogaci nie są.

                    Nie wyciągasz żadnych wniosków z wciąż rosnącego DŁUGU publicznego i
                    z tego jak to wpływa na Twoją złotówkę na lokacie.
                    Wiem jedno, Ty polecasz lokaty na 10%-15%, co jest śmiesznym
                    wskaźnikiem rentowności... Zaciągając kredyt Twoja rentowność
                    wynosi kilkaset procent.

                    > Zwykle przedsiębiorstwa kredytują się silniej niż osoby fizyczne
                    >(choć w najbogatszych państwach doszło do tego, że osoby fizyczne
                    > mają już takie długi jak przedsiębiorstwa) i przedsiębiorstwa mogą
                    > mówić o "dźwigni finansowej" i o ewentualnym zarabianiu na
                    > pożyczonym kapitale.

                    A czy ja twierdzę, że pożyczone pieniadze należy przejeść? Czy może
                    ktoś Ci broni założyć spółkę i zaciągnąć jeszcze większy dług???

                    Widzę, że oprócz prawdy statystycznej o "zwykłych szaraczkach"
                    niewiele masz do powiedzenia. Wg mnie zwykli szaraczkowie odkładają
                    sobie lokaty na 10%, a ludzie nietuzinkowi zarabiają pieniądze i
                    prowadzą spółki. I zazwyczaj robią to na kredyt, przez emisję akcji
                    (która też jest kredytem), lub w powiązaniu z inwestorami
                    zagranicznymi (którzy również udzielają kredytu). Zwykli
                    szaraczkowie zwykle boją się kredytu, bo nigdy nie prowadzili spółek
                    i pytają mnie "ale z czego ja to spłacę"... A jak im mówię, że mają
                    taki potencjał, że z pewnością wypracują jeszcze większą zdolność
                    kredytową swojej spółki to nie wierzą...

                    > Zwykli szaraczkowie, którzy
                    > wzięli kredyt na zbyt drogą chałupę i zbyt drogie auto mogą tylko
                    > mówić, że stali się niewolnikami comiesięcznej raty.

                    Jeśli masz wydatki (raty) na poziomie swoich przychodów to nikt nie
                    twierdzi że to jest zdrowe. Pytanie co robi Twój majątek i Twój
                    kredyt skoro nie przynosi Ci dochodów. Ci o których mówisz mają
                    również nawyki niewolnictwa, poprzez pracę wolą zarządzać cudzym
                    majątkiem i przyczyniać się do cudzej rentowności niż zarządzać
                    własnym majątkiem. Im majątek, ten pochodzący z kredytu służy tylko
                    do konsumpcji i to jest zupełnie inna kwestia.

                    Załóż spółkę i działaj bez kredytu, szybko poznasz jaki jesteś
                    niekonkurencyjny wobec tych, którzy kredytem się posługują.

                    > No i co ja mam ci tłumaczyć ?
                    > Ja pamiętam ucieczkę od wszelkiego oszczędzania, czego komuna
                    > nauczyła ludzi,gdy tracili na dużych oszczędnościach większość lub
                    > czasami niemal wszystko.

                    Co Ty powiesz? Ja też pamiętam. Pamiętam że ludzie oszczędzali,
                    tylko w złocie, dolarach i w materacach.Tracili wskutek działalności
                    deprecjacyjnej, najpierw Regana, a potem bankrutujących komunistów.
                    Nie tracili wszystkiego przez zaciąganie kredytu, tylko tracili bo
                    kredyt mogli zaciągnąć nieliczni. Nie mieli możliwości zaciągania
                    kredytu, bo państwo miało monopol zadłużania się, a kredyt był
                    redystrybuowany nierynkowo, uznaniowo a kodeks handlowy nie
                    funkcjonował. Na zachodzie gdzie kredyt istniał tracili jakby trochę
                    mniej.
              • nikodem_73 Re: znowu bajeczki ? 28.10.08, 22:37
                W takim wypadku ochroną przed nieskończonością są jedynie prawa fizyki
                (konkretnie - czas). Na resztę odpowiem w "głównym" wątku (podlinkowałeś).
    • Gość: Waldek ale amerykanie to nasi przyjaciele są IP: *.ghnet.pl 28.10.08, 10:20
      No chyba, ze noszą pejsy.....
    • Gość: x Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... IP: *.dublin.corp.yahoo.com 28.10.08, 10:32
      tak tak, jak mowia prawde o tym ze polska gospodarka to trup a waluta nic nie
      warta to odrazu oburzenie , bo przeciez w polsce to tylko mozna mowic o
      super-mocnym ZŁOTYM!
    • Gość: Ekperci ... Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć .. IP: 217.116.98.* 28.10.08, 10:35
      ... chyba od brania prowizji i wystawiania rachunków.

      Firmy konsultingowe niczym nie różnią się od wróżbiarstwa. Tak samo było z
      Fortisem. Ochy i achy nad kondycją finansową a za 6 miesięcy plajta ...

      JP Morgan po 50% pensji na na pokrycie rat kredytów udzielonych przez Freddie
      Mac i Fannie Mae, osły jedne.
    • Gość: kameleon Kiedy zostaną skasowane firmy ratingowe, ktore IP: *.toya.net.pl 28.10.08, 10:37
      wydają całkowicie błędne oceny.Niektóre banki ,zarządzane przez
      chciwych i ociężałych umysłowo prezesów zbankrutowały, firmy ktore
      tuż przed bankructwem udzielały im dobrych ratingów ,ciągle istnieją
      i są niezatapialne. W tym towarzystwa nie ma czegoś takiego jak
      honor i przyzwoitośc,cnotą jest tylko maksymalne grabiebie i
      oszustwo, bo udalo im się sterroryzować większość zachodnich rządów.
      • Gość: Paweł Re: Kiedy zostaną skasowane firmy ratingowe, ktor IP: 80.48.71.* 28.10.08, 14:17
        Firmy ratingowe/audytorskie także poniosą konsekwencje tego całego bałaganu, tyle, że nie odrazu.
        Już kilka lat temu spotykałem się z opiniami, że audyt to coś w rodzaju laurki. Ktoś dobrze płaci, by dostać dobrą laurkę. Ale laurka, żeby spełniała swoje zadanie musi być nie tylko dobra, musi być także wiarygodna. A z wiarygodnością po tym oraz po wcześniejszym kryzysie nie jest już tak dobrze.
        Kilka lat temu takie opinie JP Morgan na temat Polski mogłyby wywołać panikę..., nawet jakby nie było kryzysu. Teraz trochę nam zaszkodzą, ale bez przesady...
        Co do większości zawodowych "analityków" wypowiadających się dla mediów ja traktuję ich trochę jak sprzedawców używanych samochodów. Czyli osoby, które by drogo sprzedać/tanio kupić dany towar powiedzą wszystko...
    • Gość: wb Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:39
      Niestety, ale mają rację. I jestem pewien, że jeszcze w tym roku objawi się to
      wszystkim niedowiarkom.
      Ten kryzys przeszedł dopiero przez swoje preludium. Najgorsze dopiero nadejdzie.
    • Gość: xx Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... IP: *.dublin.corp.yahoo.com 28.10.08, 10:42
      na złotym to chca zarobic polscy pseudo analitycy pie...c o jego wiecznym
      wzmacznianiu sie
      • Gość: nick Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.icpnet.pl 28.10.08, 13:55
        a co kase ze zmywaka na coraz mniej starcza, że tak plujesz jadem?
    • Gość: walic PO i ryzego no jak to? dzieki baronom PO jak Niesiol czy Palik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:44
      ot, polska gospodarka jest najsilniejsza na świecie, a może nawet we wszechświecie
    • Gość: dd Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć .. IP: *.l1.c2.dsl.pol.co.uk 28.10.08, 10:48
      Dodaja błedne opinie dla polski Lecz dla nich to super okazja. A
      prawda jest jednak taka ze to ich wszyscy słuchaja a nie naszych
      ekonomistów ktorzy moga sobie troche w polsce pochlapac
    • Gość: Mojsze Czy to zydowski bank ? IP: 217.147.104.* 28.10.08, 10:59
      ???
    • Gość: krzyh Oszustów raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:00
      Amerykańskie cwaniaczki. Gdzie byli przed kryzysm? Czy też doradzali?
    • Gość: GRUBY Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:01
      "ANALITYCY AMERYKAŃSCY"= - 1,5% PKB USA ( CHYBA TO SAMO MÓWI ZA
      SIEBIE)
    • Gość: clockworkz Czyli zawód wróżki ma przyszłość ! IP: 82.207.140.* 28.10.08, 11:09
      Zobaczcie, jaka to kasa idzie na tych pasibrzuchów.
    • Gość: eedek A gdzie jest pan Stypułkowski? IP: *.unregistered.net.exatel.pl 28.10.08, 11:17
      guru menedżerskie, były prezes Handlowego który posadkę w JP Morgan
      dostał za "zasługi" przy okazji "prywatyzacji" Handlowego w której
      JP Morgan miał swoją działkę? Każdy raport JPM dot. m.in. Polski
      musi miec wkład od dyrektora zarządzjacego od tej czesci Europy. On
      dobrze wie jak można u nas zamanipulować.
      • Gość: gosc Re: A gdzie jest pan Stypułkowski? IP: *.aster.pl 28.10.08, 12:47
        a Ty sie akurat znasz! w JPM pracuja tysiace ludzi i nie wszyscy sa
        o wszsytsktim informowani. pan Stypulkowski jest innego zdania
        niz "jego" analitycy
    • Gość: tik Nierzetelny raport JP Morgan - oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:19
      Kryzys powstał w Ameryce przez banki inwestycyjne, nakręcające budownictwo i
      wzrost cen domów itp. To spowodowało zapotrzebowanie na materiały budowlane, ich
      produkcję i transport, co spowodowało zwiększenie zużycia paliwa i wzrost cen
      ropy. Nikt nie kupuje samochodów spalających dużo paliwa, tu znowu regres firm
      samochodowych. Zmniejszenie budownictwa, to zmniejszenie także wszystkich branż
      z wyposażeniem domu. Kryzys dopiero zobaczymy. Wartość złotówki mogą osłabiać
      banki, które udzieliły kredytów w walutach obcych.
      • Gość: tik Re: Nierzetelny raport JP Morgan - oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:21
        I jeszcze USA ostatnio wpompowały do systemu 40 bilionów dolarów.
    • aa_6 Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzyć ... 28.10.08, 11:19
      To może należy wytoczyć proces takim "analitykom" i sprawić, żeby
      JP Morgan przestał się w ogóle liczyć na rynku eksperckim?! Za
      gangsterskie metody postępowania na międzynarodowym rynku nie
      powinno być "Zmiłuj!"!.
      • Gość: Rozsądek Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 11:34
        JP Morgan jest zagranicznym członkiem GPW. Aktywnie działa też na rynku walutowym.
        Trzeba mieć bezmiar tupetu żeby występować jako bezstronny ekspert w sprawach
        rynku na którym ma się żywotne interesy.
      • Gość: haha Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.aster.pl 28.10.08, 20:08
        peknę ze smiechu! kochanie, czytaj sobie dalej bajeczki na dobranoc.
        krasnoludki są na swiecie!
      • Gość: nick Re: Nierzetelny raport JP Morgan - chcieli uderzy IP: *.icpnet.pl 18.02.09, 18:26
        zgadzam sie w 100% ,dlaczego ta firma nie poniosla konsekwencji swoich "pomylek"?
    • Gość: tsuranni obecny kryzys to właśnie amerykańskie machloje IP: *.icpnet.pl 28.10.08, 11:37
      finansowe... system im się sypnął, a obecnie próbuja to przerzucić
      na inne kraje... Wszyscy bankierzy to ZŁODZIEJE w białych
      rękawiczkach, sankcjonowani przez kapitalistyczne państwa
      złodziejskie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka