Dodaj do ulubionych

grzyby a astma oskrzelowa

12.03.06, 15:51
czy ktos z Was ma problemy z oddychaniem podczas wysilku fizycznego?
Szczegolnie podczas np. wchodzenia pod gore albo biegania? Ja wtedy czuje
ucisk w gorze klatki piersiowej i pojawia sie w mojej buzi taka malo
przyjemna wydzielina - chyba z oskrzeli. No i napady kaszlu...

zaczelam szukac info o astmie oskrzelowej www.resmedica.pl/astma.html
i znalazlam, ze:
"Najczęstszą przyczyną astmy jest alergia; tak jest w 90% przypadków astmy u
dzieci i w 50% przypadków u osób dorosłych.
Bardzo ważnymi alergenami są zarodniki pleśni. Na przykład pleśnie Alternaria
mogą być przyczyną astmy (w okresie jesiennym). Podobnie zarodniki
Aspergillus fumigatus- mogą spowodować wystąpienie ciężkiego napadu astmy."

jezeli chodzi o leczenie, to:
"Jak do tej pory nie ma przyczynowego leczenia astmy. Dlatego tak ważna jest
profilaktyka, zapobieganie napadom". Cos tam jest jeszcze napisane, ze w
ciezkich przypadkach astmy podaje sie jakies leki, ale wolalabym leczenie
naturalne.
Czy ktos mial objawy astmy i po wyleczeniu candidozy one u niego zninely?
Czy w ogole ktos ma problemy z oddychaniem, scisnieciem w gorze klatki
piersiowej i z wydzielina z oskrzeli i kojarzy to z kandidoza?
Czy leczenie ogolne candidy spowoduje znikniecie astmy? (jezeli oczywiscie to
ona jest przyczyna).
Jezeli macie jakies doswiadczenie z tym, to plizzz podzielcie sie nim.
Obserwuj wątek
    • ani.a Re: grzyby a astma oskrzelowa 12.03.06, 16:18
      znalazlam starszy post dr Janusa, ktory sporo tlumaczy (ze str. 19 forum):

      "Napiszę Pani jak wpadłem na trop candida.
      Wiele lat temu w przypadkowym badaniu u dziecka lekarskiego znalazłem w kale
      candida. Dzieciak chorowal na astme oskrzelowa a jeszcze wtedy jako zwykly
      lekarz med. wiedziałem, że astma oskrzelowa jest chorobą nieuleczalną. Zająłem
      się więc tylko leczeniem kandydozy antybiotykami. Po kilku zmianach antybiotyku
      przeciwgrzybiczego ze zdumieniem stwierdziłem, że zniknęły wszelkie objawy
      astmy oskrzelowej. Domyśla się Pani chyba co pomyślałem sobie o lekach i
      terapii stosowanej przez medycynę klasyczną. Absolutnie wszystkie leki
      stosowane do tej pory w leczeniu astmy maja tylko i wyłącznie działanie
      objawowe, one niczego nie leczą. Kortykosteroidy działające miejscowo mają
      wyłącznie działanie likwidujące stan zapalny, znoszące obrzęk nosa czy
      śluzówek , dzięki czemu ułatwiają oddychanie i nic więcej. Mogą ponadtto
      rozsiać candida po całym organizmie i ile nie używa się ich bez osłony
      antybiotyku. Wyciągnięcie wniosków pozostawiam Pani."


    • malasko Re: grzyby a astma oskrzelowa 12.03.06, 16:23
      Ja od kilkunastu lat choruję na astme, z tym, że stwierdzona była przez lekarzy
      dopiero rok temu.Ataki kaszlu,rzężenia w oskrzelach (początki astmy)-a lekarze
      zamiast robić badania walili mi systematycznie antybiotyki, praktycznie ciągle
      byłam chora.Jest to astma aspirynowa, czyli mam nietolerancję salicylanów. Mimo
      ostrej diety bez salicylanów, miałam ataki. Dopiero wizyta u bienergoterapeuty,
      który stwierdził że przyczyna moich chorób tkwi w jelitach, żebym unikała
      glutenu naprowadziła mnie na właściwy trop, a więc m.in. na to forum.
      Leczenie wymaga napewno wielu wyrzeczeń, ale warto. Nie muszę juz często sięgać
      po inhalator, a co najważniejszę moge oddychac bez sterydów.
      • jmgpk6 Re: grzyby a astma oskrzelowa 12.03.06, 18:33

        Przez lata leczony byłem na "astmę" tj."przewlekłe obturacyjne zapalenie
        oskrzeli"-bez poprawy;po rozpoczęciu leczenia p.grzybiczego-
        astma "znikła"tzn.cała astma miała za podłoże zakażenie drożdżakowe(candida).
        Cytaty z książki "Grzybica-atak i obrona"wyd.ABA,hurtownia Azymut lub
        Merlin:"Grzyby potrafią bowiem wywoływać objawy przypominające zupełnie inne
        choroby,jak choćby astmę oskrzelową","grzyby potrafią dokonać infekcji wtórnej
        czyli zagnieżdzić się w płucach już chorych pogarszając bardzo poważnie objawy
        np.bakteryjnego zapalenia płuc." jmgpk6
    • nowajulka Re: grzyby a astma oskrzelowa 12.03.06, 18:16
      Ja miałam nadmiar takiej wydzieliny i uczucie ucisku w klatce piersiowej, kiedy
      były silne mrozy.........i po spożyciu niektórych produktów.........z tych,
      które pamiętam : glutenu i orzeszków laskowych........także zdecydowany nadmiar
      wydzieliny mialam, kiedy przerywałam leczenie, złakomiwszy się na coś
      slodkiego.......teraz, kiedy od tygodnia otsro wzięlam się za leczenie, nie mam
      juz tej wydzielny...........w buzi........bo nos zatkany mam nadal - ale
      wszystko zaczyna z niego spływać.........
      P.S. Alergolog zdniagnozowal u mnie astmę, pomimo tego, iz spirometria była w
      normie
    • ani.a Re: grzyby a astma oskrzelowa 12.03.06, 19:15
      dzieki za odp. Czyli tak jak podejrzewalam, przyczyna sa zapewne drozdzaki.
      Martwi mnie tylko to, ze odkad zaczelam leczenie (tylko zmiana diety,
      citrosept, detox i piolun) bardzo nasilily mi sie objawy. Mam nadzieje, ze to
      tylko to chwilowe pogorszenie na poczatku leczenia, o ktorym wszyscy ostrzegaja.

      a robicie moze jakies inhalacje? Np. z olejkow eterycznych?
      • jmgpk6 Re: grzyby a astma oskrzelowa 16.03.06, 11:19
        Dorażnie można sobie pomóc stosując zafiron(proszek w kapsułkach-do wdychania
        po rozpyleniu),ventolin(inhalator) lub też bioparox-preparat wziewny do nosa i
        oskrzeli,działający również na candidę.(wszystko na receptę).jmgpk6
        • kawka37 Re: grzyby a astma oskrzelowa 28.12.06, 16:40
          up
          • homeopatkaqq Re: grzyby a astma oskrzelowa 28.12.06, 17:50
            Mialam astme oskrzelowa zawsze po kontakcie z grzybami w scianach.
            Dokladnie objawialo sie to u mnie w postaci niekontrolowanego plytkiego
            oddechu z glosna sapka, sapalam podczas oddechu.
            I caly czas duzo sluzu z pluc.
            Rownolegle zwykle mialam przerost paciorkowcow na tle alergicznym, co napedzalo
            rozwoj candididy objawiajacej sue nastepujaco :nieprzyjemny slodk-gorzki zapach
            skory, gazy po kazdym posilku, wzdecia, bialy film naskorka na wewn czesci
            policzkow, luszczacy sie z dziasel i wnatrza jamy ustnej.


            Pierwsze problemy tego typu mialam 5 lat temu i wystarczylo, ze zlikwidowalam
            paciorkowce czyms skutecznym a po typowych objawach candidy znaku nie bylo.
            Tak samo wycofala sie sapka astmatyczna.
            Jednak juz niebawem wpadlam w nastepnego grzyba w scianach i niestety
            przeliczylam sie co do wlasnej odpornosci.
            Wszystko wrocilo: sapka, zapach skory, candida, i dolaczyla sie tez chroniczna
            bakteryjna infekcja pochwy ...
            I teraz poktuje.
            Juz nie wystarczylo zlikwidowac paciorkowca, bo tym razem lis przechera niczym
            sie nie chcial dac zlikwidowac na dluzej, ciagle powracal.
            Musialam wiec poddac sie pelnej terapii antygrzybowo-bakteryjnej:
            - lewatywy z citroseptem + citrosept pity w maxymalnych dawkach same
            zlikwidowaly sapke w dosc szybkim czasie, chyba juz po 2 tygodniach znaku po
            niej nie bylo. Z kolei teraz podczas moich homeopatycznych nasilen wrocila mi
            ta sapka, slowo daje. Wzielam na to nastrum sulphuricum , potencja 30-tka i
            odeszlo jak reka odja.
            - najbardziej pomagal mi citrosept na moje problemy + "COLON C".
            Nic wiecej nie mialao tak korzystnego wplywu na mnie jak te dwa preparaty pod
            kazda postacia.


            Poniewaz istnienie paciorkowcow w moim organizmie warunkowalo zarowno sapke jak
            i przerost candidy czulam, ze musze wytepic tego drania od trzewiii stad
            przeszlam do skrzydla partii homeopatycznej i lecze wsyztsko po kolei od
            podszewki by dac kres zywotom paciorkowca w moim organizmie.


            I nie ukrywam, ze okresowo ciagl;e kozystam z lask leku homeopatycznego Nat
            sulph (natrum sulphuricum) by odeprzec atak alergii na plesnie i wilgoc, ktore
            napedzaja moje infekcje paciorkowcowe dajace pole do popisu candidzie i
            astmie ...
            Jak widac : bledne kolo.
            • homeopatkaqq Re: grzyby a astma oskrzelowa 28.12.06, 18:54


              WAZNE:





              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=41035655&v=2&s=0
              • homeopatkaqq Re: grzyby a astma oskrzelowa 28.12.06, 19:17
                tu tez warto zagladnac:


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=35447982&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka