Dodaj do ulubionych

biały nalot na jezyku, powiększone migdały :(

29.11.06, 14:44
Od 4 lat choróje na gardło, ciągłe anginy, dokuczliwa suchość w gardle a od
dwóch lat biały nalot na języku. Laryngolog twierdzi że należy usunąć migdały
które są siedliskiem bakterii! Wzięłam juz sporo szczepinek na odpornosć ale
nic nie dały- brałam Polivaxcinum mite 4 razy oraz Bronch-Vaxum 2 razy.

Zastanawiam sie tylko czy samo usunięcie migdałów coś tu pomoże skoro
grzybica jest w całej jamie ustnej??!!
O o tym sądzicie????

Lecze sie też ginekologicznie, mam e coli oraz czasami pokazuje sie candida
kruseii
Obserwuj wątek
    • homeopatkaqq Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 29.11.06, 16:14
      tak jak jawink
      Witam w klubiewink




      Tylko u mnie na wymazach (gardlo,pochwa) wychodzil zawsze paciorkowiec.


      Niestety dieta ani leki na grzyby nie byly w stanie pomoc na paciorkowca.
      Nie klamie.
      Z moich obserwacjii wynikalo,ze najpierw byl paciorkowiec a nastepnie
      nieleczony lub nie dajacy sie wyleczyc powodowal wzrost candidy.

      Taka byla u mnie kolejnosc.

      Oczywiscie mialam ta wredna candide dodatkowo i sie wycofala po diecie i lekach
      na grzyby.
      Ale paciorkowiec zostal.I znow napedzal bledne kolo.

      Trzymalam wiec paciorkowca w ryzach przy pomocy wielkich dawek citroseptu,
      pomagalo, ale naloty paciorkowca ciagle obserwowalam, tlumiac je w zarodku owym
      citroseptem i okazyjnie podczas jakis zarazliwych inwazjii antybiotykiem
      antybakteryjnym.
      samopoczucie wowczas wzrastalo o 100%.
      Ale po jakims czasie niedlugim (3-4 tygodnie ) mialam kolejna fale bakterii,
      wic rece opadaly.
      Zrezygnowalam wiec z antybiotykow, bo za duzo wiem o ich skutkach ubocznych i
      uodparnianiu sie bakterii na te leki.

      I w miare jak tepilam bakterie citroseptem a candide probiotykami, babka
      plesznika i olejem z siemienia zaczely dochodzic zupelnie inne objawy jakiegos
      schorzenia....ktorego nikt nie umial zidentyfikowac a tym bardziej wyleczyc.
      Bylo to zapalenie tchawicy, piszczace pluca pod wplywem tej infekcjii,jezyk
      pokryty wlosami, takim grubym mchem, powiekszone migdaly, lunatykowanie w
      nocy - co noc pomiedzy 24:00 a 2:00 rano.
      Dodatkowo jakas pasywnosc i uczucie rozbicia.
      Jezyk zrobil sie blady, dziasla tez.....
      Trwalo to rok.

      Nic z lekow na grzyby ani nawet na bakterie nie leczylo tej infekcjii.

      Stad chwycilam sie homeopatii.

      No i jestem pod opieka homeopaty.

      Podczas podabnia leku konstytucyjnego, jaki mi przepisal na podstawie chorob
      rodzicow i moich objawow glownych ustapilo piszczenie tchawicy, nie
      lunatykowalam wiecej, jezyk zaczal tracic nalot w postaci wlosow , samopoczucie
      wzroslo na pozytywne.......ale niedlugo potem zaczely sie nasilenia
      paciorkowcowe.
      Wychodzilo wszystko, co trapilo mnie od 5 lat : powiekszone migdaly, z
      czerwonymi kropkami, nastepnie wdala sie tam ropa, spuchniete wezly chlonne,
      zielone wycieki z nosa, kaszel w kolorze green i ogolne rozbicie.

      Podal mi na zlagodzenie mercurius solubilis, jako lek na ostre stany
      bakteryjne: zieleniejace ropne katary i ropne migdaly, zapalenie dziasel
      podchodzacych ropa.
      Ropa sie wycofnala.

      Ale powiekszony wezel chlonny sie nawrocil, dostalam silnego bolu ucha
      poprzedzajacego wychodzenia ropy z nosa i zeba.
      Mialam w buzi dziwny smak ropy i nalot.

      Wygladalo to na jakis nalot grzybow.
      I wowczas kazano mi brac nastepnyt lek tez na ropne zapalenia sluzowek, bole
      uszu , ropne wycieki etc.
      Do tego leku podeszlam juz bardzo sceptycznie, bo ilez mozna sie leczyc...
      Mialam ogolny kolowrotek w glowie...ze zmeczenia i wyczerpania.

      I kiedy po 1-szj klulce dostalam powera to juz wiedzialam, ze to jest to.
      Energia mnie rozsadzala przez 3 pierwsze dni.
      Nie poznawalam siebie.
      Czulam / czuje sie cudownie: wewnatrzna radosc,zorganizowanie, zadowolenie,
      sila i chec do tanca.(do pracy tezwink)
      Dziasla mi sie tak zarozowily, ze hoho, jezyk rozwy na calej linii.
      Nalot z jezyka sie cofnal, jezyk caly rozowy.
      Bol uszu sie wycofal, nos uspokoil. Migdaly zmalaly.


      I teraz jestem wlasnie na tym etapie.



      i JEDNO CO CHCE CI POWIEDZIEC: rownolegle do tepiebnia grzybow SPROBUJ
      HOMEOPATII.



      Nie wiem jakie leki beda dobre na Twoje gdolegliwosci, ale dobry homeopata
      znajdzie ten lek.



      Pozdrawiam.




      • homeopatkaqq Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 29.11.06, 16:17
        acha, do czegto ja zmierzalam:




        test slinowy od 4 dni jest czysty od bialego nalotu.
        Odkad biore ten lek,ktorego nazwy nie podaje , bo on jest akurat dobry dla
        mnie) to obok rozowych sluzowek jamy ustnej i rozowego jezyka test na sline
        jest prawie idealny.
        Ilosc bialego nalotu zbierajacego sie na dnie szklanki zmalala do minimum.


        I swear!!!!!!!!!!!!!!!!!!



        Bo juz nie wspomne o tym jak dobrze sie czuje psychicznie...
        • homeopatkaqq Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 29.11.06, 16:28
          a gdybym ci pokazala co wyszlo mi podczas 2 ostatnich lewatyw robionych tuz po
          zaczeciu terapii tym lekiem to bys zdebiala.

          - Po zaobserwowaniu pozytywnych zmian w organizmie "homeopatkaqq explorer"
          musiala nawet zajrzec do jelit by przekonac sie ze ten lek dziala rowniez tam.

          Nie pokaze ci co wyszlo, opisze: grube zbite kleby sluzow bialych, zbite jak
          zelatynowe kluski lane.



          Nie mialam czegos takiego jeszcze nigdy.



          Duzo sluzow wychodzilo , owszem, po zastosowaniu silnych dawek probiotycznych.


          U mnie w ogole to jest dziwne: sluzy nie wychodza kiedy jest ze mna zle.
          Wychodza obficie kiedy tepie dziada jakims silnym lekiem na grzyby i bakterie.
          im wiecej probiotykow i citroseptu i im wieksza moja poprawa tym wiecej
          dziadostwa wylazi z jelit podczas lewatyw.
          Naprawde.


          Takze jestem bardzo dobrej mysli.






          I na zakonczenie dodam:
          jesli jakas dluga chroniczna choroba cie bez przerwy gnebi to tu homeopatia
          bedzie z pewnoscia bardzo pomocna.
          Rownolegle stosuj sie do przepisow antygrzybicznych, of coursewink

          • homeopatkaqq Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 29.11.06, 16:44
            acha, na pochwe to polecam goraco zarowno w przypadku grzyboiw jak i
            patogennych bakteri ( u Ciebie chyba ta e coli) nic innego jak kwas borny.


            Bylo wiele juz o nim na tym forum.

            Pomaga.

            ale jesli masz silna candydoze jelit i liczne stany zapalne to trzeba bedzie
            jkkoniecznie cos z tym zrobic , bo nieleczenie jelit nie wrozy nic dobrego
            pochwie -bedzie wszytsko wracac zaraz.




            Koniecznie zazywaj preparat "COLN C" rownolegle do kwasu bornego aplikowanego
            dopochwow i zobaczysz, ze bedzie dobrze.



            A homeopatia to dodatkowo na wylczenie zrodla twoich dolegliwosci.


            Jednym pomaga sam kwas , inni z bardzieuj rozlegla grzybica potrzebuja
            dodatkowo babki plesznika w preparacie "COLON C" a jeszcze inni z dodatkowym
            pakietem zqaburzen wspomagajaco homeopatii.


            Warto sprobowac wszytskiego, bo nigdy nie wiesz co tobie pomoze.


            W przypadku candidy jelit na stronach anglojezycznych powtarzas ie jednym
            chorem,ze kwas borny jest najskuteczniejszy.
            Ja to potwierdzam.
            Grzybki z pochwy sie wycofaly.
            Ale moje paciorkowcowe naloty nadal sie przyplatac moga z racjii jakiejs
            infekcjii calego organizmu.
            Wiec trzymam sie dodatkowo homeopatii.




            Pozdrowka!
            • homeopatkaqq Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 29.11.06, 18:14
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=28444910&v=2&s=0


              na samym dole znajdz watek: grzybica pochwy.
              napisane tam jest o kwasie bornym
              • ewa11a Re: biały nalot na jezyku, powiększone migdały :( 30.11.06, 09:55
                dzięki ci bardzo z awszystkie odpowiedzi. Ja szczerze mówiąc jestem zielona w
                tym temacie sad Najgorsze jest to że mój lekarz prowadzący nie chce leczyć tych
                grzybów, on uważa ze mam wyciąć migdały bo to ich siedlisko a pózniej....on
                liczy na to ze problem sam sie rozwiaże a jeżeli nie to wtedy wprowadzi jakieś
                leczenie! Eksperymentować czy nie?! Nie wiem co robić, faktyczne angina
                odwiedza mnie bardzo często i mozer chociażyb z tego powodu skłonić sie do ich
                wycięcia. Nie wiem co robić? Nie mam zbyt wiele czasu, nie chce
                eksperymentować. Jestem po nieudanym in vitro, chce podejść do kolejnego. Mój
                zegar biologiczny tyka a ja stoje w miejscu sad
    • ewa11a jeszcze jedno :) 30.11.06, 10:09
      A nie myślałaś o autoszczepionce? Nie jestem pewna czy robi sie na grzyby
      szczepionke ale ja obecnie biore na e coli i zobaczymy z jakim skutkiem-
      gronkowca soe pozbyłam smile Moze to jest dobre rozwiązanie. Hmm.......
      No i moze warto wyciąć te migdały ..................sad
      • magnumator Re: jeszcze jedno :) 30.11.06, 12:05
        Proszę nie dawać takich rad jak lekarz, że może warto wyciąć, równie dobrze
        mozna wyciąć losowo kawałek mózgu i co, pomoże? Usuwanie trzeciego migdału jest
        koniecznością jedynie przy zagrożeniu słuchu, w innych przypadkach oznacza
        dopiero wstęp do dalszgo osłabienia układu odpornościowego (podobnie jak inne
        narządy, bez których niby można żyć). Proponuję stosowanie MO Słoneckiego,
        zapper (jeśli występują równocześnie bakterie i grzyby, bo najczęściej tak
        bywa), no i naturalne środki polecane na forum, ale dość kompleksowo. Nie ma
        jedynie słusznego leku załatwiającego sprawę raz na zawsze. Dlatego warto
        używać kilka środków jednocześnie z rotacją co np. 4 dni. A zacząć trzeba od
        oczyszczenia jelit, bo tam wszystko ma swój początek.
        • ewa11a Re: jeszcze jedno :) 30.11.06, 12:42
          magnumator napisał:

          > Proszę nie dawać takich rad jak lekarz, że może warto wyciąć, równie dobrze
          > mozna wyciąć losowo kawałek mózgu i co, pomoże? Usuwanie trzeciego migdału
          jest
          >
          > koniecznością jedynie przy zagrożeniu słuchu, w innych przypadkach oznacza
          > dopiero wstęp do dalszgo osłabienia układu odpornościowego (podobnie jak inne
          > narządy, bez których niby można żyć

          To nie rada by wyciąć migdały- pisze o sobie i racze jest to stwierdzenie!
          Zastanawiam sie "na głos" co robić.
          Nie pisze o trzycim migdałku smile
          • homeopatkaqq Re: jeszcze jedno :) 30.11.06, 14:20
            co do trzeciego migdala...


            Spotkalam sie z roznymi opiniami.
            W necie wiele osob poleca, bo po tym zabiegu wycofaly sie im chroniczne
            zapaqlenia migdalow...
            Ale nikt nie donosi z nich czy mieli inne bakteryjne problemy w innych
            narzadach...

            Do czego zmierzam:
            Bakterie patogenne atakuja wszystkie organy ukl oddechowego.
            Ale najszybciej migdaly, mimo to czesto infekcjm migdalow towarzyszy
            baktteryjne zapalenie zatok, kaszel na tle tych samych bakterii.
            I samo wyciecie migdalow chyba nie rozwiaze problemu, jesli dana bakteria
            zachce zaatakowac sasiednie organy i ujawnic sie pod postacia ropnego kataru
            czy kaszlu.
            Np wezmy taka angine ropna paciiorkowcowa: towarzyszy jej oblozenie ropa
            migdalow, ropny kaszel i ropny wyciek z nosa.Moze sie tez rzucic na ucho
            powodujac zapalenie ucha.
            Lekarz najlatwiej rozpoznaje ta chorobe po ogledzinach midgdalow, ale jesli ich
            zabraknie (po wycieciu) to taki malo wprawiony lekarz moze blednie
            zidentyfikowac chorobe twierdzac, ze to nie angina paciorkowcowa, bo nie ma
            czopow...wink

            Czytalam gdzies opinie fachowca na ten temat.
            Twierdzi on, ze dana choroba bakteryjna wychodzaca na zewnatrz organizmu
            poprzez migdaly daje o sobie znac w jednoznaczny sposob.
            Kiedy sie jednak wytnie migdaly choroba bakteryjna bedzie sie chowac w
            organizmie (czyli nie pokaze nam czym jest dokladnie) i ewentualnie moze sie
            rzucac na inne organy: struny glosowe, zatoki, zapalenie tchawicy, kaszel.
            I wtedy nie bedzie sie juz nazywac "angina ropna bakteryjna" tylko jakos
            inaczej, np: zapalenie pluc albo bakteryjne zapalenie krtani", "zapalenie
            tchawicy".
            I wowczas nadal trzeba bedzie ja leczyc....
            Mimo wszystko.

            Wiec jest to nie tyle sposob na pozbycie sie choroby co odebranie jej 1
            narzadu ,ktory by mogla zaatakowac. Pozbawiamy chorobe ataku na dany narzad
            usuwajac go, ale ona sobie poradzi -znajdzie inne wrazliwe miejsca.
            A chyba krtani czy tchawicy nikt nie chce usuwac w walce z unikaniem bakterii.
            • homeopatkaqq Re: jeszcze jedno :) 30.11.06, 14:23
              ojej, pisalam o wycieciu migdalow...
              Sorki, u mnie dopiero 7:00 rano, stad takie nienaskakiwanie mozgu.



            • psvpl Re: jeszcze jedno :) 30.11.06, 15:15
              Ja zmienilem paru laryngologow podczas leczenia zatok. Jeden z nich chcial mi
              wyciac migdaly, bo udalo mu sie cos z nich wycisnac, mimo iz pokazywalem mu
              tomografie zatok i zmiany tamze. Na operacje w koncu nie poszedlem, bo bylem
              chory a i czesc ludzi twierdzila, ze pozniej moge miec czesciej zapalenia
              oskrzeli i pluc, bo bakterie nie zatrzymaja sie na migdalach tylko dostana sie
              glebiej.
              Nastepnym laryngologiem byl taki z tytulem profesorskim, ktory stwierdzil, ze
              nie ma co wycinac migdalow, bo sa skutkiem a nie przyczyna. Wydzielina
              sciekajaca z zatok zakaza migdaly.
              Ktoremu wierzyc?
              Nastepny rowniez nie mowil nic o migdalach tylko mi pocial zatoki. Nic to i tak
              nie pomoglo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka