Dodaj do ulubionych

nieszczęsne nakładki - poradźcie.....

03.08.06, 17:15
Z powodu poranionych brodawek zastosowałam do karmienia silikonowe nakładki
AVENTu. Brodawki po tygodniu się wygoiły, natomiast maluszek nie chce za nic
rozstać się z nakladkami. Dodam, że podczas nocnych karmień, kiedy synek jest
zaspany, pięknie pije bez nakładek, natomiast w dzień nie mogę się bez nich
obyć - maluszek płacze, odmawia picia, uspokaja sie dopiero po nałożeniu
oslonek. Chciałabym go oduczyć picia w nakładkach, ponieważ mam wrażenie, że
powoduja one, iz maluszek słabiej opróżnia pierś, obawiam się tez o ew.
nieprawidłowe ukształtowanie zgryzu, a poza tym nie moge sie bez nich nigdzie
ruszyc - zabieram nawet na spacery...
Będę bardzo wdzieczna za Wasze rady czy pomysły jak to zrobić? Byc może
miałyście podobny problem?
Obserwuj wątek
    • karolcia86 Re: nieszczęsne nakładki - poradźcie..... 03.08.06, 18:43
      Słyszałąm o takim sposobie, żeby codziennie po malutkim kawałeczku je obcinać,
      żeby coraz więcej piersi wystawało.
    • nikasob Re: nieszczęsne nakładki - poradźcie..... 04.08.06, 08:06
      Hmmm, wiesz, ja bym to od razu wyrzuciła do kosza. Przez te nieszczęsne
      nakładki straciłam pokarm przy pierwszym dziecku i mała niedożywiona wylądowała
      na butli. Ale wtedy nie wiedziałam jeszcze że te nakładki to taka cholera sad -
      rzeczywiście pierś jest gorzej opróżniana i u mnie spowodowało to zanik
      laktacji...
    • bo-gumilka Re: nieszczęsne nakładki - poradźcie..... 04.08.06, 13:24
      Ojej! Tweraz to naprawde jestem zdeterminowana do walki z synkowym "nałogiem".
      Dziekuję za podpowiedź - dziś Filip ma osłonkę już obciętą! Mam nadzieje, że za
      kilka dni w ogóle o nich nie będzie pamiętał.
      • apple_pie_76 Re: nieszczęsne nakładki - poradźcie..... 07.08.06, 00:17
        ja dzięki nakładkom wogóle karmię. Przez 9 tyg karmiłam wyłącznie przez
        nakłądki, bo sutki miałam zbyt płaskie i mały nie mógł się przyssać. Od 2 tyg
        karmię bez nakładek i teraz mały zupełnie przez nie nie chce ssać. Ot taki
        paradoks a z lewej piersi jeszcze to karmienie słabo nam idzie. Niczym nie
        dokarmiam, nie dopajam tylko cyc. Nie przemawia do mnie argumentacja, że przez
        nakładki traci sie pokarm, bo, jak mówię, dzięki nim karmię. Ale pewnie każda
        z nas jest inna. trzymam kciuki!
        • nikasob Re: nieszczęsne nakładki - poradźcie..... 07.08.06, 11:16
          Gdyby każdy przez nakładki tracił pokarm, to już by ich na pewno dawno nie
          produkowali wink Po prostu u mnie się tak to skończyło, ponieważ nie miałam
          pojęcia że trzeba z tym uważać. Pozdrawiam serdecznie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka