Dodaj do ulubionych

chudniecie po hormonach (In vitro)

23.11.06, 16:50
Mam zapytanie, czy jest tu ktios na forum po stymulacji hormnolanje do in
vitro? Ja mialam 3 razy in vitro a w tej chwili po tak konskiej dawce hormonow
mam nadwage + 30 kg. Komu udalo sie schudnac po hormonach?
Stosowalam rozne diety kopenhaska, Montignaca, Kwasniewskiego, pomaranczowa, i
1200 kalori.. niestety bez rezultatu. prosze o podpowiedz, dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kasiulek_mysiulek Re: chudniecie po hormonach (In vitro) 24.11.06, 09:44
      Ja tu na forum poruszyłam problem odchudzania po neuroleptykach-też się tyje i
      to czasem bardzo, ja przytyłam 18 kg, i nie otrzymałam niestety odpowiedzi...

      Jak chcesz to Ci na maila opiszę to co pamiętam z zajęć z dietetyczką, która
      się zajmowała właśnie redukacją wagi po braniu neuroleptyków. Może powinno to
      wyglądać podobnie?
      • zielicha Re: chudniecie po hormonach (In vitro) 24.11.06, 13:58
        zachęcam do przejrzenia mojej odpowiedzi dla wawawojt. i też proponuję kontakt. Zielicha
    • barbara_dabrowska Re: chudniecie po hormonach (In vitro) 24.11.06, 10:20
      W trakcie pracy spotkałam się zarówno z przypadkami odchudzania kobiet, które
      starały się o dziecko metodą in vitro, jak i osób leczących się neuroleptykami.

      In vitro i samo przygotowanie do zabiegu jest dużą ingerencją w organizm kobiety
      i znacznie zaburza gospodarkę hormonalną. Przybieranie na wadze i gromadzenie
      tkanki tłuszczowej zarówno tej podskórnej jaki i okołonarządowej nasila tylko te
      objawy, gdyż zaburza funkcjonowanie wszystkich narządów. Dieta
      niskoenergetyczna, ale racjonalna i urozmaicona, przeprowadzana pod kontrolą
      dietetyka i lekarza prowadzącego sprawia, że organizm wraca na „właściwy tor”,
      czego skutkiem może być nawet ciąża. Najważniejsze to nie odchudzać się na
      własną rękę, bo można zaszkodzić sobie i zakłócić przebieg leczenia!

      Tycie po neuroleptykach rzeczywiście dotyczy około 15-20% osób stosujących tego
      typu leki. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby w trakcie leczenia wprowadzić
      dietę odchudzającą. Istotnym czynnikiem jest tu przede wszystkim stan pacjenta
      oraz przebieg choroby. Najważniejsze dla nas to przede wszystkim nie szkodzić i
      nie zniechęcać. Bywa, iż w czasie zaostrzenia objawów choroby kurację
      odchudzającą należy przerwać.
    • zielicha Re: chudniecie po hormonach (In vitro) 24.11.06, 13:54
      tak udało się...po 30tu latach walki z tym świństwem. nie tylko z tuszą. tak na marginesie - jestem zielarką. stosowałam przeróżne sposoby. skuteczny znam jeden. mogę służyć zdjęciami "przed" i "po". od trzech lat ważę ok.55kg (mam 48 lat),a bywało powyżej 80! wzrost - 158 cm. to można sobie wyobrazić... a może lepiej nie? jeśli pojawi się odpowiedż, podam kontakt do siebie. mogę spróbować pomóc. podkreślam - spróbować! z hormonami już tak jest, że każdy organizm ma własne zdanie. ale szansa jest spora. i proszę nie katować się dietami! nie ma uniwersalnych... dla każdej otyłości powinna być jedyna w swoim rodzaju! życzę zdrowia. Zielicha
    • etnaa Re: chudniecie po hormonach (In vitro) 28.11.06, 21:18
      Witaj wowawojt,
      ja jestem po stymulacji hormonalnej, wprawdzie przytyłam mniej niz Ty, bo 13kg,
      ale tylko dlatego, ze jak sie zorientowalam jak wygladam to przerwalam
      leczenie:((( Doszlam do wniosku, ze nie chce dociagnac wagą do 100:(( nawet
      kosztem nie posiadania dzieci. I tez nie mogę dojsc do siebie.
      Przez ostatnie 2 tygodnie w koncu troszke schudlam - 1,5 kr i 5 cm w pasie,
      niestety nic mnie w biodrach nie ruszylo, a na tym mi przede wszystkim zalezy.
      Oprocz diety (nic specjalnego,odrzucilam co tuczace)zaczelam cwiczyc na wacu
      well, chodze 4x w tygodniu po 30 min. Jest to dosc droga forma fitnes, ale nic
      ciekawszego dla siebie nie znalazlam nienawidze aerobiku ani silowni.
      Dodatkowo znalazlam bioenergoterapeute do ktorego chodze ok. 1 raz w miesiacu,
      przepisal mi naturalne preparaty (wiekszosc dostepne w aptece bez recepty za
      kilkanascie zl) poprawil mi metabolizm i przemiane materii, zeszlaze mnie
      opuchlizna, ktora mialam po hormonach, mam wrazenie jakbym powoli dochodzila do
      siebie, czuje sie duzo lepiej niz jakies 3-4 mce temu.

      Pozdrawiam serdecznie
      Etnaa

      P.S. Skad jesteś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka