rodzacy_tata 05.01.06, 20:53 czy znajdą się Panowie, którzy opiszą swoje doświadczenia związane z przyjściem dziecka przez cesarskie cięcie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiedy-mama Re: Cesarscy Ojcowie 11.01.06, 11:38 Tez bardzo czekam na wpisy w tym watku. Ja dopiero planuje ciaze, ale wiem juz, ze czeka mnie cesarka... To jednak operacja, i mam mieszane uczucia co do obecnosci meza. Chce rodzic w prywatnej klinice (Iatros w W-wie) i wiem, ze tam mozna to zrobic tak, ze tatus czeka za sciana i dostaje malucha na rece kiedy mama jest zszywana itp. Wydaje mi sie, ze to dobre wyjscie. Ale bardzo, bardzo jestem ciekawa relacji cesarskich tatusiow, ktorzy maja to za soba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Cesarscy Ojcowie 12.01.06, 08:50 Moja żona też rodziła cesarką. W publicznym szpitalu, ale w wielu od doawna standardem jest, że dostaje się dziecko na ręce po urodzeniu. Tak też było i u nas. Wszystko poszło OK, ale przez oszklone drzwi do salki operacyjnej widziałem tę krew. To nie było za ciekawe. Cięcie poziome, Po czterech latach nie ma śladu po bliźnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Cesarscy Ojcowie 12.01.06, 12:58 Mi pozwolili nawet wejsc na sale. Siedzialem za parawanem i opowiadalem glupoty glowie mojej kobiety. Reszty mojej kobiety nie bylo, bo zabronili mi patrzec, a ona sama nic nie czula. Potem pokazali mi to, co wyjeli z niej i to bylo moje pierwsze dziecko. Wstrzasajace. A potem zabrali mi i kobiete i nasz wspolny wytwor oraz dyskretnie dali mi do zrozumienia, ze nic tu po mnie. Bardzo niegrzeczna obsluga Jak wieczorem wpadlem odwiedzic, to moja kobieta miala juz nie tylko glowe, a dziecko wygladalo jak dziecko, a nie cos. I spalo sobie bardzo smacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Cesarscy Ojcowie 12.01.06, 14:10 W moim naszym przypadku obsługa był bez zarzutu. Pokazali mi nawet tajną kanciapę gdzie można było zapalić. Może dlatego że kolega jest tam lekarzem na ginekologii, a jego kolega był lekarzem żony Jednak i tak pielęgniarki miały specyficzne poczucie humoru, dostałem młodego pierwszy raz na ręce wraz z tekstem "do mamy to nawet podobny, ale do pana średnio"... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Cesarscy Ojcowie 12.01.06, 14:25 Z ta niegrzeczna obsluga to zarcik. A personel medyczny ma w ogole specyficzne poczucie humoru. Mi polozne, jak stanelo na cesarce, oswiadczyly, ze wprawdzie na sale mnie wpuszcza, ale nie moge miec na sobie zbyt duzo wlasnych ubran. Z powodow obyczajowych nie kaza mi sciagac majtek, ale aby bylo ich mniej, to zrobia z nich stringi. Okazaly mi wielgachne nozyce i wskazaly "pokoj zabiegowy". Bylem troszke zestresowany, ale zdaje sie ochoczo przystalem na ten zabieg obiecujac rewanz... Bo te polozne to byly calkiem OK Odpowiedz Link Zgłoś