Szczerze mówiąc mam juz tego dosyć! Wczoraj dowiedziałem się, że znowu
okradli sąsiada. Ukradli mu samochód. Dlaczego policja nic nie robi, czemu
nie organizuje jakiś pułapek, prowokacji? Mieszkałem na Ostródzkiej 26lat i
czułem się bezpieczny, a w momencie gdy tylko przeprowadziłem się na Juranda
boje sie wychodzić na dłużej z domu. W listopadzie ubiegłego roku ukradli mi
całe wyposażenie kuchni i łazienki a w styczniu jakiś idiota ukradł mi
drewniane odpady z garażu. Ręce opadają

(.