andrzej_b2
16.02.07, 08:16
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,3923054.html
Czarny pilśniak Borsalino od Mieszkowskiego to był szczyt elegancji panów lat
międzywojennych i jest do dziś symbolem wyrafinowanych gustów.
www.hut-shopping.de/pic/89001p.jpg
Tak się złożyło, że kapelusz stał się także symbolem rozpoznawczym gangsterów
lat 30-tych, ale to już niezamierzony efekt włoskiego wytwórcy.
Ostatnim właścicielem firmy „W. Mieszkowski” był Wacław Mieszkowski
(1900-1985) długoletni działacz organizacji kupieckich i rzemieślniczych.
„Zawsze pogodny, dobry dla ludzi, gorący patriota” – jak podano w nekrologu.
Był por. rezerwy 11 Pułku Ułanów i uczestnikiem walk o niepodległość.
Po wojnie podupadła, ale wciąż jeszcze działająca firma, miała swój sklep przy
ul. Targowej pod wiaduktem.
Pozdrawiam :-)