Dodaj do ulubionych

Marszałkowska 109 i czarny pilśniak

16.02.07, 08:16
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,3923054.html
Czarny pilśniak Borsalino od Mieszkowskiego to był szczyt elegancji panów lat
międzywojennych i jest do dziś symbolem wyrafinowanych gustów.
www.hut-shopping.de/pic/89001p.jpg
Tak się złożyło, że kapelusz stał się także symbolem rozpoznawczym gangsterów
lat 30-tych, ale to już niezamierzony efekt włoskiego wytwórcy.
Ostatnim właścicielem firmy „W. Mieszkowski” był Wacław Mieszkowski
(1900-1985) długoletni działacz organizacji kupieckich i rzemieślniczych.
„Zawsze pogodny, dobry dla ludzi, gorący patriota” – jak podano w nekrologu.
Był por. rezerwy 11 Pułku Ułanów i uczestnikiem walk o niepodległość.
Po wojnie podupadła, ale wciąż jeszcze działająca firma, miała swój sklep przy
ul. Targowej pod wiaduktem.
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • palker Re: Marszałkowska 109 i czarny pilśniak 16.02.07, 14:59
      andrzej_b2 napisał:


      > Po wojnie podupadła, ale wciąż jeszcze działająca firma, miała swój sklep przy
      > ul. Targowej pod wiaduktem.
      > Pozdrawiam :-)

      firma tam działająca to był Cieszkowski i wykorzystywakła ona zbieżność nazwisk
      do budowy swojej reputacji. Z Mieszkowskim nie miała jednak nic wspólnego
      pozdrawiam również:-)
      P.
      • andrzej_b2 Re: Marszałkowska 109 i czarny pilśniak 16.02.07, 21:28

        Palker napisał:

        > firma tam działająca to był Cieszkowski i wykorzystywakła ona zbieżność
        >nazwisk do budowy swojej reputacji. Z Mieszkowskim nie miała jednak nic
        >wspólnego.

        Obydwie firmy były przedwojenne, choć rzeczywiście różniły się jakością. Tak się
        złożyło, że w kapeluszach Mieszkowskiego albo Cieszkowskiego chodzę do dziś
        przez całe swe dorosłe życie (niestety, już dość długie). Dokładnie pamiętam,
        gdzie kupowałem te nakrycia głowy. Do Cieszkowskiego chadzałem na Marszałkowską
        a do Mieszkowskiego na Targową. Mniej więcej w połowie lat 80-tych zauważyłem
        zmianę szyldu sklepu na Pradze - Mieszkowskiego zastąpił Cieszkowski. Ja jednak
        jeszcze kilka lat temu byłem klientem Cieszkowskiego przy Marszałkowskiej. Wtedy
        już starego mistrza tam nie było, a sklep prowadziła córka. Przez pewien okres
        obydwa sklepy występowały pod szyldem Cieszkowskiego.
        Sorry, zanudzam Was osobistą refleksją, ale trochę do tego zostałem sprowokowany.
        Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka