no to wreszcie przeklepuję z zeszytu

6 jaj
2 szkl cukru
2 szkl mąki ziemniaczanej
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżeczek oleju
1 łyżka octu
1 margaryna palma
mały proszek do pieczenia (??? zawsze daję na oko...)
zapach (u mnie: cukeir waniliowy lub olejek waniliowy)
Żółtka utrzeć z cukrem, zapachem i margaryną, dodać mąkę, olej,
ocet, na końcu pianę, ucierać pół godziny (kiedyś robiłam to pałką,
tak po starodawnemu, faktycznie do pół godziny mi schodziło - teraz
mikserem i krócej

)
Piec koniecznie w formie z dziurą - ja robię w prodiżu z tą wkładką
na środku, może (i z reguły zawsze) popękać.
Chyba 1 raz nam nie wyszła - a jest suuuper przesmaczna

