Dodaj do ulubionych

Byłem dziś w Bydgoszczy...

28.11.06, 23:15
Byłem dziś w Bydgoszczy. Śmignąłem z samego rana i zaliczyłem jazdę po mieście
w godzinach porannego szczytu i w okolicach południa. Dla mnie szok. Mają
zaj*biście zorganizowane światła - na rondach sygnalizatory do skrętu w lewo,
w prawo i na wprost. Wymalowane pasy pokazujące dokładnie i wyraźnie jak
jechać. Żadnego wpychania, przepychania, itd. Wszystko jest jasne. Jazda po
mieście - bajka.

A potem wróciłem do Wawki. Godzina 18.00, Marszałkowska w stronę Bankowego,
stoję na prawym pasie (kieruję się na Żoliborz) na wysokości Ptasiej. Albo
stoję jak ta [...] albo podjeżdżam metr, dwa. Lewym pasem wszyscy tną do
przodu, żeby potem wepchnąć się na "mój" pas w ostatniej chwili. A ja ku*wa
stoję! Kiedyś mnie tam szlag trafi... Nawet pół dnia w Bydgoszczy mi nie pomoże...
Obserwuj wątek
    • Gość: omar1 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: *.eranet.pl 29.11.06, 00:08
      Twoja Bufetowa rozładuje ci ten korek ,ale w twojej głowie,bo z ulicami nie da
      sobie rady.No chyba ze bedzie budowała mosty wzdłuż Wisły i tunele pod
      pl.Wilsona.

      A wracając do Bydgoszczy to nawet nie wiesz ,ze powinienes się cieszyć,ze
      wróciłes swoim samochodem ,a nie pociagiem.
      • 3ym Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... 29.11.06, 08:13
        Nie przesadzaj.

        Ludzie z mniejszych miast boją się jeździć po bydgoskich "kwadratowych rondach",
        ja jednak przy braku pieniędzy na bezkolizyjne uważam je za świetne wynalazki.
        Ważne tylko... aby każdy wiedział jak jechać.
        • Gość: norbert76 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 81.210.22.* 29.11.06, 14:44
          Jak dla mnie 'drogowe znaki poziome' są wyraźne i jedziesz dzięki nim prawie
          jak po szynach. No, ale ja jestem bardzo dobrym kierowcą, hehehe...
      • Gość: norbert76 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 81.210.22.* 29.11.06, 14:34
        Omar, mam 30lat i w bajki przestałem wierzyć. Jednocześnie informuję, że w
        wyborach kierowałem się jedną zasadą "stanowcze nie dla PiS-u". I nie oczekuję
        po nowej Pani Prezydent niczego nadzwyczajnego. A właściwie to niczego.
        Najważniejsze, że Krzywousty poszedł się [...] i nie zrobi tu miasta
        kościelnego.

        A o co chodzi z tym wracaniem z Bydgoszczy? Tam tak kradną czy jeżdżą jak
        gamonie?
        • Gość: blasta Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 15:51
          O to chodzi, że pisał to kolega z Torunia zapewne.
        • Gość: zonc Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 82.146.247.* 29.11.06, 17:33
          > A o co chodzi z tym wracaniem z Bydgoszczy? Tam tak kradną czy jeżdżą jak
          > gamonie?

          Nie kradną w większym stopniu niż gdzie indziej. Jesteśmy już dłuższy czas na
          liście najbezpieczniejszych miast, a ostatnio kolejne kamery montowano.

          Jest dobrze:)
    • Gość: kixx Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: *.acn.waw.pl 29.11.06, 18:26
      mnie ronda w Bydgoszczy sie zdecydowanie nie podobaja
      po pierwsze ciezko sie wepchac
      po drugie sa zbyt uporzadkowane -chyba troche jednak wstrzymuja ruch
      po trzecie -znajomy bydgoszczanin zdecydowanie woli warszawskie rozwiazania -z
      wyjatkiem oczywiscie natezenia ruchu
      • Gość: norbert76 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 217.116.110.* 29.11.06, 20:15
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        > mnie ronda w Bydgoszczy sie zdecydowanie nie podobaja
        > po pierwsze ciezko sie wepchac

        Hehehe, o to mi właśnie chodzi - nie ma wpychania:)

        > po drugie sa zbyt uporzadkowane -chyba troche jednak wstrzymuja ruch

        Fakt, trochę dłużej się stoi czekając na zmianę świateł, ale i tak krócej niż w
        Wawce czekając aż wreszcie będziesz mógł wjechać na rondo z gwarancją, że nie
        zostaniesz na środku ronda po zmianie świateł.
    • Gość: esemes Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 20:41
      to sie warszawski wsiun nadziwil, i swiatla maja, i pasy na ulicach ;-)))
      • Gość: norbert76 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 217.116.110.* 29.11.06, 21:12
        Gość portalu: esemes napisał(a):

        > to sie warszawski wsiun nadziwil, i swiatla maja, i pasy na ulicach ;-)))

        Taaaaaa, a najbardziej dziwiły mnie autobusy. Kto by przypuszczał, że też mają...
        W Wwie to już się przyzwyczaiłem.
    • nessie-jp Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... 29.11.06, 20:56
      A ta Bydgoszcza to w jakiej dzielnicy W-wy jest...? To niedawno przyłączyli cuś?



      ---------------------------------------
      (Przepraszam, nie mogłam się oprzeć...)
      • Gość: ser.86 Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.11.06, 22:57
        A ja właśnie jadąc przez te wszystkie ronda i czekając na tych wszystkich
        światłach marzę o Warszawie- szerokie trasy, wielopoziomowe skrzyżowania, las
        estakad...
        W Bydgoszczy nasza najnowsza "trasa" w-z to zwyczajna wąska ulica- niczym
        zwykła osiedlówka,ze zwykłymi skrzyżowaniami ze światłami w statusie do
        rozbudowy w jakiś lepszych czasach. A wasza trasa Siekierkowska dla prównania...

        Na szczęście chociaż nie ma u nas w zasadzie żadnych mega-korków jak w
        Warszawie i pomimo braku jakichkolwiek nowoczesnych tras jakoś przez moje
        miasto daje się w miarę sprawnie przejeżdzać.
    • Gość: bydg Re: Byłem dziś w Bydgoszczy... IP: 82.146.247.* 03.12.06, 20:26
      zapewne pomyliłeś miejscowośći! to niemożliwe żeby kiedykolwiek, poza późną
      nocą, jeździło sie dobrze po bydgoszczy, wtedy wszyscy bydgoscy użytkownicy
      lewego pasa śpią....pomijam "fantastyczny" stan mawierzchni, które każdego dnia
      musi znosić zawieszenie mojego auta!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka