Dodaj do ulubionych

kara dla mezczyzny

09.02.08, 09:56
opowiem wam co dzisiaj sie wydarzylo. obudzilam sie, zerkam w telefon i widze
mam nie odb. pol. od chlopaka. wyslalam mu strzalke , a on zaraz oddzwonil.
mowi ze zaraz wjedzie do krakowa. a ja mowie co?? co ty tam robisz?
tlumaczy sie ze pojechal kolege odprowadzic na oboz, maja narty, ale kolega
juz nie jedzie na oboz. i bedzie w krakowie nie wie ile, nie ma pieniedzy, nie
wie gdzie bedzie nocowal. (popil wczoraj z kolegami i nie nocowal w domu bo
olewal matke tj nie odb jej polaczen, a ta mu drzwi zamknela) poplakalam sie.

wkurzylam sie i napisalam mu ze jak nie przyjedzie tym wyznaczonym pociagiem
to ma zapomniec ze ja istnieje. dodalam ze jak przyjedzie, to bedziesz mial
taka jazde ze mnie popamieta.

juz mnie raz zdenerowal we wtorek, jak pil z kolegami na trawie, policja ich
spisala ale nie wlepili mandatu, a pozniej musialam go zwlekac do domu.

co mam mu zrobic.bo ja nie widze juz rady na niego. czy mam sie tak samo
zachowac jak on? przyniose np dzisiaj butelke wodki i bede pic, i bede
palic(chodz rzucilam palenie kilka miesiecy temu i chlopak mi zabronil,
chociaz popalac), zaczne go wyzywac od chu..., itp

wiem ze nie bedzie juz pil z kolegami, bo widze ze nie umie sie ogarnac po
wypiciu. tego mu zabronie, a z imprez bedziemy razem wychodzic. chce go
spoliczkowac , bo zasluzyl.

co jeszcze radzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rychu Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. IP: *.spray.net.pl 09.02.08, 10:02
      Nie zadawaj sie z lumpami dla ktorych kumple i chlansko jest
      wazniejsze.
      • Gość: agiee1988 Re: Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 10:17
        no wiesz, w sumie ja mu pozwolilam pic wtedy we wtorek, tyle ze mielismy sie
        spotkac u niego.

        dla niego jestem wazna ja, on ze mna wszystkie dni poza praca, spedza po kilka
        godzin, dziennie. koledzy sa od czasu do czasu. raz sie z nimi widzial(sam na
        sam)kiedy sie poznalismy, takto sie widywalismy z jego kolegami, razem.
        wyjatkowo , miesiac pozniej sie z nimi widzial tj, w/w wtorek
        • Gość: Rychu Re: Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. IP: *.spray.net.pl 09.02.08, 10:21
          > dla niego jestem wazna ja,

          Tak, zyj w nieswiadomosci. Wazniejsi sa koledz z ktorymi mozna sie
          napic jak menel na trawce.
          • Gość: agiee1988 Re: Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 10:39
            no wiesz, tylko on to robi raz na jakis czas. musze go oduczyc tego.

            a z tym menelem to samo mu powiedzialam :)

            zaraz po niego jade, chociaz to 140 km to jade po niego, samochodem.
            • Gość: Rychu Re: Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. IP: *.spray.net.pl 09.02.08, 10:50
              Swoj do swojego ciagnie. Kolejne pokolenie meneli przed nami.
            • summerlove Re: Rzucic go w cholere i zaczac sie cenic. 09.02.08, 16:08
              Gość portalu: agiee1988 napisał(a):

              >
              > zaraz po niego jade, chociaz to 140 km to jade po niego,
              samochodem.


              nic dziwnego że tak Cię raktuje. on Cię olewa, włazi Ci na łeb a Ty
              się tak dajesz. je pier.. w życiu bym nie pojechała.
    • ktosiaczek Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 10:40
      czy mam sie tak samo
      > zachowac jak on? przyniose np dzisiaj butelke wodki i bede pic, i bede
      > palic(chodz rzucilam palenie kilka miesiecy temu i chlopak mi zabronil,
      > chociaz popalac), zaczne go wyzywac od chu..., itp

      a on Cie wyzywa od chu..?

      co do spoliczkowania - za olewanie matki i Ciebie należy mu się jakies poniesienie konsekwencji, ale daj sobie spokoj z policzkowaniem. Pokazujesz mu w ten sposob ze bicie to sposob na pokazanie gniewu - co bys zrobila, gdyby on ktoregos dnia tez Cie spoliczkował, bo "zasluzylas"??
    • agatka_to_ja Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 10:40
      Jaka ty jestes porąbana...

      agiee1988 napisała:

      > wkurzylam sie i napisalam mu ze jak nie przyjedzie tym wyznaczonym
      pociagiem to ma zapomniec ze ja istnieje. dodalam ze jak przyjedzie,
      to bedziesz mial taka jazde ze mnie popamieta.

      to wytlumacz mi PO JAKA CHOLERE on ma wracac???????? zebys mu
      zrobila jazde??????? jak nie wroci to koniec, a jak wroci to
      awantura - rzeczywiscie super perspektywa do powrotu..

      > juz mnie raz zdenerowal we wtorek, jak pil z kolegami na trawie,
      policja ich
      > spisala ale nie wlepili mandatu, a pozniej musialam go zwlekac do
      domu.

      ktos powyzej dobrze napisał - zadajesz sie Z LUMPEM !!!! bo czlowiek
      kulturalny i dobrze wychowany pije w knajpie albo w domu. a nie na
      trawie!!!!

      > co mam mu zrobic.bo ja nie widze juz rady na niego. czy mam sie
      tak samo zachowac jak on? przyniose np dzisiaj butelke wodki i bede
      pic, i bede palic(chodz rzucilam palenie kilka miesiecy temu i
      chlopak mi zabronil, chociaz popalac), zaczne go wyzywac od chu...,

      tego nawet nie skomentuje, bo DEBILIZM tej wypowiedzi jest
      porazający.

      > wiem ze nie bedzie juz pil z kolegami, bo widze ze nie umie sie
      ogarnac po wypiciu.tego mu zabronie

      buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahaha


      >chce go spoliczkowac , bo zasluzyl.


      wiesz co? podejdz do sciany i przywal w nią głową swoja pustą.

      spoliczkowac, bo zaluzyl.... litosci... chyba sie harlequinow za
      duuzo naczytalas...

      > co jeszcze radzicie?

      DOROŚNIJ.
    • sundry Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 10:49
      Karać to można 3-letnie dziecko..
      Poza tym -"Ja mu pozwoliłam pić","On mi zabrania palić"-to związek ,czy więzienie?:/
    • Gość: hahahahaha [...] IP: *.chello.pl 09.02.08, 11:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 11:19
      przerabialiśmy już te twoje problemy z facetem jak pił z kolegami a ty płakałaś
      w kuchni... Najlepiej wlej mu, przecież na to zasłużył a później przez tydzień
      wydzielaj mu czas na oglądanie tv, siedzenie przed kompem, jak tylko dotrze do
      pracy niech do ciebie dzwoni i się melduje, tak samo jak będzie wychodził. Acha
      i proponuję żeby chodził spać bez kolacji o 20. Przecież chłop musi znać swoje
      miejsce.
      A już tak na marginesie - nic dziwnego, że tak często zmieniasz facetów, nikt
      normalny tego nie ma możliwości wytrzymać. Pomijając oczywiście fakt, że twój
      facet to lump, który popija z kolegami jak tylko się ze smyczy urwie.
      • duchess85 Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 14:55
        A mnie fascynuje nastawienie autorki. Kara, "pozwoliłam mu"... Rany boskie,
        przecież tak nie wygląda normalny, dojrzały związek. Radziłabym się zastanowić
        najpierw nad sobą, a dopiero potem nad zwiazkiem z kimkolwiek...
        • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 14:59
          mnie to nastawienie nie fascynuje - raczej przeraża...
          • Gość: agiee1988 Re: kara dla mezczyzny IP: 212.87.241.* 09.02.08, 16:47
            zajechalam tam jakos. no coz ze zropbilam mu siare przed znajomymi,
            mowiac zeby natychmiast wlazil do samochodu i ma 5 minut na wziecie
            swoich rzeczy. w sumie troszke mi przeszla gniew. ale pic nie moze
            beze mnie i sie na to zgodzil. do pantoflarza jeszcze mu daleko.
            • duchess85 Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 16:48
              wybacz, ale żałosne. Odmeldowuję się:)
            • Gość: agiee1988 Re: kara dla mezczyzny IP: 212.87.241.* 09.02.08, 16:50
              on nie jest menelem ani nic, a wam, sie nei zdarzylo pic w miejscach
              poza knajpka , czy domem? mnie sie zdarzylo np pic pod garazami
              przy blokach.
              • agatka_to_ja Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 17:17

                Gość portalu: agiee1988 napisał(a):

                > mnie sie zdarzylo np pic pod garazami przy blokach.

                i jescze sie tym chwalisz??????????


                litosci, dziewczyno....


                Piszesz , ze do pantoflarza mu jeszcze daleko? jemu jest daleko DO
                MEZCZYZNY!!!!! bo pantoflem juz dawno jest!!!


                zreszta szkoda pisac. I tak nie zrozumiesz.
                • summerlove Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 21:40
                  Moim zdaniem nie jest pantoflem. pantofel nie traktowałby tak swojej
                  dziewczyny.
              • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 17:48
                nie, nie zdarzyło mi się
                • Gość: kali Re: kara dla mezczyzny IP: *.ztpnet.pl 09.02.08, 18:03
                  Na czerwonym tez pewnie nigdy nie przechodzilas na pasach
                  • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 18:32
                    a co to ma do rzeczy... Szczerze to nie pamiętam kiedy przechodziłam na
                    czerwonym... A jak się nie ma gdzie pić to się w ogóle tego nie robi, takie jest
                    moje zdanie
              • czekolada88 Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 17:55
                Gość portalu: agiee1988 napisał(a):

                > mnie sie zdarzylo np pic pod garazami
                > przy blokach.

                Gratuluje! Masz powod do dumy.


                __________________________________________________________________

                "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
            • Gość: kali Re: kara dla mezczyzny IP: *.ztpnet.pl 09.02.08, 17:26
              > beze mnie i sie na to zgodzil. do pantoflarza jeszcze mu daleko.

              Niezly kolo :)
              A kiedy bedzie pantoflarzem? Jak na smyczy da sie prowadzac?
              • duchess85 Re: kara dla mezczyzny 09.02.08, 18:04
                gdzie można zgłaszać kandydatury na najgłupszy wątek tygodnia?
                • pan_i_wladca_mx Re: kara dla mezczyzny 15.02.08, 14:42
                  DROGA AUTORKO, mam pytanie, wystarczy spojrzec na twoje watki na tym forum,
                  najpierw czy karac, bic i tluc bo chlop poczul wolnosc, nastepnie o waszych
                  problemach seksualnych, a jak poszukam dalej znajde milion innych twoich
                  problemow. nie zrozum mnie zle, forum jest po to by pytac, dociekac etc. ale w
                  momencie kiedy kazdy swoj zyciowy problem zamiast najpierw obgadac z
                  chlopem/przyaciolmi/rodzina dzielisz sie nim z forum? a widze to po blagalnych
                  zakonczeniach kazdego tematu, w rodzaju "co robic, jak zyc?"? nie dziw sie, ze
                  polowa twoich dyskutantow naigrywa sie z ciebie, czego nie zauwazasz bo
                  nagminnie dopytujesz sie "jak tak to co?", czy opinia forumowiczow jest dla
                  ciebie az tak wiazaca? przemysl.
    • naprawdetrzezwy Co radzę? 1. dorosnąć 09.02.08, 19:13
      2. na kochanków wybierać niedzieci.

      To zawsze działa.
      • Gość: agiee1988 Re: Co radzę? 1. dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:03
        to jest moj chlopak nie kochanek ;>

        a co w tym zlego ze nie ma miejsca na 10-30 osob w domu czy w barze (tam
        czlowiek przeplaci) i pije w miejscu ukrytym. takie sa uroki mlodosci.mamy czas
        dorosnac, slubu jeszcze nie planujemy a do posiadania dzieci z mojej strony
        dluuuuga droga

        ja watek skonczylam. moj chlopak bedzie teraz bardziej pilnowany rzecz jasna.
        ehh tak to jest jak czlowiek z nerwow pozaklada watki. dobrze ze mi przeszlo w
        drodze do krakowa bo by moj chlopak chyba na urazowke trafil
        • xcentryczna Re: Co radzę? 1. dorosnąć 10.02.08, 01:11
          wszyscy tutaj piszecie jakbyście byli w super-zajebistych wolnych amerykańskich
          związkach.. Jak mój chłopak zabalowałby z kolegami nie wracając na noc do
          swojego domu w którym czekałaby na niego jego matka, nie puściłabym tego
          płazem.. co macie na myśli mówiąc więzienie? że powiem mu: nie waż sie odwalić
          takiego numeru drugi raz? według Was powinno się takie rzeczy olewać? nie chce
          na nikogo najeżdżać, chcę poznać Wasz tok rozumowania określeń: więzienie i
          dojrzały związek o: zakazach i nakazach
          • Gość: ja Re: Co radzę? 1. dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 08:38
            mój facet po prostu by nie zrobił takiego numeru. Proste prawda? Nie muszę robić
            mu awantur, zastanawiać się jaką powinien dostać karę ponieważ mój facet jest
            dorosły i odpowiedzialny. I na szczęście nas i naszych znajomych stać na wyjście
            do knajpy, dlatego picie po krzakach dziwi mnie i będzie dziwiło.
            • Gość: agiee1988 Re: Co radzę? 1. dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 11:10
              za 15 zl to ty sie nie nawalisz w barze :)

              ja nie lubie np piw, a za to kupie 1 drinka, to malo.
              • Gość: ja Re: Co radzę? 1. dorosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 12:23
                no jak dysponujesz takimi pieniędzmi (rozumiem, że to kieszonkowe) to faktycznie
                pozostają tylko krzaki.
    • ansag Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 11:21
      Dziecko, masz 17 lat, weź się do nauki.
      • summerlove Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 11:31
        ansag napisała:

        > Dziecko, masz 17 lat, weź się do nauki.


        chyba raczej 20.
        • ansag Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 13:46
          Na innym z forów, napisała, że ma 17.
          • summerlove Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 15:02
            aha, no to sorki. sugerowałam się rokiem w jej nicku.
            • summerlove a nie, jednak 20/19 10.02.08, 15:04
              www.fotka.pl/profil/agiee1988
              tu jej profil

              jednak 1988 to rok ur
              • ansag Re: a nie, jednak 20/19 22.02.08, 21:55
                Acha, widocznie coś źle zrozumiałam :)
    • whereisnemo Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 15:37
      agiee1988 napisała:
      > co mam mu zrobic.bo ja nie widze juz rady na niego. czy mam sie tak samo
      > zachowac jak on? przyniose np dzisiaj butelke wodki i bede pic, i bede
      > palic(chodz rzucilam palenie kilka miesiecy temu i chlopak mi zabronil,
      > chociaz popalac), zaczne go wyzywac od chu..., itp

      1. Jeżeli zaczniesz palić, to będzie to Twoja porażka! To, że się oduczyłaś
      palić (sic, masz w końcu 19 lat:), to wyjdzie na dobre tylko dla Ciebie.
      2. Ze spoliczkowaniem chłopaka to też nie jest dobry pomysł, bo po prostu odwóci
      się na pięcie i tyle go widzieli:)
      3. Kolejna sprawa to wróć teraz na awanturę, albo nie wracaj wcale. Wybrał 2;) a
      Ty po Niego pojechałaś. Po co? Narobił bigosu to niech się z tego wyplącze, a
      nie prosi o pomoc po takim czymś. Rozumiem, że Ci na nim zależy, ale powinien
      wrócić pociągiem sam, a w ten sposób pokazałaś, że wszystko mu ujdzie płazem. Ty
      sobie pokrzyczałaś, a on jak król wróci samochodem do domu:)

      Twoje życie, Twoja decyzja. Nawet jeśli jest błędna, to nadal jest Twoja.
      Pamiętaj, że jeżeli przez błędną decyzję miałabyś sobie kiedyś popsuć życie, to
      lepiej żeby ona była Twoja. Bo jak już coś, to lepiej mieć pretensje do siebie o
      zły wybór, niż o to że się posłuchało nie siebie, ale kogoś innego.
      • agiee1988 Re: kara dla mezczyzny 10.02.08, 22:45
        >no jak dysponujesz takimi pieniędzmi (rozumiem, że to kieszonkowe) to >faktycznie
        >pozostają tylko krzaki.

        no...nie zarabiam, a za kieszonkowe, trzeba sobie doladowac telefon, miec na
        wyjscie jakies, a co dopiero mowic o jakies bluzeczce czy o innej pie..e :)
        na ilosc ciuchow jak i kosmetykow nie narzekam ;)

        kiedys tak mialam tj 30 zl, tj doladowanie 20 zl/miech + 10 zl chyba na 3 dni
        do wydania
        w ten pt dostalam 30 zl. nie wiem kiedy bedzie nastepna dawka pieniedzy. jak
        poprosze zapewne ;) i dostane 10 czy 20 zl :)
        --
        pavarotti & Sepultura - Roots Bloody Roots
        Children Of Bodom - Are You Dead Yet?
        • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:44
          po co to piszesz? żeby udowodnić jak żałosna jesteś?! Masz 20lat, można się za
          pracą rozejrzeć...
          • agiee1988 Re: kara dla mezczyzny.odp 14.02.08, 16:18
            wiem, mozna, tyle ze nie mam czasu po zajeciach narazie na prace, czasem koncze
            17 a czasem 13. weekendy mam wolne, a co ja bede robic, ulotki roznosic? jestem
            abitniejsza na prace jak roznoszenie ulotkek po klatkach i stanie na ulicy z
            ulotkami. w zadnych smazalniach tez nie zamierzam stac.
            od kwietnia mam i tak praktyki przez miesiac w rossmanie, wiec nie ma sensu
            pracy narazie znajdywac. a przy okazji przygotuje sie do praktyk, tego sie boje.
            obslugi klientow, i bledow jakie moge popelnic na kasie sklepowej i spowodowac
            zamieszanie.
            • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny.odp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.08, 10:45
              wiesz od czegoś trzeba zacząć, nawet od roznoszenia ulotek. Bo co w tym złego?
              Znam kilka bardzo ambitnych osób, które chociaż po studiach nie mogą znaleźć
              pracy. Słaby charakter, brak doświadczenia i wygórowane ambicje to ich główny
              problem. Poza tym mnie ubawiłaś, boisz się praktyk i to jeszcze w rossmanie???
              co to ma być, jakaś komedia? Błędy przy obsłudze klienta? Rozumiem w banku, ale
              w takim sklepie to przecież tylko "dzień dobry, pip, pip, pip, razem to będzie
              13,90" hehehe
              I z każdym kolejnym postem utwierdzasz mnie w przekonaniu, że to co myślałam do
              tej pory jest słuszne
    • Gość: kk czytam i oczom nie wierze IP: 198.36.95.* 13.02.08, 18:30
      czy agiee1988 tak na serio pisze czy to prowokacja??

      jesli na serio to tragedia po prostu.
      • agatka_to_ja Re: czytam i oczom nie wierze 13.02.08, 18:46

        Gość portalu: kk napisał(a):

        > czy agiee1988 tak na serio pisze czy to prowokacja??
        >
        > jesli na serio to tragedia po prostu.

        Ona tu pisze od kilku tygodni i niestety jej watki sa dosc spojne,
        jesli chodzi o tematyke i styl wypowiedzi.


        Ale za to jaki temat do dyskusji :)


        pisz agiee !!!!!!!!! bo tu nudno bez twoich kosmicznych problemow z
        facetami, kolegami orgazmami i calym swiatem ;)
      • czekolada88 Re: czytam i oczom nie wierze 14.02.08, 13:19
        hahaha
        niemozliwe? a jednak!:))

        __________________________________________________________________

        "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
    • Gość: kariasa Re: kara dla mezczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 21:50
      A czy to będzie odpowiedzialny mąż i ojciec?
      • agiee1988 Re: kara dla mezczyzny 14.02.08, 16:21
        nie wiem. narazie jestesmy 1,5 miesiaca. nie wychodze za maz. dopiero chce byc
        narzeczona w wieku 24 lat, nie wazne czy z kim jestem 2 czy 5 lat ,a co dopiero
        mowic o dacie slubu :O

        chlopak i tak chce miec 1 dziecko. ja chce : im pozniej tym lepiej. jeszcze na
        bachory kladac, zamiast isc do fryzjerki czy kupic ciucha.

        jestem soba poporstu, czy uwazacie mnie za tragedie narodowa czy tez nie
        • agatka_to_ja Re: kara dla mezczyzny 15.02.08, 11:06
          agiee1988 napisała:

          >chlopak i tak chce miec 1 dziecko. ja chce : im pozniej tym lepiej.
          jeszcze na bachory kladac, zamiast isc do fryzjerki czy kupic ciucha.

          kładac??? a PO JAKIEMU to jest??? bo nie po polsku!

          bachory? tak o tobie mowi rodzina? wspolczuje..


          Zebys sie kiedys nie zdziwila, jak cie ta spirala zawiedzie...
          az szkoda komentowac takie idiotyzmy..
          • ona-o-nim-o-sobie Re: kara dla mezczyzny 15.02.08, 16:15
            angie, ogarnij się dziewczyno, jesteś już za stara (20 lat!) żeby znajdować się
            na takim etapie rozwoju..
            Z chłopakiem 1.5 miesiąca - mówisz że Cie szanuje i dlatego nie uprawiasz seksu
            - ja myślałam że to jakiś związek, jakaś głębsza relacja , jakieś Wasze zasady
            - dziewczyno nic dziwnego że nie uprawiacie seksu bo SIE LEDWO ZNACIE!!!
            Piszesz że sie szanujesz bo nie połykasz jego nasienia - a teraz wychodzi jak
            wygląda ten szacunek! menelskie przepychanki, przemoc, agresja, kłamstwa, chore
            akcje

            Żal mi Ciebie
            • summerlove Nie uprawia??:))))))))))) 15.02.08, 16:41
              W innym wątku pisała że uprawia. i zrobiła to po kilku dniach
              zanjommości czy coś takiego.
              no cóż jej problem.
              • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 15.02.08, 16:53
                ona o nim o sobie, nie przeginasz?

                >Piszesz że sie szanujesz bo nie połykasz jego nasienia
                >menelskie przepychanki, przemoc, agresja, kłamstwa, chore
                >akcje

                cos jeszcze???
                zwatpilam poporstu. on mnie bije? on mnie oklamuje? nie zauwazylam u niego
                sladow sniakow i krwi zeby sie "popychal" z kim.
                coz takiego....
                pierwsze slysze
                lol

                napisz ze mnie zdradza (tez na moich oczach),przywiazuje do kaloryferow i nie
                pozwala jesc, spac,kapac sie,korzystac z komorki i komputera, nie mowiac o tv,
                wychodzic na spacery, i mnie gwalci co minute

                • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 15.02.08, 16:56
                  summerlove

                  widzisz nie zaleznie od tego co panuje na dyskotekach, po dyskotekach,jak
                  dziewczyny mysla ze beda z facetem po seksie kilka godzin po znajomosci, jednak
                  oni inaczej dzialaja tj traca z tymi dziewczynami kontakt,

                  moj facet jest inny. udowadnia to na kazdym kroku, malo tego, my sie darzymy ,
                  uczuciem milosci :)
                • ona-o-nim-o-sobie Re: Nie uprawia??:))))))))))) 15.02.08, 20:57
                  angiee
                  > ona o nim o sobie, nie przeginasz?
                  nie. po prostu stwierdzam fakty. Dla mnie to jest dziecinada + brak szacunku
                  (przeczytaj swój pierwszy post!). Czy tak zachowuje się
                  kochający mężczyzna? Wiele się jeszcze musisz nauczyć..żeby właśnie szanować
                  samą siebie. Myślisz, że chłopak tak traktujący matkę jest dobrym materiałem na
                  cokolwiek? Kulturalni ludzie, jeśli spotykają się ze znajomymi robią jakąś
                  imprezę, lub wychodzą do pubu/dyskoteki/whatever. Ile on ma lat, że "pije na
                  trawce"? Dziesięć? Co to facet, którego "spisuje policja"? Takie rzeczy są
                  istotne jak się ma 14 lat i wypisuje CHWDP na klatce...po prostu dobraliście się
                  rozwojowo i powodzenia w takim związku...
                  • Gość: agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 22:49
                    szanuje matke, zreszta ja ja poznalam i miewa humorki ta kobieta. dlatego sie
                    nie odezwal do niej

                    nie szanujacy facet, traktowal by mnie jak zdzire, nie zabieral nigdzie i nie
                    zgadzal by sie na wszystko.
                    i pewnie by to robil co ty opisalas

                    ludzie dzien w dzien dostaja mandaty! np za szybka jazde i akurat ci najgorsi
                    sa co zostali spisani majac piwko w reku? obys nie zostala potracona przez
                    takiego ktory gna 130km/h, albo jeszcze lepiej.. byc pasazerka "jade ze smiercia"
                    zobacz czy twoj narzeczony/maz nie gna tyle po ulicy? a mandatu nie dostal?


                    a odnosnie picia:
                    zauwaz ze nie wszyscy sa z warszawy i nie zarabiaja 6000 zl na miesiac.
                    niektorzy zarabiaja miesiecznie 500 zl i musza oplacic rachunki i to sa ich
                    kieszonkowe i moze nie stac ich na opijanie w barach.

                    na codzien jestesmy kochajaca sie para, jestesmy non stop usmiechnieci, mamy
                    "glupawki"(czyli wyglupiamy sie, zartujemy, laskotamy), spacerujemy, chodzimy na
                    moje zakupy po kilka godzin,chodzimy do kina, razem gotujemy( i przypalamy
                    garnki) z usmiechem na twarzy, jest czuly, kochajacy, wrazliwy facet, dbajacy o
                    mnie w kazdym calu(gdy mnie cos boli odrazu kaze mi po lekarzach chodzic)
                    • ona-o-nim-o-sobie Re: Nie uprawia??:))))))))))) 15.02.08, 23:59
                      tłumacz go, tłumacz. A on dalej będzie się upijał, znikał z kumplami, nie
                      oddzwaniał.. a za 10 lat powie, że Ty też masz humorki i może sobie zrobi wolne?
                      Ten typ tak ma - przynajmniej wnioskując z wypowiedzi.

                      nieszanujący facet traktowałby Cię jak zdzirę? Masz dużą tolerancję. Dla mnie
                      brak szacunku zaczyna się dużo, dużo wcześniej.

                      co do tego, że nie wszyscy są z warszawy i nie wszystkich stać na bary. Bez
                      przesady! Jeśli już kupił to piwo nie może wypić go w domu ze znajomymi? To nic
                      nie kosztuje.

                      Moim zdaniem to nie jest facet "dbający w każdym calu", ale żyj złudzeniami. Po
                      prostu znalazł sympatyczną i naiwną dziewczynkę i dobrze się z nią bawi.. To
                      jest zabawa a nie związek. Ale może zrozumiesz.
                      Pozdrawiam :)
                      • Gość: ja Re: Nie uprawia??:))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:50
                        ona tego nie zrozumie, tak jest zawsze, najpierw narzeka na faceta, potem go
                        tłumaczy i zaprzecza wszystkiemu co napisała wcześniej. Najbardziej mnie
                        rozbawił jej opis ich związku, z tymi głupawkami, łaskotaniem i przypalaniem
                        garnków (chyba za dużo się komedii romantycznych naoglądała). Co do zarabiania
                        nie trzeba pracować w Warszawie żeby dużo zarabiać, jak się chce to można.
                        Plus o poziomie tych osób świadczy to, że nie stać ich na "upijanie się w
                        barze". Ja tam nie muszę się upijać żeby się dobrze bawić, po prostu widać jakie
                        kto ma cele w życiu...
                        • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 11:32
                          a wy juz z gory piszecie ze jestem naiwna i ona takie lubi i sie mna bawi. a tak
                          musi byc? niee. jestesmy juz razem 1,5 miesiaca i nic sie nie psuje i nie
                          zmienilo sie nic na gorsze. facet ktory by sie chcial zabawic chyba tyle by nie
                          brnął w zwiazek. a jest tak w naszym zwiazku jak jak ja chcialam by bylo.
                          za daleko to poszlo. cala rodzina wie ze jestem dziewczyna. odwiedzamy jego
                          dziadkow(siedzimy przy herbatce i ciasteczkach) to chyba czlowiek szanujacy
                          rodzine nie przedstawial by zdziry calej rodzinie i nie zrywal z nia za tydzien.

                          on sie codziennie nie upija, tylko raz na jakis czas.

                          widzisz (do) ja : cel taki, upij sie byle tanio.
                          • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 11:36
                            >przesady! Jeśli już kupił to piwo nie może wypić go w domu ze >znajomymi? To nic
                            >nie kosztuje.

                            chcialabys zeby twoj syn z kolegami opijali sie w domu? moze dla kogos 1 piwko
                            to malo. tyle to moj chlopak przy mnie pije.

                            >chyba czlowiek szanujacy
                            > rodzine nie przedstawial by zdziry calej rodzinie

                            noo sie zagalopowalam ze slownictwem
                            • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 11:47
                              >tłumacz go, tłumacz. A on dalej będzie się upijał, znikał z >kumplami, nie
                              >oddzwaniał.. a za 10 lat powie, że Ty też masz humorki i może sobie >zrobi wolne?
                              >Ten typ tak ma - przynajmniej wnioskując z wypowiedzi.

                              >nieszanujący facet traktowałby Cię jak zdzirę? Masz dużą tolerancję. >Dla mnie
                              >brak szacunku zaczyna się dużo, dużo wcześniej.

                              teraz akurat tak sie zlozylo ze jestesmy razem w sieci i mam tanie polaczenia do
                              niego i to ja dzwonie i mam kontakt z nim - on ma malo minut darmowych (poza
                              praca, wtedy zadzw 2 razy lub 3) tak tak ale bede zaraz zjechana przez
                              summerlove albo ona o nim o sobie. ze facet sie mna bawi i jestem naiwna
                              .tak.tak.tak. skad ja to znam. wiec jak zamierzacie tak pisac to nie piszcze
                              wogole nic nt

                              to samo moge o waszych facetach powiedziec nie znajac ich. on sie toba bawi.
                              jestes glupia i naiwna

                              zawsze dzwoni do mnie jak cos "sie dzieje" i to on zadzwonil do mnie , jak sie
                              przebudzilam, ze jest w krakowie, ... to chyba lepiej niz zebym ja zadzwonila i
                              powiedziala ze przyjade do niego do domu za godzine, a on mi powie....eee
                              ,jestem w krakowie

                              to powiedz kiedy twoim kiedy facet nie szanuje kobiete. to wtedy powiem nie/tak
                              przy zdaniach ktore napiszesz
                              • Gość: ja Re: Nie uprawia??:))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 13:12
                                > to samo moge o waszych facetach powiedziec nie znajac ich. on sie toba bawi.
                                > jestes glupia i naiwna
                                nie możesz tego napisać o moim facecie, bo ja nie opowiadam publicznie jaki on
                                jest, to jedno. Drugie, on mi nie robi takich numerów i dlatego nie muszę pytać
                                o rady jak go ukarać ludzi na forum:)
                                Poza tym co to za związek po 1,5 miesiąca? Że ciebie rodzinie przedstawił? i co
                                z tego, przecież nie opowiada mamie i cioci jaka jesteś, że ma wobec ciebie
                                poważne plany lub nie ma ich wcale (kiedyś po prostu może przyjść z inną i
                                nikogo to nie zdziwi), a przy obcych zachowujesz się pewnie dobrze:)
                              • summerlove Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 14:25
                                >tak tak ale bede zaraz zjechana przez
                                >summerlove albo ona o nim o sobie. ze facet sie mna bawi i jestem
                                >naiwna
                                >.tak.tak.tak. skad ja to znam.


                                ja po Tobie nie jeżdżę. Zresztą, myśl co chcesz. to Ty jesteś z nim
                                w związku a nie my. Ale pomyśl o tym że czasem jest tak że osoba
                                będąca w "centrum wydarzeń" może nie być świadoma tego co się
                                dzieje. a my na tą sytuację "patrzymy" z boku, oceniamy po tym co
                                piszesz, i po prostu wyrażamy swoje zdanie na temat tego jak to
                                wszystko wygląda. To jest forum, więc nie obrażaj się za krytykę,
                                tylko wyciągnij jakieś wnioski.
                                • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 16:02
                                  >Poza tym co to za związek po 1,5 miesiąca? Że ciebie rodzinie >przedstawił? i co
                                  >z tego, przecież nie opowiada mamie i cioci jaka jesteś, że ma wobec >ciebie
                                  >poważne plany lub nie ma ich wcale (kiedyś po prostu może przyjść z >inną i
                                  >nikogo to nie zdziwi), a przy obcych zachowujesz się pewnie dobrze:)

                                  no wiesz, raczej watpliwe zeby przyprowadzil jakas dziewczyne do domu poza mna.
                                  mowil ze chyba tylko 1 z poznanych przyprowadzil.mowil mi ze 2 dziewczyny ktore
                                  poznal byly na powaznie, a kilka dla zabawy. no ale nie pamietam. pozatym ja
                                  wiekszosc czasu spedzam z nim. jesli pracuje caly dzien, a poza praca ja
                                  przychodze na kilka godzin? nie ma opcji- inna kobieta w jego domu.
                                  • Gość: ja Re: Nie uprawia??:))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 16:25
                                    nie mówię, że jednocześnie przyprowadza jakąś babkę... po prostu kiedyś
                                    przyprowadzi inną i rodzina pozna inną...
                                    A na twoje usilne tłumaczenia, że do tej pory tylko ciebie przedstawił
                                    odpowiadam tak: a ile on ma lat? 35? jeśli tak, to faktycznie poważne jeśli
                                    tylko ciebie do tej pory przyprowadził. Ale obstawiam, że ma mniej więcej tyle
                                    lat co ty. Mój młodszy brat ma tyle lat, do tej pory miał dwie dziewczyny "na
                                    poważnie" i żadnej nie przyprowadził do domu(proste nie miał jeszcze 20lat),
                                    pewnie tę co ma teraz przyprowadzi przedstawić, bo jest ciut starszy i wesele
                                    się szykuje w rodzinie, więc będzie miał z kim na imprezę rodzinną pójść;p
                                    • agiee1988 Re: Nie uprawia??:))))))))))) 16.02.08, 16:55
                                      a.. to chyba ze tak, narazie jest ze mna. jest starszy 2 lata ode mnie. i
                                      wszyscy jego znajomi,rodzina znaja mnie tylko (czy to osobiscie, czy tez przez
                                      opisy gg - tylko wiedza ze jest zajety, czy przez zdjecia na publicznych
                                      stronach). poprostu jestem oficjalnie przedstawiana jako dziewczyna. ciekawi
                                      mnie dlaczego np w sklepie drogeryjnym czy z bizuteria odpowiada na pytanie co
                                      panu podac? : kolezanka cos wybiera.

                                      a za chwile mowie przy babce : kochanie zobacz jaki ladny wisiorek
                                      lol. moze boi sie ze bedzie go pani zachecala do kupna mnie czegos?
                              • ona-o-nim-o-sobie Re: Nie uprawia??:))))))))))) 17.02.08, 00:41
                                aangiee,
                                Miesiąc związku nie świadczy jeszcze o niczym.
                                Teraz się dopiero poznajecie, dowiadujecie czegoś o sobie.
                                Moim zdaniem w tym co piszesz już teraz jest bardzo dużo rzeczy zastanawiających
                                i przykrych..ale widzę, że nie jesteś zupełnie porypana (w miarę kulturalnie
                                odpowiadasz, choć np. zarzucałam Ci dość przykre rzeczy).
                                Dla mnie te wszystkie sprawy o których piszesz (że np. jego znajomi znają Cię
                                przez opisy na gadu / że on w sumie nie zawinił, że nie wrócił na noc / że to
                                dobrze że zadzwonił z krakowa /..) świadczą o Waszej niedojrzałości, ale
                                spokojnie, życie jeszcze Cię nauczy (nie mówię tego z przekąsem) jakie wartości
                                powinny przyświecać relacji kobieta - mężczyzna.
                          • madziaq Re: Nie uprawia??:))))))))))) 18.02.08, 16:49
                            JUŻ 1,5 miesiąca? Koń by się uśmiał :D :D :D


                            A co do picia, rozumiem, że facet nie może kulturalnie wypić dwóch piw w domu
                            tylko musi się schlać jak świnia pod krzakiem? Bo skoro jest dorosły to chyba
                            jego matka nie robiła by afery o piwo ze znajomymi.

                            Co do traktowania się wzajemnie (po półtora miesiąca czegoś, co nazywasz
                            miłością, czyli na początku związku gdy ludzie zwykle świata poza sobą nie
                            widzią) On się uchlał, gdzieś spał po krzakach, musiałaś go wlec do domu. Potem
                            pojechał w siną dal, gdzie znów się uchlał i jechałaś po niego samochodem. Dla
                            odmianiy ty chciałaś go spoliczkować i nawyzywać od najgorszych. Taaa, wielka
                            miłość. A dalej będzie już tylko lepiej :P
    • Gość: kama patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 17:37
      sorry,ale jak czytam wątki tej dziewuchy to mi niedobrze.
      • agiee1988 Re: patologia 15.02.08, 17:41
        sama jestes patologia
        • Gość: ja Re: patologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.08, 21:09
          z tego co piszesz to niestety, ale ty jesteś patologia. Może najpierw myśl (to
          nie boli) a potem pisz na forum, może ludzie nie będą uważali ciebie za idiotkę...
          • Gość: agiee1988 Re: patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 22:51
            a moze ja sie kreuje na dode?
            • summerlove Re: patologia 15.02.08, 22:56
              że niby co??
              • Gość: tupp Re: patologia IP: *.eastwest.com.pl 17.02.08, 03:49
                Dawno "tutaj" nie zaglądałam - żałuję. Ubolewam również nad tym, że są
                dziewczyny, które mają takie dziwaczne poglądy. Jak czytam twoje wypowiedzi to
                mam wrażenie, że:
                a) masz góra 15 lat
                b)jesteś (nie chciałabym cię obrażać, ale...) niedorozwinięta
                c) urwałaś się z jakiejś bajki i to kiepskiej.

                Apeluję dorośnij, bo jesteś żałosna.
                • patysia00 Re: patologia 17.02.08, 23:41
                  Moim zdaniem, ta cała agiee1988 musi sobie pożyć tak jak żyje, w tej
                  swojej "miłości". W końcu kiedyś (miejmy nadzieje) dorośnie,
                  zmądrzeje i dotrze do niej, że miłość tak nie wygląda. Jestem tu
                  nowa i po kilku jej postach zauważyłam, że sama sobie kreuje miłość,
                  wymyśla rzeczy, które chciałaby przeżyć, dodaje facetowi cech, które
                  chciałaby, żeby on miał. Niestety ale (jeśli to prawda), jeżeli ona
                  ma 19 lat i zachowuje się jak 14 - 15 latka to to jest
                  przerażające... jak wychowali ją rodzice? Mam tylko wielka
                  nadzieję, że nie zajdziesz w ciąże, nie będziesz miała "bachorów" i
                  co najważniejsze nie będziesz tych "bachorów" wychowywać, bo stach
                  byłoby wyjść na ulice. A, no tak... przecież wy jesteście ze sobą
                  już 1,5 miesiąca i jeszcze nie współżyjecie... to nie mam o co się
                  bać. Ale jak będziesz chciała już zacząć to zgłoś się do mnie, kupię
                  Ci prezerwatywy i powiem Ci co się z tym robi, bo was przecież na to
                  nie stać, skoro nie stać was na to, żeby iść do pub, pijecie na
                  trwace, to co tu mówić o kupowaniu prezerwatyw.
                  • agiee1988 Re: patologia 17.02.08, 23:58
                    > przerażające... jak wychowali ją rodzice?

                    jeden rodzic.

                    . A, no tak... przecież wy jesteście ze sobą
                    > już 1,5 miesiąca i jeszcze nie współżyjecie... to nie mam o co się
                    > bać. Ale jak będziesz chciała już zacząć to zgłoś się do mnie, kupię
                    > Ci prezerwatywy i powiem Ci co się z tym robi, bo was przecież na to
                    > nie stać, skoro nie stać was na to, żeby iść do pub, pijecie na
                    > trwace, to co tu mówić o kupowaniu prezerwatyw.

                    kto powiedzial ze nie wspolzyje? wspolzyje od samego poczatku, a od 1,5 roku mam
                    spirake , gumek nie nawidze ;P, wiec nie boj sie nie zajde. moja siostra sie
                    dziwi ze jej rowiesnice(25 lat) maja po 2 dzieci i i chyba workow na kartfole
                    uzywaly jako zabezp. jej sie do dzieci tak samo nie spieszy jak mnie. ost przez
                    dzieci siostry chlopaka nie moglam z nim porozmawiac. drugi eks mnie
                    znienawidzil bo zagrozilam jego siostrze (bo mnie obrazala) ktora jest jeszcze w
                    ciazy.

                    a moj chlopak naszczescie chce jedno, by mu niczego nie braklo i nie musial sie
                    z bic z bratem/siostra o zabawke.
                    • patysia00 Re: patologia 18.02.08, 00:08
                      Gdzieś czytałam, że nie współżyjesz, ale to nie ważne.. Moim
                      zdaniem, do dzieci trzeba dojrzeć, a nie wpadać. A wiesz, że
                      spiralka "zabija" już zapłodnione jajeczka? Pewnie Ci to nie
                      przeszkadza co?
                      • agiee1988 Re: patologia 18.02.08, 14:24
                        nie myslimy o tym, chociaz nie ukrywam pytalam sie o taka
                        ewentualnosc chlopaka. troche zmizernial i odp : nie mysle o tym
                        • agiee1988 Re: patologia 18.02.08, 14:40
                          i ktos mi mowil o mamie, zeby ja szanowac. ehh z mama chlopaka nie
                          mam sil. ja juz nie wytrzymuje. dzisiaj sie czepiala ze chlopak mial
                          nie odpowiedni dochod za ubiegly rok, to by mogla sobie odliczyc
                          1000 zl (tak mowila : ty zawsze musisz robic inaczej jak mozna), za
                          chwile doszlo ze obral za malo ziemniakow, a zawsze jest tak ze za
                          duzo obiera. no i czepiala ze wydal 10 zl na 2 koszule, a po co?
                          mogl przeciez kupic za 1 zl.... no wiesz gdzie.kiedys jak wracalismy
                          z zakupow czepiala sie ze za droga pasta do zebow, bo kosztowala 5 a
                          nie 3 zl. ehh
                          • ona-o-nim-o-sobie Re: patologia 19.02.08, 19:46
                            po pierwsze jeśli facet nie uniezależnił się od matki, mieszkają razem i ona go
                            utrzymuje, to ona ma prawo decydować o tym na co wydaje jej pieniądze. Skoro
                            jest biedna to syn powinien jej pomagać, dokładać się do rachunków, jedzenia itp
                            (bo pełnoletni jest i pracuje, prawda?).
                            Mamusia daje jeść, pierze skarpetki, więc to ona ma ostatnie słowo.
                          • Gość: %^&*( Re: patologia IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.02.08, 18:10
                            laska, po co ty to opowiadasz?
                            chłopca to pewnie poznałaś na sylwestra, nie chcę być złośliwa.
                            słuchaj, półtora miesiąca to w żadnym wypadku nie jest poważny związek,
                            a jeśli się chce pić alkohol to nie trzeba się chować za drzewem mając
                            dwadzieścia - dwadzieścia dwa lata, bo to już żałosne.
                          • Gość: anna Re: patologia IP: 80.50.81.* 30.01.09, 11:11
                            O rany,nie wierzę w to co czytam,pomijając już to,że w dużej części
                            muszę się domyślac co autorka wątku miała na myśli bo niektórych jej
                            wypowiedzi nijak nie jestem w stanie zrozumiec. Pisze po chińsku czy
                            może to ja jestem osobą mało inteligentną?
    • Gość: mandi.ole Re: kara dla mezczyzny IP: 212.2.24.* 20.02.08, 14:02
      przysiegam, ze jestes wyjatkowa...i durna

      znam wiele 19, 20 latek. zadna z nich nie jest taka durna jak Ty.

      ludzie, to jest przyszlosc naszego narodu- lekam sie

      • m-w-s Re: kara dla mezczyzny 20.02.08, 23:52
        wybacz..ale nikt nie jest az tak glupi. Istnieja skonczeni idioci-
        ale ta dziewczyna jest chyba tylko bezczelna nieumiejetna
        prowokacja. Pomijajac ze meczy sie ewidentnie i nie nadaza z
        kalkulacja swoich klamstw czy bzdurnych opowiesci, przez co brnie
        coraz glebiej w to swoje g... Ale gdzies tam byl nawet jej link na
        fotce... czy to oby nie jest poprostu prowokacja..? znienawidzona
        kolezanka i gimnazjalne zarty? Przyznaje, jej wypowiedzi bawia przez
        jakies 10 min. Poczatkowe. Potem juz tylko irytuja..
        • stedo Re: kara dla mezczyzny 22.02.08, 19:09
          Słuchajcie, to w sumie biedna dziewczyna, wychowana tylko przez ojca i dziadka,
          chyba prostych ludzi, bez matki.Nikt ją nie nauczył jak powinna zachowywać się
          dziewczyna, jakie powinny być relacje z chłopakami, jakie priorytety.Ale gdyby
          miała choć trochę inteligencji to sama by się czegoś nauczyła obserwując życie i
          otoczenie.No ale głupia jest.W sumie nawet mi jej żal.Czarno widzę jej
          przyszłość.Ale z drugiej strony- ma starszą siostrę, która jest w stanach i tam
          wyszła za mąż i to u niej była w wakacje i widać że tamta sobie radzi.Więc to
          wychowanie tylko przez prostych facetów nie tak do końca i nie zawsze tak
          niekorzystnie wpływa na osobowość ja to ma miejsce w przypadku autorki wątku.A
          może ona jakaś jest upośledzona? Ale wygląda normalnie, nie widać tego.Ciekawy
          przypadek swoją drogą.

          • stedo Re: kara dla mezczyzny 22.02.08, 19:53
            P.S. a tu macie jak z nią było zanim poznała obecnego chłopaka.Horror.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=73875346&v=2&s=0
            kto mial racje? jakis rewanz? - Na luzie - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
            • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.08, 20:17
              to chyba ten sam facet, ale wtedy jeszcze nie został nazwany chłopakiem, bo to
              zbyt poważne określenie(można z kimś sypiać, ale póki nie wiesz czy mu zależy,
              to nie jest twoim chłopakiem;p)
              • agiee1988 Re: kara dla mezczyzny 22.02.08, 23:13
                >można z kimś sypiać, ale póki nie wiesz czy mu zależy,
                >to nie jest twoim chłopakiem

                mozna z kims sypiac i nie musi wcale zostac twoim chlopakiem ALE mozesz z kims
                sypiac i moze nie zostac twoim chlopakiem.
                • Gość: ja Re: kara dla mezczyzny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.08, 23:29
                  jak masz takie podejście to owszem, ja nie sypiam z obcymi facetami...
    • k1k2 up 29.01.09, 22:32
      ciekawi mnie jak sie dalej potoczyl ten zwiazek...
      • Gość: crazy m. :D IP: *.chello.pl 29.01.09, 23:54
        Stawiam 20 groszy że oboje rozkwitli duchowo i emocjonalnie.
      • poecia1 Re: up 30.01.09, 00:37
        Ciąg dalszy jest na forum kobieta, można sobie poszukać:)
    • pomysl.po.wypiciu do kąta postawić go za kare 30.01.09, 17:08
      a co bedzie szaleć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka