Dodaj do ulubionych

Podatek dla bezdzietnych?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 00:28
wiadomosci.onet.pl/1420360,11,item.html
A kogo obchodzi czy planuję dzieciaka czy nie? Że nie buduję społeczeństwa? A
co dało mi społeczeństwo? Kredyt mieszkaniowy muszę spłacać sam.
Społeczeństwo mi w spłacie nie pomaga.
Mam ze swojej uczciwej pracy łożyć na durniów nie stosujących antykoncepcji?
Prawda jest taka, że na mnogość dzieci świadomie decydują się ludzie którym
pomoc państwa a raczej podatników nie jest potrzebna. Takich jest niestety
niewielu. Większość wielodzietnych "rodzin" to patologiczne komuny wystające
w kolejkach pod MOPSem.
Jeśli odpowiedzialne osoby które wiedzą, że nie stać ich na dzieci decydują
się ich nie mieć to dlaczego mają ponosić koszty nieodpowiedzialnej ..iny
różnych patologicznych pijackich stworów? Między innymi do tego to zmierza,
żebym łożył na bastardy Kowalskiego który przepija wszystkie pieniądze ale ma
4 dzieciaki w domu.
Obserwuj wątek
    • Gość: byzon Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.bulldogdsl.com 19.10.06, 02:50
      popieram.. patologia się mnoży jak króliki a normalni muszą za to płacić..
      później z takiej rodziny wyrasta dziesięć następnych i znowu się mnożą jak
      nienormalni bo zamiast na gumy wszystko idzie na wódkę i na kościół bo przecie
      pożądny pijak-katolik musi: a) być bez pracy, b) mieć załatwione wszystkie
      obrzędy w kościele c) ciągnąć wszysktie możliwe zasiłki.. i kto za to płaci?
      tacy jak my, którzy trochę chociaż myślą i starają się utrzymać na powierzchni.
      w ciągu czterech pokoleń takie coś może zapełnić wieżowiec. i z czym zostaniemy?
      z prezydentem wroną i całym miastem dzieciorobów..

      sądzę że powinno się płacić podatek od dziecka, tak samo jak się płaci podatek
      za psa.
      • anna.scott Re: Podatek dla bezdzietnych? 19.10.06, 07:10
        Co prawda, mam dzieci, ale uważam, że tak zwane "bykowe" to relikt
        zamierzchłych czasów i głupotą jest do tego wracać. Czy ktoś ma dzieci czy nie
        ma, czy ktoś żyje w zalegalizowanym związku czy "na dziką łapę", jak to ładnie
        określił mój kolega - to jest to OSOBISTA sprawa każdego człowieka. Państwo, a
        tym bardziej jakiś niewydarzony rząd niech się do tego nie wchrzania.
        Zdecydowałeś się na dzieci? - to się teraz martw, a nie przerzucaj tego
        obowiązku na podatników.
        A projekt, by każdy wolny związek był rejestrowany, uważam za kosmiczną
        głupotę.
        Takie jest moje zdanie.
        • jarnadu Re: Podatek dla bezdzietnych? 19.10.06, 07:35
          Mają być także rejestrowane stosunki seksualne, trzeba będzie zgłaszać na dwa
          dni przed. Jeżeli do aktu nie dojdzie, należy napisać wyjaśnienie.
          • czaterxx Re: Podatek dla bezdzietnych? z czego? 19.10.06, 07:58
            To juz paradox, chcialbym miec dzieci ale nie stac mnie ze wzgledow finansowych
            ( chcialbym im zapewnic conajmniej takie warunki jak sam mialem a nie liczyc na
            MOPS ) czy jeszcze mam za to placic podatek ze nie stac mnie ? Zrobic kazdy
            potrafi ale zapewnic dziecki przyszlosc i warunki to juz nie tak łatwo w
            dzisiejszej Polsce. Witac jak sie bierze na panstwowej posadce po 7 tys na reke
            to sie zapomina ze ludzie w Polsce zyja za 450 zł netto ale sami ich wybralismy
          • anna.scott Re: Podatek dla bezdzietnych? 19.10.06, 08:27
            A będziesz pisał wyjaśnienie "jakby co"? ;)))
            • jarnadu Re: Podatek dla bezdzietnych? 19.10.06, 08:56
              Gdyby nie doszło do stosunku, a i jeszcze będzie w zgłoszeniu rubryka "technika"
              • anna.scott Re: Podatek dla bezdzietnych? 19.10.06, 09:10
                Technika? A ja myślałam, że technika zaniechania, czyli co zrobiłeś (albo czego
                nie zrobiłeś), że nie doszło... hihihi
          • Gość: j.w2 Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: 212.87.241.* 19.10.06, 12:20
            Do jarnadu : I poprosić Księdza Proboszcza o rozgrzeszenie!
    • Gość: Ruda Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:28
      Powiem tak..przesadziłeś...
      Jak tak samo, mysleli by Twoi rodzice, to po prostu by Cie nie było.....
      Nie spytam , ile miałes rodzenstwa , bo to nie o to chodzi.....
      Chodzi o ciągłosc pokolen, i o to by to nie było mieso armatnie.......
      Z wybitnych jednostek geny tez musza być......
      A jesli chodzi o podatek........
      To powiem tak,na jedno lub dwoje dzieci zawsze Cie stac bedzie.....
      Dzieci musza zyc w normalnych warunkach........
      Doświadczyc i dobrego i złego ......
      żeby taka supernianie nie byla potrzebna.......
      Sama mam dwoje juz dorosłych syn 26 córka 20 ....
      I wierz mi czasem słodko nie bylo.........
      A wziąłes pod uwage ze po Twojej śmierci nic z Ciebie nie zostanie.......
      Wygoda, wygodą a co geny masz tak paskudne? nie warte powielenia?
      Ej trudno gadac , Ruda

      • Gość: jr Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.is.net.pl 19.10.06, 10:39
        ruda ty jak rodzilas dzieci zylas w innych czasach wtedy panstwo pomagalo
        rodzicom, kazdy rpaktycznie mial prace bo nie bylo takiego bezrobocia, jak matka
        urodzila jedno dziecko to w firmie nie patrzylo szefostwo na nia krzywo - abo
        pewnie niedlugo bedzie chciala urodzic drugie i znowu isc na macierzynski to co
        z takiej pracownicy bedzie lepiej ja zwolnic.
        wiekszosc polakow obecnie zarabia tyle by oplacic rachunki miec na zycie oraz
        ewentualnie jakas rate z kredytu, a tu ma dojsc kolejny wydatek na dziecko (co
        nie jest malym wydatkiem i rosnie z wiekiem bo idzie do szkoly to ksiazki itd)
        • Gość: do oburzony bezdzi Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 11:18
          Wiele w twoim poście jest prawdy.Tylko,że problem o którym piszesz nie
          dotrzraczej do tych osób.Ich poprostu nie stać na komputer,ani nauczyć się go
          obsługiwać.Nie mówiąc o iternecie.
      • Gość: oburzonybezdzietny Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 12:31
        A ja Ci powiem tak. Nie przesadziłem.

        1. To ja decyduję o tym czy stać mnie na dzieci czy nie. Nie mam zamiaru
        doprowadzić do sytuacji w której dzieci będą mieć ojca w domu od wielkiego
        święta, bo pracuję całymi dniami i nieczęsto zdarza mi się wpaść na internet o
        tej porze.
        2. Spłacam kredyty mieszkaniowe i ledwo starcza nam na życie a i tak często na
        koniec miesiąca wychodzę na mały minus.
        3. Mam się "dokładać do budowy społeczeństwa"? A co zrobiło dla mnie
        społeczeństwo? GÓWNO !! Wszystko mam dzięki własnej pracy od której państwo
        odciąga mi podatek, ZUS(pewnie gdybym sobie kwoty odciągane do ZUSu wpłacał na
        własne konto emerytalne miałbym kiedyś niezłą emeryturę.), zdrowotne(za które
        leczą się też dzieciory nierobów z mojego bloku).

        Mam jeszcze płacić jakąś debilną składkę na cudze bastardy? Jak już pisałem -
        świadomych wielodzietnych rodziców jest niewielu i stać ich na te dzieci więc
        nie potrzebują moich pieniędzy. Reszta to pasożyty społeczne.
        Gadanina, że z mojego powodu przyrost naturalny się zmniejszy i nie będzie miał
        kto robić na emerytury przyszłych emerytów to bzdury. Takie same jak to, że
        trzeba pomagać wielodzietnym, budować im mieszkania ze specjalnych funduszy. Po
        to żeby zaludnić Polandię roszczeniową chołotą?
        Dlaczego ja mam płacić za swoje mieszkanie a inni mają dostawać prezenty od
        państwa? Dlatego, że nie mam dzieci? To nie powód, by wspierać swoimi podatkami
        fundusze na mieszkania dla jakiejś jurnej chołoty? Ich bachory napewno nie będą
        pracować na moją emeryturę. Jeśli ich model życia będzie taki jaki widzą u
        swoich rodziców to spodziewam się, że będę musiał tyrać aż zdechnę.
        Wygoda wygodą. Odpowiedzialność odpowiedzialnością. A jest jeszcze jedna
        sprawa. Powiedz mi Ruda. Czy to sprawiedliwe, że państwo dokarmia,
        zakwaterowuje leniwą, wielodzietną chołotę a z drugiej strony nie dokłada ani
        grosza na leczenie niepłodności małżeństwom które pragną mieć dzieci a niestety
        nie mogą? To kosztowne sprawy. Znam ludzi którzy wybulili kupę kasy na lekarzy,
        in vitro i ...nie doczekali się. Kto zwróci im te pieniądze?
        A może lepiej opodatkować ich na 5 bastarda sąsiada? Jak są felerni to niech
        jeszcze za to płacą... TAK??

        Jeśli chodzi o mnie. Jak zdecyduję, że chcę, że mnie stać to zostanę ojcem
        jeśli Bóg pozwoli. Teraz nie planuję , nie mam zamiaru i nikomu nic do tego.
        Ani rządowi, ani kościołowi ani Tobie.
        • Gość: oburzona dzieciata Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.echostar.pl 19.10.06, 13:41
          Mam dziecko(jedno) i popieram oburzonych bezdzietnych.Co Państwu do tego kto ma
          dzieci i ile?Jeśli chodzi o niski przyrost to jest to wina rynku pracy, niskich
          wynagrodzeń, cen nieruchomości( wysokich).Jeśli to byłby normalny kraj, to i
          Państwo nie musiałoby sie martwić.I równiez uważam, ze leczenie niepłodności i
          in vitro powinno byc refundowane.
      • Gość: liberał Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: 85.195.119.* 20.10.06, 01:01
        A ja nie mam dzieci bo tak mi się podoba. Mam w zwyczaju robić to co lubię.
        Potępisz mnie za to? Nieważne. Opinie próbujących prawić mi morały zupełnie mnie
        nie ruszają.
        Dzieci niech ma ten kto chce i potrafi je utrzymać. Nic mi do niego a jemu do
        mnie. Natomiast tego całego mopsa i wszelkie inne przejawy socjalizmu przydałoby
        się rozgonić kijami bo to złodziejskie nasienie.
      • Gość: Dziwny Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: 212.87.241.* 20.10.06, 06:19
        Ruda - Oni mają rację! Nie wjeżdżaj nikomu na ambicję o genach i ciągłości,
        itd. TO JEST SPRAWA OSOBISTA każdego człowieka.
        A co mają powiedzieć ci co NIE MOGĄ mieć dzieci?!
        Nie dość że pewnie by cchcieli, a z jakichś tam, medycznych, naturalnych
        przyczyn nie mogą ich mieć?!
        Jakby nie dość że los ich pokarał bo nie mogą, to jeszcze mają za to płacić
        karę?!
        Ktoś tu już pisał, że wracamy do starych, - ha,ha,ha, KOMUNISTYCZNYCH!!! -
        rozwiązań!!!! Przecież ten znienawidzony, opluty komunizm był taki zły?!!
    • Gość: out Re: Podatek dla bezdzietnych? IP: *.czest.enion.pl 20.10.06, 08:05
      Bo to jest pomysł wywrócony do góry nogami.Jeśli państwu zależy na młodym i
      wykształconym pokoleniu to dla tych którzy mają dzieci powinno dać ulgę w
      płaconym podatku (ale sensowna, nie 50 zł na rok tylko tyle żeby chociaz na
      książki starczyło dla dziecka). Opodatkowanie bezdzietnych to głupota i
      odwracanie kota ogonem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka