Dodaj do ulubionych

tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał?

31.10.05, 14:20
planuję odstawić dziecko od piersi i zastanawiam się nad wzięciem takich
tabletek, nie pamiętam nazwy - coś na "b", słyszałam jednak, że ma jakieś
skutki uboczne, ktoś brał? jak efekty?
Obserwuj wątek
    • karolina10000 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 14:38
      Bromergon. Ale to w ostateczności. Spróbuj bez chemii, mi się udało.Odciągaj
      tylko troche pokarmu, tak zeby poczuć ulgę, a najlepiej wcale, ale to rzadko
      jest mozliwe, pij szałwie, i rób okłady ze schłodzonychliści kapusty. Mi
      pomogło, obyło sie bez zapaleń:-)
    • pimpek_sadelko Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 14:40
      bromergon. bralam przed ciaza,bo mialam za wysoka prolaktyne. na poczatku
      czulam sie zle: spalam na chodzaco;), czerwone spojowki, wiekszy apetyt, wstret
      do kawy. na szczescie nie wymiotowalam( bo to tez sie trafia). potem
      przyzwyczailam sie i wszystkie efekty uboczne zniknely.
      wazne, zeby zaczynac od minimalnych dawek (1/4 lub 1/2 tabletki, najlepiej na
      noc).
      • magda742 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 14:44
        boję się naturalnych metod, bo od urodzenia małej (4 miesiące i 1 tydzień) bez
        przerwy mam problemy z piersiami - 1 zapalenie i ciągłe zastoje, dlatego
        odstawiam, już nie mam siły dalej tak cierpieć, więc strasznie boję się metod
        naturalnych, bo pewnie dopiero wtedy porobią mi się megazastoje:(
        • anita_bm Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 15:28
          Ja również brałam bromergon. Małą musiałam odstawić z powodu zastojów i zapaleń
          piersi (dwa razy antybiotyk). Ważne jest (i całe szczęście, że lakarz mnie o
          tym poinformował), żeby zacząć od mniejszej dawki (ja wzięłam pół tabletki) i
          na noc. Dobrze byłoby, gdybyś miała kogoś, kto w razie czego zastąpi Cię przy
          dziecku. Ja b. źle znosiłam ten lek. Pierwszej nocy niestety nie wstałam do
          dziecka (ok. 4 mała obudziła się do jedzenia). Na szczęście była moja mama. Już
          nawet nie pamiętam, jak długo siedziałam na podłodze w łazience. Byłam bardzo
          słaba (jak nigdy dotąd) i wymiotowałam. Byłam tak blada, że aż usta miałam
          białe. Z każdą następną tabletką było lepiej, ale nie rewelacyjnie. No i
          musiałam brać cały czas połówki, dwa razy dziennie. O całej tabletce nie było
          mowy. Oby u Ciebie było lepiej. Powodzenia życzę!
    • lirio Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 17:16
      Brałam ten lek i u mnie obyło się bez żadnych skutków ubocznych. Lekarz mnie
      jednak przestrzegał przed wymiotami, zawrotami głowy. U mnie z pewnych względów
      trzeba było zatrzymać laktację w 5 dobie po porodzie, dlatego w pierwszej dobie
      brania leku mąż towarzyszył mi przy przewijaniu maluszka - żeby asekurować
      synka w razie jakby zrobiło mi się słabo. Efekt dobry, laktacja zatrzymana bez
      problemu, dodatkowo miałam specjalnie zabandażowane piersi. Od momentu podania
      leku nie trzeba było niczego odciągać, a to co się zebrało w piersiach samo się
      rozeszło.
      • mada_77 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 17:33
        Ja tez bralam leki z powodu zbyt wysokiej prolaktyny i to wiele lat. W OPolsce
        wspomniany bromergon ale jak zamieszkalam w Niemczech lekarz przepisal mi
        Dostinex. Bardzo polecam bo wlasnie nie wystepuja po nim takie efekty uboczne.
        Podobno w Polsce jest droki, ale jesli nie musisz go brac latami tylko do
        zatrzymania laktacji, to moze sie oplaca.
        Pozdrawiam,
        magda
    • pysienka Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 17:39
      hej ja brałam. Miałam wziąć pierwsza tabletkę na noc, bo możliwe jest straszne
      zasłabnięcie (nawet można zemdleć). Wziełam pierwsza tabletke na noc i w nocy
      spałam wszytsko było oki, natomiast rano jak wstałam to na poczatku strasznie
      zakręciło mi sie w głowie. Potem było wszytsko w porzadu i oprzy następnej
      tabletce nic już się nie działo.
      • maartha Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 17:48
        ja biore ergolaktyne od 5 dni i jestem bardzo slaba
    • zona_mi Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 18:19
      Brałam bromergon, prze około trzy tygodnie. Miałam mdłości i zawroty głowy,
      okazało się, że jestem w ciąży. Nie udało się wówczas - nie wiem, czy to miało
      bezpośredni związek.
      • pimpek_sadelko Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 19:21
        zona_mi napisała:

        > Brałam bromergon, prze około trzy tygodnie. Miałam mdłości i zawroty głowy,
        > okazało się, że jestem w ciąży. Nie udało się wówczas - nie wiem, czy to
        miało
        > bezpośredni związek.
        >
        racej nie, duzo lekarzy kaze brac do 12 tc jesli prl jest wysoka.
    • aga55jaga Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 19:19
      Madziu ja też brałam. Skutek? Zaburzyłam w sobie całą gospodarkę hormonalną -
      narobił się taki "bałagan" że miało to aż swoje skutki uboczne przez bardzo
      długi czas. Jednak polecam metody naturalne typu: odciąganie pokarmu (tylko
      tyle aby poczuć ulgę), picie szałwii a także zawijanie piersi elastycznym
      bandażem, u mnie świetny efekt (przy odstawianiu drugiego dziecka) przyniósł
      bardzo dopasowany i obciskający piersi stanik.
      Madziu a może się jednak zastanowisz i jeszcze odpuścisz sobie to odstawianie
      przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Wiadomo okres jesienno - zimowy to czas
      ludzi prychających kichających itd, a o przeziębienie takiego malucha nie jest
      trudno. Tym bardziej że po odstawieniu takiego maleństwa jego odporność (która
      jest w jego wieku bardzo niewielka) gwałtownie spadnie. Rozumiem, że pewnie
      masz dość ale może przemyślisz sobie jeszcze tę decyzję ??? Pozdrawiam i daj
      znać.
      • pimpek_sadelko Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 19:22
        bromergon zaburzyl gospodarke hormonalna? serio?
        zazwyczaj lekarze przepisuja go na uporzadkowanie. u mnie cykle po bromergonie
        byly zegarkowe, przepiekne:)
        • kismet3 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 20:02
          Brałam go również ,zeby zahamować laktację. Jest bardzo skuteczny - dwa tyg
          kuracji i zero pokarmu.
          Moja rada - zacznij od małej dawki 1/2 tabl rano i na noc koniecznie tuż po
          jedzeniu (dośc obfitym )Przez dwa dni czułam się fatalnie aleorganizm szybko
          się przyzwyczaił i było już ok. Pij równocześnie szałwie- 3 saszetki dziennie
          i odciagaj minimalne ilości pokarmu (15,20 ml )
          Powodzenia!
      • kismet3 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 20:05
        aga co Ty za głupoty wypisujesz - bandażowanie piersi?? Obciskajacy stanik? Po
        co ? Zeby porobiły się bolesne zastoje?! Takie rady - sorry- daruj sobie.
        • lirio Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 20:28
          Bandażowanie piersi to nie głupoty, robi się to bandażem elastycznym i jest
          właśnie po to aby nie zbierał się pokarm i nie robiły się zastoje, robi to
          położna lub lekarz. Czasami samo zabandażowanie pomaga w zatrzymaniu laktacji i
          nie trzeba ładować leku.
          • kismet3 Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 20:30
            Boże!! To przestarzałe metody położnych ,których się już nie praktykuje
            (przynajmniej w teorii) .Polecam forum "karmienie piersią " - pani Monika -
            ekspert odradza takie praktyki.
    • nataliamackowiak Re: tabletki na zahamowanie laktacji - kto brał? 31.10.05, 20:05
      Nie bierz tabletek, tylko powoli przestawaj karmić. Najpierw zrezygnuj z 1
      karmienia na dobę, za pare dni z drugiego itp. Jak dojdziesz do 2 karmień na
      dobę, to potem spokojnie możesz przestać karmić, wypij sobie wtedy szałwię
      przez kilka dni i będzie ok. Ale całe to oduczanie musi wg mnie trwac z miesiąc.
      Natalia
    • kismet3 Re: a'propo's bandażowania 31.10.05, 20:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=21474827&a=21478419
      proszę oto wypowiedz eksperta.
      • lirio Re: a'propo's bandażowania 31.10.05, 20:51
        Myślę, że jak ktoś się na to zdecyduje pod kontrolą lekarza lub położnej to nie
        powinno być powikłań, za chałupniczym stosowaniem tej metody nie jestem.
        Nie rozwijajmy dyskusji o bandażowaniu w tym wątku bo nie o to pytała autorka.
        A teraz troszkę z innej beczki: co do wypowiedzi ekspertów na forum jestem
        sceptyczna, jedna pani doktor prowadzi walkę ze stosowaniem tormentiolu i
        innych preparatów z kwasem bornym u noworodków bo jest on bardzo szkodliwy i
        zabroniony u dzieci do lat 3, a druga pani z sąsiedniego forum poleca go
        serdecznie.
        • aga55jaga do kismet 31.10.05, 20:58

          Każda z nas jest inna i każdej z nas pomogło coś innego. Mnie akurat dopasowany
          stanik odpowiadał i to bardzo - nie dość że piersi były właściwie podtrzymywane
          a jednocześnie nie nabierały i zapewniam, w moim przypadku obyło się bez
          zastojów. Piszemy tu o swoich subiektywnych odczuciach i broń Boże nie są to
          porady eksperckie! jeżeli nie rozumiesz zasad forum to jest twoja sprawa ale
          nie siej fermentu, bo to nie ten wątek ani miejsce - jeżeli masz jakieś
          zastrzeżenia do autorki któregoś z postow to radzę po prostu na priv. Trzymajmy
          się zasad!!!

          ale
          to jest moje zdanie nie musisz się z nim zgadzać :))
          • kismet3 Re: do kismet 31.10.05, 21:10
            Ok,ok trochę mnie zagotowało ,kiedy przeczytałam Twoją poradę gdyż osobiście
            bardzo cierpiałam wacząc z zastojem z powodu ciasnego stanika .Pominę już
            to ,ze piersi w trakcie odstawiania(na poczatku)są tak obrzmiałe i bolesne ,ze
            nawet pochylenie się to męka a co dopiero owijanie się bandażem...
            To było moje baardzo subiektywne uczucie ale zdania nie zmienię - bandaż i
            ciasny stanik to przeżytek!
            • aga55jaga Re: do kismet 31.10.05, 21:39
              kismet i nikt cię do tego nie namawia - pozdrawiam
            • stanowcza Re: do kismet 01.03.06, 15:39
              a gdyby się obwiązać dopiero po odciągnięciu mleka kiedy piersi są miękkie?
              • blizniaczka1 Re: do kismet 01.03.06, 16:15
                Ja brałam ten nowoczesny lek, Dostinex. 2 tabletki kosztowały 103 zł i
                wystarczyły. Karmienie kończyłam dość radykalnie i nagle z powodu zapalenia i
                odstawienia się dziecka. od 2 tygodni nie mam pokarmu, wystarczyło ściągnać
                tylko nadmiar kilka razy.
                Do tego piłam szałwię i miętę.
                Czułam się OK (no... trochę stresu było).
                Nie bandażowałam się,bo się bałam dalszych zastojów, choć i położna,i lekarz
                kazali to robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka