Dodaj do ulubionych

Grzybica, objawy i ból brodawek

15.01.06, 10:45
Witam serdecznie,

Panie z Ośrodka Laktacyjnego zdiagnozowały u mnie grzybicę piersi i
faktycznie mam typowe objawy - pieczenie piersi po karmieniu (ból wnika wgląb
piersi), malinowy kolor brodawek (wygląda to tak jak stempel)...
Mam 2 pytania:

1) Czy w przypadku grzybicy, pojawia się ból podczas przystawiania dziecka do
piersi? U mnie pojawił się taki ostry ból, a panie z Ośrodka Laktacyjego
powiedziały że prawidłowo dziecko jest przystawiane.... :-I

2) Czy ta infekcja grzybiczna dostaje się również do kanałów mlecznych i do
mleka? Jesli tak to chyba powierzchowne smarowanie Nystatyna, Clotrimazolum
itp. brodawki nie pomoże... Czy powinnam również przymować Nystatynę doustnie?

Z góry dziekuję za rady!
obolała Farraige :-I
Obserwuj wątek
    • agnesandtomek Re: Grzybica, objawy i ból brodawek 15.01.06, 10:51
      Farraige, mam ten sam problem!

      Kazano mi smarować brodawki DAKTARINEM, niestety nie pomaga.

      Czy Ty używasz Clotrimazolu? Czy to nie zaszkodzi dziecku? Bo ja też się nad
      tym zastanawiałam ale boję się, że mój Dawid będzie od tego chory????
      Pozdrawiam Agnieszka
      • farraige Re: Grzybica, objawy i ból brodawek 15.01.06, 12:10
        Hej,

        Mi kobitki z Ośrodka Laktacyjnego kazały smarować albo Clothrimazolem albo
        mieszanką (Nystatyna + AFTIN + Cebion 30-40 kropli). Clothrimazolum trzeba
        zmywac przed karmieniem, a ta mieszanke nie...
        A czy boli Cie przy przystawianiu do piersi? Bo mnie bardzo :(
    • olakow1982 Re: Grzybica, objawy i ból brodawek 15.01.06, 14:09
      hej!
      u mnie bylo tak. młody dostał strasznych pleśniawek i w tym samym czaasie mnie
      zaczął swędzieć sutek i byl lekko zaczerwieniony.akurat mialam wizyte w
      przychodni i powiedzilam pani doktor.przepisala aptin i nie pomoglo.potem
      nystatyne i tez zero skutkow.w koncu trafiłam do innej pani doktor która mi
      wszystko wytłumaczyła.powiedziała że sparwy grzybiczne ma co 2 człowiek,tylko
      nie u wszystkich sie ujawniają.grzaybica kojarzyła mi sie z niedbaniem o
      higienę,ale pani doktor powiedziala,że to nie ma nic do rzeczy.to wszystko
      zalezy od tego co jemy przede wszystkim.o cała chemie w pokarmach.szczególnie o
      słodycze.przepisała małemu fluconazole w syropie-pleśniawki zeszły po jednym
      podaniu.mi dała to samo tylko w tabletkach.pzryjmuje sie jedna nastepna za
      tydzień.naprawde dziala.przeszlo jak reką odjął.powiedziała,ze tzreba to
      powtarzac profilaktycznie co jakis czas.minelo pare miesiecy a ja znow mam
      zaczerwieniony sutek i boli mnie jak mały ssie piers.pogadałam z tą doktorką
      powiedział,że znalazła lepszy lek na to(poniewaz ona sama ma z tym
      problemy).jedyny minus to to ze jest drogi,ale ja poprosilam o recepte.mowila
      ze lekarze ginekolodzy ktorzy badaja kobiety i stwierdzaja grzybice robia zle
      pzrepisujac im globulki dopochwowe poniewaz tą chorobe tzreba leczyc od
      wewnatzr doustnie.wykupiłam ten lek.nazywa sie ORUNGAL,ale faktycznie
      drogi.zazywa sie go po 2 tabletki dziennie przez tydzien.czyli 14 tabletek to
      koszt jakies 50zł,ten flukonazol w tabletkach ktory bralam wczesniej dwie
      tabletki ok.10zł.tylko ten orungal dzial dluzej.
      napewno z mlekiem pzrenosi sie do dziecka organizmu i dlatego trzeba
      leczyc.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka