jaga_a
24.02.06, 16:05
Witam. Potrzebuję pomocy. Ale od początku...
Mój partner ma dwoje dzieci: 10 lat (dziewczynka) i 12 lat (chłopiec). Co dwa
tygodnie na weekend dzieci są u niego, czyli u nas. Jak dzieciom zorganizować
te wizyty? Co możemy robić? Kino, łyżwy, komputer (internet) to standard i ile
można? Nie mówiąc już o finansach. Moje dotychczasowe propozycje są zamykane
jednym słowem: nuuuudne. Żadne spacery i wypady nie wchodzą w rachubę, bo nie
mamy samochodu, a dzieci nie chcą chodzić. Odległość z domu do tramwaju to już
wyprawa okupiona prawie łzami. Gry planszowe kończą się krwawymi bójkami,
płaczem i poniżaniem drugiej strony. Zresztą każda zabawa jest tak długo
interesująca, dopóki można zrobić na złość siostrze/bratu, szturchnąć, puknąć,
uderzyć. Porozsadzane po kątach tak, żeby mogło każde zająć się czymś innym,
natychmiast się zaczynają potwornie nudzić, dąsać i obrażać. Żadna z zabaw nie
może mieć liter, liczb, bo takie rzeczy są za karę w szkole (właśnie tak
litery w szkole są za karę). Już nawet próbowałam im czytać na głos. Wydawało
mi się, że "Szaleństwa panny Ewy" śą odpowiednią lekturą - one uważają
inaczej. No, i przecież były grzeczne, więc skąd ta książka?
Nie mam swoich dzieci, nie mam doświadczenia z dziećmi. Proszę o wsparcie.