Dodaj do ulubionych

co robić z 10-12 latkami?

24.02.06, 16:05
Witam. Potrzebuję pomocy. Ale od początku...
Mój partner ma dwoje dzieci: 10 lat (dziewczynka) i 12 lat (chłopiec). Co dwa
tygodnie na weekend dzieci są u niego, czyli u nas. Jak dzieciom zorganizować
te wizyty? Co możemy robić? Kino, łyżwy, komputer (internet) to standard i ile
można? Nie mówiąc już o finansach. Moje dotychczasowe propozycje są zamykane
jednym słowem: nuuuudne. Żadne spacery i wypady nie wchodzą w rachubę, bo nie
mamy samochodu, a dzieci nie chcą chodzić. Odległość z domu do tramwaju to już
wyprawa okupiona prawie łzami. Gry planszowe kończą się krwawymi bójkami,
płaczem i poniżaniem drugiej strony. Zresztą każda zabawa jest tak długo
interesująca, dopóki można zrobić na złość siostrze/bratu, szturchnąć, puknąć,
uderzyć. Porozsadzane po kątach tak, żeby mogło każde zająć się czymś innym,
natychmiast się zaczynają potwornie nudzić, dąsać i obrażać. Żadna z zabaw nie
może mieć liter, liczb, bo takie rzeczy są za karę w szkole (właśnie tak
litery w szkole są za karę). Już nawet próbowałam im czytać na głos. Wydawało
mi się, że "Szaleństwa panny Ewy" śą odpowiednią lekturą - one uważają
inaczej. No, i przecież były grzeczne, więc skąd ta książka?
Nie mam swoich dzieci, nie mam doświadczenia z dziećmi. Proszę o wsparcie.
Obserwuj wątek
    • edytek1 Re: co robić z 10-12 latkami? 25.02.06, 00:43
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111 możę tu znjadziesz inspiracje do
      zabaw plastycznych może to ich zajmie bez liter rywalizacji liczenia. A moze
      sprobujcie zrobić coś wspolnie np. napisy na koszulce mazakami do tkanin , albo
      rysunki drukowane na kopszulkę ujesli macie druarkę. Wcale się nie dziwię, ze
      nie chcą grać w gry, bo rywalizcja jest dla nich zbyt obciążąjaca. Postawiłabym
      na wspolną zabawę jeśli gra to z dużą dozą smiechu moze twister? A moze niech
      oni coś zaproponują.
      • renebenay Re: co robić z 10-12 latkami? 25.02.06, 13:30
        Zapytac sie dzieci co chca.
        • jaga_a Re: co robić z 10-12 latkami? 27.02.06, 09:02
          Pytać już też próbowałam. Odpowiedź jest jedna: internet. Zawsze, wszędzie, w
          każdej ilości. A w internecie obowiązkowo strzelanki i wyścigi samochodowe
          (dziewczynka też tylko to...). Fakt, nie moje dzieci, więc chyba nie powinnam
          się tak przejmować, ale się przejmuję. Zabawy plastyczne też już były:
          rysowanie, farbki żelowe, wyklejanie z tkanin, modele papierowe... po ok. 10
          minutach okazywało się wszystko tak nudne, że miałam wrażenie, że zaraz zejdą z
          tego świata. Na pytanie: "no, to co chcecie robić?" buzie się ożywiają, wypływa
          uśmiech, a za nim prawie okrzyk: "internet"... Twister z założenia jest zabawą
          kontaktową. A w tym przypadku nie może być mowy nawet o przypadkowym
          szturchnięciu, czy nawet dotknięciu, bo będzie bójka. Mam wrażenie, że nawet
          obiad przy wspólnym stole dla tych dzieci jest katorgą.
    • jaga_a Re: co robić z 10-12 latkami? 28.02.06, 08:41
      Kochane mamy! Ratujcie? Żadna nie może mi pomóc? Sobota nadchodzi wielkimi
      krokami... Jak nic nie wymyślę, to znów będzie: kino, łyżwy, internet. W kinie
      już chyba wszystko widziały, co jest dla nich. Nie chcą filmów animowanych, bo
      to dla maluchów, Narnię i Zaturę już widziały, filmy z napisami odpadają, bo są
      z napisami. Cały dzień na łyżwach się nie da, wykończą się (co nie znaczy, że
      nie znajdą sił, żeby się tłuc). Może pozwolić im na ten internet w mega ilości?
      • ell_anna Re: co robić z 10-12 latkami? 28.02.06, 10:36
        to może wspólnie upieczecie pizzę/zrobicie spagetti czy co tam lubią, no nie
        wiem co jeszcze można zaproponować przy tak wybrednych dzieciach, może basen?
        • jaga_a Re: co robić z 10-12 latkami? 28.02.06, 12:59
          z powodu mojej awrsji do wszystkiego, co się z kuchnią wiąże, podczas poszukiwań
          mieszkanka do wynajęcia postarałam się o takie, które kuchnię będzie miało
          okrojoną do niezbędnego minimum i poza odgrzaniem jakiegoś gotowca i zrobieniem
          herbaty do niczego innego się nie nadaje... nie mówiąc już o zmieszczeniu takiej
          liczby osób na raz... przy czym wydaje się, że tylko ja z tych wszystkich osób
          nie mam motorka w d... reszta porusza się w zastraszającym tempie, oczywiście
          najszybciej wtedy, gdy to jest najmniej wskazane... basen wydaje się być jakąś
          odmianą... spróbuję przeforsować ten pomysł... czekam na dalsze propozycje...
          jeśli dobrze się ułoży mnie i mojemu niemężowi (oby), to czeka mnie jeszcze całe
          mnóstwo takich sobót...
        • jaga_a Re: co robić z 10-12 latkami? 28.02.06, 13:10
          a tak wogóle, to one nie są wybredne... one chcą internet w mega ilościach... a
          tu wredna ciotka nie chce się zgodzić... mamie, wujkowi, tacie, babci jednej i
          drugiej w takich przypadkach wystarczy odpowiednio długo pomędzić i miękną, a tu
          ciotka się uparła i co rusz wymyśla jakieś bzdety nudne do potęgi entej... przez
          ostatnie 1,5 roku kończyło się tak, że tata wymiękał i zabierał mimo że ciotka
          chciała go wtedy położyć na miejscu wzrokiem Bazyliszka...
          • zonaniezona1 Re: co robić z 10-12 latkami? 10.03.06, 19:03
            Współczuje ...ze swoim nastawieniem skazana jesteś na porażkę . Nie wychowasz
            nagle tych dzieci...bo to nie są Twoje dzieci. One mają takie a nie inne
            wzorce zabaw. Zresztą być może dlatego ,ze to sa Twoje pomysły ...dzieci je
            odrzucają . Masz prawo do narzucania swoich zachowań we własnym domu ( i domu
            ojca dzieci) ale nie licz na ich zachwyt i akceptację . Tu większa inwencja
            powinnien przejawic ojciec dzieci. Zresztą jak ojciec mięknie...Ty wychodzisz
            na potwora. Cóz..... Przedyskutuj to z ojcem dzieci. a jak on nie wspiera
            Twoich pomysłów to odpuść ... i idz w tym czasie do kosmetyczki. ..
            • jaga_a Re: co robić z 10-12 latkami? 13.03.06, 08:37
              dzięki bardzo za radę smile kosmetyczki nie omijam niezależnie od tego, co dzieci
              chcą czy nie chcą robić... tutaj ->
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=37684476 opowieść o tej dwójce się
              bardziej rozwinęła i sprawa też zaczęła trochę inaczej wyglądać niż w tym
              wątku... pozdrawiam
              PS. wszystkie rady dalej miło widziane smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka