Dodaj do ulubionych

" ciążę prowadzi mi kolezanka "

09.03.06, 14:23
czytam coraz to nowe wątki na tym forum i odnosze przemożne wrarzenie ze
większość kobiet w ciąży nie chodzi do lekarza tylko bazuje na tym co powiedz
dziewczyny z forum,no bo jak można inaczej wytłumaczyc pytania z serii ; mam
takie a takie wyniki badan co to znaczy?Dla mnie to znaczy tyle że powierzam
soje zdrowie i zdrowie dziecka w rece forumowiczek.Jednakhitem nie do
przebicia dla mnie sa pytania z serii czy ja poroniłam?Nie daj Boze udzielisz
takie pseuo inteligentce odpowiedzi mysl kobieyo głowa a nie inna czescia
ciała to zaraz czauje sie oburzona i upiera sie przy tym ze to ze strachu
przed tym ze cos moze sie stac dzidziwink) buhaha no coz refleksja.... fakt do
robienia dzieci nie potrzeba uzywac mozgu.
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:28
      Podpisuję sie pod twoim postem. Mnie tez to niesamowicie dziwi.
      • hossa76 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:34
        Popieram - sama zostałam zjechana za propozycję dla "świeżej ciązówki"
        zrobienia na kartce listy pytań do gina a nie konsultacji na forum...
        • clio_1 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 15:14
          Żartujesz w tym momencie, prawda?
    • mariolka55 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:30
      i tu sie z toba jasminar zgadzam!!! ja jak w pierwszej ciazy w 33 tyg.dostałam
      krwawienia to w ciagu 30 min.byłam w szpitalu i nie rozumiem dziewczyn które
      np. zaczynaja krwawic pisza na forum a" bo wizyte u lekarza mam za tydzien" no
      szok!!!
    • luciii też to obserwuję z rosnącym przerażeniem ;/ 09.03.06, 14:31
      nie liczy się zdanie lekarza dla co poniektórych, ważniejsze jest, co
      popowiedzą, bądź nawet zarządzą dysputantki

      no i fakt, ta święta obraza, że człek chce zwrócić uwagę iż to fachowiec w
      realu jest osobą, do której należy się zgłosić a nie stado nabzdyczonych i
      wielce uczonych i pewnych wiedzy forumowiczek
      co innego pomoc i odpowiedzi brane na luzie, czy opowiadanie, "jak ja to
      widzę", jak "jest/było w moim przypadku", a co innego pseudo-doradztwo w
      sprawach życia bądź śmierci płodu!

      zgadzam się z jasminar w 100%

      nie tędy droga dziewczyny, nie tędy...
      aż starach pomyśleć, jakie będą następne pokolenia "matek-polek"
      • nina1976 Re: też to obserwuję z rosnącym przerażeniem ;/ 09.03.06, 14:34
        Popieram moje poprzedniczki!!! Zobaczycie jak nas zaraz "zlinczują" tu!!!
    • moreno500 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:33
      jasminar, zgodze się z Tobą w dużej mierze, ale pamiętam jak zaczęła się moja
      ciąża - miałam plamienia 2 tyg. po zapłodnieniu. czytałam, że "można mieć w
      ciąży miesiączkę", że "może wystąpić plamienie w związku z zagnieżdżeniem się
      zarodka", ale przeczytałam też "że może to oznaczać zagrażające poronienie". i
      naprawdę to skłoniło mnie do pilnej wizyty u lekarza, który zaserwował mi
      duphaston. także cieszę się, że pogrzebałam w sieci, bo może gdyby nie to, to
      poszłabym do lekarza o kilka dni za późno? myślę, że w tym wszystkim ważne
      jest, by forum traktować jedynie jako wsparcie. też mnie rozwala, jak czytam,
      że dziewczyny z forum np. zmieniają komuś zalecenia lekarza co do stosowania
      leków. jeśli nie ufam lekarzowi, to go zmieniam, ale nie zmieniam jego decyzji
      pod wpływem informacji z forum.
    • nchyb a mnie nie dziwi... 09.03.06, 14:36
      Wizyta np. za tydzień, a dziewczyna już ma wyniki, sama wyszukać w necie nie
      umie, martwi się. No to pyta. W większości przypadków ją uspokajają, a ona
      zrelaksowana po tym tygodniu idzie do lekarza, o wszystko pyta, ale się już
      przez ten tydzień nie zagryza nie stresuje tak bardzo smile
      • luciii odbieram wyniki - pytam od razu tam, gdzie odbiera 09.03.06, 14:40
        m

        o dziwo! się znają ci co wydają - niesamowite!
        inne tego nie potrafią [znaczy się - zapytać przy odbiorze?]
        • nchyb Re: odbieram wyniki - pytam od razu tam, gdzie od 09.03.06, 14:44
          hm, zależy gdzie Ci robią. Np u mnie odbiera się w rejestracji, gdzie panie się
          nie zawsze znają...
    • hossa76 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:38
      aha i jeszcze te przeświadczenie o tym, że lekarz głąb jeden, przepisuje leki
      ciężarnym biedactwom po to żeby im zaszkodzić... Chodzi mi o wszelkiego rodzaju
      posty pt. "dostałam od gina takie i takie leki czy to nie zaszkodzi dzidzi..."
      Przy tym wymiękam, a wy?
      • luciii tu wymiękniesz na cacy! : 09.03.06, 14:41
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=38186226
        • hossa76 Re: tu wymiękniesz na cacy! : 09.03.06, 14:44
          właśnie o to mi chodziło !!! ten lekarz to normalnie jakiś Dr Kidler
          z "Niedaleko od noszy"wink))))
      • jasminar Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:45
        Ja na wiele takich watków odpowiadałam ze chyba lekarz wie co robi i nawet
        jesli na ulotce jest napisane nie zaleca sie kobieta w ciazy to nie znaczy ze
        gin chciał nam zaszkodzic podejrzewam ze wiedze na temat lekow ma znacznie
        rozleglejsza niz my wszystkie razem wzietewinkApropos poruszonej kwestii wynikow
        jesli ktos na forum jes zinterpretuje to nawet jak am wizyte za tydzien to sie
        nie stresuje dla mnie to jest wogole nie zrozumiała bo gdyby cos było nie w
        porzadku to osoby wydajace badania zasze o tym informuja
        • hellusia Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:50
          A ja powiem tak ,ze z lekarzami trzeba uwazac. W moim przypadku przepisano mi
          bardzo silny antybiotyk, i po konsultacji z innym 3 ginekologami okazalo sie
          ze jest on zbedny, ze w takich przypadkach nie bierze sie antybiotyku WOGÓLE .
          Tylko tyle ze ja sie nie pytalam na forum o takie rzeczy tylko konsultowalam to
          z innymi lekarzam. WIEC z lekarzami to bywa roznie, bo co niektorzy przepisuja
          antybiotyki jak cukierki do ssania.

          Pzdr
        • moreno500 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:00
          ale co może być pilnego w podstawowych badaniach? że hemoglobina spadnie? to
          chyba tydzień może poczekać. a jak są jakies pilne badania zlecone, to
          przeważnie lekarz umawia się na pilną ich interpretację (np. dot. podejrzenia
          cholestazy)
    • masbasia Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 14:49
      W sumie to macie rację z tymi głupimi pytaniami na forum. Ale mam taką
      nadzieję, że piszące je dziewczyny są na tyle przytomne, że wyczuwają kiedy
      dzieje się coś niedobrego z ich ciążami i lecą prosto do ginekologa!! A te
      pytania na forum wynikają raczej z chęci podzielenia się uwagami, opiniami, ale
      wątpliwości rozwiewa im lekarz i to on jest dla nich ostateczną i
      najważniejszą "wyrocznią".
    • madzialu Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:01
      To się chyba bierze z braku zaufania do lekarza po prostu. Przecież spora część
      postów to "lekarz powiedział, że to normalne, ale ja się jednak
      obawiam" , "lekarz zapewnił że jest dobrze, ale ja mam wątpliwości". Dziweczyny
      szukają potwierdzenia diagnozy, szukają innych ciężarówek które też łykały
      antybiotyki ale dziecko jest zdrowe, innych z grupy "czy któraś też tak miała".
      Tyle się przecież słyszy o lekarzach niedouczonych, nieuważnych,
      roztrzepanych...
      • kinga2877 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:14
        Uogólniając. Rozumiem osoby, które pytają- często przeciez chodzi o to, by
        tylko dowiedzieć się czy "nie jestem sama" z takim a nie innym problemem-np.
        kiedy pytałam o płytki krwi, które mi nagle strasznie spadły,to chciałam
        wiedzieć, czy zdarza się to dziewczynom w ciąży np. tu na forum-razem zawsze
        raźniejsmile a przynajmniej wiadomo co innej powiedział lekarz i co może zalecić-
        czego sie spodziewać.I iść na wizytęsmile Nie będę sie wypowiadać za pozostałe
        dziewczyny,które pytają, bo ja wiem, po co pytam. A moją ciążę prowadzi lekarz,
        a nawet dwóch i dobrze się mam-smile
        A tworzenie takich watków, to chyba z nudów, żeby "podgrzać" atmosferę...
        I jeszcze jedno banalne to, ale prawdziwe-nie ma głupich pytań-są tylko głupie
        odpowiedzi i obrażanie kogoś jest przynajmniej nie na miejscu. W ciąży też
        można być pierwszy raz....
        • asaroth Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:18
          A ja myślę, że są głupie pytania niestety i ciąża nie ma tu nic do rzeczy.
          • hossa76 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:24
            asaroth napisała:

            > A ja myślę, że są głupie pytania niestety i ciąża nie ma tu nic do rzeczy.

            No to zaraz Cię zjedzą kochana...
    • jaga84 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:28
      >mam takie a takie wyniki badan co to znaczy?

      Mnie poza tego typu pytaniami rozwalają takie: czy mogę być w ciąży, bo
      kochałam się z chłopakiem wtedy i wtedy Litości!!
      • aska_ou Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 15:32
        Niektóre posty są naprawdę pomocne. Na przykład ostatnio czytałam relację
        dziewczyny, która ma problemy z kręgosłupem i absolutnie jest skierowana do
        cesarki, bo poród naturalny może być niezwykłym zagrożeniem dla matki. Nie
        przyszło mi do głowy poinformować lekarza że też mam kilka wad kręgosłupa a już
        umówiliśmy sie na zoo. Gdyby nie ten post kto wie..? A tak poinformuję lekarza
        przy najbliższej wizycie o moim problemie.
    • aga_aga75 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 16:12
      Nie do końca macie rację. Ja miałam w ciąży cholestazę, którą sama sobie
      zdiagnozowałam przy pomocy tego forum. Swędziły mnie dłonie i po pierwsze nawet
      bym nie wpadła na pomysł żeby o tym powiedzieć lekarzowi, bo wydawało mi sie,
      że nie ma to nic z ciążą wspólnego, po drugie nawet gdybym powiedziała to
      dopiero na planowanej wizycie za 3 tygonie, a po trzecie gdy jednak poszłam
      wcześniej do innego wolnego lekarza to powiedział mi że to od truskawek. Sama
      się uparłam, że chcę zrobić badania (dzięki forum wiedziałam jakie) i już w
      wynikami poszłam szybciutko do lekarza, szpital i za tydzień cc z powodu
      dramatycznego przebiegu choroby. Więc jak widzicie nie zawsze pytanie czy
      dzielenie się wątpliwościami jest zupełnie bez sensu (chociaż czasem czytam
      rzeczywiście niezłe bzdury).
    • katrint Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 16:40
      Mnie szlag trafia na pytania w stylu- czy jestem w ciąży.Niektórzy chyba
      myslą,że wirtualnie można sobie zrobić taki zbiorowy test ciążowy....koszmar.
      A to czy ktos ma problem z badaniami, wynikami czy dolegliwościami mnie nie
      śmieszy tylko jak cos wiem to się wypowiadam a jak nie mam pojęcia o co chodzi
      to nie czytam i tyle.
      a co do zaufania do lekarzy to zdecydowanie polecam w formie ograniczonej
      niestety,zbyt wiele przypadków znam, gdy nadmierne zaufanie do lekarza źle się
      odbiło na czyimś zdrowiu, nikt nie jest alfą i omegą ,nawet lekarz.I najlepiej
      się wychodzi będąc samemu również nieźle poinformowanym,gdy człowiek nie daje
      sobie kitu wciskać
    • patylda Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 17:28
      Jasminar, bardzo podobają mi się Twoje wypowiedzi na forum, ale teraz nie do
      końca się z Tobą zgodzę. Ludzie - każdej płci i w każdym stanie - odczuwają
      naturalną potrzebę wymiany informacji. Myślę, że pytania "czy jestem w ciąży" -
      to tak naprawdę próba rozładowania napięcia, które powstaje u dziewczyn, które
      tego nie wiedzą (napięcie zarówno pozytywne jak i negatywne). "Dlaczego spadły
      mi płytki" - to zwykła ciekawość, a pytająca chce tę wiedzę zdobyć w sposób
      przyjemniejszy niż czytanie fachowej literatury (a w końcu odpowiedzi na takie
      pytania nie mają tak naprawdę dużego znaczenia). Natomias pytania "mam bóle,
      plamienia itd. - co zrobić" - to obawiam się niestety wynik bardzo, bardzo złej
      opieki nad ciężarną w wykonaniu moich kolegów po fachu. Przed chwilą gdzieś
      zobaczyłam post: "pierwsza wizyta była bardzo krótka, a słyszałam, że powinnam
      dostać skierowania na badania, mam mieć założoną kartę ciąży ..." - i o to mi
      chodzi. Nie tylko nie wykonują badań, nie badają wewnętrznie, ale przede
      wszystkim nie rozmawiają z ciężarnymi. Podręczniki opisują wizytę jako -
      rozmowę, zakończoną pytaniem "czy ma Pani jeszcze jakieś wątpliwości?", potem
      badanie, potem papierologia. Ale niestety - to masz tylko za pieniądze, i to
      nie zawsze. Szkoda, smutno, niebezpiecznie. Ciężarna powinna mieć wbitą do
      głowy litanię, w jakim przypadku ma się bezzwłocznie zgłosić do szpitala.

      Niemniej, niektóre pytania sprawiają, że nie mogę się nie uśmiać - ale śmiech
      to zdrowie. Gdzieś tam raz napisałam, że niedługo będziemy musiały na forum
      przyjmować porody, bo dziewczyny ze skurczami ipłynącymi wodami pytają czy to
      już. He he, jak urodzisz w samolocie, to ziecko dostaje dożywotnio darmowe
      bilety. To jeśli urodzi się na forum, to może dostanie stałe łącze za darmo. smile
      • kinga2877 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 21:16
        Zgadzam się w stu procentach z przedmówczyniąsmileA poza tym niestety wielu
        lekarzy bagatelizuje problemy dziewczyn-na zasadzie-wariatka, histeryczka bo ma
        tam jakieś lekkie plamienie.....niestety lekarze, nawet ci za pieniądze często
        do minimum skracają wizyty, by przyjąć jak najwięcej pacjentek.A naczytałyśmy
        się w większości jak powinna wyglądać "idealna" wizyta, no i cóż....stąd
        później pytania na forum....
    • ewcia1980 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 21:47
      a ja wcale sie nie dziwie, ze spora czesc dziewczyn konsultuje sie na forum.
      ja tez stosuje zasade ograniczonego zaufania do lekarzy od momentu gdy dostałam
      leki na alergie a byłam chora na rózyczke.

      mnie ostatnio powalił lekarz, ktory nie potrafił zinterpretowac wyników
      przeciwciał rózyczki w klasie IgG. był zaskoczony, ze wynik jest pozytywny a ja
      nie jestm chora. tylko zapomnial chyba, ze jest cos takiego jak klasa IgM smile)

      nie chciało mi sie go uswiadamiac, wiec tylko usmiechałam sie pod nosem.
      ale czesto mozna trafic na takiego lekarza od siedmu bolesi i dlatego
      konsultacje na forum popieram w 100%.

      a watki w stylu: czy jestem w ciazy pozostawiam bez odpowiedzi bo wrózka nie
      jestem, ale wiem, ze jest to desperacka próba szukania jakiejkolwiek nadziei
      przez dziewczyny, kótre staraja sie zajsc w ciaze i im nie wychodzi wiec takich
      watków również nie obsmiewam.
      • bumblebee1 Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 09.03.06, 22:50
        Niestety, zbyt duzo słyszy się o nieudolnych lekarzach, którzy dają leki w
        ciemno (np. antybiotyki na mononukleozę... na pomysł zrobienia antybiogramu czy
        choćby badań krwi nikt nie wpadł), nie umieją zinterpretować wyników, nie
        badają dokładnie, i tak dalej, i tak dalej. Rozumiem potrzebę podzielenia się
        wrażeniami - złością, frustracją, wątpliwościami. Martwi mnie tylko, że często
        pytania są albo bardzo błahe (makrela, cytrusy, listerie na chlebie...) i takie
        wątpliwości może chyba rozwiać każdy lekarz, lub na tyle poważne, że zamiast
        rztrząsać problem na forum, należałoby w te pędy udać się do lekarza, nieważne,
        że 30 kilosów, a wizyta tylko za dwa dni...
        Na forum może wypowiedzieć się każdy i należy o tym pamiętać - do białej
        gorączki doprowadzają mnie posty, wysyłane w odpowiedzi na pytania o krwawienia
        lub plamienia, typu: "Nic się nie martw, napewno wszystko będzie dobrze, to nic
        takiego, nie denerwuj się i czekaj na dzidziusia, papapapa", bo może wcale nie
        będzie dobrze... I nie daj Boże, akurat tej opinii pytająca posłucha sad
        • guderianka Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 08:40
          fakt że się z tobą jasminar zgadzam świadczy o tym że można mieć różne zdanie w
          sprawach nieistotnych ale zgadzać się w tym co waznesmile Myśle iż problem o
          którym piszesz ty i inne forumowiczki wynika z faktu że:
          1. dziewczyny uzalezniają sie od netu, wchodza na forum codziennie kilka razy
          dziennie lub wrecz siedzą non-stop przed kompem co powoduje wzrost "psychozy" i
          wzajemne nakręcanie spirali w stylu "kto da więcej" czyli kto więcej postów
          napisze, kto ma więcej problemów itp
          2. sytuacja ta kojarzy mi sie z odczuciami studentów medycyny którzy ucząć się
          o chorobach z podręcznika sami zacznają u siebie zauważac oznaki chorób. to
          udowodnione naukowo-taka hipochondria. podejrzewam że tu jest tak samo
          • lala_malowana Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 14:02
            Ja z kolei uważam, że udzielanie się na forum to nic złego, w końcu po to ono
            istnieje.Natomiast najgorsze są te mamy, które na forum siedzą też bez przerwy,
            ale czytają tylko, nie pisząc nigdy nic, no może czasem, żeby trochę podgrzać i
            tak już chamską atmosferę.
            • ania_czarna Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 15:02
              Mnie z kolei przeraża, jak forumowiczki wracają od swoich lekarzy, mają
              przepisane leki i one na forum zastanawiają się czy je wziąć..sadsad Dle mnie
              masakra!Gdzie opinia lekarza?Zaufanie??Beznadzieja...po co w ogóle chodzić i się
              konsultowac, jak decyzję podejmują same w domu przy pomocy koleżanek z forumsad
              • jasminar Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 17:18
                Zdaje sobie sprawe ze jest wielu lekarzy tzw rutyniarzy ale trudno w kazdym
                zawodzie znajdziemy takieczarne owce jednak nie jestem wstanie pojac tego co
                napisałam ktoras z forumowiczek ze powinna obowiazywac zasada ograniczonego
                zaufania z tym to juz kompletnie nie moge sie zgodzic.Jesli mam takie
                nastawienie do lekarza prowadzacego moja ciaze to nie widze sensu dlaszego
                chodzenia do niego bo jesli wszystkie leki przez niego przepisane badania
                zalecenia konsultuje na forum i pytam czy powinnam jes brac itp to włos sie
                jezy na głowie.
    • katrint Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 18:08
      To jest internet a nie spotkania różańcowe, spotkasz tu taki przekrój ludzkich
      zachowań,że trudno uwierzyć.Jeden robi i myśli tak, inny inaczej i niczego nie
      możesz zabronić ani ustawiać kogoś na swoją modłę.Szkoda energii, lepiej pójść
      z psem na spacer niż siedzieć i się dziwować, bo ktoś jest inny niż ja.Moim
      zdaniem niepotrzebna dyskusja wynikajaca może z tego,że pogoda beznadziejna i
      niektórym się nudzi
      • jasminar Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 18:12
        To nie jest dyskusja przynajmniej w załozeniach nie miała byc tak jak gro osób
        pisze co im na sercu lezy tak pisze i ja.To sa moje spostrzezenia kto sie nie
        zgadza ma prawo wink
        • katrint Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 18:20
          Tu z wszystkiego jest dyskusja a najwięcej w sprawach,które wcześniej wydawały
          mi się bezdyskusyjne...Jednak całe życie się człowiek uczysmile))
          Niemniej przy takich watkach przynajmniej jest ciekawie, bo ostatnio zauważam
          tu dziwną prawidłowość,że co ciekawsze wątki są gdzieś ciągle przenoszone
          jakoby te z ciążą niezwiązane...Nic tylko gderać o plamieniach pozostaje...
    • aga_sama Re: " ciążę prowadzi mi kolezanka " 10.03.06, 20:38
      Ja wiedzę o ciąży czerpię w jakimś stopniu z tego forum. Fakt, że nie czytam 15.
      wątku o ciąży i kocie (toksoplazmozę omówiłam z weterynarzem), nie odpowiadam na
      pytania "czy to ciąża". Korzystam z wiedzy innych kobiet, biorę pod uwagę opinie
      kilku, np. Gosi - położnej smile
      Każdy ma prawo pytać, o co chce. Każdy ma prawo nie czytać głupich wątków,
      odpowiadać na ciągle te same posty.
      Chciałabym jeszcze napisać, że każdy ma obowiązek korzystać z wyszukiwarki, ale
      niestety to niewykonalne i zbyt skomplikowane dla niektórych ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka