Dodaj do ulubionych

7tydz..jest ktoś???

02.11.06, 13:04
jestem w 7 tyg. i nic nie czuje a jest to moja druga ciąża. martwi mnie to bo
z pierszą było inaczej. Jest też ktos w podobnej sytuacji???
Obserwuj wątek
    • justyszda Re: 7tydz..jest ktoś??? 02.11.06, 19:17
      Hej! Ja jestem w 8 tc (liczonym od daty ostatniej @) i w zasadzie niewiele czuje
      zmian, oprócz większej bolesności piersi i szybszego zmęczenia pod koniec dnia.
      Na początku jeszcze bolał mnie brzuch, tak jak na okres, może 2-3 razy mdliło
      mnie i chyba to tyle... To moja pierwsza ciąża i porównać z niczym nie mogę, ale
      na forum czytałam, że niektóre kobiety tak mają. Raczej trzeba się cieszyć z
      tego surprised), mam nadzieję, że nic się nie zmieni... Trzymaj się, pewnie masz termin
      na czerwiec surprised)
      • magda7717 Re: 7tydz..jest ktoś??? 02.11.06, 19:30
        hej ja jestem w 5 tyg wink wiec poczatek i tez niewiele czuje, bolesne nabrzmiale
        piersi i jakies problemy jelitowe i wlasnie bole podbrzusza jak przy okresie.
        to chyba normalne
        kolezanka zaczela rzygac dopiero w 3 mies wink
        wiec hihi czekajmy
    • civi1 Re: 7tydz..jest ktoś??? 02.11.06, 20:00
      ja w @ 7 tyg. usg 5... i mam doła bo moja dzidzia się dobrze nie rozwija!!!!!!!!!!!!
    • breili Re: 7tydz..jest ktoś??? 03.11.06, 07:47
      Nie martw sie! Ja jestem w 14 tc i nic nie czuje smile
      • anek233 Re: 7tydz..jest ktoś??? 10.11.06, 18:21
        jestem w 7 tyg.c.od dwoch tyg mam mdlosci przez caly dzien czase nawet
        wymiotuje.spac mi sie chce tez przez caly dzien. to moja 2 ciaza,w pierwszej
        niemialam prawie zadnych objawow na poczatku.
        na kiedy masz termin? ja na 30.06.07
        • anek233 Re: 7tydz..jest ktoś??? 10.11.06, 18:26
          zapomnialam dodac ze jestem pierwszy raz na forum!!!
    • merci10 Re: 7tydz..jest ktoś??? 04.11.06, 20:04
      a ja jestem w 5 tyg. i jedyną dolegliwością która mnie okropnie męczy są
      całodzienne nudności: czy to rano, czy w południe, czy na wieczór, prawie co
      godzina, nie mogę myśleć o jedzeniu chociaż myślę,coś strasznego.
      Nie mam żadnych bólów podbrzusza i piersi.
      • asia999922 Re: 7tydz..jest ktoś??? 06.11.06, 18:01
        Witam.
        Ja jestem w 7 tyg. i dzisiaj byłam na usg poryczałam się jak widziałam bicie
        serduszka jest wszystko w porzadku,a zemną - mam mdłości a o bulach piersi nie
        wspomnę,ból brzucha czasami.Termin mam na 16.06.2007
    • b-azylia mi właśnie dzis mija.. 06.11.06, 22:12
      No właśnie dziewczyny,dziś zaczęłam łapać doła że z fasolką może coś nie tak,bo
      nie mam jakichś nie wiadomo jakich dolegliwości,piersi pod dotykiem zaczynam
      czuć,ale jakichś bolesności wielkich nie zauważam, więc poza wydętym brzuchem,
      wzdęciami, pobolewaniem i zmęczeniem nie mam żadnych innych objawów...no widze
      że nie ja jedna,to mnie trochę uspokaja. Mieszkam w Szkocja a tu niestety do 3
      końca 3 miesiąca nie bede miala żadnych badań, bo tu zaczynają kobietę
      traktowac poważniej dopiero od 2 trymestru, wybieram sie prywatnie bo chyba nie
      wytrzymam...ech.A wy jak sobie dajecie radę???
      • astarza78p Ci lekarze na wyspach.... 10.11.06, 12:45
        Cześć ja jestem w 5tc i mam tem sam problem, mieskam w Irlandii i oni też robią
        PIERWSZE badania krwi przed 20 tc, oszaleć można!!! Bardzo poważnie zastanawiam
        się czy tych pierwszy badań, dla spokoju mojego i rodziny nie zrobić w kraju....
        O prywatnych gabinetach gin w Dublinie nie słyszałam, są USG ponoć tylko w
        szpitalach, co za zacofanie... to jest moje drugie dziecko i nie jest to dla
        mnie normalne, że badania robi się tak późno...
        Pozdrawiam wszystki mamy
    • mk271 Re: 7tydz..jest ktoś??? 07.11.06, 18:43
      ja tez jestem w tygodniu - maja byc do tego blizniaki. tez nic nie czuje poza
      zmeczeniem. jakiej wielkości są wasze fasolki?? moje maja 11 i 9 mm
      • b-azylia Re: 7tydz..jest ktoś??? 07.11.06, 20:14
        Janiestety nie wiem jakiej jest fasolka wielkosci,nawet nie wiem czy jest jedna
        czy moze wiecejwinkJestem w szkocji a tu bede miala badania dopiero po 3 miesiacu
        (?!) cholera....taki tu maja system...
        • mk271 Re: 7tydz..jest ktoś??? 07.11.06, 20:18
          ja bym chyba nie wytrzymala na twoim miejscu. szczerze ci wspolczuje. trzymamy
          za was kciuki
          • b-azylia Re: 7tydz..jest ktoś??? 07.11.06, 20:24
            no właśnie...planuje pójść prywatnie, no ale to spory koszt bo z dojazdem
            prawie 200 funtow...najpierw musze zadzwonic do poloznej i umowic sie z nia na
            usg,jesli sie uda tak na poczatku 12 tyg to moze nie bedzie potrzebna ta
            prywatna wizyta,bo i tak moglabym za 2 tyg dopiero jechac...
    • adamari1 Re: 7tydz..jest ktoś??? 10.11.06, 13:47
      Ja jestem w 7 tyg, mam niemal zero objawów (poza bólem piersi), czuję się
      zupełnie normalnie i coraz bardziej się boję, że cos jest nie tak indifferent Schiza
      zapewne. Pocieszylyscie mnie troche, ze nie wszystkie wiszą nad kibelkiem wink
      • dorotka.h Re: 7tydz..jest ktoś??? 11.11.06, 14:58
        aktualnie już 8 tcsmile
        objawow brak, oprócz bolących piersismile
        Ciąza 2smile)
        w domu córcia 14 m-cysmile

        pozdrawiamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka