Dodaj do ulubionych

"pierogi" indyjskie (?)

18.02.04, 16:17
hmm no właśnie nie wiem jak to z tym jest dokładnie, kiedyś miałam okazje
jeść taie duże "pierożki" wypełnione warzywami, w sumie to takie
wegetariańskie danie, bardzo dobre, na ciepło i na zimno można to jeść, czy
ktoś może dokładniej wie co to jest i jak to się robi
byłabym bardzo wdzięczna, bo mnie tak na to naszło ;)
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: "pierogi" indyjskie (?) 18.02.04, 16:35
      To pewnie samosy,lub też somosy jak niektórzy mówią(nie wiem która wersja jest
      bardziej poprawna)Tutaj masz linka na przepisy
      www2.gazeta.pl/kobieta/1,24311,580614.html
      • mike_mike Re: "pierogi" indyjskie (?) 18.02.04, 16:44
        dziuunia napisała:

        > To pewnie samosy,lub też somosy jak niektórzy mówią(nie wiem która wersja
        jest
        > bardziej poprawna)Tutaj masz linka na przepisy
        > www2.gazeta.pl/kobieta/1,24311,580614.html

        Samosy to danie na wskroś arabskie...

        • Gość: P. Re: "pierogi" indyjskie (?) IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 16:49
          Całe szczęście, że Hindusi tego nie przeczytali. Miałbyś się z nimi z pyszna,
          jest ich już ponad miliard.
        • dziuunia Re: "pierogi" indyjskie (?) 18.02.04, 16:50
          Pierwsze słyszę.A mógłbyś jakiegoś linka zarzucić bo w googlach wyskakuje że go
          hinduska potrawa jednak.
          • Gość: Cynamoon Re: "pierogi" indyjskie (?) IP: *.it-net.pl 18.02.04, 18:37
            Samosy, to cos, co uwielbiam!
            Ja zazwyczaj improwizuje, robie ciasto z dodatkiem maki zytniej, kruche i
            faszeruje warzywami najpierw podsmazonymi a potem duszonym z rozmaitymi
            indyjskimi przyprawami.
            Sporo przepsiow znajdziesz tu:
            <http://uczta.vege.pl/index.html>
            Samosy sa pod numerem 53. :-)
            Polecam.
            • Gość: P. Re: "pierogi" indyjskie (?) IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 20:17
              Cynamoonku: podając adres URL nie dodawaj znaku > < bo to uniemożliwia
              bezpośrednie włączenie linku. Taki adres powinien być wpisany w odzielnej linii
              (dwóch jeśli długi) i bez kropki ani innych znaczków. I bez przerw między
              elementami adresu.
              • Gość: Cynamoon Re: "pierogi" indyjskie (?) IP: *.it-net.pl 19.02.04, 14:35
                Dzieki za podpowiedz, Pichciarzu!
                Tego wlasnie nie wiedzialam ;-)
                pzdr
    • Gość: senin Re: "pierogi" indyjskie (?) IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 18.02.04, 21:02
      ja robie zwykle curry puffs, z miesem i ziemniakami.
      Ale jesli chcesz wegetarianskie to mozna tak:

      Nadzienie ; podstawa sa ugotowane ziemniaki, cebula warzywa(groszek fasolka
      marchew) curry.

      Nie bede sie bawic w przyrzadzanie wlasnej mieszanki curry , bo mi sie nie chce-
      kupuje gotowa. Lubie paste "pataka" ale jakakolwiek dobra mieszanka w proszku
      sie nada.

      Na oleju podsmaz mustard seeds (nie wiem jak po polsku) zeszklij cebule (1 duza)
      dodaj curry posmaz z minute. wrzuc (mrozony?) zielony groszek (szklanke),
      marchewke(tylr samo), podsmaz do miekkosci, posol do smaku dodaj ugotowane
      ziemniaki pokrojone w kostke (ze trzy spore) wymieszaj. dodaj sok z pol cytryny
      i posiekana zielona kolendre.

      Poczekaj az ostygnie, nakladaj na ciasto wg wlasnego upodobania. Ja zwykle
      uzywam ciasto francuskie i pieke w piekarniku przez jakies pol godziny (180
      stopni)
      • jottka mustard 18.02.04, 21:07
        seeds to nasiona gorczycy, tylko trzeba doprecyzować, której - jest gorczyca
        jasna, czarna i sarepska :) wszystkie konsumowalne
      • n0str0m0 curry puffs - suplement 19.02.04, 13:37
        hej senin,
        sprobuj dodac gotowane jajko
        chyba, ze swiadomie omijasz...?

        (ciekaw jestem czy znasz Tambua Mas (tanglin mall i shaw house) - tam sa najlepsze :)

        nostromo
        • Gość: senin Re: curry puffs - suplement IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 19.02.04, 17:19
          Przyznam sie ze bardzo rzadko robie wegetarianskie curry puffs. Ale nastepnym
          razem wyprobuje z jajkiem.

          A te Tambua Mas (czy to malajskie?) to gdzie? w polsce?

          Ty o ile pamietam w Singapurze kiedys mieszkales, zgadza sie?? Czy zatem te
          knajpy sa w Singapurze???

          Ja, uboga krewna z Australii jestem ;)))
          • Gość: n0str0m0 Re: curry puffs - suplement IP: 61.149.200.* 20.02.04, 05:59
            kakaja pamiat'

            :)

            zgadza sie, tambua m. jest na wyspie twojego meza
            moje najulubiensze puffs'y sa z tej knajpy
            (chrupkie i nie za grubociastne a w srodku niebo w gebie i gasnica pod reka)

            pozdrawiam serdecznie

            nostromo
            • Gość: senin nie zaznal zycia, kto nie sluzyl w marynarce... IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 20.02.04, 06:35
              a jedzenia, kto nie byl w Singapurze...

              ja niestety bylam tam dosc dawno, meza rodzina rozsypala sie po swiecie, a on
              sam szuka poswiecie Singapuru takiego jaki byl w latach 60-tych (bo my z tej
              gornej polki) bez sky scrapers i calej tej nowoczesnosci , ot nostalgia. szuka
              i szuka i znalezc nie moze, bo choc miejsce jakby podobne ... to ... wiadomo
              co - jedzenie!!! nie ma takiego na calym swiecie.

              Ja musze sie zgodzic, bo nawet to czego sama sie nauczylam i co jadlam u
              znajomych singapurczykow nie ma rownych sobie. Moja tesknota za zsiadlym
              mlekiem i ogorkirm kiszonym bedzie tylko do polowy tym, co on czuje (zwlaszcza
              tu, w Au - if you know what I mean ;)))

              w tym roku wybieram sie za morza, wiec zachacze z pewnoscia o lwie miasto. i
              sprobuje tych restauracji.

              podaj moze jeszcze jakies typowo malajskie - blachan, dziala na mnie stymulujaco

              pozdrawiam "goraco" ( bo 36 celsjusza tu mamy)
              • Gość: n0str0m0 "nie byl mezczyzna... IP: 61.149.200.* 20.02.04, 14:51
                kto nie byl murzynem" (kurt vonnegutt jr)

                cala reszta - jak u ciebie
                najlepsza kuchnia na swiecie :)))

                zupelnie rozumiem
                wszystko co mowi twoja gorsza polowa o singapurze swej mlodosci
                choc troche mam wyrzutow sumienia
                boc sam sie przyczynilem do tych skajskrejperow niestety

                rozmawialem z wieloma "najstarszymi goralami"
                oni nie moga sie nadziwic jak sie tam klimat zmienil
                dawniej w nocy bylo chlodniej i rosa na szybach
                dzis noc i dzien 32 (nie tak duzo mniej niz u was teraz)
                dzis nagrzany asfalt, odbite od szyb slonce, szklarnia...

                dzis...
                jestem w dramatycznej sytuacji gastronomicznej
                albowiem mieszkam juz od dwu lat w pekinie
                a tu, slow brakuje na te tragedie
                coz...

                wracam do singapuru albo malezji
                (znasz penang laksa? z mieta, cebula, belachanem i ryba :)
                albo sie zaglodze na smierc...

                ok, pytasz o blaczanowe jedzenie
                polecam ci wizyte w blue ginger, maja dwie lub trzy restauracje
                jedna z nich jest na ulicy tanjong pagar
                ich specjalnoscia jest nonya
                czyli dopuszczaja swinine w malajskich potrawach
                babi assam (swinina w lekko kwaskowatym assam)
                a poza tym maja jedne z genialniejszych sambali
                dodajesz kapke limonkowego soku
                (a ichnie limonki sa taaaaak wspaniale aromatyczne i slodkie...
                w sumie czemu nie - zamowcie sobie do picia lime juice...)
                i zapominasz o zamawianiu potraw, wystarczy nasi putih
                czyli bialy ryz...

                ale z cala pewnoscia znajdzisz tam cala mase hitow sezonu
                razem z "kueh" costam... czyli otwartym z gory (podobnie do xiew mai)
                pierozku/ciasteczku na zimo z mielonym miesem i krewetkami

                rety, zapomnialem jak sie nazywa ich specjanosc
                (podana rowniez w assam)
                takie wielkosci kasztanow orzechy gotowane z niewielka iloscia sosu
                a chcialem ci polecic
                wydlubuje sie to ze skorupki, na ogol dostaje sie dwa bo w smaku bardzo intesywne...
                pogadam na icq z moimi ludzmi, moze pomoga...
                ale to w poniedzialek

                kazda ryba smazona w stylu nonya to poezja...
                zupa ogonowa albo sup kampong (rosolek)
                wspomniany babi assam i koniecznie sambal sotong...

                na deser proponuje gula melakka
                czyli cukier z malaki - sago z polewa z cukru palmowego
                w mleku kokosowym
                moj faworyt deserowy
                albo durian chendol

                a jak juz bedziesz w okolicy, moze zrobicie wypad na okoliczne wyspy?
                wowczas polecam po prostu wpasc na nasi pandang
                czyli knajpeczki gdzie w oknie wystawowym stoja misy w piramide
                a na stole pojawiaja sie stosy maciupcich talerzykow
                (kelner moglby byc artysta cyrkowym, niesie wszystko na raz)
                i placisz tylko za to co zjesz

                a tam standardowo wszystko w curry lub w okolicach
                kurka smazona, jajko gotowane, "mutton" czyli czasem baranek a czasem kozka
                rybki smazone na twardo, sotong czyli kalmarek, sciegna konskie (nie jadam)
                no i caly ten jazz..

                uroczy folklor po przystepnych cenach
                na wysepce batam...

                mnie tutaj przy zyciu utrzymuja mnie paczki zywnosciowe
                za cztery dni kolejna dostawa domowej roboty sambalu
                a moze jeszcze zwyklej, singapurskiej laksy
                (tylko skad ja tu wytrzasne te male malzyki...? trudno, zrobie z kurczaczkiem, zamiast...)

                pozdrawiam serdecznie
                w podniebiennej komitywie :)))

                nostromo
    • ppatka Re: "pierogi" indyjskie (?) 18.02.04, 23:31
      bardzo wszystkim dziękuję :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka