Dodaj do ulubionych

Na zmarzniecie - Grzaniec hardcore!

21.11.04, 23:33
Najlepszy odzimiacz to grzaniec, w Skandynawii znany jako glögg.
Podaje przepis, ktory kazdego chyba rozgrzeje.

litr czerwonego wina
szklanka wodki
7 kawalkow cynamonu (kawalek kory po prostu)
20 gozdzikow
1 kawalek centymetrowy swiezego imbiru
1 lyzeczka utluczonych nasion kardamonu
1 lyzeczka skorki pomaranczowej kandyzowanej
200 ml cukru
Migdaly i rodzynki

Kardamon rozdrobnic w mozdziezy, kore cynamonu podzielic na male kawalki.

Wszystkie przyprawy wloyc do sloika, zalac wodka i zostawic na noc, zeby sie
zesencjonalizowalo.

Przyprawy odcedzic. Wodke, wino i cukier wymieszac. Grzaniec gotowy (tzn jak
sie go podgrzeje!).
Mozna przechowywac w lodowce do 2 tygodni.


Värm glöggen och drick med mandel och russin.
Obserwuj wątek
    • jottka zaraz 21.11.04, 23:37
      ty chyba powinnaś po norwesku pisać, a to chiba szwedzki? i co to jest drick,
      bo raczej nie drink po ichniemu:)
      • hela1 Szwecja ojczyzna grzancow! 21.11.04, 23:55
        To jest szwedzki przepis, jak widzisz sama okiem wprawnego filologa. Oni to
        robia najlepiej. Absolut grzancow posiedli!
        Drick to imperatyw czasownika "att dricka" - pic.
        • jottka Re: Szwecja ojczyzna grzancow! 22.11.04, 00:06
          aha, no to blisko byłam:) a na zakąskę igliwie?
    • nobullshit A ten imbir 22.11.04, 00:01
      to się w Szwecji trze na tarce, czy wrzuca w całości?
      • Gość: Hela Re: A ten imbir IP: *.bb.online.no 22.11.04, 00:07
        Imbir w calosci do wodeczki.
        Igliwie na kaca.
        A na czacie sabatu nie chcecie zrobic? wlasnie trwa!
        • nobullshit Re: A ten imbir 22.11.04, 00:09
          Ja już wiem, jak się czatowanie kończy.
          Niesprzątniętym mieszkaniem i zawalonym terminem :(
    • Gość: Hela Re: Na zmarzniecie - Grzaniec hardcore! IP: *.bb.online.no 22.11.04, 00:11
      Nie badz taki terminator!
    • akaala Re: Na zmarzniecie - Grzaniec hardcore! 22.11.04, 00:47
      zrobie! Co prawda nie jestem zwolenniczka mieszania alkoholi, ale w tym przypadku abbsolutnie
      musze sprobowac, szczegolnie przy obecnej pogodzie.
      • Gość: szopen Re: Na zmarzniecie - Grzaniec hardcore! IP: 204.79.89.* 22.11.04, 02:59
        Prawdziwie hardcorowy grzaniec.

        1 butelka wina czwerwonego,
        2 szklanki wodki,
        szklanka cukru,

        Przyprawy:

        Cynamon (kora ale i w proszku jest OK), duzo.
        Gozdziki duzo,
        Imbir swiezy w plasterkach, duza lyzka,
        Pieprz czarny mala lyzeczka,
        Otarta skorka z cytryny,
        1 listek laurowy.

        1/3 butelki wina wlac do garnka, dodac przyprawy i na bardzo malym ogniu
        pogotowac 25 minut.
        Doac cukier i mieszac az sie rozpusci, dodac reszte wina, podgrzac prawie do
        zagotowania, zadjac z ognia dolac wodke i spozywac.

        Hardkorowcy nie odcedzaja przypraw.

        Tak robia prawdziwi harcorowcy-koneserzy, ktorzy zmarzli.

        Prawdziwi hardkorowcy nie koneserzy najpierw wypijaja polowe wodki dla szybkiej
        rozgrzewki, nastepnie wrzucaja wszystko razem do garnka, podgrzewaja tylko
        troche i gotowe.


        W czasie calej procedury przygotowywania grzanca nalezy uwazac na nastepujace
        sprawy:
        1. Alkohol wrze w tem +76C wiec w procesie podgrzwania procenty uciekaja.
        2. Wlasnie te uciekajace procenty powoduja opary alkoholu nad i w okolicy
        garnka wiec trzeba uwazac ze zrodlami ognia w oklicy.
        3. Z tego samego powodu nie jest dobrym pomyslem podgrzewanie takiego grzanca w
        mikrofali, wentylator nie jest Ex-proof i moze sie male buuuum wydarzyc.
    • taka_tam Re: Na zmarzniecie - Grzaniec hardcore! 22.11.04, 11:28
      ja kupuję glogga w ikei. dodaję czerownego wytrawnego wina (pół na pół), czasem
      jeszcze wódki, podgrzewam i dosładzam miodem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka