czczony

(4 wyniki)
  • To ja wam sprawozdam. Nie żebym się przynajmniej znała, ale byłam i mówię. Chudzieńki z czubkiem, bardzo grzeczny, piskał na kijku. Miał dużo papieru przed sobą, to i długo piskał, bidulek. Potem chłopak i dziewuszka brzdąkali na dwie ręce, każdy jeden na jedną i szło to tak: biały-czarny-biały-czarny-biały-czarny i od nowa. Papierów mieli jeszcze więcej od chudzieńkiego, więc trwało. Ruda, prawda, że piękna, z tego wszystkiego ( no bo ile można !?) wyklepała się po głowie i wszystkim ...
  • Wpadło mi w ucho i w oko, to Wam wrzucam. O pracy było, w banku, wśród szczurów. Ale pasuje i gdzie indziej. Taka karuzela to jest szybsza od chomika, co nie? A znowu, jak z niej, bidusia, zejdzie, to jakiś oglupiały takiś. I co dalej? Się wypinać czy zmieniać karuzelę? Od razu mówię, że jak mi tu fnoll zacznie o reinterpretacji, to nie ręczę. Niech sam sobie reinterpretuje na karuzeli. Na wszelki wypadek wrzuce i na Psy:) czci
  • Z braku grządki grzebię w doniczce. Wydziubałam dziurę i na razie mam (w sensie kandydatów na pochówek): rozmrożone mrzonki nadwyżki ego trup szczura, z którym się ścigałam iluzje bez pokrycia wraz z czekami na lepsze jutro wszystko co zdechło w międzyczasie ukryte talenty, które nie chcą się ujawniać i parę jeszcze, że się wstydzę na głos upocona jestem jak nieboskie więc mówcie, co tam jeszcze wrzucać, zanim ziemią sypnę bo drugiej dziury już nie ugrzebię czci
  • Kochane moje anomalie z przyległościami w postaci. Się zwrociłam, teraz Ratunku Wołam. Już prawie rok biegnę przez płotki. Żeby tam płotki. Masło bez bułki. Każdy jeden płotek inny, w grubości i wysokości, co poniektóry się kiwie bez wiatru. Się nie rozpędzajcie wrzeszczeć, że też tak macie, się wie, jak z koniem, lepiej radźcie. No, a za płotkiem leży płotka. Śliska i ozgła. Parę razy trafiłam, to mam namacane. Gdzie dokładnie leży, nie wiem, zawiązali mi oczy, to skąd mam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się