-
Rozpoczynam nowy watek jako kontynuacje watku o agresji, troszke sie to laczy,
ale jednak osobny temat. Watek o agresji troszke "depta mi po odciskach"
poniewaz dotyczy troszke dyscypliny dzieci w ogole. Jeszcze raz podreslam ze
nie uwazam, ze TRZEBA bic dzieci kiedy tylko zrobia cos nie tak. Nie uwazam
jednak ze nie wolno tego robic W OGOLE. Ale... lanie jest tylko jednym ze
sposobow dyscypliny wobec dziecka i stad tez ten watek. Dlaczego ciagle widze
wokol tylu niekonsenwentnych rodzi...
-
Witam po dłuższej przerwie :)
Chciałabym Was zapytać, jak rozumiecie stawianie granic dzieciom przez ich rodziców?
Pytam, ponieważ ostatnio zaczynam mieć wątpliwości, czy przypadkiem nie popełniam jakiegoś błędu. Otóż, wychowuję synka (prawie 3 lata) pozostawiając mu raczej sporą swobodę i poświęcając mu bardzo dużo czasu. Zarówno moje serce jak i wiedza, którą posiadłam i na studiach i w ramach samodzielnego dokształcania podpowiadają mi, że jest to dobra droga. Ale jestem zmęczona. Nawet...
-
Prosze - napiszcie - jak zmusić np 11-stolatka do wykonania
polecenia, którego nie chce zrobić.
Mówie o sytuacji codziennej - rano, 15 minut do wyjścia a dziecko
NIE CHCE sie szykować. Lub ma posprzątać biurko - a tego nie robi.
To są moje codzienne problemy z córką (nie nie tłukę jej 5 razy
dziennie ;-), którego nie udało sie nam rozwiązać od 4 lat. Wstaje
rano o 7 - do szkoły na na 9 i nie jest w stanie wyszykować sie
przez godzinę. Nie uwierzycie, ale rajstopy można zakł...
-
Wybrał się Pan Jezus na mecz piłki nożnej.
Grali Katolicy z Potestantami.
Usiadł sobie Pan Jezus na trybunach, między kibicami obydwu drużyn i ogląda
mecz z wielkim zainteresowaniem.
Katolicy już po kwadransie, po pieknej akcji, zdobyli bramkę.
Jezus ucieszył się, podrzucił z radości kapelusz do góry.
Kibice-katolicy bili brawo; ten jest z nami!
Tymczasem Protestanci wcale nieskonfudowani walczyli dzielnie, "uzyskali"
rzut rożny, piękne dośrodkowanie i jest jeden do jednego!
Pan ...
-
Podczas śniadania oglądałam w TVP pewien program, a w nim
panie redaktorki, które zachwycone były tym, że jakieś dziecko
powiedziało, że mama i tato to to samo, a różnią się tylko "cycem".
Rozumiem, że chodziło o to, aby popierać partnerstwo w rodzinie, to
żeby tata i mama na równi zajmowali się dzieckiem, i jego wychowaniem,
i także "wymianą pieluch" (tak ogólnie mówiąc). I ja się z tym zgadzam.
Ale czy to dobrze według Was, że zaciera się w świadomości dziecka
różnica między m...