kolorowa_skarpetka 10.10.08, 14:01 a nie szkoda to Wam czasu i zdrowia na takowe kłótnie i spory? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolorowa_skarpetka Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:03 więc tak wygląda trzeźwienie??? Jakoś inne miałam wyobrażenie... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:10 kolorowa_skarpetka napisała: > więc tak wygląda trzeźwienie??? Jakoś inne miałam wyobrażenie... ___________________________________. Jak widzisz teraz masz juz az dwa wyjscia: - Skorygowac swoje wyobrazenie, albo: - ............. - (no ty wiesz...!) :-\ A... ;-)) Ps. Przypominam: To jest Forum o uzaleznieniach, nie Mityng AA w realu...! Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_pytam Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:14 kolorowa_skarpetka napisała: > więc tak wygląda trzeźwienie??? Jakoś inne miałam wyobrażenie... ;)) To jest forum jak każde inne...każdy może pisać co chce. Poza tym trzeźwiejący czy nie - alkoholicy - są jak wszyscy inni ludzie. To nie jacyś przybysze z kosmosu wyróżniające się od "zwykłych śmiertelników". Pozdrawiam P.S. A wyobrażenia dobrze jest konfrontować z rzeczywistością i w realu również. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:11 kolorowa_skarpetka napisała: > ...ale tu emocji na tym forum... _________________________________. Bo tu sa (w wiekszosci) alkoholicy! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa_skarpetka Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:17 ok, alkoholicy, ale zdaje się w większości takowi co trwają w trzeźwości? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:23 kolorowa_skarpetka napisała: > ok, alkoholicy, ale zdaje się w większości takowi co trwają w trzeźwości? ______________________________________. Nie tak do konca... - lepiej to zabrzmi: "...w większości takowi co trwają w abstynencji!" A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa_skarpetka Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 14:30 ale widzę, że w kłótniach i obrażaniu sie wzajemnym poziom jest podobny;) Myślałam że trzeźwienie uszlachetnia... że kierowanie sie krokami AA sprawia, że ludzie zachowuja pewien poziom... na tym forum tego nie widac, szkoda:( -- Nigdy nie kłóć się z głupcem. Najpierw zniżysz się do jego poziomu, a potem pokona Cię doświadczeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 16:26 Myślałam ...wyobrażałam sobie ,że inni ludzie sa inni niż sobie wydumałam...hmmm skarpetka, a o sobie coś? potrafisz napisać... pokaż innym poziom - zrozumiem co masz na myśli... Mozna nauczyć zachowywać się swój wymarzony poziom w każdych dosłownie warunkach, ale to trzeba wytrenować... Ja widzę tutaj masę wartosciowych wpisów pomiędzy wieloma "idiotyzmami"... ale one nie są w obszarze moich zainteresowań...więc mogę sie do nich nie odnosić... W bloku w ktorym mieszkasz jest podobnie raczej... taki Świat, tacy ludzie...taki wybór... trenujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa_skarpetka Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 21:28 przepraszam elu, może źle sie wyraziłam... chodzi mi o to ciągłe obrażanie drugiej strony, wyzywanie innych... Rozumiem krytykować zachowanie ale nie osoby/niki. zrobiła sie tu istna walka i chyba nie o to w tym wszystkim chodzi aby sobie dokopywać i siebie wyzywać? Zamiast dzielić się tak po postu swoim doświadczeniem i uczyć wzajemnie od siebie. Ja nie mogę sie podzielić swoim doświadczeniem alkoholowym bo problemu z alkoholem nie mam. Czytam jednak to forum czasami bo spotykam w życiu wielu alkoholików i chciałam sie dowiedzieć jak można i czy można im pomóc, dlatego chciałam poznac bliżej tą chorobe... Słyszałam wiele pochlebnych opinii i znam osobiście wielu członków AA, których podziwiam za ich rozwój duchowy i że osiągneli tak wiele. Nie wiem, być może bez AA można też osiagnąć wiele i sie rozwijać i nie widzę sensu w tym żeby sie o to sprzeczać, która metoda, droga jest lepsza lub gorsza... Chyba każdy ma prawo wybrać swoją drogę, taką jaka mu pasuje i pomaga i podzielić sie tym z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 21:52 Wiesz, rzecz tutaj ma sie tak: Są ludzie , którzy chcą pomagać , chca nieść informacje na temat swojego uzależnienia i swojego z niego wychodzenia. Nic wiecej... I sa ludzie, którzy robia wszystko aby wysmiać ich życie, które przecież sie dzieje jest faktem.... Ci pierwsi znajacy chorobę z dwu stron - wchodzenia w nią jak i skutecznego wychodzenia - wiekszośc czasu spedzają na odrzucaniu idiotycznych zarzutów i obronie faktów - po to, aby przede wszystkim nie szla w Świat połowiczna wiadomość - lecz pełna... Ludzie mają prawo do pełnej informacji... Ośmieszanie drogi ludzi z AA - jest zaburzaniem właściwej na ten temat informacji i zazwyczaj robią to ludzie jeszcze pijani którzy w AA nie odnalezli się i w ogole nie widza z czym to sie je. Jedni wykrzywiają - drudzy prostują... FU jest bardzo specyficznym w necie miejscem... To trochę tak jak "podziemie" w którym z trudem zapala sie kaganki wiedzy... Proponuję Ci powazne fora, a sa takie, tam nie ma miejsca na takie jak tutaj zachowania...sa natychmiast ukracane... pozdrawiam ;-) p.s ja znalazłam sie tutaj z powodów bardzo osobistych... uleczylam dzieki temu forum swoje stosunki z rodziną...alkoholową... czytając posty tej przeszkadzajacej grupy ludzi, zrozumiałam ich sposób myślenia, oswoiłam się z nim i nauczyłam rozmawiać... Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa_skarpetka Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 22:10 dziękuję elu za wyjaśnienie:) teraz troszkę kumam o co tu chodzi:) pozdrawiam serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 22:15 ustalmy fakty Elu------tu każdy sam ponosi odpowiedzialność za swoje słowa pisane-tak ja w zyciu realnym. Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 22:17 manipulacja---------to taka sytuacja , gdy diabeł się przebrał w sutanne i na mszę dzwoni i to całe wyjasnienie tajemnic tego forum bawcie się dobrze i grzecznie zdrowia zycze wszystkim dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 22:55 ja bym to opisał trochę inaczej... tu diabełek za aniołka się przebiera i nieświadomymi poniewiera a anioły swoje pieśni pieją, z których nieświadomi nic nie rozumieją ciągle wierzą w swego fioła, bliżej mi do diabła, niż anioła i tak sobie w myśli roją, tu jest życie, tam anioły stoją ja chcę żyć normalnie, a pocenie widzę marnie niepotrzebne mi te poty przecież nic to nie da potem po co mi te trudy znoje, przecież ja już się nie boję jestem taki i zostanę, wódka nie jest moim panem Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 11.10.08, 11:38 ela_102 napisała (do jednego z tych EGO, co mysla, ze mysla...): > Wiesz, rzecz tutaj ma sie tak: > Są ludzie , którzy chcą pomagać , chca nieść informacje na temat > swojego uzależnienia i swojego z niego wychodzenia. Nic wiecej... > I sa ludzie, którzy robia wszystko aby wysmiać ich życie, które > przecież sie dzieje jest faktem.... > Ci pierwsi znajacy chorobę z dwu stron... __________________________________________. Elu (pozdrawiam) ;-)) Slowa Twoje przypomnialy mi pewien "List do Diogeneta, pocz. II w.), (cyt.): > "Chrzescijanie nie roznia sie od innych ludzi, ani jezykiem, ani strojem... - Nie maja bowiem wlasnych miast, nie posluguja sie jakims niezwyklym dialektem, ich sposob zycia nie odznacza sie niczym szczegolnym.... Itd... (a na koniec): ...Podejmuja wszystkie obowiazki jak obywatele i znosza wszystkie ciezary jak cudzoziemcy. Zenia sie jak wszyscy i maja dzieci, lecz zyja nie wedlug ciala. Przebywaja na ziemi, lecz sa obywatelami nieba. Sluchaja ustalonych praw, a wlasnym zyciem zwyciezaja prawa. Kochaja wszystkich ludzi, a wszyscy ich przesladuja. Sa zapoznani i potepiani, a skazywani na smierc zyskuja zycie. Sa ubodzy, a wzbogacaja wielu. Wszystkiego im niedostaje, a oplywaja we wszystko. Pogardzaja nimi, a oni w pogardzie tej znajduja chwale. Ublizaja im, a oni blogoslawia. Obrazaja ich, a oni okazuja wszystkim szacunek. Czynia dobrze, a karani sa jak zbrodniarze. Karani, raduja sie jak ci, co budza sie do zycia. Zydzi walcza z nimi jak z obcymi, Grecy ich przesladuja, a ci, ktorzy ich nienawidza, nie umieja powiedziec, jaka jest przyczyna tej nienawisci." < - - - - A... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: ale tu emocji na tym forum... 11.10.08, 16:16 i może tu może warto zadać pytanie - co takiego spodobało się Rockefellerowi, że postanowił pomóc Anonimowym Alkoholikom? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 11.10.08, 17:52 tenjaras napisał: > i może tu może warto zadać pytanie - co takiego spodobało się > Rockefellerowi, że postanowił pomóc Anonimowym Alkoholikom? _______________________________. Bida go do tego zmusila...! ;-)) A... Ps. Ciekawe czy ktorys z FU (nie uczeszczajacych na MItyngi Anonimowych Alkoholikow - AA) odwazy sie na to pytanie pospekulowac...(!?) Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 jak na mój gust 11.10.08, 18:06 Ludziom z OGROMNĄ kasą, wykorzystywanych i naciaganych przez WIELU, przez co pomoc często nie trafia tam gdzie rzeczywiście jest konieczna - mogli zauroczyć sie tylko prawdziwą ludzką bezinteresownością... Odpowiedz Link Zgłoś
ela_102 Aha... 11.10.08, 18:17 No i skutecznością tej bezinteresowności :-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Aha... 11.10.08, 22:10 o ile histpria mówi-Rokefelerowi nic się spodobało w AA- to raczej AA spodobał sie Rokefeler, ale on był człowiek rozsądny, pragmnatyczny i dał drobną sumę, z zastrzeżeniem ,że większa przewróciła bym im w głowach............ale to i tak nie zmienia faktu ,że AA na świecie i tak zwane przez AAgusta -aa-polskojęzyczne-----to niestety jak noc do dnia. smutne, to ale prawdziwe. oczywiście z wyjątkami, lecz tych wyjątkó jest zbyt mało by mogły w jakiś sposób wpłynąc na jakoś tego , co się w polsce nazywa AA Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Aha... 11.10.08, 22:50 1962wolf napisał: > ... AA na świecie i tak zwane przez AAgusta -aa-polskojęzyczne----- to niestety jak noc do dnia. smutne, to ale prawdziwe... _________________________________. A to co znowu za "ekspert aowski" tak pewnie to stwierdza, dodajac sobie odwagi do tego jajczenia...!? (i jak to stwierdza, jakby AA w Polsce bylo odrebne od calosci i jakby faktycznie bylo polskie AA). wolfiku oni - "te alkoholiki polskie z AA" - naleza tez do calej Wspolnoty AA...! Wez sie lepiej za temat wplywu pelni ksiezyca na zycie seksualne u komarow.. - Daje ci gwarancje, tym tu zaimponujesz, bo te "depy" sie na tym nie znaja...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Aha... 11.10.08, 22:50 Ja znalazłem taka historię o Rockefellerze. - ... Gdy ten znany i niezwykle bogaty filantrop spotkał się z AA, rozwinęli oni wspaniałą wizję łańcucha szpitali AA, ośrodków rehabilitacji i ton darmowej literatury dla cierpiących alkoholików - a wszystko to dzięki nieograniczonym środkom, których oczekiwali. Rockefeller wysłuchał historii powstania AA i marzeń na przyszłość i powiedział: "Myślę, że pieniądze zepsują to wszystko". Dzięki temu spotkaniu AA pozostało biedne - św. Franciszek zainspirował zasadę ubóstwa, a Rockefeller zmusił do zastosowania się do niej. To musiał być chyba inny Rockefeller, niż ten którym się tak zachwycacie. Podaję linka, wow: www.swiatproblemow.pl/2007_8_1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Aha... 12.10.08, 00:30 janulodz napisał: > Ja znalazłem taka historię o Rockefellerze. ________________________________________________. Widze Janu, ze zadales sobie trudu...! ;-)) A potem wszystko, (jak zawsze) spier-dzieliles... :-(( To co opisujesz w tym jest duzo prawdy, ale (no wlasnie; to "ale"), to nie do konca jest prawda, a jezeli nie jest to pelna prawda, to znaczy, ze to jest kolejne Twoje kretactwo i klamstwo...! (taki typowy "Janu" - troche prawdy, ale nie wszystko, bo moglo by sie wydac...!) ;-)) Historia ta dokladnie jest opisana w ponad 400-stronicowej ksiazce: "Przekaz dalej", w rozdz X, poczawszy od str. 194... Niejaki Willard Richardson umozliwil Billowi i innym pierwszy kontakt z Johnem D. Rockefellerem Jr. - i jego milionami, (za sprawa szwagra Billa - Leonarda B. Stronga). Bylo to w latach od 26 pazdz. 1937 do 1939... - Byly to poczatki powstawania tej wspanialej i olbrzymiej, obejmujacej dzis juz caly swiat - Wspolnoty AA. Ledwo byly gotowe Kroki AA. O Tradycjach nie bylo wogole mowy, (1949 roku Tradycje AA rozpoczely swoje istnienie...). Wspolpracownikami Rockefellera byli wtedy A. LeRoy Chipman i Frank Amos, to oni wspierali paczkujacy ruch Anoniomowych Alkoholikow. Amos proponowal lacznie piecdziesiat tysiecy dolarow na prace w fazie poczatkujacej. Choc bylo to znacznie mniej od tego co oczekiwal Bill. John D. Rockefeller Jr. wyrazil zgode. Zgodzil sie tez, ze Bill i doktor Bob potrzebuja pewnej pomocy finansowej, zwlaszcza ze do splaty byl... itd... * Koncepcja samofinansowania sie AA pochodzila faktycznie od Johna D. Rockefellera Jr. - i byla darem daleko cenniejszym niz pieniadze...! Trad. 7. "kazda grupa AA powinna byc samowystarczalna i nie powinna przyjmowac dotacji z zewnatrz". - Znalazla potem swoje honorowe miejsce w AA i jest przestrzegane dzis na calym swiecie we Wspolnocie AA... A... ;-)) Ps. Czy Ty Janu tak sprzedajesz swoje umowy, jak to wyzej napisales...(!?) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Aha... 12.10.08, 01:23 Wkleję jeszcze raz wiekszy fragment, żebyś mógł august przeczytać: "W swojej książce "Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość", Bill W. - współzałożyciel Wspólnoty - opisuje jak pierwsi członkowie czerpali inspiracje od św. Franciszka z Asyżu, którego duchowa postawa oparta była na zasadzie ubóstwa. "Im mniej będą mieli pieniędzy i własności do wykłócania się - pisał Bill - tym mniejsze będzie odciąganie od ich podstawowego celu... Po co być kuszonym i odciąganym, jeśli nie ma takiej potrzeby." Anonimowi Alkoholicy przyjęli mądrość św. Franciszka za swoją własną, ale będący tylko ludźmi liderzy Wspólnoty byli kuszeni przez własny sukces, który w 1937 roku (zaledwie po dwóch latach istnienia AA) przyciągnął uwagę Johna D. Rockefellera, juniora. Gdy ten znany i niezwykle bogaty filantrop spotkał się z AA, rozwinęli oni wspaniałą wizję łańcucha szpitali AA, ośrodków rehabilitacji i ton darmowej literatury dla cierpiących alkoholików - a wszystko to dzięki nieograniczonym środkom, których oczekiwali. Rockefeller wysłuchał historii powstania AA i marzeń na przyszłość i powiedział: "Myślę, że pieniądze zepsują to wszystko". Dzięki temu spotkaniu AA pozostało biedne - św. Franciszek zainspirował zasadę ubóstwa, a Rockefeller zmusił do zastosowania się do niej. Ta Tradycja zamiast ograniczać, czyni Wspólnotę wolną do niesienia posłania AA do wciąż cierpiących alkoholików. Bez myślenia o bogactwie i zyskach. A to dzięki inspiracji postawą jednego człowieka, który o pieniądzach wiedział bardzo mało i wzmocnionej przez innego, który prawdopodobnie o pieniądzach wiedział wszystko." Taką informację znalazłem w necie na stronach AA. Podałem linka. Uznałem ją za wiarygodną. Jeżeli ty masz inne informacje, to może znaczyć tylko jedno. Albo sobie to zmyśliłeś, albo ktoś inny rozpuszcza takie bajdy, no, ale można to zrozumieć. Zawsze można na użytek propagandy stworzyć legendę. A co mnie zresztą to obchodzi. Nie mój cyrk i nie moje małpy. aaugustw napisał: Koncepcja samofinansowania sie AA pochodzila faktycznie od Johna > D. Rockefellera Jr. - i byla darem daleko cenniejszym niz > pieniądze...! No to w końcu august jak to było? Rokuś dawał pieniądze, czy dobre rady? Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: errata do aha 12.10.08, 08:31 zapomniałeś w swoim cytacie Auguście dokleić ,że do płaty był dom prywatny jednego z ojców załozycieli AA------i nei ma w tym niczego dziwnego- ani nie ma co szukac w tym jakiejś sensacji-----w tym domu ludzie się spotykali z braku innego miejsca----to dośc logiczne i właściwe dla amerykańskiego sytulu samopomocy -bo z tego własnie wyrósł cały ten ruch---z samopomocy sąsiedzkiej w ciężkich czasach-----konkret i realne działania okręslone prosto, bez ceregieli-do tego trzymanie priorytetów-to właśnie odróznia większość AA - od "polskojęzycznego"..............konkret w "polskojęzycznym" AA -jedynym konkretem jest jego brak amen Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: errata do aha 12.10.08, 09:15 August Ci napisze, ze jajczysz, bo nic innego nie będzie miał do powiedzenia. Ta pomoc, to podobno było 50 000 $, co przy milionach Rokusia było złotówką, którą ja czasem dla świętego spokoju daję oszczymurowi na parkingu, bo mi kiedyś samocód porysowali zw złosci. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: errata do aha 12.10.08, 11:31 janulodz napisał: > August Ci napisze, ze jajczysz, bo nic innego nie będzie miał do powiedzenia. Ta pomoc, to podobno było 50 000 $, co przy milionach Rokusia było złotówką, którą ja czasem dla świętego spokoju daję oszczymurowi na parkingu, bo mi kiedyś samocód porysowali zw złosci. ____________________________________________. Nawet po tym pismie widac, Janu, ze Ty nie czujesz bluesa AA...! ;-)) Dzisiaj takze powiedzialbym, ze oni nie powinni byli wtedy nic otrzymac...! Ale to byly poczatki budowy tego olbrzyma AA...!! Suma 50 000 $ jaka oni otrzymali na poczatku (byl rok 1939), byla w tych czasach, po recesji - olbrzymia suma...! Tam bylo jeszcze wiecej udzielonej pomocy, ale nie bede przeciez cytowal Tobie calej ksiazki... A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Pierdoło nie myta...! 12.10.08, 11:21 1962wolf napisał: > poznałem dwoje ludzi z AA Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Pierdoło nie myta...! 12.10.08, 14:39 pierwszym krajem Europejskim, w którym powstały grupy AA jest Norwegia - jak porównasz je do grup AA w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Aha... 12.10.08, 11:02 janu, teraz napisz co wspólnego ma pismo Świat Problemów z AA chciałbym zrozumieć Twój tok myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Aha... 12.10.08, 11:50 Jakby to nie było jasne to wyjaśnię. Gdziekolwiek, by to nie było umieszczone był to cytat, Cytat, CYTAT. Rozumiem, że "wiarygodne" źrzeczywistoródła takiego cytatu by nie podały. Wiesz jaras jak too się nazywa?. Manipulacja Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Aha... 12.10.08, 14:50 podałeś link do artykułu p. Hanny Doroty Gaszyńskiej "Wspólnota AA - jaka jest, nie każdy widzi", która pisze: "Dziękuję pracownikom Fundacji Biuro Służby Krajowej AA za życzliwość i pomoc oraz udostępnienie mi literatury, broszurek, ulotek i materiałów informacyjnych (często w formie maszynopisu) dotyczących Wspólnoty AA, z których korzystałam przy pisaniu tego artykułu. " i od siebie dodajesz: "Taką informację znalazłem w necie na stronach AA. Podałem linka. Uznałem ją za wiarygodną." jeszcze raz powtórzę pytanie, ale spróbuję trochę jaśniej co ma wspólnego z AA, strona, czyli ten link, który podałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Aha... 12.10.08, 20:08 życze Ci zdrowia August Jarasowi też szkoda ,że nie pogadamy nigdy z sensem. ale to pewnie tylko mnie szkoda hej panowie Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Aha... 12.10.08, 20:18 w każdym razie, kiedy wrócisz, ja tu będę :-) a jeśli nie tu, to znajdziesz mnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Aha... 12.10.08, 20:20 1962wolf napisał: > życze Ci zdrowia August > Jarasowi też szkoda ,że nie pogadamy nigdy z sensem. > ale to pewnie tylko mnie szkoda hej panowie ____________________________________________. Dziekuje za zyczenia zdrowotne. Tak sie sklada, ze ja mam temperature, (goraczke), wiec dzisiaj moge pogadac z toba z "sensem"...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw To dotyczy i ciebie, dale-h...! 12.10.08, 21:38 aaugustw napisał (do wolfika): > Tak sie sklada, ze ja mam temperature, (goraczke), wiec dzisiaj moge pogadac takze i z toba na jednakowym poziomie...! (podobnie jak robie to juz z wilczkiem)... A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Alkoholicy wkraczaja w dojrzalosc 12.10.08, 11:06 Janu, ze potrafisz czytac, to ja wiem...! Ale, czy potrafisz tio wszystko zrozumiec - mam cholerne watpliwosci...! Przyklad: __________________________________________. janulodz napisał: > Wkleję jeszcze raz wiekszy fragment, żebyś mógł august przeczytać: > "W swojej książce "Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość", Bill W. - współzałożyciel Wspólnoty - opisuje jak pierwsi członkowie czerpali inspiracje od św. Franciszka z Asyżu, którego duchowa postawa oparta była na zasadzie ubóstwa. "Im mniej będą mieli pieniędzy i własności do wykłócania się - pisał Bill - tym mniejsze będzie odciąganie od ich podstawowego celu... - - - - - - - - - - - - - - Zwroc uwage na lata, (i tytuly ksiazek), w ktorych te ksiazki byly pisane. Najpierw byla ksiazka: Anonimowi Alkoholicy (chyba 1939)... Potem dopiero na dlugo juz po tej randce z Rockusiem napisano ksiazke: "Anonimowi Alkoholicy wkraczaja w dojrzalosc". A teraz przeczytaj raz jeszcze moj tekst, ktory w tej sprawie napisalem, a zrozumiesz tego bluesa - (moze...!?) :-(( ___________________________________. janulodz napisał dalej: > No to w końcu august jak to było? Rokuś dawał pieniądze, czy dobre rady? - - - - - - - - - - - - - - Na poczatku powstawania AA, dawal i jedno i drugie... (pieniedzy nie tyle, ile oczekiwali od niego alkoholicy i sam Bill) Potem uznal, ze AA powinno... (to juz wiesz - sam cytowales) i tak to weszlo potem do Tradycji AA, czyli Anonimowi Alkoholicy wkroczyli w dojrzalosc...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Alkoholicy wkraczaja w dojrzalosc 12.10.08, 11:40 Obłędna jest Twoja logika August. Co mnie obchodzi która książka była pierwsza. Zacytowałem tą w której o tym pisano. Jak do cholery we wczwśniejszej mieli pisać o tym co wydarzyło sie póżniej. Puknij sie w końcu w czółko. Napoczatku dawał, potem nie dawał Najpierw jest wiek niemowlęcy potem dojrzałosć. Tylko to chyba nie dotyczy Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Janu wkroczyl na wyzszy pulap logiczny 12.10.08, 12:11 janulodz napisał: > Obłędna jest Twoja logika August. Co mnie obchodzi która książka była pierwsza. Zacytowałem tą w której o tym pisano... ___________________________________________. W tym miejscu poddaje sie, Janu...! :-(( Probowalem to zrozumiec, ale to przekracza moje mozliwosci...! :-(( A... ;-)) Ps. Janu, niedawno gdzies przeczytalem rozprawe jakiegos uczonego o tym, ze ziemia jest plaska...(!?). Na rok wydania nie zwracalem uwagi... - Co ty na to...? Ja mysle, ze raczej jest ona wklesla, widze to po moich obcasch butow... Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Janu wkroczyl na wyzszy pulap logiczny 12.10.08, 12:32 aaugustw napisał: Probowalem to zrozumiec, ale to przekracza moje mozliwosci...! :-(( Przepraszam August poprawię się . Bedę teraz pisał wyrażnie i powoli. Może nadążysz. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Janu wkroczyl na wyzszy pulap logiczny 12.10.08, 13:25 janulodz napisał: > Przepraszam August poprawię się ... ______________. Wybaczam ci...! A... Ps. Na poprawe twoja nie licze, ale zycie w nadzieji pomaga - Janu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ale tu emocji na tym forum... 10.10.08, 16:50 kolorowa_skarpetka napisała: > ... Myślałam że trzeźwienie uszlachetnia... - - - - - - - - - - - - - Ty tak duzo nie mysl, skarpeto... - To stracony czas...! _________________________________________________. kolorowa_skarpetka napisała dalej: > ... że kierowanie sie krokami AA sprawia, że ludzie zachowuja pewien poziom... na tym forum tego nie widac, szkoda:( - - - - - - - - - - - - - - A wiesz dlaczego...!? - Bo ta banda nie przerabia krokow AA...! ;-)) To i skad ma sie brac ten poziom...!? - Co tu zreszta pisac... - Zobacz na siebie...! ;-)) A... Ps. Zaraz jade na Mityng AA...! - Ha, ha, ha...! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: ale tu emocji skarpetko 10.10.08, 21:43 internet to dość specyficzne "środowisko" nawet bardziej , niż bardzo i na początku trudno się tu połapac , kto jest kim. jakie swoje potrzeby tutaj realizuje, jakie potrzeby innych zaspokaja ale na szczęście to tylko net. w realu takie rozmowy są żenujące i żałosne-dlatego nie funkcjonują natakim poziomie jak tu. Odpowiedz Link Zgłoś