pt. Podroz na polnoc
Dwa lata temu jechalam do malej miejscowosci na polnocy Finlandii. Podroz
skladala sie z trzech etapow: do Warszawy, z Warszawy do Helsinek, z Helsinek
dalej na polnoc. Na kazdym etapie byly jakies komplikacje, cos szlo niezgodnie
z planem. W rezultacie zamiast tego samego dnia wieczorem, na miejsce dotarlam
nastepnego dnia rano.
Pytanie: Jakie to byly komplikacje? Co poszlo nie tak?
Tylko jedna z tych komplikacji byla powodem opoznienia. Co to bylo?