Mam pytanie. Ostatnio przeczytałam na stronie rzs,że w ciągu pięciu lat od
wykrycia choroby, może dojść do utraty sprawności zawodowej.
Nie bardzo rozumiem, to niby co ja będę mogła robić za jakieś dwa lata?
Na czym ta niesprawność ma polegać?
Mam leżeć w łóżku i czekać , aż umrę?
Jak do tej pory byłam bardzo aktywna, ostatnio dodatkowy stres dał mi w kości :).
Ja nie umiem nic nie robić.