Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
      prawda

    prawda

    (6 wyników)
    • Czesc, Ja jestem klamczucha - klamie wtdy gdy powinnam powiedziec prawde. Moje klamstekwa sa takie 'male' - klamie wtedy kiedy sie wstydze, albo kiedy powinnam powiedziec nie, albo wtedy kiedy czuje ze ja powinnam cos zrobic i ze powinnam sie wstydzic tego ze np. czegos nie mam. Podam kilka przykladow: 1. Klamie o tym co robi moj brat - dawniej wmyslalam ze jest jakims profesjonalista a nie zwyklym robotnikiem. 2. Klamie jesli ktos prosi mnie o pomoc a ja wiem ze nie bede mo...
    • Pamiętacie ten moment, kiedy dotarło do Was, że jesteście dda? Ja pamiętam dokładnie. Byłam u znajomego, który mi opowiedział o terapii dda, bo akurat na nią uczęszczał. Opowiedział, dla jakich to ludzi, z jakimi problemami, itd. Wtedy nie chciałam do siebie dopuścić myśli, że ja przecież tak samo powinnam na taką terapię chodzić. A potem przeczytałam serię artykułów o dda w "Charakterach" i doszło do mnie tak boleśnie, że to wszystko przecież o mnie, że ryczałam pól dnia. I w...
    • wpadłam, co prawda nie sama, ale jednak, na to co znaczy zrozumieć naszych rodziców. Do tej pory myślałam że trzeba im wybaczyć aby zrozumieć, i w ogóle jakoś to do mnie nie przemawiało. i nie dawno właśnie wpadłam że to może znaczyć to że zrozumiem np. dlaczego wpędzano we mnie poczucie winy za chorobę jednego z nich, i zrozumiałam że nie robiono tak bo była to prawda tylko dlatego że są słabi, głupi (?), że musieli mieć kozła ofiarnego, a ja byłam zawsze pod ręką, bezbronna. I jak to ...
    • Hej, Czy ktoras z was orientuje sie, czy sa prowadzone jakies warsztaty z kobiecosci: tzn. odkrywanie jej. Co prawda na ngo.pl nie znalazlam, ale moze ktoras z was wie, czy jest jakis osrodek, ktory prowadzi warsztaty z tego tematu regularnie. Blabym wdzieczna za info.
    • przekwitam, albo mnie jakaś deprecha bierze. ale czuje się podle, najchętniej siedziałabym i ryczała. Mam chwile kiedy widzę jakiś sens, chce coś robić- ale to krótkie, godzina, dwie na parę dni. do niczego się nie nadaje, nie mam pracy, nic mi się nie chce robić, jestem zmęczona zwykłym dniem. i to już parę dni. do tego wszystkiego jestem popsuta moralnie ;( Chce żyć własnym życiem, ale nie wiem co chce robić, nie mam żadnych zainteresowań- doopa.
    • czuje się potwornie samotna. wiem że to jest problem większości z nas ale... odpycham wszystkich od siebie, nie dając sobie szansy. nawet teraz, kiedy ktos próbuje się do mnie zbliżyc, odpycham go. tłumaczę sobie, że on nie potrafiłby mnie zrozumiec. a tak na prawdę to nie wiem, czy tak jest na prawdę, czy to kolejna moja wymówka spowodowana strachem. może macie jakieś wskazówki jak sobie z tym lękiem radzic? jak złamac tę strefę ochronną i otworzyc sie na ludzi?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się