09.01.09, 23:46
mam problem chyba; kuracja na karku (nie powiedzieli dokładnie kiedy - "na
początku roku"); firma mi pada; wspólnik krótko mówiąc niewspółpracujący jest;
kasy na ratowanie firmy brak; na życie zresztą też (wszystko poszło w firmę);
zatrudnić się gdzieś obawiam z czystym sumieniem, bo nie wiem jak kurację będę
przechodzić (i co, tak nowemu pracodawcy z mety zafundować notoryczne
zwolnienia?); zresztą zawód mam taki, że pensji raczej nie dostanę. Pół roku
mniej więcej po info o HCV deprecha, potem kolejne pół roku w miarę OK, a
teraz mi się nałożyło. Od kilku dni mam dramatyczne myśli. A dziś na odwagę mi
się zebrało żeby Wam powiedzieć, może dlatego, że złamałem embargo i właśnie
się upijam. Tylko nie piszcie, że pić nie należy. Wiem. Zresztą i Wy wiecie,
że nie o to chodzi. Na prawdę nie wiem ....
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: depresja 10.01.09, 00:02
      Jeżeli nie znajdziesz pracy, możesz próbować starać się o rentę. Chociaż jeżeli
      zakwalifikowali cię do kuracji, zapewne jesteś zbyt zdrowy ;-) Pomijając kwestie
      życiowe, jeżeli masz problemy z depresją (a nie tylko marny nastrój z powodu
      sytuacji) zajmij się tym PRZED kuracją. Innymi słowami: psychiatra.
      • bananarama-live Re: depresja 10.01.09, 01:04
        Pisz specjalista od nerwów ;-) Ludzie uważają , ze wizyta u psychiatry,to koniec
        świata i równa sie, z ześwirowaniem
      • decort Re: depresja 15.01.09, 01:03
        dzięki wszyskim serdeczne; nie wiele się zniemiło, ale miło mieć
        poczucie, że komuś można powiedzieć, że się już nie może. Co biorę:
        mam przepisane Fluoksetynę i nie biorę. To właściwie nie depresja
        jest a raczej apatia totalna. Jakieś takie wszechogarniające
        poddanie się. Co zupełnie do mnie nie pasuje. Ta apatia to coś
        starsznego. mówicie psychiatra - dobrze, może już czaa. Macie
        jakiegoś do polecenia? Warszawa
        • bananarama-live Re: depresja 15.01.09, 04:31
          Z tego co piszesz, to Fluoksetyny nie przepisał Ci psychiatra.
          Myślę, a nawet wiem, ze przed przepisaniem leku, powinien być szczegółowy
          wywiad, a nie lek bo Kowalskiemu pomogło. Smigaj do psychola i nie mów o
          Fluo.... bo zasugerujesz mu lek. Moze ma inna koncepcje. Na mnie Fluo....
          kompletnie nie działała - vit c
    • greenrachela Re: depresja 10.01.09, 00:51
      Pracę możesz znaleźć w innym zawodzie.
      Ja przez całe leczenie nie wzięłam nawet jednego dnia urlopu, dlaczego z góry
      zakładasz, że u Ciebie będzie inaczej?
      W trakcie terapii leki wpływają na samopoczucie psychiczne, emocje... potrafią
      "zmienić" charakter. Jak z góry wiesz jaki masz czuły punkt zadbaj o niego
      zawczasu. Poza tym myślę, że pod kontrolą psychiatry powinna być większość z nas
      podczas terapii. Ja się nie rozstaję ze swoim i dlatego terapia nie daje mi się
      specjalnie we znaki :)
      • bananarama-live Re: depresja 10.01.09, 01:14
        Jeśli można. Bierzesz jakieś piguły?
    • bananarama-live Re: depresja 10.01.09, 01:12
      Skad ja to znam? Po odpowiednim leku,świat staje się kolorowy-nie mylić z naćpaniem.
      Pić alkoholu nie należy własnie ze względu na zły stan psychiczny.
      Sa dwa stany - na smutno i na wesoło. Ty ciągniesz w ten pierwszy stan, bo nie
      wierze zebyś,po flaszce zaczął tanczyc kazaczoka.
    • qeenie Re: depresja 10.01.09, 10:00

      Decort!

      Nie wiem, czy to Cię choć odrobinę pocieszy ale mam dokładnie taką
      samą sytuację, jaką masz Ty. Z tym, że kwestie leczenia muszę
      apgrejdować, bo wypadłam z torów: jak wyszłam krokiem baletnicy z
      gabinetu w końcu sierpnia roku minionego, tak nie wróciłam.
      Szczerze tego żałuję, i w przyszłym tygodniu będę "naprawiać"
      sytuację, co łączy się z tym, że nie mogę sobie "ot tak" pójść do
      lekarza. Muszę pójść k o n k r e t n i e, a żeby to uczynić, muszę
      dalej popracować...;)

      Chciałam nie przyjmować do wiadomości faktu, że mam hcv i pracować,
      ratowac firmę ect., Jakkolwiek, bardzo Cię rozumiem. Bardzo. Tyle Ci
      tylko mogę napisać, że myślę ciepło o Tobie i Twojej sytuacji i
      żebyś się z tej sytuacji "wytarabanił". Weź, jak bananarama, jakiś
      Cital i SIĘ POLEPSZY. Jak też w tę stronę dryfuję;)No, gowa do grz
      chopie, pryesta} si roytkliwia nad sob! Inni maj marskođ, prosy Pana
      i w ogole juz niczego nie moga! No prawie.

      Pozdrawiam.
      • qeenie klawiatura kompa wzsiadla 10.01.09, 10:04
        stad to seplenienie pod koniec jakze pieknego postu.Nie moja, na
        szczescie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka