decort
09.01.09, 23:46
mam problem chyba; kuracja na karku (nie powiedzieli dokładnie kiedy - "na
początku roku"); firma mi pada; wspólnik krótko mówiąc niewspółpracujący jest;
kasy na ratowanie firmy brak; na życie zresztą też (wszystko poszło w firmę);
zatrudnić się gdzieś obawiam z czystym sumieniem, bo nie wiem jak kurację będę
przechodzić (i co, tak nowemu pracodawcy z mety zafundować notoryczne
zwolnienia?); zresztą zawód mam taki, że pensji raczej nie dostanę. Pół roku
mniej więcej po info o HCV deprecha, potem kolejne pół roku w miarę OK, a
teraz mi się nałożyło. Od kilku dni mam dramatyczne myśli. A dziś na odwagę mi
się zebrało żeby Wam powiedzieć, może dlatego, że złamałem embargo i właśnie
się upijam. Tylko nie piszcie, że pić nie należy. Wiem. Zresztą i Wy wiecie,
że nie o to chodzi. Na prawdę nie wiem ....