-
Jak byście woleli żyć - w małżeństwie czy w wolnym związku?
Dlaczego niektórzy tak boją się/nienawidzą małżeństwa - czy są wobec tego godni zaufania?
-
czasami trudno jest mi zagospodarować swój wolny czas
kiedy jestem w domu, a mieszkam sama, wydaje mi się, że powinnam
robić coś konstruktynego (głównie pracować;) bo inaczej czas ten
marnuję
niewygodnie mi z tym
czy ktoś z was czegoś podobnego doświadcza?
-
Jak w pytaniu.
-
jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza...
-
Troche sie obawiam - pozno juz - a ja osmielam sie rozpoczac nowy watek. Jestem
Waszych Forumowiczowych odpowiedzi bardzo ciekaw.
Uwazacie, ze istnieje absolutna wolnosc?
Myslicie, ze bez wolnosci wszystkko diabli biora?
A moze jednak wydaje sie wam, ze wolnosc to zluda jedna?
Bede bardzo uwaznie sledzil Wasze odpowiedzi. NIE moge zagwarantowac, ze
odniose sie i dotkne wszystkich.
Dzieki - Krol Malek, Pierwszy Ciekawski Swiata (niestety skoncze w piekle...
Spotkam sie tam z mo...
-
czy są jeszcze tacy? nie rozwodnicy, ale kawalerowie?
rozglądam się i widze tylko wolne panie.
właśnie rozmawiałam z koleżanką (tzw.starą panną, bo po trzydziestce),
która czeka i szuka wolnego faceta. nie jest królową piękności, ale też nie
jest brzydka.i nie czeka na królewicza.przegapiła właściwy moment i teraz
wszyscy są już zajęci.chyba jest na ziemi mniej facetów, bo jak to
wytłumaczyć?
-
..zastanawaim się .
jak bardzo męczy mnie ta wolna wola..jakby chciało się tak bardzo
tego wewnętrznego impulsu.. zbliżającego się do prądu
żeby przeszyło ciało i ukazało mi inną rzezywistość.
moją wolną wolą jest patrzenie na dziewczynę w autobusie
ściskająca z bólu czapkę w rękach
z trudem powstrzymywany płacz.
tylko patrzę..
moją wolną wolą jest to że nie wracam do ukochanej osoby,
ze świadomością oczekiwania na mnie.
wnikam w chaos nocnego miasta. przemykam się między ciemnym...
-
Hurra! Za miesiąc i 4 dni będę po rozwodzie i wreszcie wolna od
drania! Cóż za ulaga i powiew wolności :)
-
beda domagac sie wolnosci ? odpowiedz wydaje sie oczywista ... NIE, nie beda
sie domagac czegos co maja ... w ich mniemaniu, niestety ...
czy oplaca sie budowac imperia oparte na swiadomym zniewoleniu ludzi ?
odpowiedz i tu wydaje sie oczywista, ale juz nie w sposob bezposredni ...
oto wiec co mamy ... zniewolone i oglupiale spoleczenstwa, ktorym sie wydaje
ze osiagnely zadowalajacy poziom wolnosci wlasnej ... nikt juz dzisiaj nie
stawia elektrycznych pastuchow ... nikt nie domaga sie...
-
zaraz zrobimy maly ekszperyment ale troche teorii ... naogol wydaje nam sie,
ze mamy wolna wole i jestesmy panami swych decyzji ... otoz to co nazywamy
wolna wola, jest tylko (zadne inne porownanie nie przychodzi mi do glowy)
czubkiem gory lodowej, ktory nie mam zadnego wplywu na kierunek dryfu calej
masy ... akty woli sa "kropka nad i", zas samo "i" jest konglomeratem
niekonczacych sie w czasie i przestrzeni pokladow energetycznych
dobudowujacych cieniutkie niteczki (budulec)z nasz...
-
Dziwny temat?Byc moze,ale juz tlumacze co mam na mysli.Mam 30 lat i jestem
wolna,czekam na milosc,bo nie moge byc z kims tak po prostu,zeby "miec
faceta",bo tak wypada.Niestety mam wrazenie,ze niektorzy moi znajomi traktuja
mnie wlasnie jak "tredowata"-moze to nie jest wlasciwie slowo,ale widze ze
nie jestem czasami brana pod uwage jak np.wyjezdzaja jak dzis na
Majowke.Kiedy jada same pary bylabym moze w stanie jeszcze to zrozumiec,ale
jakos samotni koledzy im nie przeszkadzaja,ty...
-
Jednym z większych ( choć nie 'naj') tabu naszych czasów są wolne zwiazki. W
takich związkach żyje wiele osób. Najczęściej jest to jeden męzczyzna i dwie
panie. Pomiędzy którymi ten pan "lawiruje".-) Wszystkie strony wiedzą o sobie
cała prawdę i tą prawdę jak jest bez sprzeciwów, akceptują. Wiele takich
związków widziałam pośród osób już dziś znacznie straszych, ale związki, ktore
rozpoczęli ciągną z lat...70! tak jakgdyby nigdy nie wyrośli z czasów "dzieci
kwiatów" i hippisowskiej filo...
-
Może to kwestia filozoficzna, albo teologiczna, ale ciekawa jestem Waszego zdania. Na co właściwie mamy wpływ jako ludzie? Inteligencja jest nam dana z góry, tak samo jak zdrowie, wygląd, pochodzenie społeczne, osobowość. Co stanowi o naszym postępie? Bo można oczywiście powiedzieć, że uboga, czarnoskóra dziewczyna o niezbyt rozwiniętej inteligencji osiągnęła niewiele znajdując jakąkolwiek pracę i zakładając normalną rodzinę. Czy jednak nie jest ona silniejsza od Hillary Clinton? Na co tak na...
-
Witam wszystkich. Bede brala udzial w debacie na temat: wolny zwiazek czy
malzenstwo. Moja grupa wylosowala, ze bedzie bronila wolnych zwiazkow. Mam
wilka prosbe o pomoc w znalezieniu argumentow pro wolnozwiazkowych i jakis
pomyslow na temat obalania podstawowych argumentow za malzenstwami. Czemu
ludzie wola wolne zwiazki? Bardzo prosze o pomoc. Dzieki za pomoc.
-
Dlaczego kobiety po roztaniu z mężczyzną uważają,że najlepszym teraz
rozwiązaniem byłby wolny związek. Jak będą chciały to się z nim
umówią,zadzwonią,wyjdą itp. Czy nie rozumieją,że przez taką zabawę ranią jego i
jego uczucia sprawiając,że czeka on tylko na sygnał od niej mając nadzieje,że
wszystko będzie jak dawniej, podczas gdy ona traktuje to całkiem innaczej.
Jestem w stanie zrozumieć związek oparty na seksie od początku,ale po
zakończeniu związku coś takiego jest jawnym wykor...
-
mam dwa tygodnie wolnego i zaczynam sie bac, co ja mam ze soba zrobic? jestem
sam i siedze w pokoju przed komputerem, jest dopiero jedenasta a ja juz
pobieglem do sklepu po browar i papierosy aaaaa
bylem wczoraj na firmowym krizmaz partiii, drinkzzz friii i poszszsz
restauracja ;) mili ludzie, rozmowy o niczym ale po pewnym czasie zaczelo mi
sie okropnie nudzic, nie ma do cholery o czym porozmawiac, tzn. o czyms
konkretnym, nie o plytkich tematach w stylu co robie w swieta, taaak...
-
-
niech je szlag trafi....
zmienia sie , ale na pewno nie na lepsze
on czuje sie pewny, tylko nei wiem czego...
ze nie wywale go przez balkon pewnego dnia??
ja nie czuje jakiejs stabilnosci
niczego nie czuje prócz wykorzystywania,
ze hoduje kogos obcego- w moim mieszkaniu, w moim łózku itd.
bez sensu
nie jestm zwolenniczka szybkicgh i nieprzemyslanych slubów,
ale konkubinat jest chyba wymysłem osób niekochanych
-
ona sie usmiecha, on tez. Przyciagali sie od dawna, spojrzeniami,
przypadkowymi spotkaniami, cieplymi rozmowami, az w koncu ona mowi: jestem
wolna. On nie wie dlaczego, ale nie reaguje natychmiast, musi przemyslec
chyba. Ona powtarza w roznych kontekstach. W koncu on sie przelamuje i
umawiaja sie na randke. Jest cudownie. Na drugi dzien on dzwoni do niej,
umawiaja sie, ona mowi ze chce, ale dzwonil do niej ex-chlopak i tez chce sie
umowic, wiec moze by tak razem spedzic niedziele?...
-
pieniądze są extra i czas jest extra - żadnych obowiązków, żadnych obligacji a
po 2 miesiącach wciąż masz za co wiązać koniec z końcem.........
Co zrobisz ? JAK WYKORZYSTASZ CZAS I OKAZJĘ ?