Witam taka sprawa - ubyło mi płynu chłodniczego ( zimą mi zawsze gdzieś
wetnie) zrobiłem dolewke potem sprawdziłem i okazało się że dolałem do
glikolu etylowego( jakoś tak)- monoetylowego. nazwy pewnie pomieszalem ale
sprawa taka że mam teraz w chłodnicy 2 rodzaje. Czy to grozi czymś poważnym,
pewnie nie ale pytam może ktoś miał taką przygodę. I proszę nie piszcie że mi
komputer zwariuje albo czujniki padną - samochód to VW POLO 93 , 1,4D -
prosty jak młotek zero bajerów i na olej...