-
witam,
zwiedzałyście szpitale, w których chciałyście rodzić? Szkoła rodzenia, do
której uczęszczam nie ma niestety zwiedzania w programie. Napiszcie proszę czy
warto i jak to się "technicznie" odbywa.
-
Dziewczyny wczoraj zwiedzałam szpital w Wołominie. Położna Lidia Lendzion
oprowadziła mnie po całym szpitalu. Pokazała salę porodową, salę do cc, do
porodów do wody, ogólne salki poporodowe i płatne. . Moje wrażenia - podoba
mi się i zdecyduję się właśnie tam rodzić i z tą położną- przemiła kobieta z
30- letnim doświadczeniem. Opowiedziała mi parę rzeczy o porodzie i ogólnie o
wszystkim po trochu. Jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam.
-
Cześć. Byłam dziś na Dnaich Otwartych na Ujastku. Niestety salki do porodów
rodzinnych były zajęte-nie udało się podejrzeć , także raczej dreptanie po
korytarzach i rozmowy z pracownicami (położna, psycholog, rehabilitantka).
Wiadomo, że w "te" dni wszystko jawi się w różowych kolorkach, ale jak na
razie-mało jest " do przyczepienia się" a zaglądałam i obserwoawałam też to,
co może wcale nie miało być dla zwiedzaczy. Z opowieści wynika, że: poród z
mężem -bez żadnych opłat; możli...
-
Czy ktos wczoraj byl na dniach otwartych na Ujastku? Co o tym sadzicie? Na
mnie zrobil pozytywne wrazenie. Tylko ciekawe po co przyjezdzaja tam matki z
noworodkami? Jakas kontrola? Troche to dziwne...
-
zadzwoniłam dziś na żelazną z pytaniem jak mogę zobaczyć szpital (tj
porozmawiać z kimś z personelu, zobaczyć salę poporodową, łazienki,ew blok
porodowy jesli będzie wolny rzecz jasna, etc) zanim się ostatecznie zdecyduję
i dowiedzialam sie, że takiej możliwości nie ma!!! jak mi powiedziala pani
wszystko mogę zobaczyc w internecie bądz przez szkołę rodzenia....jak to jest
możliwe, czy wy tez się z czymś takim tam spotkałyście??? a wszystkie
znajome, co już mają dzieci, mówią "poje...
-
mieliśmy wolna chwilę z mężem i postanowiliśmy zobaczyć kilka szpitali
położniczych żelazna-pogoniła nas,karowa-niezbyt sympatycznie, ale w
bielańskim pokazano nam oddział i udzielono pełnych informacji, przemiłą
atmosferę stworzyła tam pani położna -miała na imię p.Grażyna kończyła dyżur
pewnie była zmęczona a mimo to była miła i w odróżnieniu od innych szpitali
tam poczuliśmy się najlepiej.takie osoby jak Ta Pani powinny reprezentować
szpital.
-
cześć, czy ktoś może mi opowiedzieć jak jest w łódzkim koperniku :-)