-
...po prostu prowincja w negatywnym znaczeniu tego słowa.
Noce muzeów to olbrzymie przedsiewzięcia w miastach Polski. To co
się dzieje w tym czasie w Krakowie, Poznaniu, Warszawie czy
Wrocławiu może się równać chyba tylko z nocą sylwestrową, ruch jest
olbrzymi, do miast przyjeżdżają tłumnie zwiedzający. Nie chodzi w
tym wszystkim przecież o to, że muzea są akurat darmowe, co raczej o
swobodę poruszania się po mieście (kom. publiczna też jest często
darmowa) i integrację z nim. T...
-
A może z tym internetem iść nieco dalej?
K@jak 3.0 na przykładzie Kajaka Miejskiego:
fro.net.pl/kajakmiejski/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=4&Itemid=9
-
Na jednym z niemieckich przedwojennych planów (choć niektóre ze szczegółów w tych planach wpisane były jako "do realizacji w przyszłości") Casablanka była na wyspie od skarpy oddzielona kanałem tzn. drugim korytem Łyny, które wpadało do Łyny głównej dopiero przy bibliotece pedagogicznej. Może taki kanał dopiero załatwiałby sprawę? To ogromne koszty, ale z drugiej strony remontować by miało co chwila zalewać?
-
W świecie olsztyńskich Sosaków, Dżusów, biedronek i innych baraków,
zapadającego się asfaltu, wiecznych urzędniczych stękań "nie ma pieniędzy, nie
można, nie wiedziałem..." polecam przejrzenie foto-relacji ze zwiedzania
koszar na ul. Gietkowskiej i Artyleryjskiej (lub Altyleryjskiej jak głosi
napis na budowie). Warto skorzystać z okazji - część budynków zapchana po dach
łatwopalnymi materiałami przypadkowo zapala się samoistnie, inne budynki są
rozbierane, a reszta niedługo sama się roz...
-
To już brakuje ma w Olsztynie rozsądnych ludzi, których można wysłać służbowo
za granicę?
-
Nic nie robić, dłubać w nosie. Tak pracuja urzędnicy, a zabytki
płoną w Olsztynie.
Ale może warto wskazać winnego personalnie?
Dziękuję Panie Prezydencie Grzymowicz!
To Ty nic nie zrobiłeś!
To Twoi pracownicy są winni tym zaniedbaniom!
-
Choć wakacje dawno minęły, olsztyńscy radni i urzędnicy ciągle podróżują. We
wrześniu byli w czeskim Libercu, teraz lecą do Wiednia. Jak mówią, wszystko po
to, by zobaczyć jak inni radzą sobie z gospodarką odpadami. Niedługo wyruszy
delegacja do Hiszpanii.
Pod koniec listopada do Wiednia poleci dwudziestoosobowa delegacja ze
Zbigniewem Dąbkowskim, przewodniczący Rady Miasta w Olsztynie, na czele.
Większość to pracownicy ratusza, w tym przedstawiciele Zakładu Gospodarki
Odpadami Komunal...
-
Kilka refleksji..
Niedawno odbyłam kurs nocnym autobusem czyli 100tką :P Jakże długi
kurs ,najdłuższy w moim dotychczasowym życiu jeśli chodzi o komunikację
miejską;)
Wsiadałam na pętli w Kortowie godzina 1.16,moim przystankiem docelowym były
Dajtki(o zgrozo!).
W autobusie dwóch ochroniarzy ,jeden pan miał lekko w czubie:P (taki drobny
szczegół).Zakładałam ,że będę jechała ok 1,5h ,ale koleżanki mówiły :"ee
gdzie tam ,szybciej dojedziesz".Jasne:P
Jako,że Olsztyna dobrze nie znam...
-
to wspaniała wiadomosc. ja bardzo lubienasz zamek i nasze Stare miasto i
powiem szczerze wszystkich moich gosci prowadze do Zamku i znudziło mi sie
troche ogladanie wciaz tej samej wystawy i tych samych sal. Napewno przyjdzie
wielu gosci i mam nadzieje ze wystawy beda takze ciekawe i zachecajace. Nie
moge sie doczekac na obejrzenie piwnic :))
-
Juz od długiego weekendu , można zwiedzać "odkopany" niedawno Zamek Morąg.
Mozna tam zobaczyć uczytelnione podstawy murow zamku krzyzackiego,i
renesansowego zamku Dohnow(pierwsza siedziba tej rodziny )Pospacerowac przy
fosie ,czy na międzymurzu Z zamkowego dziedzinca roztacza sie malowniczy widok
na rezerwat ptactwa dzikiego( na szczęscie nie groznie dzikiego). W ocalałym
pln-zach skrzydle udostepniona dla gości została wielka sala pierwszego
piętra z renesansowymi polichromiami(prawi...
-
no i wszystko jasne "żelazko tańsze o kilkaset(!) złoty (?!) niż gdzie
indziej"
chyba, że pisała to ta sama łamaga co zwykle o alfie pisała peany
-
no to nieźle:)
ciekawa jestem, jak wygląda z prawnego punktu widzenia taka sytuacja, że np.
właściciel posesji, na której jest zabytek, bedzie chciał pobierać jakieś
opłaty za oglądanie zabytku? Bo w sumie dla tych wypasaczy krów zabytki
mogłyby być niezłym interesem, skoro jest aż tak wielkie zainteresowanie
oglądaniem tych zabytków... :)
-
Proponuję
- zwiedzanie zamku z wejściem na wieżę - 2 godz.
- zwiedzanie Domu Gazety olsztyńskiej - 2 godz.
I co potem?
A weekend dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi.