karaskalil
04.09.16, 09:58
Po antybiotyku dopadła mnie biegunka, choć stosowałam Dicoflor 60. Ponieważ kilka lat temu przechodziłam po antybiotyku rzekomobłoniaste zapalenie jelit wówczas wyleczone z powodzeniem metronidazolem, tym razem lekarka pierwszego kontaktu również zaaplikowała 40 tabletek metronidazolu, bez wykonania badań kału, tylko na podstawie wywiadu.
Metronidazol dobił moje dobre bakterie w jelitach. W aptece farmaceutka poleciła mi Vivomixx w saszetkach, jako najlepszy i najnowocześniejszy probiotyk dostępny w naszym kraju. Przez kilka dni przyjmowałam Vivomix w saszetkach, na początku 2 x dziennie, później po jednej saszetce, a kiedy skończyły się szaszetki zaczęłam przyjmować kapsułki. Niestety probiotyk chyba nie zadziałał jak należny – biegunki nie zmniejszyły się, a wręcz nasiliły, w kale pojawił się śluz – bardzo duże ilości, pojawiły się też stolce składające się tylko i wyłącznie ze śluzu. Zniechęcona odstawiłam na kilka dni kapsułki Vivomixu i wtedy okazało się, że biegunka uspokoiła się, zniknął śluz ze stolca. Po kilku dniach ponownie zaczęłam ponownie przyjmować kapsułki po jednej dziennie – wróciła biegunka, ponownie pojawił się śluz w stolcu i stolce składające się z samego śluzu. Czy komuś z Was pomógł ten probiotyk ? czy jest to po prostu kolejny cud amerykańskiej propagandy i reklamy – w Polsce ten specyfik jest zarejestrowany jako suplement diety, więc nie wymaga badań klinicznych. W tej chwili odstawiłam probiotyk, piję trzy razy dziennie korzeń kobylaka, który poleciła mi pani w sklepie zielarskim za 3 zł, nareszcie ustąpiły biegunki, zniknął śluz, jelita wracają po trzech tygodniach udręki do formy.