Dodaj do ulubionych

a może macie coś na ...chandrę

19.02.04, 16:16
może to brak słońca,może trochę niepoodzeń w pracy...a może wszystko razem...
czasem mam ochotę zniknąć
Obserwuj wątek
    • januszx Re: a może macie coś na ...chandrę 19.02.04, 16:23
      Akurat tak się składa ,że mamy:-) - najlepsi są przyjaciele , którzy pomogą Ci
      w trudnej chwili, ale wiesz Ci prawdziwi!, a wiem ,że trodno o takich:-(,
      jednak
      są! - zapewniam.
      I jest wiadomość , juz niedługo wiosna:-) , znowu na gałęziach pojawią sie
      zielone listki , w ogrodach , na polach zakwitną kolorowe kwiatki , a słońce
      bądzie z nami od świtu do nocy , czyz nie będzie pieknie...
      głowa do góry Ksifona, pozdrawiam
      j

      • czuk1 Re: a może macie coś na ...chandrę 20.02.04, 07:30
        januszx napisał:

        > Akurat tak się składa ,że mamy:-) - najlepsi są przyjaciele , którzy pomogą
        Ci
        > w trudnej chwili, ale wiesz Ci prawdziwi!, a wiem ,że trodno o takich:-(,
        > jednak
        > są! - zapewniam.
        > I jest wiadomość , juz niedługo wiosna:-) , znowu na gałęziach pojawią sie
        > zielone listki , w ogrodach , na polach zakwitną kolorowe kwiatki , a słońce
        > bądzie z nami od świtu do nocy , czyz nie będzie pieknie...
        > głowa do góry Ksifona, pozdrawiam
        > j
        >
        Nie przejmuj się. Wszystko samo sie ułoży. Dzień - dwa i zapomnisz o
        kłopotach. A może Ci w czymś pomóc? Ja pracuję już 46 lat a kieruję zespołami
        ciągle młodych (zmieniajacych się) pracowników od 21 roku życia. Wiem co nieco
        o "kłopotach w pracy". Kłopot kłopotowi nie równy. Twój jest błachostką.
        Pozdrawiam Mariusz
        • ksfiona Re: a może macie coś na ...chandrę 20.02.04, 08:18
          czuk1 napisał:

          > januszx napisał:
          >
          > > Akurat tak się składa ,że mamy:-) - najlepsi są przyjaciele , którzy pomog
          > ą
          > Ci
          > > w trudnej chwili, ale wiesz Ci prawdziwi!, a wiem ,że trodno o takich:-(,
          > > jednak
          > > są! - zapewniam.
          > > I jest wiadomość , juz niedługo wiosna:-) , znowu na gałęziach pojawią sie
          >
          > > zielone listki , w ogrodach , na polach zakwitną kolorowe kwiatki , a słoń
          > ce
          > > bądzie z nami od świtu do nocy , czyz nie będzie pieknie...
          > > głowa do góry Ksifona, pozdrawiam
          > > j
          > >
          > Nie przejmuj się. Wszystko samo sie ułoży. Dzień - dwa i zapomnisz o
          > kłopotach. A może Ci w czymś pomóc? Ja pracuję już 46 lat a kieruję zespołami
          > ciągle młodych (zmieniajacych się) pracowników od 21 roku życia. Wiem co
          nieco
          >
          > o "kłopotach w pracy". Kłopot kłopotowi nie równy. Twój jest błachostką.
          > Pozdrawiam Mariusz
          właśnie to co mi potrzeba mi to doświadczenie i umiejętność kierowania
          ludzmi..myślę że dużo leży z gestii każdego charakteru,ale cos niecoś mozna
          nauczyc sie w trakcie jakis tam szkoleń...chętnie bym się wybrała na jakieś,a
          może znzsz jakąś literaturę na ten temat...
          • ksfiona na układy nie ma rady... 20.02.04, 11:11
            czasami rzeczywicie z błahych powodów czujemy się żle,ale niekiedy rzeczywiscie
            nie da sie przeszkoczyć wielu rzeczy-może też według hasła- jeśli Cię coś nie
            pokona to Cie wzmocni...
            • januszx Re: na układy nie ma rady...są:-) 20.02.04, 11:41

              KSifono mam tylko nadzieję ,że to nie sa objawy depresji? czego oczywiście Ci
              nie życzę. Jednak jeśli piszesz o błahych powodach to powinnaś sobie z tą
              handrą poradzić, myślę ,że przydałoby Ci się trochę słońca , a może powinnaś
              sobie zrobić dzisiaj dłuższy spacer...słońce zawsze nastraja optymistycznie ...
              uśmiechu :-)))) życzę i pozdrawiam
              j
              • ksfiona Re: na układy nie ma rady...są:-) 20.02.04, 11:50
                januszx napisał:

                >
                > KSifono mam tylko nadzieję ,że to nie sa objawy depresji? czego oczywiście Ci
                > nie życzę. Jednak jeśli piszesz o błahych powodach to powinnaś sobie z tą
                > handrą poradzić, myślę ,że przydałoby Ci się trochę słońca , a może powinnaś
                > sobie zrobić dzisiaj dłuższy spacer...słońce zawsze nastraja
                optymistycznie ...
                > uśmiechu :-)))) życzę i pozdrawiam
                > j
                niestety nie są to do końca błahe powody,a depresji się nie obawiam,czasem
                życie pewnie musi kopnąć,żeby coś zrozumieć...może unikac pewnych rzeczy na
                przyszłość..
                słońca dziś nie brakuję,ale za to mrozik siarczysty...
                • januszx nie ma rady..- to b. pesymistycze myślę -jest rada 20.02.04, 13:00
                  Depresji to bym się jednak obawiał , to jest poważna sprawa i jeszcze raz
                  powtarzam "trzymaj się" od niej z daleka jeśli tylko "potrafisz"!
                  życie czasami może kopnąć! fakt! ale uważam ,że należy też tych kopniaków
                  starać się unikać , one nie zawsze nas uczą, ...niekiedy też zwalają z nóg !
                  i potem trudno się podnieźć , jeśli to możliwe radzę - chadzaj tymi drogami
                  gdzie kopniaków nie rozdają:-)
                  życzę słońca:-))
                  j
                  • arwen.a Re: nie ma rady..- to b. pesymistycze myślę -jest 20.02.04, 15:08
                    Witam wszystich na tym przemiłym forum!
                    A ja mówie wszem i wobec ,że wiosna tuż tuż - mimo mrozu siarczystego świeci
                    słońce i to jest dla mnie najważniejsze. Może depresja nie da nam rady.
                    A sposób na chandrę? Spacer w słońcu roztoczańskimi ścieżkami, roztoczańskimi
                    albo jakimikolwiek innymi - z dala od pospiechu, cywilizacyjnym wyścigiem
                    szczurów.
                    Tam łatwiej uniknąć "kopniaków". A wracając do codzienności - wystarczy mieć w
                    sercu tamte przeżycia.
                    To taki mój sposób na zimową depresję.
                    Pozdrawiam.
                    Arwen
                    • januszx Re: nie ma rady..- to b. pesymistycze myślę -jest 20.02.04, 15:42
                      arwen.a napisała:

                      > Witam wszystich na tym przemiłym forum!
                      > A ja mówie wszem i wobec ,że wiosna tuż tuż - mimo mrozu siarczystego świeci
                      > słońce i to jest dla mnie najważniejsze. Może depresja nie da nam rady.
                      > A sposób na chandrę? Spacer w słońcu roztoczańskimi ścieżkami, roztoczańskimi
                      > albo jakimikolwiek innymi - z dala od pospiechu, cywilizacyjnym wyścigiem
                      > szczurów.
                      > Tam łatwiej uniknąć "kopniaków". A wracając do codzienności - wystarczy mieć
                      w
                      > sercu tamte przeżycia.
                      > To taki mój sposób na zimową depresję.
                      > Pozdrawiam.
                      > Arwen
                      Mądre i piękne słowa:-) , witam na forum Zamość i zapraszam do zabawy:-),
                      bywaj ...u nas i czuj się jak u siebie...
                      pozdrawiam ciepło w to mroźne zimowe popołudnie
                      J
          • czuk1 Re: a może macie coś na ...chandrę 20.02.04, 16:21
            ksfiona napisała:

            > czuk1 napisał:
            >
            > > januszx napisał:
            > >
            > > > Akurat tak się składa ,że mamy:-) - najlepsi są przyjaciele , którzy
            > pomog
            > > ą
            > > Ci
            > > > w trudnej chwili, ale wiesz Ci prawdziwi!, a wiem ,że trodno o takich
            > :-(,
            > > > jednak
            > > > są! - zapewniam.
            > > > I jest wiadomość , juz niedługo wiosna:-) , znowu na gałęziach pojawi
            > ą sie
            > >
            > > > zielone listki , w ogrodach , na polach zakwitną kolorowe kwiatki , a
            > słoń
            > > ce
            > > > bądzie z nami od świtu do nocy , czyz nie będzie pieknie...
            > > > głowa do góry Ksifona, pozdrawiam
            > > > j
            > > >
            > > Nie przejmuj się. Wszystko samo sie ułoży. Dzień - dwa i zapomnisz o
            > > kłopotach. A może Ci w czymś pomóc? Ja pracuję już 46 lat a kieruję zespo
            > łami
            > > ciągle młodych (zmieniajacych się) pracowników od 21 roku życia. Wiem co
            > nieco
            > >
            > > o "kłopotach w pracy". Kłopot kłopotowi nie równy. Twój jest błachostką.
            > > Pozdrawiam Mariusz
            > właśnie to co mi potrzeba mi to doświadczenie i umiejętność kierowania
            > ludzmi..myślę że dużo leży z gestii każdego charakteru,ale cos niecoś mozna
            > nauczyc sie w trakcie jakis tam szkoleń...chętnie bym się wybrała na jakieś,a
            > może znzsz jakąś literaturę na ten temat...


            Jak zwykle. Rozpisałem sie i .... tekst mi zniknął.
            Dlatego powiem tylko , że literatura nie jest Ci potrzebna. Kieruj się
            rozsądkiem, przepisami, sercem , działaj sprawiedliwie i obiektywnie.
            Uczciwie wyjaśnij nieporozumienie i zdecydowanie doprowadż sprawe do końca.
            Otoczenie dobrze oceni Twoje postepowanie, zlikwidujesz konflikt.
            Literaturę można dostosowywac do sytuacji (też potrzeb czytajacego) a ja nie
            wiem o co chodzi - stąd nie mogę radzić konkretnie.
            Trzymaj się mocno przy swoim - jeśli masz argumenty i słuszność. Działaj
            delikatnie.
            Pozdrawiam Mariusz
            • wiloa Re: a może macie coś na ...chandrę 20.02.04, 18:21
              A ja Cie rozumiem tez mam czasami takie smutne chwile , gdy nic mo się nie
              chce , wszystkiego mam dos i zaszylabym się przed wszystkimi , zycie jest
              czasami straszne. teraz ta zima chyba mnie wykonczy przeciez to juz chyba
              bedzie niedlugo dwa miesiace jak marzne, ale nie to jest najgorsze! mozna
              zwariowac , dosc! pozdrowienia wiola
    • szekla Re: a może macie coś na ...chandrę 21.02.04, 10:49
      na chandre najlepiej rower i dluuuugie kilometry na nim zrobione albo spacer,
      lub ksiazka i cisza przeogromna.Innym pomaga lazenie po sklepach, zakupy
      bezsensowne.Czasem dobrze jest zrobic komus awanturke, tez czasem pomaga.Tylko
      osoba ta powinna to wiedziec, przetrzymac, zrozumiec.A najlepiej to chandre
      przespac i wstac bez niej.
      • ubott.1 Re: a może macie coś na ...chandrę 21.02.04, 11:25
        A dla mnie to jest muzyka i to ta wesola, dynamiczna ktora dodaje energii checi
        do zycia oraz moi przyjaciele.
    • szekla Re: a może macie coś na ...chandrę 21.02.04, 11:28
      jeszcze inni do sauny chodza, wzmacnia odpornosc, zwieksza ukrwienie.Albo
      solarium ale czy to na pewno zdrowe?
    • gosiula4u Re: a może macie coś na ...chandrę 22.02.04, 03:53
      witam w klubie
      jesli chodzi o rzeczona chandre to w zimie dopada kazda ziemska dusze chocby raz
      czasem mam tzw. chandre kontrolna, czyli nie potrafie sprecyzowac jej powodu
      silownia, solarium, spotkanie z przyjaciolmi, a takze zakupy to sprawdzone
      antidota na chandre
      jest nam potrzebna zeby cieszyc sie wiosna( lub latem bo przynajmniej tu gdzie
      mieszkam,jestem zamoscianka zyjaca za oceanem, zima przechodzi w lato)
      • januszx Re: a może macie coś na ...chandrę 22.02.04, 09:15
        gosiula4u napisała:

        > witam w klubie
        > jesli chodzi o rzeczona chandre to w zimie dopada kazda ziemska dusze chocby
        ra
        > z
        > czasem mam tzw. chandre kontrolna, czyli nie potrafie sprecyzowac jej powodu
        > silownia, solarium, spotkanie z przyjaciolmi, a takze zakupy to sprawdzone
        > antidota na chandre
        > jest nam potrzebna zeby cieszyc sie wiosna( lub latem bo przynajmniej tu
        gdzie
        > mieszkam,jestem zamoscianka zyjaca za oceanem, zima przechodzi w lato)
        Witam Cię Gosiula miło Cię widzieć:-) , chandra dopada szczególnie zimą , gdy
        słońca brak , gdy długie noce , smutek potrafi nas przybić . Dlatego cieszmy
        się!- już niedługo , już się zbliża ..wiosna , słońce...., może jakoś uda nam
        się chandrę pokonac przy ich pomocy.
        JAk Ci się zyje za oceanem, daleko od stron rodzinnych...?
        pozdrawiam
        j
        • gosiula4u Re: a może macie coś na ...chandrę 23.02.04, 03:00
          czesc januszx
          dziekuje za mile powitanie. dopiero niedawno zdalam sobie sprawe z istnienia
          forow regionalnych. nowa kolezanka z polski opowiedziala mi o nich.
          ciesze sie ze tak sie stalo.
          co do zycia za oceanem to nie narzekam. to prawda daleko od domu ale niektorzy
          mowia ze twoj dom jest tam gdzie ty jestes. to sie do mnie odnosi.
          pozdrawiam zamojskich cyber przyjaciol
          do nastepnego razu
          • mika_1 Re: a może macie coś na ...chandrę 25.02.04, 02:45
            Na chandre najlepsze jest sloneczko:)))
      • ksfiona Re: a może macie coś na ...chandrę 22.02.04, 15:07
        dzięki za wszystkie dobre słowa, chyba dla nas wszystkich
        bo i czasem wszyscy namy czegoś dość
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka