Dodaj do ulubionych

Zebractwo w "Perle Renesansu"

27.07.04, 12:10
Od kilku lat molestowanie turystow na starym miescie zadomowilo sie na dobre.
Teraz na dodatek zaczelo sie zebranie w restauracjach.
Nie mozna nigdzie spokojnie usiasc w ogrodku zeby nie byc nagabywanym przez
dzieci zbierajacych "na lody".
Dzieci sprzedajace kwiatki urwane na miejskich kwietnikach lub na posesjach
prywatnych.
Ta forma zarabiania o dziwo jest tolerowana przez wlascicieli lokali i
personel...
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 27.07.04, 15:03

      Sednem sprawy jest opieka rodzicielska nad tymi żebrzącymi dziećmi. Czy opiek
      spoleczna nie powinna uwzgledniac w pierwszej kolejności te rodziny w ktorych
      dzieci nie maja co jeść?
      A jesli juz nie mozna od razu rozwiazać problemu , to czy nie można działać
      przy pomocy straży miejskiej i zabraniać żebractwa na Starym Mieście. Istotnie
      to jest nie tylko problem , ale i plaga.
      Sprzedaja nawet ulotki reklamowe zebrane w sklepach , bankach - po 2 grosze.
      Chcą ścierkami - bez wody- myć szyby samochodowe.
      Albo poprostu wołaja "ostro" o pieniądze na bułkę..

      Coś z tym trzeba zrobić. Nie ma takiej sytuacji w Sandomierzu, Kazimierzu,
      Janowcu czy Lublinie - gdzie w br. bylem m
      • miniu3 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 28.07.04, 08:51
        Uwazam ze nalezy
        zaczac od zebrajacych.
        Rejestrowac a pozniej jesli sa to dzieci zabrac sie za rodzicow.
        Wlasciciele restauracji nie powinni tolerowac molestowania klientow i zebractwa
        tylko i wylacznie w imie tego ze "to dzieci"!
    • tomalab1 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 28.07.04, 09:47
      pandor napisał:

      > Od kilku lat molestowanie turystow na starym miescie zadomowilo sie na dobre.
      > Teraz na dodatek zaczelo sie zebranie w restauracjach.
      > Nie mozna nigdzie spokojnie usiasc w ogrodku zeby nie byc nagabywanym przez
      > dzieci zbierajacych "na lody".
      > Dzieci sprzedajace kwiatki urwane na miejskich kwietnikach lub na posesjach
      > prywatnych.
      > Ta forma zarabiania o dziwo jest tolerowana przez wlascicieli lokali i
      > personel...
      Z dziećmi sprzedającymi kwiaty miałem niesympatyczną sytuację.
      Ze znajomymi piliśmy kawę w ogródku na Rynku.Podeszło do kilku chłopców
      sprzedających kwiaty.Znajomy zażartował że nie mamy dziewczyn w związku z tym
      kwiatów nie kupimy ale możemy dać parę złotych na lody,następnie wyjął portfel
      i zaczął szukać drobnych.Miał akurat sporo gotówki bo jechał do Horyńca
      do sanatorium.Dzieciaki gapiły się na ten portfel dość bezczelnie
      W pewnym momencie jeden z chłopców nie wytrzymał i zapytał się:
      To wszystko same setki??.Te dzieci wyglądały bardziej na złodziejaszków niż na
      biedne dzieci.Oczywiscie czym prędzej wyszliśmy z kawiarni i pojechaliśmy dalej







      • pandor Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 28.07.04, 10:05
        Zuwazylem dziwna tolerancje dla zebrajacych.
        Moze to jakies kompleksy albo falszywe ambicje.
        Goscie w "ogrodkach piwnych" wzajemnie siebie mobilizuja do dawania pieniedzy.
        Jesli tylko zobacza zbilzajace sie dziecko z kwiatkami to natychmiast wyciagaja
        portmonetke.
        A nastepnie patrza "z byka" na tych co "dziecku" nie dali na lody...
        • tomalab1 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 28.07.04, 10:43
          w moim przypadku nie miało to nic wspólnego z kompleksami lub fałszywymi
          ambicjami.Byłem z mocno starszym panem który chciał być miły i sprawić
          przyjemność dziecki i na nikogo nie patrzył bykiem.
          Przyjeżdżam do Zamościa od bardzo dawna i stwierdzam że Rynek i podcienia
          nigdy nie były miejscem zbyt sympatycznym i bezpiecznym szczególnie wieczorem
          • andzia31 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 29.07.04, 08:42
            Tom!
            Hmmm... tego co wyczytalam miedzy wierszami to robisz to dla polechtania
            wlasnego ego.
            • blotniarka.stawowa Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 29.07.04, 13:23
              andzia31 napisała:
              > Hmmm... tego co wyczytalam miedzy wierszami to robisz to dla polechtania
              > wlasnego ego.

              Wprawdzie Tomalab1 nie potrzebuje obrony, ale wtrace swoje trzy grosze:
              Hmm... przeanalizujmy: Starszy pan dal dziecku na lody. Jak w tym fakcie mozna
              dopatrzyc sie kruchosci "ego" towarzyszacego mu pana Tomalaba1, ktore do tego
              wymaga "lechtania"?
              • ubott.1 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 29.07.04, 14:12
                Jestem z Tobą błotniarko. Czy jak ktoś chce coś dać komuś musi byc zaraz
                osadzany i niskie pobudki ?
                • tomalab1 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 30.07.04, 09:08
                  Uwierzcie mi że ten pan miał jak najbardziej czyste intencje jest dziatkiem ma
                  wnuki i jest bardzo życzliwie nastawiony do świata.Chciał w poprostu
                  sprawić tym chłopcom przyjemność.Jeżeli chodzi o moją skromną osobę
                  to tylko oprowadzałem po Zamościu tego pana i jego kolegę.Była to parogodzinna
                  przerwa w naszej podróży do Horyńca gdzie na mnie czekała żona
                  a na tych panów kuracja w sanatorium
                  • andzia31 Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 30.07.04, 09:26
                    W moim pierwszym posie mialam na mysli brudna duszyczke tego starszego pana:-)
                    Skoro jednak twierdzicie ze ma czysta kamizelke to dla przekory powiem,ze tacy
                    dziadziusiowie wyrzadzaja najczesciej krzwde dzieciom swoim darczynstwem.
                    Pomijajac pobudki z jakich to robia.
                    Moim zdaniem ten strszy pan mogl jeszcze podniesc tylek z fotelika i udac sie
                    do bufetu,kupic lody i wreczyc temu dziecku.
                    Jesli kazdemu zebrajacemu na chleb zamiast pieniedzy wreczycie bulke lub cos do
                    jedzenia to z cala pewnoscia uczynice cos dobrego...
    • szekla Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 30.07.04, 17:39
      a moze by sie tak zabrac za dokarmianie tych dzieciakow, zorganizowanie im
      zajec, qrcze ..nie wiem dotrzec do rodziny, jakis osrodek opiekunczy bo
      zmarnuja sie dzieciaki.Dzis beda zebrac, jutro wyludzac, pojutrze krasc.Zamiast
      patrzec czyja to wina, zamiast obrzucac sie madrosciami i receptami na zycie
      pomoc tym dzieciom.To przyszlosc przeciez, to sa tez "Roztoczanie". Nie mam
      pojecia jak to zrobic, na to nie ma gotowych rad i srodkow, tak tylko
      zaproponowalam, a moze tak kij w mrowisko i niech tak kazda parafia da jakas
      dziesiecine (czyt. tace) na godziwe zycie mlodego pokolenia na zamojszczyznie?
      • wiloa Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 30.07.04, 20:34
        wedke im dac! tylko skad wziac?
        • ancyk.62 czy na pewno potepiać? 04.08.04, 14:19
          roztocze.net/newsroom.php/17476
          To właśnie artykuł na temat..

          Ja osobiście mam mieszane uczucia.
          Nie potepiam jednoznacznie.
          Z obserwacji wiem,że zjawisko to wymusza sytuacja materialna rodzin,ale...może
          też mocno nieciekawie skutkować na przyszłośc tych dzieci.
          • ancyk.62 Re: czy na pewno potepiać? 04.08.04, 14:34
            roztocze.net/newsroom.php/17475.html
            ..i jeszcze to...
            • miet.b Właśnie i co z tym zrobić 04.08.04, 14:55
              Jest problem bez rozwiązania. Minusów znajdę wiele ale nie u dzieci. Nie
              przychodzą z niczym coś oferują jak nie mycie szyb to sprzedaż kwiatków,
              najważniejsze, że nie kradną. Może miasto powinno zaproponować coś tym
              dzieciom, sam nie wiem co, może jakieś sprzątanie, dosadzanie kwiatków np w
              parku, czy na jakimś placu. Z drugiej strony prawnie zatrudnienie nie jest
              możliwe w tak młodym wieku. Więc problem nie będzie rozwiązany.
              Niektórzy piją potem piwo ale jest to marginalne, nie można uogólniać. Być może
              ich rodzice są bez pracy lub tez zbierają na wino, ale dziecku nie da, więc
              samo wzieło się za inicjatywę.
              • ubott.1 Re: Właśnie i co z tym zrobić 04.08.04, 16:43
                Bylem raz swiadkiem w metrze wKijowie jak mala dziewczynka sprzedawala gazete
                reklamową. Podeszła do jednego pana a ten dal jej pieniadze ale gazety nie
                chcial. Ona wtedy sie obruszyla i powiedziala na glos, ze ona tu nie zebrze
                tylko pracuje i albo wezmie gazete albo odda mu pieniadze. Widzialem jak wiele
                osob wzruszylo sie na ten widok i kupowali ta gazete. Bylo to smieszne 50
                kopiejek. Sprzedala tam troche tych gazet potem wszystkim podziekowala i
                przeszla do drugiego wagonu.
                • pandor Re: Właśnie i co z tym zrobić 05.08.04, 09:50
                  Prawo jest prawem i obowiazuje kazdego.
                  Nie mozna ciagle wybierac "mniejszego zla".
                  Taka postawa cyt...."a bo to dzieci" to nic innego jak deprawowanie mlodych
                  ludzi...
                  • koziorozka Re: Właśnie i co z tym zrobić 05.08.04, 13:44
                    Swiata nie zbawię, fundacji działajacej na rzecz biednych dzieci nie założę.
                    Ale słucham tych, co coś robią. I Owsiak, i Ochojska i wszyscy pozostali
                    społecznicy mowią jedno - żebrzącym nie dawać pieniedzy. Ja w takiej sytuacji,
                    gdy mam czas, kasę i ochotę proponuję wejście do sklepu spozywczego, wtedy
                    kupię co chce, także czekoladkę, bo nigdzie nie jest powiedziane, że jak ktoś
                    jest biedny, to musi żyć samą kaszanką. A usługa mycia szyby? Jako kierowca bez
                    trudu odróżniam dzieciaka na serio traktującego tę pracę (wtedy płacę) od
                    takiego, który tylko rozmazuje brud. Gdy prośba o domycie szyby przyjeta jest
                    ze zrozumieniem, płacę, a jak słyszę grube słowo czy widze wzruszenie ramion,
                    odjeżdżam. Naciągacz wie, że jest naciągaczem, więc nie daję mu satysfakcji, że
                    spotkał kolejna frajerkę.
    • szpak_zam Re: Zebractwo w "Perle Renesansu" 05.08.04, 19:13
      w tym roku byłem we Lwowie i tam pod względem żebractwa to jest cos
      niesamowitego. Wyrywają ci butelkę z jakimś piciem z ręki, nie polecam nosić
      rzeczy w przezroczystych foljówkach nie odczepią się. bywaja agresywni. psuje
      to całą wycieczkę coś strasznego. w zamościu jednak nie jest aż tak źle
      • ancyk.62 Już mam zdanie...! 07.08.04, 11:08
        Jeszcze niedawno pisałam,że mam mieszane uczucia na temat dzieci oferujących
        mycie samochodów,kwiatki itp.
        Własnie bardzo skrystalizowały mi sie poglady....
        Przed chwilą dzieciaki na Placu Stefanidesa lekko zarysowały mi samochód,
        Sadzę,że był to odwet za odmowę umycia czystego auta.
        Sama się przekonałam jak to" punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka