pandor
27.07.04, 12:10
Od kilku lat molestowanie turystow na starym miescie zadomowilo sie na dobre.
Teraz na dodatek zaczelo sie zebranie w restauracjach.
Nie mozna nigdzie spokojnie usiasc w ogrodku zeby nie byc nagabywanym przez
dzieci zbierajacych "na lody".
Dzieci sprzedajace kwiatki urwane na miejskich kwietnikach lub na posesjach
prywatnych.
Ta forma zarabiania o dziwo jest tolerowana przez wlascicieli lokali i
personel...