11.10.04, 13:50
Czy ktoś z Was moi Drodzy mieszka w kraju, w którym w godzinach
popołudniowych obowiązuje sjesta?. Pracownicy jadą do domów na obiad , a
następnie udają się na półgodzinną drzemkę? Muszę powiedzieć ,że około
godziny 15 tej przychodzi na człowieka takie zmęczenie ,,że rzuciłby
wszytsko, zaszył sie w ciemnym pokoju i zapomniał o całym świecie, chociaż
minut dwadzieścia spędził w łóżku a potem rześki, wypoczęty , znów pracował z
pełnym oddaniem dla firmy;-) do - chociażby - późnych godzin wieczornych...
Obserwuj wątek
    • miet.b Re: Sjesta 12.10.04, 08:19
      Kiedyś pracowałem we Włoszech, tam jest obowiązkowa nawet w polu, czy na
      budowie. W mieście się wszystko wyludnia, sklepy są zamykane, nawet wiekszość
      knajpek jest pozamykana. W czwartki np, wszystkie sklepy czynne do 13, potem
      trzeba sobie radzić w gospodach, jeśli nie kupiło się wczeeśniej w sklepie.
      Ma to jednak swój cel, po 2 godzinnej przerwie jest znów chęć do pracy. Klimat
      nie pozwala na długą efektywną pracę. Najlepiej opowiedziała by "una donna"
      Wiloa.
      Mietek
    • szekla Re: Sjesta 12.10.04, 18:58
      u na sjest tzw. cisza poludniowa. W domach, mieszkaniach nie uzywa sie glosnych
      urzadzen typu wiertarka, odkurzacz, glosna myzyke przyciszyc wypada, dzieciaki
      sie z podworka do domu holuje. A wszystko po to, zeby w godzinach 12.00 do 14.00
      cisze miec.I wcale to nie jest takie zle.Natomiast w pracy nie mam tego. praca
      od 7.30 do ....az skoncze:-)
      • benia30 Re: Sjesta 12.10.04, 19:08
        szekla napisała:

        > ....az skoncze:-)


        czyli??? do???
        • szekla Re: Sjesta 12.10.04, 19:16
          Beniu powiem krotko, nie mam normowanego czasu pracy. Az skoncze tzn gdy skonczy
          sie planowana operacja , jesli mamy tzw wypadkowke musimy pracowac az do
          skonczenia. Jesli mam po naormalnym dniu pracy tzn do ok. 17-18 jesli po takim
          dniu mam dyzur to znaczy ze pracuje do nastepnego dnia. a rano dnia nastepnego
          mam normalny , regularny dzien pracy.
          Beniu nie chce marudzic ale czy potrafisz sobie wyobrazic pelne skupienie sie,
          pelna koncentracje po powiedzmy 18-stu godzinach pracy?
          Wtedy nawet 1 godziny z mozliwoscia snu, lub nawet tylko wyciszenia sie, to
          godzina blogoslawiona.
          I to by bylo tyle na temat marudzenia:_)
          • benia30 Re: Sjesta 12.10.04, 19:37
            Uuuuu, nie zazdroszczę... W żaden sposób wobrazić sobie nie mogę 18-godzinnego
            dnia pracy. Życzę Ci Szeklo wielu godzin błogosławionych, tych na sen i
            odpoczynek. A na ciasto ze śliwkami zapraszam w innym terminie ;-))
            Pozdrowionka
            b...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka