hubertus_zamoscicus
22.07.06, 14:21
Przeczytałem dziś całe expose Kaczyńskiego. Z zaskoczeniem i miłym
rozczarowaniem stwierdzam, iż bije z niego (expose rzecz jasna:) wielki
optymizm i dynamizm. Rzeczywiście - jest on nastawiony pro-przyszłościwo i
rzecz bez precedensu zawiera wiele nowych, “odkrywczych” (czyli tak
oczywistych) elementów, jak rozwój sfery B+R, innowacyjności polskiej
gospodarki, podniesienie poziomu oświaty i kształcenia młodzieży na obszarach
wiejskich, wyrównianie szans cywilizacyjnych wsi (dostęp do internetu), jak i
całej Polski.
Czerwcowy Newsweek (wersja eng) poświęcony był w dużej mierze pytaniu o to,
czy Ameryka jest w stanie konkurować na globalnym rynku. Strategia, jaka ma
jej pomóc w tej dzisiejszej walce o pozycją międzynarodową (zwłaszcza w
konfrontacji i Chinami i Japonią) wiedzie głównie przez naukę, innowację,
edukację, czyli sferę B+R oraz wykorzystanie zasobu ludzkiego społeczeństwa
amerykańskiego jak i emigracji zarobkowej.
Odwołuję się tym miejscu do tego artykułu, po to, by przypomnieć, iż świat
nie jest biało-czarny i tak łatwy do opisania i zrozumienia jak by się to
mogło wydawać. Trwa globalna konkurencja, świat idzie do przodu, “mocarstwa
światowe” również w tej walce nie osiadają na laurach. Kto stoi w miejscu,
ten się cofa. Należy się zatem moim zdaniem pełny szacunek i uznanie dla
obecnego Premiera, za to, iż jest świadomy tych globalnych przeobrażeń i
wyzwań i że ma spójną wizję rozwoju cywilzacyjnego Polski. A co do realizacji
wizji - nie demonizowałbym tu Giertychów i Lepperów, oni raczej nie mają
wyboru - albo będą równo grali w orkiestrze, albo zostaną politycznym
planktonem. Należę do ludzi patrzących z optymizem w przyszłość, ale tak
naprawdę do nas należy przyszłość.
pozdrawiam z wakacji :)