Dodaj do ulubionych

ogrki kiszone :)

18.08.05, 12:36
hey - mieszkam w holadnii i od czasu do czasu jezdze na zkupy do niemiec -
ostatio uslyszalem ze mozna dostac ogorki kiszone ( jasna zecz ze w holadnii
bieda i takich frykasow nie ma !!) -
? pytanie jak sie nazywaja po niemiecku i w jakisch sklepach mozna je znalesc ?
pozdraiwam
greg
Obserwuj wątek
    • mallina Re: ogrki kiszone :) 18.08.05, 13:54
      nazywaja sie "polnische gurken" ale kolo kiszonych to one wg mnie nigdy nawet
      nie staly;-)))
      sa w kazdym duzym sklepie:Wal Mart, HIT, Real..

      najlepiej poszukac po prostu polskiego sklepu (w wiekszych miastach bywaja) i
      tam dokonac odpowiednich zakupow
      • kokolores Re: ogrki kiszone :) 18.08.05, 17:08
        mallina napisała:

        > nazywaja sie "polnische gurken"


        ?????
        Ja zawsze kupuje SALZDILLGURKEN , te smakuja jak kiszone!
        Najlepiej jednak samemu zakisic:))))
        • maedel Re: ogrki kiszone :) 18.08.05, 17:17
          Jeśli mnie pamięć nie myli to zwą się też salzige Gurken, dostępne w beczkach w
          hipermarketach (acz nie wszystkich) i w słoikach.
          Można też kupić w polskich sklepach. :)
          Pamiętam, że przed przyjazdem na stałe do Niemiec "straszono" ;))) mnie, że na
          pewno nie znajdę kiszonych ogórków w Niemczech. Znalazłam szybciej niż
          przypuszczałam - w najbliższym Kaufparku. :)))
    • basia553 Re: ogrki kiszone :) 18.08.05, 19:54
      "polskie ogörki" sa smaczne, ale z polskimi nie maja zadnego podobienstwa. Nie
      zebys myslal, ze z takich mozna zupke ugotowac!!!! Kupuj w polskim sklepie!
      • maya2006 Re: ogrki kiszone :) 18.08.05, 23:00
        ja znam je jako salzgurken
    • s.z-n ja robie je sama 06.09.05, 14:48


      • pyciu00 Re: ja robie je sama 06.09.05, 16:46
        Gratuluje, gdzie można kupić/dostać/spróbować - bo ja też chętnie bym
        reflektował :-)))

        ps.
        a koper ponoć rzucają po Flomarktach ;)

        pozdrawiam
        • s.z-n koper kupuje u Turkow 06.09.05, 18:03
          podobnie jak inne zblizone do polskich produkty ,czasami posadze sobie na balkonie, chrzan spotkalam na ulicy , podobnie jak dziki krzak pomidorow,
          ewentualnie prosze lokalnego chlopa-rolnika , zakwas na zur tez robie sama a kupuje skladnik w mlynie - dodam ,ze mieszkam w Gelsenkirchen.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka