Dodaj do ulubionych

Zimna woda jako środek wychowawczy

04.03.07, 09:18
Mam zgryza - otóż moja znajoma z Niemiec opowiedziała mi taką historię. jej
au'pair (Polka) przyjażni się z inną "auperką", też Polką ale pracującą w
niemieckiej rodzinie. Mniej istotne jest, że orają w nią jak w perszerona.
Ostatnio jednak opowiedziała, że ta jej Niemka polewa swego 2-letniego syna
zimną wodą, jak zrobi kupę w pampersa. Wkłada go do wanny, włąćza prysznic i
tak prawie do bólu. Ponoć dzieciak na sam widok prysznica dostaje histerii.
Polewa go też, jak jest niegrzeczny - cokolwiek pod tym rozumie. Ta jej
auperka "wygadała" się koleżance i na tym koniec. Na pewno nic z tym więcej
nie zrobi, bo boi się, że straci pracę. A o tej zimnej wodzie przypomiał mi
inny artykuł w Wyborczej
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3959153.html
ja mieszkam w Polsce - i nie bardzo wiem, co w takim przypadku można zrobić.
i czy wogóle można??
Obserwuj wątek
    • mazur39 ale w jakim przypadku? o co chodzi? 04.03.07, 09:41
      jak dziecko w pieluchy nasra?
    • lalka_01 Re: Zimna woda jako środek wychowawczy 04.03.07, 10:10
      po pierwsze - nie wierzyc w kazda opowiesc operki. Tez rozne juz slyszalam. Po
      drugie - poradzic, jesli to jednak sama prawda, zeby sie z ta rodzina
      pozegnala. Jesli wyjechala oficjalnie, niech sie zwroci do lokalnego oddzialu
      agencji posredniczacej. Wiem, ze takie sa; dziewczyny opowiadaly tez, ze raz
      mozna zmienic pracodawce, nawet bez podania powodu.
    • jureek Re: Zimna woda jako środek wychowawczy 04.03.07, 11:16
      Nie widzę związku między zalinkowanym artykułem a opowieścią Twojej znajomej.
      Jura
      • mazur39 a ja widzę związek: 04.03.07, 11:22
        chciała zwrócić uwagę na "krzywdę" dzieci z mieszanych małżeństw, które
        są "prześladowane".
        Niektóre są polewane zimną wodą jeżeli odzywają się po polsku.
        ;-)
        • jureek Re: wstydzę się... 04.03.07, 13:35
          że tak ograniczoną mam wyobraźnię i takie makabryczne wizje nie przyszły mi do
          głowy. Chyba już zbyt wiele lat upłynęło od oglądania filmów o tych wrednych i
          sadystycznych Niemcach.
          Pozdr.
          Jura
          • fan.club1 Zdjae się, ze małego Hitlera też polewano 04.03.07, 18:45
            zimną wodą.
            • jureek Re: Kazik śpiewał, że Adolfka pasem lali. (nt) 04.03.07, 19:26
        • jureek Re: no popatrz 04.03.07, 16:36
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=58367429&a=58431434
          Czyżby ojciec tego dziecka zaglądał na nasze forum?
          Jura
          • mazur39 helmut.berlin gościł kiedyś tutaj 04.03.07, 16:42
            tym razem go popieram :-))
            cisza o tym, dlaczego się rozeszli. podobno ojciec jakiś psychopata. ale co
            mnie to obchodzi :-)))
            • jureek Re: helmut.berlin gościł kiedyś tutaj 04.03.07, 17:23
              mazur39 napisał:

              > tym razem go popieram :-))

              Ja też

              > cisza o tym, dlaczego się rozeszli. podobno ojciec jakiś psychopata. ale co
              > mnie to obchodzi :-)))

              Cały ten artykuł to kolejne potwierdzenie spadku poziomu Wyborczej.
              Przedstawienie racji tylko jednej strony, nie zadanie narzucającego się pytania,
              dlaczego ojciec nie ma praw rodzicielskich - wygląda to tak, jakkby Wyborcza
              stanęła do wyścigu z Naszym Dziennikiem, kto będzie bardziej antyniemiecki.
              Jura
              • ggigus już był dramatyczny art. o jednym panu, któremu 04.03.07, 17:47
                Jugednamt nie pozwolił na spotkania z dzieckiem
                GW przeczyła fakt, że pan bijał żonę na oczach dziecka
                • mazur39 skandal! dlaczego nie bił po kryjomu? 04.03.07, 19:02
                  nie wiadomo?
    • ewa553 wracajac do operki: 04.03.07, 20:05
      jezeli to dziecko faktycznie jest tak "na zimno" wychowywane, to odejscie
      operki byloby rownoznaczne z zamykaniem oczu na cos zlego. Powinna sama albo
      przez posrednikow ktorzy ja do tej rodziny skierowali, zawiadomic Jugendamt.
      Niech sprawdza.
      • patchwork30 Re: wracajac do operki: 04.03.07, 20:10
        No i nie tylko odejscie byloby zamykaniem oczu, ale i pozostanie, i
        przygladanie sie temu bez reakcji z leku o strate pracy.
        Tez uwazam, ze powinna powiadomic o tym agencje posredniczaca.
        • sandemann Re: wracajac do operki: 04.03.07, 20:20
          to chyba nieporozumienie i moze chodzi o to:

          de.wikipedia.org/wiki/Sebastian_Kneipp
    • rogallik Re: Zimna woda jako środek wychowawczy 04.03.07, 20:29
      Zawiadomoć - owszem. Na jaki efekt mozna liczyć?? Przyjdą pracownicy (socjalni
      czy cokolwiek) - spytają, czy to prawda. Ona (ta matka od wychowu na zimno)
      zaprzeczy - dziecko dwuletnie niewiele powie - i koniec. Auperka (jak
      zaświadczy, że to prawda a z tego co wiem, słowa nie powie) wyleci z pracy i
      dostanie gówniane referencje - i po sprawie. Chyba??
    • ewa553 przyznam sie 04.03.07, 22:03
      ze mialam kiedys problem z sasiadem z gory. Rozwiedziony, miewal u siebie od
      czasu do czasu coreczke ca. 5-letnia. Raz slyszalam jej straszliwy placz,
      gonienie po mieszkaniu, rzucanie meblami, trzaskanie drzwiami i krzyki tego
      pana. Nie moglam sie zdecydowac co zrobic. Po ilus tygodniach obudzil mnie
      o 5 rano halas: pan krzyczal do malej "Halts Maul!", byly placze i wrzaski,
      znowu trzaskanie itd. I wtedy zadzwonilam do Jugendamtu. Powiedzialam o obu
      wydarzeniach. Przyszedl ktos z Jugendamtu do mnie, wypytali, a nastepnie poszli
      na gore. Moge sobie wyobrazic, ze pan sie nie przyznal. Ale minelo w miedzysie
      1,5 roku i z gory niczego nie slyszalam. Wiec moze taki efekt "uwaga, sasiadka
      slyszy" dziala uspokajajaco? Moze pani wiedzac, ze o jej metodach wychowawczych
      ktos wie, zaniecha tego?
    • joolka4 Re: Zimna woda jako środek wychowawczy 05.03.07, 16:11
      gdzie jest granica "inetrwencji" - wiem po sobie - jak moje dziecko czasami
      ma "palmę" i naprawdę bez powodu drze ryja az niebo jęczy - to czy ktoś sobie
      nie pomysli, że robię jej krzywdę, a mnie by ręka prędzej odpadła.
      Nie twierdzę, że w przypadku "zimnej wody" jest podobnie - tylko to wszytsko
      jest takie płynne
      ale jak wyobraże sobie tego malucha polewanego zimną wodą to sama mam ochote
      tej jakiej "mamie" dać wycisk
      • ewa553 Re: Zimna woda jako środek wychowawczy 05.03.07, 17:15
        jolka, nie sadze aby Cie ktokolwiek podejrzewal tylko dlatego, ze dziecko
        krzyczy/placze. To sie przeciez slyszy, czy matka sie tez drze np. Albo
        halasy towarzyszace. Dzieci niestety latwo placza, ale chyba kazdy dorosly
        potrafi rozroznic co jest grane.
        Mnie tez z glowy nie wychodzi ten zimny chow dziecka....
        • mazur39 zimna woda zdrowia doda! 05.03.07, 19:20
          niemiecki "menszczyzna" nie płacze!
          Pamięta ktoś Dietera Krebsa w Sketchupie w dowcipie Echter Mann weint nicht?
          • fan.club1 I myj zęby: rano dla urody, wieczorem dla zdrowia. 05.03.07, 19:24
            Uwaga! Odwrotne mycie prowadzi do choroby i szpetoty.
            • rogallik to wcale nie takie śmieszne 05.03.07, 22:42
              mały, przerażony, zaryczany dwulatek polewany zimną wodą z prysznica tak długo
              jak mamuśka wytrzyma jego histeryczny płacz - przerażone zwierzątko, bezradne,
              nie mogące się bronić, nie rozumiejące co się dzieje. Koszmar jakiś a wy o
              wodzie dodającej urody...
              chyba odbiegło mnie poczucie humoru
              a może niemieckie jest specyficzne - szkoda, że nie chwytam
    • saksalainen Czy to dziecko ma ojca? 05.03.07, 23:12
      I co on na to? Moze lepiej byłoby zwrócic sie najpierw do ojca tego dziecka, niz zaraz leciec do Jugendamtu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka