Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja w UK

01.02.06, 19:29
Witam,
W zasadzie to taki wątek podsumowujący :) (Effata - może mogłabyś dodać
do "Przydatnych info w UK"? :)))
Szperałam sobie trochę po forum i po necie bo zauważyłam tu na forum kilka
informacji o tym, jak znaleźć odpowiedniki tabletek w UK i znalazłam kilka
przydatnych informacji. I tak:

a) Lista wszystkich zarejestrowanych preparatów w Polsce:
tabletki dwuskładnikowe:
1)jednofazowe:
-Cilest Ethinylestradiolum 0,035 + Norgestimatum 0,250, Cilag AG
-Femoden Ethinylestradiolum 0,03 + Gestodenum 0,075, Schering AG
-Gravistat Ethinylestradiolum 0,05 + Levonorgestrelum 0,025, Jenapharm
-Gravistat 150 Ethinylestradiolum 0,05 + Levonorgestrelum 0,125,Jenapharm
-Harmonet Ethinylestradiolum 0,02 + Gestodenum 0,075, Wyeth-Lederle
-JeanineEthinylestradiolum 0,03 + Dienogestum 2,00, Schering AG
-Logest Ethinylestradiolum 0,02 + Gestodenum 0,075, Schering AG
-Loette Ethinylestradiolum 0,02 + Levonorgestrelum 0,1, Wyeth
(zarejestrowany,ale w aptekach jeszcze nie ma)
-MarvelonEthinylestradiolum 0,03 + Desogestrelum 0,15, Organon N.V.
-MercilonEthinylestradiolum 0,02 + Desogestrelum 0,15, Organon N.V.
-Microgynon 21 Ethinylestradiolum 0,03 + Levonorgestrelum 0,15, Schering AG
-Minesse Ethinylestradiolum 0,015 + Gestodenum 0,06
Wyeth-Lederle (zarejestrowana,ale jeszcze nie w aptekach)
-Minisiston Ethinylestradiolum 0,03 + Levonorgestrelum 0,125, Jenapharm
-Minulet Ethinylestradiolum 0,03 + Gestodenum 0,075, Wyeth-Lederle
-Mirelle Ethinylestradiolum 0,015 + Gestodenum 0,06
Schering AG (zarejestrowana,ale jeszcze nie w aptekach)
-Novynette Ethinylestradiolum 0,02 + Desogestrelum 0,15, Gedeon Richter
-Regulon Ethinylestradiolum 0,03 + Desogestrelum 0,15, Gedeon Richter
-Restovar Ethinylestradiolum 0,0375 + Lynestrenolum 0,75,
Organon N.V.
-Rigevidon Ethinylestradiolum 0,03 + Levonorgestrelum 0,15,
Gedeon Richter
-Stediril 30 Ethinylestradiolum 0,03 + Levonorgestrelum 0,15,
Wyeth Pharma
-YasminEthinylestradiolum 0,03 + Drospirenonum 3, Schering CA
*Diane-35 Ethinyestradiolum 0,035 + Cyproteroni acetas 2,0, Schering CA (to
przede wszystkim preparat leczniczy,ale posiada również działanie
antykoncepcyjne)

2)preparaty sekwencyjne (dwu- i trzyfazowe):
- Anteovin Levonorgestrelum + Ethinylestradiolum, tabl. biała 0,05 mg +0,05
mg , różowa 0,125 mg +0,05 mg, Gedeon Richter
-Milvane Gestodenum + Ethinylestradiolum, tabl. żółta 0,05 mg +0,03 mg ,
brązowa 0,07 mg +0,04 mg, biała 0,1 mg +0,03 mg, Schering AG
-Tri-Minulet, Gestodenum + Ethinylestradiolum, tabl. powl. beżowa 0,05 mg +
0,03 mg, brązowa 0,07 mg + 0,04 mg, biała 0,10 mg + 0,03 mg
-Trinordiol 21 , Levonorgestrelum + Ethinylestradiolum, tabl. brązowa 0,05 mg
+
0,03 mg, biała 0,075 mg + 0,04 mg,
pomarańczowa 0,125 mg + 0,03 mg, Wyeth
-TriNovum, Norethisterone acetate + Ethinylestradiolum, tabl. biała 0,5 mg
+0,035 mg, jasnoróżowa 0,75 mg +0,035 mg , pomarańczowa 1 mg + 0,035 mg,
Cilag
-Triquilar, Levonorgestrelum + Ethinylestradiolum, tabl. jasnobrązowa 0,05 mg
+
0,03 mg, biała 0,075 mg + 0,04 mg etinylestradiolu, pomarańczowa 0,125 mg +
0,03 mg, Schering AG
-Tri-Regol, Levonorgestrelum + Ethinylestradiolum, tabl. żółta 0,05 mg + 0,03
mg, morelowa 0,075 mg +i 0,04 mg, biała 0,125 mg + 0,03 mg Gedeon Richter
-Trisiston, Levonorgestrelum + Ethinylestradiolum, tabl.czerwonobrązowa 0,05
mg
+ 0,03 mg, biała 0,075 mg + 0,04 mg, pomarańczowa 0,125 mg + 0,03 mg,
Jenapharm

jednoskładnikowe:
-Cerazette Desogestrelum 0, 075, Organon


b) Dokument w którym jest lista zarejestrowanych preparatów w UK (nie wiem na
ile aktualne - są składy więc można sobie wyszukać odpowiednik)
www.fleshandbones.com/readingroom/pdf/14.pdf
c) tabela z preparatami, niestety tylko Shering - gdzie podane są info a tym
pod jaką nazwą występuje dany preparat w UK
www.clissmann.com/pil/ocs_intl.pdf#search='Milvane'
d) a tutaj link do zarchiwizowanego wątku o tym jak wygląda "dobór" tabletek
i cała procedura ich otrzymania w UK
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=24600846&a=24600846
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=30206407&v=2&s=0
e) Implanon
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=35014332&v=2&s=0
A może ktoś coś ma jeszcze do dodania?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 20:00

      Na recepte tylko?
      I jaka jest cena?
      Czy lepiej zabrać z Polski?
      • edavenpo Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 20:23
        Postinor to jest chyba tutaj Levonelle (???) i jest tu bez recepty. W aptece sie
        placi (nie wiem ile) w family planning Centre dostaje sie za darmo
        • asica74 Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 20:33
          niekoniecznie sie placi. Sa apteki, ktore maja cos w rodzaju umowy z family
          plannig centre i wydaja je rowniez za darmo
          • edavenpo Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 20:38
            asica74 napisała:

            > niekoniecznie sie placi. Sa apteki, ktore maja cos w rodzaju umowy z family
            > plannig centre i wydaja je rowniez za darmo
            __

            Dobrze wiedziec ;-) Nie wiedzialam o tym.
            • azbestowestringi tak i sa specjalne dyzury dla małolat 03.02.06, 10:37
              i takim dzieciom w wieku 13 -16 lat daja bez kolejki bez czekania bez pytania...
              i rodzice wcale nie musza o tym wiedziec.
      • tuti Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 20:26
        bylam ostatnio u lekarza,
        chcialam odpowiednik cilestu
        dostalam cilest we wlasnej osobie
        no i za darmo
        • hooanita Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 21:01
          A ja wzielam recepte od lekarza na tabletki Yasmin i odebralam w zwyklej aptece
          za darmo. A wczesniej otrzymalam z "Family Planing" wraz z workiem gumek.
          Hi,hi...
          • edavenpo Re: Ja bym chciała wiedzieć czy POSTINOR jest 01.02.06, 22:33
            Yasmin to tabletki anty, Levonelle to morning after pill, czyli zasady sa ciut inne.
            • malwes A zmiana tabletek? 01.02.06, 22:40
              A jeśli źle się toleruje dane tabletki - to znów wracamy do GP? Czy on wtedy
              zleca jakieś badania czy po prosru kolejny wywiad i proponuje jakieś inne
              tabletki?

              A może któraś z Was miała problemu z cierpnięciem i bólami nóg w trakcie brania
              tabletek - co wtedy robią lekarze w UK? Takie objawy przy tabletkach mogą albo
              wskazywać na problemy zakrzepowe albo na częśte przy tej formie antykoncepcji
              zaburzenia gospodarki elektrolitowej (potas, sód, chlor, magnez). W Polsce
              często kierują wtedy na usg dopplerowskie kończyn a jednocześnie zalecają
              branie dużej ilości magnezu i potasu? Nie wiem co w Anglii - czy oni to uznają
              za wskazanie do natychmiastowej zmiany tabletek na inne? (nie są chyba skłonni
              to zbyt dokładnych diagnoz?) A może się mylę?
              • robak.rawback Re: A zmiana tabletek? 01.02.06, 22:58
                tak to mnie tez ciekawi - na jakiej podstawie oni wlsciwie (i kto konkretnie)
                uznaja jaka pastylka jest dla kogo dobra. z tgeo co czytalam w innych tematach
                to sie idzie do tego centre i sie mowi - chce to i to i jakas pani nam to daje?
                no ale co z jakas diagnoza? nie kazda tabletka sie dla kazdego nadaje....?
                hormony to nie jakis tam panadol
                • balbi6 Re: A zmiana tabletek? 01.02.06, 23:21
                  Kiedys lekarz na podstawie zwyklego wywiadu przepisal mi Ovranete czy jakos tak
                  i dobrze sie po nich czulam. Bralam 3 lata. Zrobilam przerwe i ciaza ( wcale
                  nie planowana ale i nie niechciana). Pozniej po corce probowalam wrocic do tych
                  samych ale juz zle sie czulam. W family planing przepisali mi inne ( tez tylko
                  wywiad ) pozniej jeszcze inne i ciagle zle sie czulam. Po kolejnej wizycie w
                  FP i kolejnym wywiadzie polecili mi Mirene. Mam juz pol roku ale nogi mnie
                  bola mniej lub wiecej ale bola. Kiedy bylam w Polsce zrobilam tam badania i
                  okazalo sie ze mam bardzo slabe krazenie krwi i te bole nog sa od tego.
              • ollie1 Re: A zmiana tabletek? 01.02.06, 23:14
                Badania? Hehe...
                Sorry, ale ironiczny smiech mnie ogarnal. Tutaj raczej testuje sie rozne rodzaje tabletek, jak krolik eksperymentalny a jak poprosisz o badania hormonow to patrza na ciebie jak na dziwaka.
                Ja przerabiam juz trzeci rodzaj tabletek, te rowniez nienajlepiej znosze, ale na zadne badania mnie wyslac nie chca. Jak sie wkurze to zrobie chyba prywatnie.

                Moje wizyty w family planing clinic wygladaly tak, ze pani przeprowadzila standardowy wywiad, zadnego wazenia, zadnego badania moczu, po czym dala mi tabletki, ktore miala w szufladzie. A w szufladzie miala tylko jeden rodzaj tabletek.
                Gdy przyszlam na kolejna wizyte po pol roku powiedzialam jej o plamieniach i o bolesnosci piersi. Plamieniami bylam dosyc zaniepokojona, ale pani stwierdzila, ze nie ma czym sie przejmowac. ZADNEGO BADANIA! Po prostu stwierdzila, ze zmienimy rodzaj tabletek, a bolace piersi to ona nie wie od czego.
                Nastepna wizyta pol roku pozniej, znow skarze sie na bolesne piersi, a pani mi na to (trzymajcie mnie!) ze te tabletki, ktore ostatnio dostalam to tylko moga nasilic obrzek piersi! Jak na ironie byla to ta sama baba, niestety, nie pamietala, ze to ona mi te tabletki wypisala.

                Oczywiscie, w porownianiu do Polski to trudno narzekac, bo przeciez tabletki sa za darmo ale do idealu niestety ciagle daleko.
                Przeciez wiemy wszystkie jak istotne jest wlasciwe dobranie tabletek. Tutaj z mojego doswiadczenia i z rozmow z kolezankami wyglada, ze dobor tabletki odbywa sie metoda prob i bledow, no chyba, ze ktos juz wie co dobrze toleruje i poprosi o konkretny lek.

                Jeszcze jedno co mnie niepokoi to fakt, ze nie wykonuje sie badania ginekologicznego, badania piersi, przeciez to zajmuje tylko chwile a jest tak istotne w profilaktyce raka piersi i nie tylko.
                Mojej ciotecznej siostrze guzek w piersi wymacal wlasnie ginekolog w Polsce. Miala niesamowite szczescie, bo gdyby trafila do szpitala pol roku pozniej to z pewnoscia stracilaby piers, a dziewczyna ma dopiero 35 lat. W UK piersi standardowo zaczyna sie badac dopiero u kobiet po 55 roku zycia. Ale, to juz tylko na marginesie.
                • robak.rawback Re: A zmiana tabletek? 01.02.06, 23:54
                  ollie1 napisała:

                  > jak poprosisz o badania hormonow to pa
                  > trza na ciebie jak na dziwaka.

                  wiecie to jest troche pogibane bo tak jak mowie hormony to nie jakis tam
                  glupawy lek ale potrafia caly organizm rozregulowac. jak oni moga do tego tak
                  lekko podchodzic??

                  >
                  > Oczywiscie, w porownianiu do Polski to trudno narzekac, bo przeciez tabletki
                  sa
                  > za darmo ale do idealu niestety ciagle daleko.

                  jak tak to wszystko czytam to troche sie podbudowuje, bo jednak sluzba zdrowia
                  jest beznadziejna w polsce ale troche mniej bezmyslnie traktuja tabletki tego
                  typu (oczywiscie jesli sie nie trafi na jakas moherowa doktorke haha)

                  czyli lepiej sobie dobre tbaletki dobrac w polszy a w uk tylko przychodzic po
                  zapasik.
                  a co zrobic jak wlasnie nie maja akrat takich pastylek jak chcemy? to wtedy
                  daja recepte darmowa? czy wciskaja to co jest na zbyciu?

                  a tak na marginesie - jak to jesyt z prywatnymi lekarzami w uk? czy jak se do
                  nich idzie i kase wylozy to sie przyzwoicie pacjentem zajmuja? bo w polsce jak
                  sie zaplaci to nie ma gwarancji ze sie szanownemu panu doktorowi nie bedzie
                  przeszkadzalo w gabinecie
                  • natalia.brzeska Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 00:06

                    Najlepiej to w ogole nie brac!
                    • robak.rawback Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 00:54
                      ja wiem ze najlepiej nie brac, ale co w zamian? raczej nic.
                      a jak z antykoncepcja dla facetow?
                      • lee.loo Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 01:02
                        no jak to co? szklanka wody zamiast :)
                        Ale wtedy kto bedzie na nasza emeryture robił ;)
                    • hooanita Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 08:19
                      natalia.brzeska napisała:

                      >
                      > Najlepiej to w ogole nie brac!


                      Ty nie musisz bo tobie i tak nie potrzebne. Uha ha itd...


                      (Hooanita w opozycji)
                      • tuti Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 08:46
                        natomiast ty hoanita chyba podwojna dawke powinnas, na wstrzymanie tez.


                        (opozycja i samoobrona)
                      • natalia.brzeska Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 10:26
                        hooanita napisała:

                        > natalia.brzeska napisała:
                        >
                        > >
                        > > Najlepiej to w ogole nie brac!
                        >
                        >
                        > Ty nie musisz bo tobie i tak nie potrzebne. Uha ha itd...
                        >
                        >
                        > (Hooanita w opozycji)
                        >


                        Na razie o dziecko sie nie staramy, wiec antykoncepcja jak najbardziej
                        wskazana. Jednak jest wiele innych metod. Nie musze faszerowac sie tym g...
                        Sama bralam dosyc dlugo pigulki, na "odwyku" jestem dopiero trzeci miesiac i
                        widze OGROMNA roznice!

                        PS. W Boots durexy sa obecnie BOGOF ;-))
                        Choc i tak TROJANs sa najlepsze.


                        PS2. Hoenito, zamiast zajmowac sie antykoncepcja i innych ludzi zyciem
                        seksualnym moze najpierw poczytaj slownik ortograficzny...

                        • chihiro2 Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 11:56
                          Natalia, a jaka poprawe zauwazylas "na odwyku" (albo raczej "po odwyku")? Ja
                          biore tabletki od jakichs 8 lat i nie widze, zebym je zle tolerowala.
                          Wyprobowalam w sumie chyba 3 rodzaje, kazde mi sluzyly, teraz od paru lat biore
                          Marvelon i chyba jest ok (tzn. na nic sie nie skarze). Nie wiem, co mogloby byc
                          lepiej, gdybym ich nie brala. Moze mi cos podpowiesz?
                          • natalia.brzeska Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 12:22
                            Ja bralam Harmonet, wczesniej Marvelon.
                            Podczas brania obu czulam sie rewelacyjnie. Potem mialam ok roczna przerwe i
                            wrocilam do Harmonetu i czulam sie fatalnie - hustawki nastroju, stany
                            depresyjne, wzrost wagi, spadek libido, ciagle zmeczenie...

                            Od razu po odstawieniu wszystko wrocilo do normy. Czuje sie rewelacyjnie.
                            Sporo sie naczytalam o tabletkach, gdyz na poczatku nie laczylam tych
                            wszystkich objawow z nimi, a jednak...

                            Niezaleznie od tego, czy sie dobrze czujemy czy nie - to sa hormony i jesli ich
                            ze wzgledow zdrowotnych nie potrzebujemy, to po co je w ogole brac?
                            Sa rozne inne metody antykoncepcji, rownie skuteczne.
                            • chihiro2 Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 12:38
                              Hmm... hustawki nastroju czasem tez mam, ale mialam zawsze, nawet jako dziecko
                              (taki mam kaprysny charakter), ale moze jakbym nie brala byloby lepiej? Stany
                              depresyjne mam czasem jak sobie uswiadamiam, jaka mam beznadziejna prace, i w
                              ogole co roku w okolicach moich urodzin (ale zaczelam aktywnie szukac innej
                              pracy i juz jest troche lepiej ze mna). Zmeczona jestem, fakt, ale spie ok. 6
                              godzin, a to dla mnie o co najmniej dwie godziny za malo i w tym upatruje
                              przyczyny (poza tym siedze 7-8h przed kompem, a to meczy i nuzy). Spadek
                              libido... hmm... tak, ale po ponad osmiu latach regularnego seksu z tym samym
                              partnerem nie mam juz potrzeby kochac sie po 2-3 razy dziennie, jak przez
                              pierwsze 4 lata... To chyba normalne.

                              A co bys proponowala zamiast pigulek? Nie chce miec zadnej wkladki (boje sie
                              jakos, ze bedzie ja czuc, i w ogole to cialo obce), nie chce uzywac
                              prezerwatyw, no i poza tym jestem otwarta. masz jakies pomysly?
                            • lee.loo Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 13:03
                              natalia.brzeska napisała:

                              > Ja bralam Harmonet, wczesniej Marvelon.
                              > Podczas brania obu czulam sie rewelacyjnie. Potem mialam ok roczna przerwe i
                              > wrocilam do Harmonetu i czulam sie fatalnie - hustawki nastroju, stany
                              > depresyjne, wzrost wagi, spadek libido, ciagle zmeczenie...

                              dodam jeszcze,ze oprócz dużych wahań nastroju (od depresji głębokości Rowu
                              Mariańskiego do megaeuforii), spadku libido i etc. pojawiły się poważne
                              problemy gastryczne (jade na lekkach i co pół roku gastroskopia) oraz kłopoty z
                              krążeniem.

                              > Od razu po odstawieniu wszystko wrocilo do normy. Czuje sie rewelacyjnie.
                              > Sporo sie naczytalam o tabletkach, gdyz na poczatku nie laczylam tych
                              > wszystkich objawow z nimi, a jednak...

                              Piułki brałam przez ok.3 lata (przerobiłam cilest,harmonet,mercilon,logest) od
                              kwietnia zeszłego roku jestem na pigułkowym "detoxie" i choć przez pierwsze 2-3
                              miesiące po odstawieniu czułam się super to po około pół roku (paź-list)
                              dyskomfort znowu powrócił. Tak jakby organizm potrzebował pigułek (problemy ze
                              skórą, wahania nastroju, kłopoty z żołądkowe, permenentnie zimne nogi i ręce)
                              Teraz juz fajnie (ale do gastrologa nadal regularnie chodze).

                              Chichiro, a może dowiedz się o ten implant co go teraz Azbestowa testuje?
                              ja kiedys myślałam nad plastrami,ale jak kolżeanka od nich dostała zapalenia
                              żył to sie wystraszyłam i poprzestaliśmy tylko na prezerwatywach.
                              z reszta tak sobie myślę ,ze pigułki,plastry czy implanon to chyba jeden czort,
                              we wszzystkich są hormony i każdy organizm będzie reagował indywidualnie
                              (inaczej). Jednemu nic nie jest, drugiemu pomaga (ładniejsza cera) a jeszcze
                              inny lata do gastrologa :)
                              • chihiro2 Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 13:16
                                Hmm... nie wiem, czy chcialabym miec implant - to tez jakies cialo obce.
                                Hormony doustnie moge brac, ale miec cos wszczepione na dluzszy czas... nie
                                wiem. Musze zapytac azbestowe stringi, co o tym sadzi (jak to smiesznie brzmi z
                                tym nickiem!).
                                Tak naprawde to trudno mi stwierdzic, czy moje wahania nastroju, spadek libido,
                                problemy gastryczne (tez miewam czasem - po duzej ilosci nabialu i tlustym,
                                ciezkim jedzeniu - ale to normalne) sa od pigulek czy nie. Bo takie "problemy"
                                moga miec wszelakie rpzyczyny (m.in. te, ktore wymienilam w poprzednim poscie).
                                A nie wiem, czy trafilabym na rozsadnego lekarza, ktory wzialby moje
                                watpliwosci powaznie i fachowo mi cos doradzil (no bo wlasnie wszystko to na co
                                ewentualnie moglabym sie skarzyc da sie zrzucic na czynniki inne niz pigulki).
                                No i biore te pigulki juz tak dlugo, ze to tez utrudnia postawienie diagnozy...
                                • natalia.brzeska Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 13:53

                                  Ja przez rok czulam sie tak fatalnie i szukalam roznych powodow. Dopiero po
                                  przeczytaniu wielu artykulow i rozmowie z gin. endokrynologiem doszlysmy do
                                  wniosku, ze to pigulki. Po co mam brac hormony skoro moj organizm ich nie
                                  potrzebuje?

                                  Mowie Wam, juz w tydzien po odstawieniu nie mialam zadnych z wczesniej
                                  opisanych objawow. Wczesniej byla histeria, ryk, depresja, 3 minuty pozniej
                                  wielka radosc, potem znowu placz, depresja itd. Teraz jestem
                                  ciagle "wyluzowana", wesola. Od razu zrobilam sie "lzejsza".

                                  Teraz zaczely wyskakiwac mi pryszcze, ale Tormentiol na szczescie sobie z nimi
                                  radzi ;-)

                                  A co zamiast tabletek? Niestety pozostaje prezerwatywa, ale teraz jest ich tyle
                                  roznych rodzajow, ze w ostatecznosci moze byc. To nie to co kiedys, ze
                                  zakladalo sie gume o grubosci 3mmm ;-)

                                  Mozna tez bawic sie w dni plodne i nieplodne i uzywac prezerwatywy tylko w
                                  plodne. Ale to tylko przy bardzo regularnych okresach. Ja jedynie 4 dni przed
                                  okresem czuje sie na tyle nieplodna ;-)) ze pozwole sobie na seks bez
                                  zabezpieczenia.
                                  • chihiro2 Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 14:00
                                    Tzn. uwazasz (uwazacie - z lekarzem), ze to generalnie wina hormonow, wiec
                                    pozstaja metody niehormonalne?

                                    Ja az takich problemow nie mam, w ogole problemow nie mam, a te co mam moge
                                    latwo zwalic na inne czynniki, ktore - moim zdaniem - ponosza w 99% wine za
                                    moje "stany". I generalnie czuje sie dobrze.

                                    Prezerwatyw w zyciu bym nie chciala uzywac (moj ukochany tez nie). Raz w zyciu
                                    sprobowalismy i powiedzielismy sobie, ze nigdy wiecej. Nie cierpie tego (ale w
                                    szczegoly wdawac sie nie bede...). Moze minipigulka bylaby lepsza od normalnych
                                    pigulek, ale nie chce sie stresowac tym, zeby wziac ja co do godziny i martwic,
                                    zeby zawsze byla skuteczna.
                                  • lee.loo Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 14:08
                                    >A co zamiast tabletek? Niestety pozostaje prezerwatywa(...)

                                    Natalia a może te lateksowe majtki ? :)

                                    Natomiast dla zdeterminowanych osób z "przychówkiem" dobrym rozwiązaniem jest
                                    wazektomia.chyba.
                                  • princessjobaggy Natalia 02.02.06, 23:28
                                    natalia.brzeska napisała:

                                    > Teraz zaczely wyskakiwac mi pryszcze, ale Tormentiol na szczescie sobie z
                                    nimi radzi ;-)

                                    Natalia, czy wspomniany Tormentiol mozna kupic w Anglii? Ma on postac masci czy
                                    jest w plynie? Smaruje sie cala twarz czy stosuje sie miejscowo? Aaa, zreszta
                                    zaraz z ciekawosci wrzuce sobie go na Google.

                                    Odkad zaczelam chodzic do pracy moja cera zaczyna strajkowac. Regularnie
                                    pojawiaja sie pojedyncze, ale bolesne pryszcze na linii zuchwy. Utrzymuje sie
                                    to od 4 tygodni i troche panikuje, poniewaz przez wiele lat mialam spore
                                    problemy z cera. Nie chcialabym, zeby to powrocilo. Tym bardziej, ze bardzo sie
                                    wymeczylam i chociaz 'na starosc' chcialabym miec swiety spokoj. Podejrzewam,
                                    ze to reakcja na zmiane trybu zycia, picie sporej ilosci kawy, codzienny
                                    makijaz, klimatyzowane pomieszczenia. Czy ja kiedykolwiek sie od tego uwolnie?
                                    • robak.rawback Re: Natalia 03.02.06, 00:19
                                      a mialas te problemy z cera tak sama z siebie czy po jakis tabletkach
                                      hormonalnych?
                                      bo mnie kiedys same z siebie zaczely wyskakiwac, pobralam troche hormonow i mi
                                      przeszlo
                                      • tuti Re: Natalia 03.02.06, 08:49

                                      • princessjobaggy Re: Natalia 03.02.06, 21:35
                                        robak.rawback napisała:

                                        > a mialas te problemy z cera tak sama z siebie czy po jakis tabletkach
                                        > hormonalnych?
                                        > bo mnie kiedys same z siebie zaczely wyskakiwac, pobralam troche hormonow i
                                        mi przeszlo

                                        Problemy z cera zaczely sie u mnie w wieku dojrzewania. Hormony bralam kilka
                                        lat temu. Ogolnie pomogly, ale po kilku latach od odstawienia znowu niezbyt
                                        ciekawie zaczelo sie z moja twarza dziac. Tym razem jednak leczylam ja u
                                        dermatologa (antybiotyki, 'kwasy', regularna mikrodermabrazja) i tez pomoglo.

                                        Niestety moja cera ma to do siebie, ze rozowawy slad nawet po pojedynczym
                                        wyprysku dlugo nie chce zejsc. Jak sie tych wypryskow pojawi kilka - wiadomo,
                                        nie wyglada to perfekcyjnie. Ale chyba musze sie pogodzic z faktem, ze
                                        doskonalej cery chyba juz nigdy miec nie bede :(
                                        • robak.rawback Re: Natalia 05.02.06, 01:15
                                          ja bralam diane35 na syfki i krostki i mi w sumie pomoglo. znaczy nie
                                          zlikwidowalo wszystkiego ale duza czesc. czasem nie mam nic a czasem mi
                                          wyskakuje cos.
                                          chcialabym cos jeszcze pobrac zeby mi zlikwidowalo te niedobitki ale troche sie
                                          boje tych hormonow bo mialam troche nieprzyjemnych side effects i wystraszona
                                          skonczylam z tabletkami.
                                • lee.loo Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 14:00
                                  skoro nie zauważasz w swoim organizmie niepokojących zmian i w czasie brania
                                  pigułek czujesz się dobrze to nie ma co szukac dziury w całym i każdy ból
                                  brzucha czy zmianę nstroju "zwalać" na tabletkę. Szczęściara jesteś i tyle :)
                                  I choc na 100% nie powiem Ci,ze to tabletki były przyczyną moich dolegliwości
                                  (może był to zbieg okoliczności), to po ich odstawieniu czuję się zdecydowanie
                                  lepiej.
                • hopplik Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 10:14
                  mnie się wydaje,że tą super opiekę i podejście lekarzy w pl to pamiętacie z
                  wizyt w prywatnych, sprawdzonych gabinetach ;)
                  zdarzają się gin., którzy młodym dziewczynom w pl nie chcą nawet recepty
                  wypisać
                  w uk odwrotnie, duża swoboda
                  nie wiadomo co lepsze

                  jeśli chodzi o pigułki to metoda prób i błędów jest chyba jedyną możliwą.
                  dostaje swoje od lek. endokrynologa, taki mi się wydał odp. ekspertem
                  poinformował mnie, ze nawet badania poziomu hormonów mogą spowodować niezbyt
                  trafny dobór, bo samopoczucie od wielu czynników zależy
                  lekarze maja po prostu swoje przekonania i tym się kierują najczęściej

                • lillap Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 10:26
                  wiesz moze sproboj udac sie do swojego GP. Jak bylam na pierwszej wizycie
                  (prosisz w recepcji o wizyte w family planning clinic tyle ze idziesz w
                  przychodni do swojego lekarza) to dostalam po dosc dokladnym wywiadzie tabletki
                  na 3 m-ce tylko, aby zobaczyc jak sie czuje etc. Po 3 m-cach kontrola, wywiad i
                  po tabletkach czuje sie ok, wiec dostalam recepte na 6 m-cy i po potem znow
                  kontrola itd.. Na poczatku zalecano mi tez raczej wkladke, bo tabletki jednak
                  maja wiecej skutkow ubocznych..
                  Na kontroli mierza cisnienie, warza, moge sie wtedy wypytac o o chce, itp.. W
                  PL to dostalam recepte na tabletki Cerazette , po urodzeniu synka, bez badan
                  zadnych, ale w ogole mi nie odpowiadaly.
                  Moja GP bada ginekologicznie, robi swab testy i bada piersi, gdy jest potrzeba,
                  i dostalam tez skierowanie do breast clinic by sie upewnic ze wszytko jets ok.
                  Mysle, ze lepszy adres to jednak GP niz family planic clinic, gdyz lekarz ma
                  historie pacjenta i wiecej czasu na rozmowe z nim.
                  Ale moze moja GP-ska to wyjatek, :)
                  Pzdr
                  • malwes Re: A zmiana tabletek? 02.02.06, 11:21
                    Dziewczyny - w Polsce przed doborem tabletek też się z reguły badań
                    hormonalnych nie robi bo one faktycznie niewiele powiedzą. Lekarze uważają, że
                    zmiast tego należy:
                    - określić fenotyp kobiety, pozwalający nam wnioskować o jej typie hormonalnym
                    - przeprowadzić pełne badanie ginekologiczne wraz z badaniem sutków i
                    pobraniem cytologii
                    - zmierzyć ciśnienie tętnicze krwi
                    - ocenić na podstawie badań laboratoryjnych funkcjonowanie układu krzepnięcia
                    i wątroby
                    - ocenić poziom cholesterolu wraz z jego frakcjami.

                    I te badania zwykle w Polsce robią. Przy doborze tabletek po ciąży sprawdzają
                    też często hormony tarczycy. A propos postu o problemach z doborem tabletek po
                    ciąży - ja i wiele moich koleżanek ma ten problem. Zmienia się jednak układ
                    hormonalny i te co pasowały przedtem przestają a kolejne też się źle znosi. Ja
                    właśnie dobieram i dobieram - i stąd ten wątek. Bo jak nie zakończę, to
                    chciałabym wiedzieć co mnie czeka w UK.

                    Inna rzecz, że ja państwowej służby zdrowia nie odwiedzałam od chyba 15 lat.
                    Teraz w Polsce bardzo popularne jest wykupywanie prywatnej opieki medycznej dla
                    pracowników przez firmy albo możliwość dokupienia pakietów rodzinnych za
                    naprawdę niewielkie pieniądze. Duże centra medyczne z tego żyją - bo jedna
                    firma to "z góry" od kilku do kilku tysięcy abonementów miesięcznie niezależnie
                    od tego, czy ktoś faktycznie na wizytę przyjdzie. Ale z kolei jak wykupi to
                    może wszystko: badania krwi, hormonów, EKG, EEG, USG, mammografia, cuda-nie-
                    widy...
                    Ale też prawdą jest, że duża część ginekologów i endokrynologów przy wizycie
                    często bada pacjentce piersi i nawet młode dziewczyny raz na rok, dwa lata są
                    kierowane na USG.
                    No i tak...
                    A może ktoś korzysta właśnie z takiej opieki firmowej w UK i powie nam jak to
                    tam działa?
                • reginan120 Re: A zmiana tabletek? 06.02.06, 00:05
                  sorry ale mam zupelnie odmienne zdanie. Nie mam dzis sil na czytanie reszty komentarzy ale tu musze odpisac. Fakt, nie zajma sie toba dokladnie nawet w Family Planning Clinic jesli na terenie Anglii nie masz swojego lekarza (GP). Kazdy wyrywkowo moze tu wziac tabletki, ostatnio tak zreszta zarejestrowalam znajoma, ktora tu przez tydzien byla. Ale jesli ich nie tolerujesz, to powinnas to do GP zglosic. I wcale nie uwazam ze sprawa z badaniami tak wyglada. Przeszlam tu cala ciaze i porod, Moze nie bylo nadzwyczajnie milo ale narzekac nie moge i generalnie nie mam nic do zarzucenia. Ale nie o tym.
                  Podam ci przyklad:
                  Badania cytologi sa w tym kraju obowiazkowe bodajze co 2 lata. Minal mi ten termin i dostalam list od GP zebym koniecznie umowila sie na powtorzenie badania. Olalam to, zawsze to badanie nieprzyjemne dla mnie bylo. Po dwoch tygodniach dostalam kolejny list, ze jesli nie chce do tego badania podejsc to zebym im to na pismie oswiadczyla, bo brak odp uznaja za to. ze nie mieszkam juz pod tym adresem i nalezy mnie skreslic z listy pacjentow GP.
                  Mam tysiace takich przykladow, aj zreszta...
    • kasia799 Re: Antykoncepcja w UK 02.02.06, 17:38
      Ja wlasnie po ciazy mialam problemy z tabletkami.
      Poki karmilam, bralam Micronor (mini pigulka), potem przestawilam sie na
      Microgynon. I te tabletki mi nie sluzyly.
      Z poczatku sie troche gorzej czulam, mialam mdlosci, potem doszly bole glowy.
      Przeczekalam ok 3 m-ce (bo ok tyle czasu organizm potrzebuje by sie do nowych
      tabletek przyzwyczaic i w tym czasie takie objawy mozna zaobserwowac).
      W family pl. lekarz przeprowadzila ze mna wywiad i dostalam znowu mini pigulke.
      Moje bole glowy byly podobno reakcja na 2 hormony, ktorych nie tolerowalam,
      wiec ten typ tabletek od razu zostal odrzucony.
      Teraz wszystko wrocilo do normy.
    • hopplik Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 09:55
      czasami krostki nie mają związku ze zmianami hormonalnymi, ale z brakiem
      pewnych składników w org., czy też z niewystarczającym usuwaniem produktów
      metabolizmu,

      w pierwszym wypadku można doustnie przyjmować pewne suplementy diety,
      zauważyłam, że świetnie na cerę, nawet na zmarszczki, działają kwasy omega, w
      pl jest taki preparat w kapsułkach, wyciąg z oleju lnianego Linomag, niedrogi i
      po 1 opakowaniu można już zauważyć efekty, warto go sobie zakupić przy okazji
      wizyty w kraju, cena jest b. korzystna ok. 10 pln
      są też inne specjalnie skomponowane, znacznie droższe

      w drugim regularne picie zielonej herbaty i wody mineralnej pomaga,
      ja się staram, ale mam słabość do kawy z mlekiem i to destrukcyjnie wpływa na
      cerę

      w przypadku znacznych zmian można u dermatologa autoszczepionkę zrobić,
      widziałam efekt takiej kuracji - rewelacja

      pozostają jeszcze pillingi i zabiegi u lek. kosmetologa,
      • robak.rawback Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 13:10
        powiedz cos wiecej o tej autoszczepionce? ona jest na wypryski i krostki? w
        polsce to robia? planuje wszystkich lekarzy obeleciec na miejscu przed wyjazdem
        • hopplik Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 13:25
          koleżanka miała robioną
          całą buzię pokrywały jej krostki, często bolesne - głębiej pod skórą, maści nie
          pomagały, antybiotyki też
          lekarz dermatolog pobrał zawartość jednej z krostek i w labolatorium wyhodowano
          autoszczepionkę, doustną chyba
          przez dwa tyg. przyjmowała tą kurację,
          w ciągu miesiąca wszystko znikło
          nie miała też więcej nawrotów, choć wcześniej zwykle fatalnie wyglądała
          o ile dobrze pamiętam to leczenie ok. 1 000 pln kosztowało (z wizytami u
          dermatologa w prywatnym gabinecie)
      • liley11 Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 13:19
        Temat akurat na czasie! Wlasnie doszlam do takiego punktu w zyiu, gdzie
        stwierdzilam, ze jestem kompletnie zdegustowana, znuzona i tabletkami
        antykoncepcyjnymi. Po prostu mam ich dosyc! Po kilku latach brania najpierw
        Cilestu (okropne swinstwo, ktore wysusza tam w srodku kompletnie, obniza
        libido, powoduje migreny, co za tym idzie - frustracja i klotnie z
        partnerem...fujj), przestawilam sie na Minulet (Femoden to samo tylko inna
        firma farmaceutyczna) i poczatkowo bylam zachwycona.....ale po paru latach
        znowu zauwazam te same objawy...wrrr mimo, ze robilam przerwy, po pol roku
        brania, po roku brania. I albo organizm sie buntuje, przyzwyczaja,...albo nie
        wiem co. W kazdym badz razie z niecierpliwoscia poczekalam do
        skonczenia "listka" i teraz jade na niczym...za to organizm wraca do normy. I
        teraz lecimy na chybil trafil... mimo to szukam jakiegos odpowiedniego srodka
        antykoncepcyjnego. Nie chce juz brac tabletek.
        • gugitsa Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 13:55
          no wlasnie... a plastry?
          • asica74 Re: Antykoncepcja w UK 04.02.06, 14:17
            > no wlasnie... a plasty?

            Po kilku fatalnych doscwiadczeniach z tabletkami, dalam sie skusic na plastry.
            I bylo jeszcze gorzej, niz ze wszystkimi tabletkami razem wzietymi:(. Okropnie
            spuchlam, szczegolnie w stopach, nastroj sie obnizyl do zastraszajacego
            poziomu. Poszlam wiec znow do mojej GP z pytaniem co mam z tym fantem zrobic.
            Odpowiedz jaka otrzymalam bylo: PRZETRZYMAC.

            Ale jak mozna przetrzymac okropny bol opuchnietych nog, rak, bol glowy, mysli
            samobojcze? Wiec plasty poszly w odstawke.

            Co ciekawe, szukajac jakiejkowliek odpowiedzi na te pytania, w zadnej
            literaturze, nie natknelam sie na efekty uboczne wywolane przez plasty. Owszem
            sa wzmianki, bardzo dwuznaczne, ale nikt nie udziela odpowiedzi, dlaczego tak
            sie dzieje.
        • kruczek1973 Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 14:34
          Dla tych co nie maja zaufania do obserwacji cyklu sa jeszcze dostepne na rynku
          tzw mechaniczne testery płodnosci. W Polsce popularniejszy jest Bioself a w
          Anglii w Bootsie zawsze widzialam Personę. MOze to jest jakas alternatywa...
          • robak.rawback Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 17:18
            za mocno sie w plastrach nie orientuje, ale na moj rozum, jesli maja takie same
            dzialanie to niestety bedzie to samo co tabletka. gdzies czytalam ze wlasnie
            plastry moga byc gorsze bo wchlaniaja sie w cos tam - chyba do krwi prosto czy
            jakos tak, a tabletka to przynajmniej jakos przetrawiona zostaje czy cos w tym
            stylu wiec nie jest tak grozna. ale nie wiem czy jakis glupot nie powtarzam za
            jakims pismem wiec tak tylko sobie gdybam.
            • malwes Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 17:38
              Liley,
              Jako alternatywę dla tabletek widzę:
              a) plastry, w Polsce dostępna jest Evra
              b) krążek dopochwowy Nuva Ring (w Polsce nie ma ale w UK może jest?)
              c) Implanon
              d) zastrzyki (np. Depo Provera)
              e) zmiana pigułek na inne
              Te wszystkie metody oparte są o hormony więc nie wiem, czy coś pomogą? Inna
              rzecz, że jest coś w teorii o zmienianiu tabletek co rok, dwa - wiele osób
              twierdzi, że nie ma tego efektu "pogarszania się samopoczucia". Znajduje się
              trzy rodzaje tabletek i kolejno się zmienia co pewien okres czasu. U jednej
              kobiety wystarczy raz na 3 lata, u innej co pół roku pojawiają się objawy
              pogorszenia samopoczucia.

              f) do wybory zostaje jeszcze wkładka
              g) ewentualnie prezerwarywy, inna chemia, NPR i pochodne (aparaty kontrolujące
              dzień cyklu itp).

              Evra i NuvaRing mają swoje strony internetowe. Spróbuj wrzucić w wyszukiwarkę.

              Ech, żyćko....
              • chihiro2 Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 17:45
                A moze ktos mi wytlumaczy, dlaczego w ogole pogorszenie samopoczucia pod
                wplywem pigulek jest takie powszechne? Czemu tak wiele kobiet stosujacych te
                metode antykoncepcji sie na to skarzy? I dlaczego nastepuje spadek libido? Co
                te dodatkowe hormony powoduja?
                Moze Forma cos wie? - jest jedyna forumka, o ktorej wiem, ze jest lekarzem
                (hmm...ale nie wiem, jakiej specjalnosci...).
                • princessjobaggy Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 21:42
                  chihiro2 napisała:

                  > A moze ktos mi wytlumaczy, dlaczego w ogole pogorszenie samopoczucia pod
                  > wplywem pigulek jest takie powszechne? Czemu tak wiele kobiet stosujacych te
                  > metode antykoncepcji sie na to skarzy? I dlaczego nastepuje spadek libido? Co
                  > te dodatkowe hormony powoduja?


                  Jedna z przyczyn pogarszania sie samopoczucia jest zatrzymywanie wody w
                  organizmie. Powoduje to lekki obrzek mozgu (jakos strasznie to brzmi jak to
                  teraz czytam), a co za tym idzie - rozdraznienie i ogolny spadek nastroju.

                  Co do spadku libido, przyczyna jest spadek poziomu testosteronu, ktory jak
                  wiadomo za poped plciowy (coz za wspanialy, techniczy termin;) odpowiada.
                  • natalia.brzeska Tormentiol 04.02.06, 13:53

                    Do kupienia w aptece w Polsce. Jest to masc w tubce i brazowym kolorze i smaku
                    takich tradycyjnych masci aptecznych robionych na zamowienie. Tubka kosztuje ok
                    3-5 zl (zalezy od apteki).

                    Ja mam krosty jak nie biore tabletek przed okresem na brodzie i czole i czasami
                    takie drobne na czole. Jak tylko czuje ze cos zaczyna mi sie robic (jeszcze
                    zanim krostka wyskoczy) smaruje gruba wartwa masci przed snem (no moze z
                    godzine przed, aby sie troche wchlonelo). Czolo smaruje tak co 3 dni
                    profilaktycznie :-) Trzeba zalozyc jakas stara poszewke na poduszke bo sie
                    troche brudzi. Ale masc jest baaardzo !!!! skuteczna. Nie mam obecnie zadnych
                    krost, czolo jest gladziutkie.
                    • malwes Re: Tormentiol 04.02.06, 14:50
                      Natalia - pamiętaj tylko, że jest to kwas borowy (inna nazwa kwas borny ale to
                      jest nazwa nie-medyczna). Kwasu borowego nie wolno stosować u dzieci do lat
                      trzech. W Polsce od wielu lat Instytut Matki i Dziecka toczu bój z producentem
                      Tormentiolu. U małych dzieci potrafi uszkodzić nerki, spowodować wiele
                      powikłań.
                      Generalnie jest bardzo skuteczny ale musisz bardzo uważać, aby nie dostał się w
                      ręce kogoś poniżej 3go roku życia.
                      Pozdrawiam!
                      • princessjobaggy Re: Tormentiol 04.02.06, 18:13
                        malwes napisała:

                        > Natalia - pamiętaj tylko, że jest to kwas borowy. Kwasu borowego nie wolno
                        stosować u dzieci do lat
                        > trzech. W Polsce od wielu lat Instytut Matki i Dziecka toczu bój z
                        producentem Tormentiolu. U małych dzieci potrafi uszkodzić nerki, spowodować
                        wiele powikłań.

                        Malwes, dlaczego Instytut Matki i Dziecka toczy boj z producentem Tormentiolu?

                        BTW - Natalia z tego co wiem jest bezdzietna.
                        • malwes Re: Tormentiol 04.02.06, 19:51
                          Witaj,
                          Bo wg IMiDz powinno być to wszystko napisane na ulotce. Rozporządzenia Ministra
                          Zdtrowia mówi wyraźnie o zakazie stosowania konkretnego % kwasu borowego u
                          dzieci poniżej 3go roku życia...a oczywiście wiecie jakie jest prawo w Polsce -
                          nie wiadomo, do czego się to rozporządzenie odnosi bo Tormention to lek czy
                          środek kosmetyczny? I tak się spór toczy i toczy - w każdym razie IMIDz stara
                          się wszelkimi drogami apelować o niestosowanie Tormentolu i wszelkich innych
                          preparatów z kwasem borowym u dzieci. Zwłaszcza, że skuteczność tego kwasu jest
                          duża i wiele szpitali położniczych dodaje go do własnych maści recepturowych do
                          pup noworodków !!!!!
                          Ta sama zabawa z Aphtinem na pleśniawki, który może być stosowany od 11go roku
                          życia. Na ulotce nie ma ale jak zadzownisz do producenta to potwierdzi :(((
                          Nie wiem na jakiej zasadzie mamy to dziwne prawo (bezprawie?) w Polsce, które
                          dopuszcza takie cuda ale w każdym razie tak to tutaj wygląda.

                          Mnóstwo o tym jest na forum edziecko "Kosmetyki dziecięce" gdzie bardzo
                          sumieniie na prawie wszystkie posty odpowiada dr Ewa Kamińska z IMIDz.
                          Pozdrawiam.
                        • natalia.brzeska Re: Tormentiol 04.02.06, 19:57
                          princessjobaggy napisała:

                          > >
                          > BTW - Natalia z tego co wiem jest bezdzietna.


                          No własnie, o dzieciach jak na razie mi nic nie wiadomo ;-)

                  • chihiro2 Re: Antykoncepcja w UK 04.02.06, 18:09
                    Ale jesli to zatrzymywanie wody powoduje zly nastroj, to kazdy kto jadlby za
                    duzo soli, cierpialby na to! Nie przekonuje mnie ten argument, przykro mi.
                    • princessjobaggy Re: Antykoncepcja w UK 04.02.06, 18:16
                      chihiro2 napisała:

                      > Ale jesli to zatrzymywanie wody powoduje zly nastroj, to kazdy kto jadlby za
                      > duzo soli, cierpialby na to! Nie przekonuje mnie ten argument, przykro mi.

                      Hi, hi, no to straszne, ze Cie to nie przekonuje :/ W takim razie przeprowadz
                      swoje wlasne badania.

                      Zatrzymywanie wody w organizmie przy jedzeniu normalnych ilosci soli jest
                      slabsze niz przy braniu pigulek.
                      • chihiro2 Re: Antykoncepcja w UK 04.02.06, 22:03
                        Oczywiscie, przy normalnych ilosciach soli jest slabsze. Ale podczas, gdy norma
                        zalecana w Anglii to 6g na dobe, przecietny Anglik je ok. 18g - a to trzy razy
                        tyle i takiej ilosci nie mozna juz nazwac normalna. Poza tym wiele osob tu
                        naduzywa alkoholu i nie pije zalecanej duzej ilosci wody, a to dodatkowo wplywa
                        na zatrzymywanie wody. Mysle, ze efekt wtedy moze byc nawet silniejszy niz
                        zwykle branie pigulek.
                        • princessjobaggy Re: Antykoncepcja w UK 04.02.06, 22:10
                          chihiro2 napisała:

                          > Oczywiscie, przy normalnych ilosciach soli jest slabsze. Ale podczas, gdy
                          norma
                          >
                          > zalecana w Anglii to 6g na dobe, przecietny Anglik je ok. 18g - a to trzy
                          razy
                          > tyle i takiej ilosci nie mozna juz nazwac normalna. Poza tym wiele osob tu
                          > naduzywa alkoholu i nie pije zalecanej duzej ilosci wody, a to dodatkowo
                          wplywa
                          >
                          > na zatrzymywanie wody. Mysle, ze efekt wtedy moze byc nawet silniejszy niz
                          > zwykle branie pigulek.

                          Tak, oczywiscie masz racje z ta iloscia soli, a takze alkoholem. I tacy ludzie
                          na pewno dobrze sie nie czuja ;)

                          Czesto po pigulkach pojawiaja sie tzw. migrenowe bole glowy (ktore z
                          zatrzymywaniem wody nie maja nic wspolnego) i wiele innych nieprzyjemnych
                          objawow. Zatrzymanie wody w organizmie moze byc tylko jedna z wielu przyczyn
                          zlego nastroju. Nikt nie czuje sie dobrze z 2 dodakowymi kilogramami wody w
                          organizmie :( Niektorzy lekarze twierdza jednak, ze nie ma bezposredniego
                          dowodu na to, ze same pigulki powoduja spadek nastroju. Dla mnie jednak cos w
                          tym musi byc, poniewaz zbyt wiele kobiet na to sie uskarza.
              • liley11 Re: Antykoncepcja w UK 03.02.06, 18:25
                Dzieki za porady;) Na razie dojde do siebie, a jak mi przejdzie zlosc na
                pigulki, to pomysle co by tu wybrac? Albo moze nic?...:)
                • malwes Zatrzymywanie wody po pigułkach.... 04.02.06, 19:53
                  ....z tym podobno walczy preparat Yasmin firmy Shering. W UK jest chyba
                  dostępny pod tą samą nazwą. On zawiera hormon IV generacji: drospirenon.
                  Ale też uważany jest za dość niebezpieczny - ale na ile w tym prawdy to nie
                  wiem - założyłam kiedyś taki "medyczny" wątek ale niewiele osób się
                  wypowiedziało:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15080&w=34069950
                  • natalia.brzeska Yasmin 04.02.06, 19:57
                    O tych tabletkach było sporo właśnie na tym forum "Antykoncepcja" jak
                    i "Zdrowie kobiety".
                    Ponoć w wielu krajach został wycofany, gdyż były przypadki śmiertelne. Wraz z
                    usuwaniem wody z organizmu wypłukuje wiele niezbędnych minerałów...
                    • netimka Re: Yasmin 04.02.06, 22:09
                      natalia.brzeska napisała:

                      > O tych tabletkach było sporo właśnie na tym forum "Antykoncepcja" jak
                      > i "Zdrowie kobiety".
                      > Ponoć w wielu krajach został wycofany, gdyż były przypadki śmiertelne. Wraz z
                      > usuwaniem wody z organizmu wypłukuje wiele niezbędnych minerałów...
                      >
                      no to mnie teraz zaskoczylas tymi przypadkami smiertelnymi, bo ja je wlasnie
                      uzywam :-(((
                      • hopplik Re: Yasmin 04.02.06, 23:28
                        każdy lek ma jakieś wady, nie tylko tabletki antykoncepcyjne :(
                        np. taki paracetamol dostępny OTC może zrujnować całkowicie wątrobę

                        czytanie chyba każdej ulotki info z pigułek nasuwa wiele wątpilwości co do
                        sensu ich stosowania,
                        trzeba pamiętać,że firmy farmaceutyczne zobowiązane są do udzielenia tych
                        informacji ze względu na prawne uwarunkowania,
                        wcale nie oznacza to,że każdy narażony jest na komplikacje zdrowotne, chociaż
                        regularne badania powinny towarzyszyć takim lekom bezapelacyjnie

                        np. spędzam wiele godzin przed komputerem, w klimatyzowanym pomieszczeniu
                        popijając kawkę i jedząc podle, na dodatek stresuję się terminami w pracy i
                        trudnym szefem
                        moja biedna głowa chce mi coś powiedzieć i reaguje migrenowym bólem
                        ja sobie sprawę upraszczam i tłumaczę tabletką anty
                        a tu spacer i relaks by się przydał ;)

                        a testery dni płodnych, korzystałyście z takowych ?
                        • azbestowestringi chodzi ci o persone? 05.02.06, 09:56
                          prędzej bym do kasyna poszła zagrać :DDDD chyba mniejsze ryzyko.
                          chyba ze bym z nich miala korzystac, zeby ustalic kiedy moge potencjalnie zajsc
                          w ciaze , bedac tym "zajsciem" zainteresowana :DD
                          • kruczek1973 Re: chodzi ci o persone? 05.02.06, 13:42
                            My stosujemy NPR w wersji metody objawowo termicznej od czerca zeszlego roku.
                            Fakt-cyle mam regularne wiec to nie sprawia nam to wiekszego klopotu. I nie
                            mam zadnych z tych dolegliwosci o ktorych piszecie tutaj. Nie chce nikogo
                            przekonywac tylko to taki mój głos w sprawie że "można inaczej" i wcale nie
                            jest to "szklanka wody zamiast". Aha, dzieci jezcze nie mamy...Kiedys jak juz
                            bedziemy je mieli w ilości wystarczającej albo organizm zacznie szaleć mam
                            zamiar wspomagac sie własnie testerami.
                        • hopplik Re: Yasmin 05.02.06, 10:55
                          szkoda :(, chociaż można się tego było spodziewać bo zbyt popularne nie są
                  • hopplik Re: Jeanine 05.02.06, 12:35
                    malwes, kiedyś w sieci znalazłam wypowiedź chemika, który podważył większość
                    marketingowych sloganów producenta co do Jeanine :(
                    nie pomogło temu preparatowi na pewno też to,że był stosowany od 30 lat
                    (jeszcze w NRD) pod inną nazwą, czyli z nowością nic wspólnego nie ma
                    ten czas rozpadu, podobno też jest wątpliwym argumentem
                    no i stężenie hormonów - ciężki kaliber
                    spróbuję odnaleźć ten link
                    • hopplik Re: Jeanine jednak od 10 lat, nie 30 05.02.06, 12:50
                      mam link:
                      www.antykoncepcja.com.pl/JEANINE.htm
                      • malwes Re: Jeanine jednak od 10 lat, nie 30 05.02.06, 21:43
                        Hoppliku - czytałam to kiedyś. Hmmmm....nie jestem ani lekarzem ani farmaceutą
                        a trochę nie mam sumienia dręczyć mojej pani gin wyjaśnianiem tego typu
                        argumentów i kontr-argumentów :)))) (Hi, hi...ciekawe co by mi powiedzieli w
                        UK, GP albo w FPC jakbym tak poszła z takim wydrukiem strony i zapytała: A co
                        Pan/Pani myśli o tym...:))))))))) W Polsce to nawet jak nie ma dużo pacjentów
                        to i niektórzy chcą gadać!
                        Znajoma farmaceutka z kolei twierdzi, że ten Twój znajomy nie do końca ma rację.
                        Chodzi mi o te czasy półtrwania, itp. Ale ja się nie wypowiadam bo to nie moja
                        dziedzina. W każdym razie faktem jest, że Jeanine (Valette) nowością tak w
                        ogóle nie jest - i że przecież podobne dawki norgestimatu ma Cilest.
                        Natomiast na pewno "nowością" jest Yasmin z drospirenonem - on jest od niedawna
                        na wszystkich rynkach.

                        No cóż - żadna pigułka moim zdaniem nie jest dla organizmu obojętna. Jednak wg
                        mnie dla niektórych jest to najlepszy wybór antykoncepcyjny. Nie dla każdego,
                        to prawda. Generalnie powietrze nie jest czyste, woda skażona, żywność
                        modyfikowana....jednym słowem ŻYCIE SZKODZI :)))))
                        • hopplik Re: anty 06.02.06, 00:17
                          oj szkodzi ;)
                          ja się kiedyś zastanawiałam, co brać pod uwagę przy wyborze,
                          pomimo,że lekarz decyduje warto się orientować. na wszelki wypadek, gdyby na
                          jego decyzję wizyta przedstawiciela med. miała największy wpływ ;)
                          ta wypowiedź mi trochę wyklarowała sprawę jeśli chodzi o zawartość pigułek i
                          janiny nie dam sobie wcisnąć (pomijając nawet ten rozpad, co mi się głównie z
                          radioaktywnością kojarzy)
                          wątek b. przydatny, bo nad yasmin też rozmyślałam ostatnio. chociaż nie muszę
                          się waga zbytnio stresować :)
    • netimka Re: Antykoncepcja w UK 07.02.06, 14:10
      wiadomosci.onet.pl/1310261,242,kioskart.html
      • hopplik Re: Antykoncepcja w UK 07.02.06, 14:28
        w przypadkach braku zainteresowania podobno pomaga zmiana partnera na nowszy
        model ;)

        co do tycia, lekarz na pytanie o możliwy wzrost wagi szczerze się uśmiał i
        zapytał mnie jak taka mała tabletka może mi dyktować co mam jeść i ile ;)
        istnieje możliwość zwiększenia apetytu, ale nie oznacza to pochłaniania
        wszystkiego w zasięgu

        oprócz tego po osiągnięciu dojrzałości, wraz z wiekiem nastepuje wspomniany
        spadek metabolizmu, podobno średnio ok. 5% na każde 5 lat. trzeba by to wziąć
        pod uwagę i jeść odpowiednio mniej. nie wiem tylko jak to interpretować w
        przypadku długowiecznych kobiet ;)

        chemia chemią jest, jedynie z tym się zgadzam w 100%
        • liley11 Re: Antykoncepcja w UK 07.02.06, 15:00
          Hahahaa...
          Wymienic na mlodszy model..;)) Przez tydzien mieszkalam sam na sam ze
          szwagrem..;)) mlodszym o 5 lat od meza..;)) i sie smialam, ze wymienilam meza
          na nowszy model..:))) Niestety nie pomoglo to na przyswajalnosc bezszkodowa
          pigulek..:)) Pozostajemy dalej w dobrych stosunkach rodzinnych (Rodzinnych!).

          5% mniej jedzenia co piec lat....nie powiedzialabym tego o sobie haha..i widze
          duzy spadek potrzeby pochlaniania, na pewno wiekszy niz 5% w ciagu 5 lat, nie
          mowiac juz o 10 latach (to wyszloby jakies 75%).

          A przy okazji chcialabym poradzic dobry krem na pryszcze. HYdrokortyzon (w
          Polsce na recepte), tutaj ni wiem? Ale dzialaaaa lepiej o niebo od brudzacego
          tormentiolu (ktory to na mnie w ogole nie dzialal). Hydrokortyzon ma w sobie
          antybiotyk o ile pamietam i pewnie dlatego jest na recepte.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka