Dodaj do ulubionych

RyanAir - again:))))

28.02.08, 18:41
wlasnie zabuchowalam sobie bilet na czerwiec do Gdanska. Byl po 0,01
Euro. Z wszelkimi oplatami (1 walizka, zero ubezpieczenia) wyszlo na
koncu 54 Euro. Poniewaz jestem szlachetna to Wam o tym donosze
przypominajac ze im predzej sie buchuje, tym mniej sie placi. Nie
zebyscie sie znowu obudzili w czerwcu i zaczeli jeczec ze bilety
drogie!!!
Obserwuj wątek
    • gadupa Re: RyanAir - again:)))) 28.02.08, 19:00
      No to zaszalalas! hohoho az 54 jurosow.
      • ewa553 Re: RyanAir - again:)))) 28.02.08, 19:28
        a co se bede zalowac: zyje sie raz:))))
        • gadupa Re: RyanAir - again:)))) 28.02.08, 19:35
          W mysl tego motta zabuchowalem sierpien w Portugalii.
          • ewa553 Re: RyanAir - again:)))) 28.02.08, 19:50
            do jakiej miejscowosci lecisz? Ja bylam raz w czerwcu, bylo pieknie
            i strasznie juz goraco. Bedziesz sie w sierpniu smazyl. Koniecznie
            wypozycz choc na 3 dni auto, bo jest co zobaczyc.
            • gadupa Re: RyanAir - again:)))) 29.02.08, 13:55
              Oczywiscie okolica Faro. Po to sie leci zeby bylo cieplo. Auto bedzie wynajete
              na caly pobyt.
    • info-rw dlaczego zapłaciłaś 54 Euro jeżeli 28.02.08, 19:43
      kosztował 0,01 Euro?
      • ewa553 Re: dlaczego zapłaciłaś 54 Euro jeżeli 28.02.08, 19:48
        PAYMENT DETAILS

        *********0.02 EUR Total Fare

        ********19.98 EUR Taxes, Fees & Charges

        ********18.00 EUR Passenger Fee: BAG

        *********8.00 EUR Passenger Fee: Airport Check in

        *********8.00 EUR Passenger Fee: CC
        • info-rw no właśnie widzę total fare 0,02 28.02.08, 20:05
          total ist total, a może fatal?
          • schwarzerkater Re: no właśnie widzę total fare 0,02 28.02.08, 23:33
            A ja zaplacilam za szesc lotow (trzy w polowie marca i trzy na
            poczatku kwietnia) 154 €. Lece z Germanwings, a zabukowalam pod
            koniec stycznia.
            • iberia.pl Re: no właśnie widzę total fare 0,02 01.03.08, 14:33
              schwarzerkater napisała:

              > A ja zaplacilam za szesc lotow (trzy w polowie marca i trzy na
              > poczatku kwietnia) 154 €. Lece z Germanwings, a zabukowalam pod
              > koniec stycznia.

              na jakiej trasie jesli wolno spytac?
        • konrad-walenrod PAYMENT DETAILS 29.02.08, 10:14
          ewa553 napisała:

          > PAYMENT DETAILS
          >
          > *********0.02 EUR Total Fare
          >
          > ********19.98 EUR Taxes, Fees & Charges
          >
          > ********18.00 EUR Passenger Fee: BAG
          >
          > *********8.00 EUR Passenger Fee: Airport Check in
          >
          > *********8.00 EUR Passenger Fee: CC


          To się tu teraz w polskim forumie w dojczlandzie po angielskiemu gada????

          .
    • konrad-walenrod Biedny Mikołaj w grobie się kręci.... 29.02.08, 10:25
      ewa553 napisała:

      > wlasnie zabuchowalam sobie bilet na czerwiec do Gdanska.
      ----------------
    • ewa553 nigdy w zyciu! 29.02.08, 10:35
      zabuchowac nie jest zaksiegowac. Nie znam niestety polskiego
      odpowiednika buchowania, bo Mikolaj go tez nie uzywal:))) Natomiast
      krewni-i-znajomi z Polski uzywaja wylacznie bukowania. Tez jakby nie
      po polsku, prawda?
      • konrad-walenrod O Boże! O Boże coś Polskę..... 29.02.08, 10:56
        ewa553 napisała:

        > zabuchowac nie jest zaksiegowac. Nie znam niestety polskiego
        > odpowiednika buchowania, bo Mikolaj go tez nie uzywal:))) Natomiast
        > krewni-i-znajomi z Polski uzywaja wylacznie bukowania. Tez jakby nie po polsku, prawda?
        --------------------------

        O Boże! O Boże coś Polskę.....

        Polecam:

        Wielki słownik polsko-angielski

        Wiedza Powszechna

        Tom I

        strona 461

        II kolumna:

        księgować - vt imperf to enter (items) in the books; to book (items)

        księgowanie - sn book-keeping entries

        księgowość - book-keeping department

        księgowy - book-keeper



        • ewa553 koni, 29.02.08, 12:56
          zagladanie do slownika wymaga tez myslenia. Buchowac jest ksiegowac,
          ale tylko w ksiegowosci. Natomiast w biurach podrozy oznacza to inne
          slowo, ktorego po polsku nie znam.
          Slownikiem trzeba sie umiec poslugiwac i w gruncie rzeczy jest
          pomocny, jesli sie juz jezyk troche zna. Pamietam jak w pierwszych
          miesiacach mojego pobytu w Niemczech musialam zaplacic czynsz, czyli
          Miete, ale w slowniku znalazlam wytlumaczenie: czynsz=Zins. No wiec
          poszlam zaplacic Zins:)))) Na szczescie znalam juz nieco niemiecki,
          wiec szybko wyjasnilismy sprawe. Ale to kolejny przyklad na to, ze
          nie mozna sie slepo kierowac slownikiem. Wspomne jeszcze ten
          oslawiony przyklad jak sie ktos umowil na Hornie ulicy:))))
          • konrad-walenrod Ohne Buchhaltung kann keine Firma existieren 29.02.08, 14:31
            ewa553 napisała:

            > zagladanie do slownika wymaga tez myslenia. Buchowac jest ksiegowac,
            > ale tylko w ksiegowosci. Natomiast w biurach podrozy oznacza to inne slowo, ktorego po polsku nie znam.
            -------------------------
            • gadupa :)))) 29.02.08, 19:02
              he he ale jaja, tu sie wymondrzaja jak na jahrmarku, e nie, jak w piaskownicy!
              Coz za polot! :))
              Gratuluje wysoko rowzwinietej ynteligencji. Wyczuwam niewatpliwy wplyw Tuwima. :))))

              "Re: Ohne Buchhaltung kann keine Firma existieren"------Leider.
          • buka007 bukowac 01.03.08, 10:30
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2446639
            ewa553 napisała:

            > zagladanie do slownika wymaga tez myslenia. Buchowac jest
            ksiegowac,
            > ale tylko w ksiegowosci. Natomiast w biurach podrozy oznacza to
            inne
            > slowo, ktorego po polsku nie znam.
            • ewa553 Re: bukowac 01.03.08, 11:19
              ba! Ja pytalam o polskie slowo, a nie o amerykanizm:)))))
              "Polacy nie gesi i swoj jezyk maja" - powiedzial dawno temu naiwny
              czlowiek. W miedzyczasie Polacy tak jak i Niemcy tona w zwalach
              amerykanizmow.
              • konrad-walenrod Tak więc w Polse niepodległej nie ma “handlarzy” 01.03.08, 14:20
                ewa553 napisała:

                W miedzyczasie Polacy tak jak i Niemcy tona w zwalach amerykanizmow.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                W dawnej Polsce słowo “handlarz” nie było przekleństwem, ale za czasów komuny handlarzy uważano za wrogów Polski Ludowej.

                Tak więc w Polse niepodległej nie ma “handlarzy”, są “dealerzy samochodów”

                W Dojczlandzie jest odwrotnie:

                Tu są “Straßen drogendealer”!!!

                • fan.club Z określeniem "zabukować".... 01.03.08, 16:50
                  spotkałem się po raz pierwszy, oczywiście dawno temu, czytając
                  Melchiora Wańkowicza. Wprawdzie Wańkowicz to nie Wikipedia, ale
                  polszczyzną potrafił władać.
                  • konrad-walenrod Na gut! 01.03.08, 17:01
                    fan.club napisał:

                    > spotkałem się po raz pierwszy, oczywiście dawno temu, czytając
                    > Melchiora Wańkowicza. Wprawdzie Wańkowicz to nie Wikipedia, ale
                    > polszczyzną potrafił władać.
                    ----------------------------
                    • fan.club Wprawdzie polski Słownik Wyrazów Obcych 01.03.08, 17:20
                      aż roi się od terminów niemieckiego pochodzenia, ale w przypadku
                      bukowania pod uwagę należy wziąć także język angielski. Najlepiej
                      byłoby, gdyby Niemcy wraz z Anglikami ustalili, kto ma jajo, a kto
                      kurę.
                      • gadupa Ty jak zwykle nie na temat. 01.03.08, 17:31
                        Ty mozesz sobie lumpie sandalki zabukowac, bezrobotni siedza na garnku socjalu i
                        sam wiesz, jeden dzien na rozkaz socjalu nie meldujesz sie po jalmuzne i Sperre!
                        I zabki w sciane.
                        • fan.club Tutaj masz coś na temat: 01.03.08, 19:01
                          du alter Laberarsch!
                          • gadupa Re: Tutaj masz coś na temat: 01.03.08, 19:16
                            du blödes Arschgesicht.
                            • fan.club Nigdy bym nie podejrzewał, że znasz niemiecki. 01.03.08, 19:36
                              Może teraz dla odmiany jakieś normalne pełne zdanie po niemiecku?

                              • gadupa Duzo chlebka musisz jeszcze zjesc. 01.03.08, 19:43
                                Z takimi jak ty palantami tak jest zawsze. Pozniej stoi taka sierota na srodku
                                drogi z rodziabiona morda i sie dziwi.
                                • fan.club Re: Duzo chlebka musisz jeszcze zjesc. 02.03.08, 08:06
                                  Powiedz no, gadupa, kto i od kogo zerżnąłeś tą "rozdziabioną gębę"?
                                  Ty od artura, czy odwrotnie?
                                  • gadupa Re: Duzo chlebka musisz jeszcze zjesc. 03.03.08, 14:08
                                    Kto ci zerżnął kloake ze tak ja rodziabiasz?
      • iberia.pl Re: nigdy w zyciu! 01.03.08, 14:35
        ewa553 napisała:

        > zabuchowac nie jest zaksiegowac. Nie znam niestety polskiego
        > odpowiednika buchowania,

        rezerwowanie?
    • konrad-walenrod nie czytaj tego tekstu.... 29.02.08, 12:24
      ewa553 napisała:

      > wlasnie zabuchowalam sobie bilet na czerwiec do Gdanska.
      -------------------
    • ewa553 Re: RyanAir - again:)))) 01.03.08, 18:12
      pamietam jak w Warszawie poprosilam o jakas CeDe i zostalam
      pouczona, ze to SiDi:))) I nie wolnio mi bylo szukac Parkplatzu, bo
      uzywa sie staropolskieho slowa Parking.
      A ja wajgeruje sie gebrauchowac takie ausdruki!
      • konrad-walenrod A ja wajgeruje sie gebrauchowac takie ausdruki! 01.03.08, 18:23
        ewa553 napisała:


        > A ja wajgeruje sie gebrauchowac takie ausdruki!
        --------------------------
        • ewa553 Re: A ja wajgeruje sie gebrauchowac takie ausdruk 01.03.08, 18:26
          przestan powtarzac moje ausdruki bo nie moge tego lajdowac.
          • fan.club Pytanie do poliglotów: 03.03.08, 12:31
            jak będzie "ancug" po niemicku?
            • ewa553 Re: Pytanie do poliglotów: 03.03.08, 13:44
              hehe! Byl taki dowcip jak Gierek przeniosl sie do Warszawy. Poszedl
              kupic wlasnie anzug, a jak ekspedientka nie wiedziala co to jest, to
              wyjasnil: hose, westa i jake:)))) Dowcip o tyle glupi, ze Gierek byl
              zaglebiakiem, a nie Slazakiem.
              • jureek Re: Pytanie do poliglotów: 03.03.08, 14:15
                A ja znam to w wersji: szakiet, westa i galoty.
                Jura
                • fan.club Jak się wam żyje, towarzysze robotnicy? 03.03.08, 18:10
                  Jak się wam żyje, towarzysze? - zagadnął radosnie robotników Gierek.
                  Dobrze, towarzyszu sekretarzu! - wesoło odpowiedzieli robotnicy.

                  A galoty (kalhoty) to już język czeski.
                  Ahoj!
                  • gadupa Krzysiu 03.03.08, 18:41
                    Wiec trzymaj slipki dobrze dwoma raczkami, zeby ci ktos niechcacy na jelito nie
                    natepnal.
                  • ewa553 zarznales dowcip, fanie! 03.03.08, 20:10
                    jak wam sie zyje, towarzysze, ZAZARTOWAL tow.Gierek
                    dobrze, towarzyszu sekretarzu - ZAZARTOWALI robotnicy

                    drobna roznice wyczuwasz?
                    A galoty, to po slosku (slonsku). Mozliwe ze pochodzi z czeskiego.
                    • jureek Re: zarznales dowcip, fanie! 03.03.08, 20:22
                      ewa553 napisała:

                      > A galoty, to po slosku (slonsku). Mozliwe ze pochodzi z czeskiego.

                      Tak, to pochodzi z czeskiego "kalhoty". W Sląskim więcej takich czeskich wpływów
                      jest np. stróm - drzewo, wżdycky - zawsze.
                      Jura
                      • ewa553 Re: zarznales dowcip, fanie! 03.03.08, 20:27
                        to przenikanie jezykow "pogranicznych" to normalne, ale powiem Ci ze
                        strom na drzewo nigdy nie slyszalam. Moze sie inaczej wymawia?
                        Napisz fonetycznie.
                        • fan.club W sprawie zarżnięcia sądzę, że watpię, że.. 03.03.08, 20:33
                          zarżnąłem - Twoja wersja jest idiotensicher.

                          A haziel nie jest czeski, lecz wiedeński.
                        • jureek Re: zarznales dowcip, fanie! 03.03.08, 20:39
                          ewa553 napisała:

                          > to przenikanie jezykow "pogranicznych" to normalne, ale powiem Ci ze
                          > strom na drzewo nigdy nie slyszalam. Moze sie inaczej wymawia?
                          > Napisz fonetycznie.

                          Fonetycznie właśnie napisałem "stróm". To o z kreską wymawia się jako coś
                          pośredniego między "o" a "u", takie "u" bez zaokrąglania warg, jak w słowie
                          "pierón". Sląski dialekt dość różnorodny jest, koło Raciborza np. nie podróżuje
                          się, ani nie rajzuje, tylko cestuje. Ale ten stróm to akurat znam z innych
                          rejonów Sląska - powiat oleski.
                          Jura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka