jan.kran
15.09.03, 15:01
Poniewaz bardzo mnie interesuje sprawa Centrum Wypedzenia probowalam sie
przedrzec przez ten watek w nadziei dowiedzenia sie czegos nowego.
Dowiedzialam sie ciekawych rzeczy na temat Profesora Bartoszewskiego i
wysiadlam. Jezeli niektorzy dyskutanci maja takie pojecie o stosunkach polsko
niemieckich jak o zyciorysie Pana Bartoszewskiego to rezygnuje z dalszego
czytania tego watku. Po pierwsze Pan Profesor mowi znakomicie po niemiecku.
Albo ja nie mowie. Poniewaz ja swojej znajomosci jezyka niemieckiego jestem
dosc pewna wiec mysle, ze moje wrazenie na temat jak mowi Pan Profesor jest
dosc bliskie prawdy. Mowi z bardzo silnym polskim akcentem , ale swobodnie ,
blyskotliwie i inteligentnie.
Byl wielokrotnie gosciem w wielu niemieckich programach i to na wysokim
poziomie. Nie mialam wrazenia, zeby Jego wspoldyskutujacy potrzebowali
tlumacza. Byl gosciem u Biolka , ktory zapraszal Go dwukrotnie, a raz nawet
Bartoszewski byl JEDYNYM gosciem w Boulvard Bio. Takie wyroznienie bycia
jedynym gosciem u Biolka spotykalo zaproszonych niezwykle rzadko. Nie sadze
zeby Biolek , ktory mogl zaprosic niemalze kazdego (jego goscmi byli bardzo
znani ludzie w Niemczech np. Schroeder, Grass, a nawet Britney S. :-))))
zaprosil jakiegos niznanego profesorka z PL co dwoch slow po niemiecku nie
umial sklecic.
Bartoszewski pozy tym byl przesladowany przez Niemcow, UB i internowany w
stanie wojennym. Byl ministrem spraw zagranicznych Trzeciej RP, dostal medal
od rzadu Izraela i mysle, ze zanim ktos sobie nim wytrze buty powinien
pomyslec. Kran.