05.08.05, 21:16
Witam wszystkich!
Jestem poczatkujacym żeglarzem, czy ktoś może mi powiedziec co się dzieje na
jeziorze w czasie burzy.
Wiem, że się nie pływa, ale jeżeli nie zdążyłem spłynąc to co z wyładowaniami
(maszt)?
Jak spłynę i cumuję przy brzegu gdzie często są drzewa to jak się one mają do
masztu w temacie ściągania wyładowań.
Z góry dziękuję za wyjaśnienia
Ahoj
Obserwuj wątek
    • jurmak1 Re: burza 06.08.05, 10:14
      suchar5 napisał:

      > Witam wszystkich!
      > Jestem poczatkujacym żeglarzem, czy ktoś może mi powiedziec co się dzieje na
      > jeziorze w czasie burzy.

      www.zeglarstwo.3miasto.pl/piorun/piorun.html
      • suchar5 Re: burza 06.08.05, 17:37
        Dzięki Jurku, wiem już dużo wiecej
    • fima Brz przesady na sródlądziu, wiecej ginie od przewo 16.08.05, 23:24
      od przewodów nisko wiszących niż od piorunów.
      Prawdę mówiąc nie słyszałem dawno o takich, co "szlag" ich trafił na wodzie.
      Przywoływany artykuł mówi o rejonach odległych od nas.
      Parę lat temu "Yachting Monthly" omawiał przypadek niejakiego p. Hutchinsona na
      Bermudach. Po uderzeniu pioruna p. Hutchinson wybiegł na pokład i popełnił
      bład. Zaczął mianowicie wygrażać pięścią niebiosom. W tym momencie uderzył
      drugi piorun, który popalił całą elektronikę, jaką p. Hutchinson obficie
      wyposażył swój jacht.
      Tak więc należy zachowywać umiar i zdrowy rozsądek.
      • ignorant11 Re: Brz przesady na sródlądziu, wiecej ginie od p 18.08.05, 05:53
        fima napisała:

        > od przewodów nisko wiszących niż od piorunów.
        > Prawdę mówiąc nie słyszałem dawno o takich, co "szlag" ich trafił na wodzie.
        > Przywoływany artykuł mówi o rejonach odległych od nas.
        > Parę lat temu "Yachting Monthly" omawiał przypadek niejakiego p. Hutchinsona
        na
        >
        > Bermudach. Po uderzeniu pioruna p. Hutchinson wybiegł na pokład i popełnił
        > bład. Zaczął mianowicie wygrażać pięścią niebiosom. W tym momencie uderzył
        > drugi piorun, który popalił całą elektronikę, jaką p. Hutchinson obficie
        > wyposażył swój jacht.
        > Tak więc należy zachowywać umiar i zdrowy rozsądek.


        Sława!

        No jasne!

        I zapewne to wygrażanie najbardziej mu zaszkodziło:)))

        Ta sprawa zajmowalismy się na jednym z seminariów przygotowujacych do egzaminów
        na stj.

        Podobno nie sa znane żadne wypadki spowodowane piorunami.

        Natomiast te instalacje to jakies nierozsądne podnosznie zera potencjału ziemii
        na wysokośc topu masztu, więc prokowanie piorunów.


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka